Korabiewice sa dobrym schroniskiem, ludzie tam maja serce dla zwierzat, ale oczywiscie zawsze rak do pracy brakuje - przeciez tam tyle zwierzat.
Mam w Korabiewicach wirtualnie zaadoptowanego kotka Irokezika- zamierzam kiedys go odwiedzic ale to jak dziecie przyjdzie na swiat i podrosnie.
Aga- wspolczuje gimnazjum ;) toz dzieci w tym wieku to diably wcielone ;)