-
Posts
81006 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
312
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by elik
-
Tory... pociągi.... śmierć... Magik w hotelu. Dworek w schronisku
elik replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Sory że się wcinam, ale czegoś takiego na dogo jeszcze nie widziałam. DT, bdb DT prosi o psiaka, ale zamiast psa i podziękowania słyszy cierpkie słowa i nadal nic konkretnego. Na inne watki zaprasza się ludzi, a tu się ich zraża :shake: -
[quote name='halbina']...Odebrałam z przesyłki konduktorskiej trzecią dawkę surowicy, tym razem czeskiej. Ponieważ zasponsorowała ją Emilia, za co bardzo serdecznie dziękujemy, zapłacimy tylko za przesyłkę jakieś 30 zł. Dziękuję także Elżbiecie z Krakowa, która tak szybko wszystko zorganizowała! Miło mi było poznać kolejną wspaniałą osobę!...[/QUOTE] Cała przyjemność po mojej stronie :) A za transport tj. opłata za przesyłkę konduktorską 26 zł - taki jest cennik PKP za przyjęcie i przewiezienie przesyłki. Poniżej skan opłaty konduktorskiej [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-TfRFS3f-XVI/TlLBkTqXVcI/AAAAAAAADKY/2ytWCZV25bY/s576/op%2525C5%252582ata%252520za%252520przesy%2525C5%252582k%2525C4%252599%252520konduktorsk%2525C4%252585.jpg[/IMG]
-
[quote name='majqa']To prawda, że ta umowa to zbiór ogólników i sprawdza się, pewno na wielu frontach, póki coś nie przykuleje, jak np. w tym przypadku. Samo to, co pokolorowałam: "[B]Adoptujący [/B]zobowiązuje się do otoczenia psa [COLOR=red][I][B]rzetelną opieką, najlepszą, [U]jaką będzie w stanie mu zapewnić[/U][/B][/I][/COLOR], oraz do odpowiedzialnego postępowania względem niego, w tym:" - to sformułowanie z grupy [I]wytrych[/I]. Widzisz Maryś, ten pan właśnie zapewnia Misiowi rzetelną opiekę i wierzę, szczerze wierzę, że najlepszą, jaką będzie w stanie mu zapewnić...[/QUOTE] Kochane Cioteczki sorki, że dopiero teraz wpadam, ale obowiązków różnistych mam sporo. Teraz tez myślałam, że tylko wpadnę na watek, zobaczę jak wymieniacie poglądy i umknę do swoich obowiązków :) No cóż sprawa jest bardzo trudna i ma wiele aspektów. Najlepiej dla Misia byłoby go odebrać, ale jak ? Potwierdziły się moje obawy co do treści umowy. Tak jak już mówiłam, większość umów jakie czytałam na dogo, nie daje stu procentowej możliwości odbioru psa. Prawdę powiedziawszy to odebranie psa wbrew woli nowego opiekuna jest mało realne i to w każdym przypadku adopcji, nie tylko tu. Na pewno słyszałyście nieraz o tym jak trudno jest odebrać zwierzaka nawet maltretowanego przez właściciela. Ileż to trzeba zachodu. A tu ? Pan opiekuje się Misiem najlepiej jak umie i to jest fakt, ale to nie znaczy, że opiekuje się dobrze. Misiu ma pchły, ale przecież miał obrożę przeciwpchelną i muszę powiedzieć, że to po mojej ostatniej wizycie pan mu ja założył. Prosiłam, żeby mu ją kupił - wtedy miał dwa kleszcze, teraz "tylko" pchły. Misiu jest chudy, ale Misiu nie jest głodzony. Misiu pewnie codziennie jest karmiony, tyle tylko, że nieodpowiednio. Pan opiekuje się nim jak umie. [quote name='majqa']...Inna sprawa jednak jest taka, że to nie pan odpowiada za psa ale pani, bo z nią umowa jest podpisana. Owa [B]umowa jednak nie zabrania przecież trzymania psa na przeciw, u teścia.[/B] Czemu by nie? I znów mogę napisać, że ta pani odpowiada za psa... bla, bla, bla...[/QUOTE] I tu może byłaby furtka do odebrania Misia, bo ta pani, to nie żona syna, który mieszka naprzeciwko. Obaj synowie są rozwiedzeni :) Ta pani mieszka w innej miejscowości. W jakiej nie wiem, ale wiem, że w innej. Jeśli to pani była adoptującą a nie pan, to przekazanie psa innej osobie może być podstawą do odebrania Misia ? [quote name='Marycha35']Elu kochana powiedź proszę jak ta rozmowa wyglądała? Bo może to rzeczywiście kwestia edukacji Pana i będzie ok...to się nazywa racjonalizacja...:([/QUOTE] Jeśli chodzi o reformowalność pana, to marnie to widzę, choć obrożę kupił na moją prośbę. Ale kośćmi dalej karmi, chociaż mówiłam, że to nie jest odpowiednie pożywienie dla psa.
-
[quote name='majqa']... to, co budzi nasze niezadowolenie nie podpada pod sens angażowania w sprawę dowolnej fundacji/ organizacji (czyli w razie kłopotów z... wsparcie interwencyjne). Żadna ustawa nie zabrania karmienia kośćmi i zasiedlenia psa pchłami itd..., że tak to ujmę skrótem.[/QUOTE] Z tego właśnie powodu myślę, że to nie będzie takie łatwe. Myślę, że niestety w grę wchodzi tylko dobrowolne zrzeczenie się przez pana praw do Misia. Dobrze byłoby mieć kilka planów alternatywnych: gdyby tak, to.... a gdyby tak, to... Będzie to stąpanie po kruchym lodzie. Najgorsze co mogłoby się stać, to całkowita utrata możliwość kontaktu z Misiem :(
-
[quote name='majqa']Oj, dziękuję Elu... Któryż to już raz. ;) :loveu:[/QUOTE] Nic to :) Majguś powiedz czy macie jakiś plan jak to przeprowadzić ? Od wczoraj nie mogę o niczym innym myśleć, jak tylko o Misiu i jego sytuacji :( Rozbolała mnie głowa.
-
[quote name='majqa']...Trudno mi się odnieść do Twojej rady, czy nie dać, by jeszcze panu szansy...[/QUOTE] To nie była rada, to było raczej pytanie, czy nie... A pytałam, bo także biorę pod uwagę taką alternatywę i zastanawiam się jak będzie przebiegało to odebranie Misia. Obawiam się, że pan dobrowolnie go nie odda. Daj Boże, żebym się myliła. Wis a wis mieszka syn pana. Boję się żeby nie pogorszyć sytuacji Misia, gdy oni postawią na swoim. Nie znam treści umowy adopcyjnej, ale czytałam wiele propozycji w tym względzie na dogo i obawiam się, że na odebranie Misia prawnie są marne szanse. Umowy zazwyczaj nie precyzują sytuacji, która skutkowałaby odbiorem psa. Dla sądu nie ma domysłów, musi być jasno i konkretnie określone w jakiej sytuacji adoptujący ma obowiązek zwrócić psa. [quote name='majqa']...[COLOR=blue][I][B]A... za poświęcony czas i środki (choć tu przyłączam się do pytań Marysi). :loveu:[/B][/I][/COLOR][/QUOTE] Zdania nie zmieniam, też chcę mieć swój udział :)
-
Chyba winna Wam jestem uzupełnienie relacji. Faktycznie zdjęcia jakie wkleiłam na wątek pokazują Misia bardzo zasmuconego, ale mam też Misia uśmiechniętego. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-uhjDvs1WhW4/TlAGJRvA1zI/AAAAAAAADIc/tuSglPg-9DM/s720/PICT0024.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-MRyXvizHjuM/TlAEfZly0EI/AAAAAAAADHw/cXXu_bJYm9Q/s720/PICT0013.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-FwVJgqVQnag/TlALEpIu_4I/AAAAAAAADJo/qAfwa_buj4E/s720/PICT0053.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-_-yDWEBmmWw/TlALVtu-rTI/AAAAAAAADJ0/6KDzIFTh0Wk/s720/PICT0052.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OxGIObj1Q94/TlAKsKoLuKI/AAAAAAAADJc/ln62hN9rG-c/s720/PICT0048.JPG[/IMG] Teraz, jak jest karma, Misiu pewnie przybędzie na wadze. Zostawiłam panu swój nr telefonu i prosiłam, żeby zadzwonił jak karma będzie się kończyła. Zamierzam kupić dla niego następną karmę. Oczywiście będzie jak zdecydujecie, ale może dać panu jeszcze szansę ? Nie wyobrażam sobie, jak będzie wyglądał odbiór Misia. Podejrzewam, że pan nie będzie chciał go oddać :shake: Martwię sie zarówno o Misia, jak i o pana. Obaj są do siebie przywiązani :(
-
Tak, to że nie ucieka, to obecnie chyba jedyny pozytyw :( Obiecane zdjęcia [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-F109y1JsKz8/TlAE3NrZLZI/AAAAAAAADH8/FfVtqMfRrqM/s720/PICT0012.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-T5jj9oKJCZU/TlAEw4jD1EI/AAAAAAAADH4/VPCGpHsVeoE/s720/PICT0014.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-3fyQTT5Z8K8/TlAGJ7xjnFI/AAAAAAAADIg/PEZUPMF2CjU/s720/PICT0023.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-YJ1b0IJ7KxY/TlAGHB-1LFI/AAAAAAAADIY/RNjL6ahIAsk/s720/PICT0025.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5u4NZMDpJHc/TlAK_aZzk4I/AAAAAAAADJk/lWoh6HsNgxU/s720/PICT0049.JPG[/IMG]
-
Jestem Cioteczki. Wróciliśmy już koło 13-tej, ale byłam zajęta obiadem, swoimi psiurkami, a potem... No właśnie nie wiem co Wam powiedzieć :( Misiu na pewno ma lepiej niż miałby w schronisku, ale Misiu jest chudy i zapchlony. Pan o niego dba, ale nadal po swojemu. Misiu ma obróżkę przeciw kleszczom i pchłom, ale pomimo tego pcheł ma sporo. Spytałam pana czy przed założeniem lekko rozciągnął obróżkę, a pan powiedział, że nie. Wiem, że większość tanich obroży (ta którą miał pewnie do takich należy) trzeba rozciągnąć i dopiero wtedy zaczynają działać. Założyłam Misiowi obróżkę od Was. Pchły na pewno stracą zainteresowanie nim :) Misiu na pewno jest karmiony codziennie, tyle, że niewłaściwie. Pan nadal karmi go czym się da, a najczęściej kośćmi. Z dumą pokazywał mi woreczek z kośćmi. Znów powiedziałam, że kości to nie jest odpowiednie pożywienie dla psa. Można od czasu do czasu dać kość, ale odpowiednią i po karmie właściwej. Powiedział, że rąbie mu drobno i Misiu chętnie wcina :shake: Wcina, ale pożytku z tego nie ma wiele. Z tą adresówką to istny pech. Kupiłam Misiowi obrożę żeby do niej przynitować adresówkę. Mąż zabrał odpowiednie narządki żeby zrobić dziurki i... I okazało się, że obroża jest zbyt duża :( Albo Misiu był wtedy grubszy, albo ja zapamiętałam go inaczej. Wydawało mi się, że ma grubszą szyję. Pan obiecał, że poprosi syna lub synową żeby kupili odpowiednią obrożę i sam zamontuje adresówkę. Poprosiłam, żeby Misiu w ciągu dnia zawsze nosił obrożę i żeby mu ją na noc zdejmował. Obiecał, że tak zrobi. Tabletkę przeciw robalom przemyciłam w kawałku kiełbasy. Misiu oblizywał się i długo czekał na następny kęs. Zamiast kiełbasy dałam mu karmę. Bardzo chętnie jadł, najwyraźniej bardzo mu smakowała, albo był głodny. Zjadł z pięć podwójnych garści. Zrobiłam znowu kilka zdjęć, ale wrzucę je na wątek po powrocie ze spacerku z psiurkami. Jest i dobra wiadomość. Misiu już nie ucieka. Nawet jak wyjdzie poza ogrodzenie, to trzyma się blisko domu, czyli się zadomowił :)
-
[quote name='majqa']Wypocznij, wypocznij. Raz wtóry dziękuję Elu, że chcesz i że podopinałaś całość na wszystkie, a nie tylko ostatni guzik. :-)[/QUOTE] Oj tam, oj tam. Sie podejmie, to sie robi. Dzięki dobra kobieto za dobre słowa :p
-
[quote name='majqa']Ależ ulga!!! :-)[/QUOTE] A jaka dla mnie :p Lecę w kimonko. Jutro sesja zdjęciowa Misia :)
-
[quote name='Marycha35']Hi, hi, w przemianę Pana Najlepszego Sprzedawcy nie wierzę:) Ale kciukacze trzymam, Szorstusiu już za momentooo...:):):)[/QUOTE] Noooo przemiana, nie przemiana, ale adresówki SĄ. Jutro jedziemy do misia :multi: Jednak kupię mu obrożę, bo jeśli na miejscu okaże się, że Misiu jej nie ma, to pomimo tak długiego oczekiwania nadal będzie biegał bez adresówki - podejrzewam, że najbliższy sklep zoologiczny będzie dopiero w Nowym Sączu. Spróbuję zrobić skan Misiowej adresówki i jeśli się uda, to ją Wam zaprezentuję. Jeśli nie, to dopiero na zdjęciu, razem z Misiem :) Może niezbyt wyraźnie, ale coś widać :) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-K_sBKkVVN3w/Tk6yf8vHsgI/AAAAAAAADHk/lLq89mCdwmI/Adres%2525C3%2525B3wka%252520Misia.jpg[/IMG] Adresówka jest z nierdzewnej blaszki, a napis jest wygrawerowany - czarne litery na srebrnym tle. Musze przyznać, że ładnie wygląda i wydaje się być solidnie zrobiona. Dołączone są dwa nity więc będzie solidnie przytwierdzona do obroży. Przydałoby się, żeby pan miał książeczkę zdrowia Misia. Mogłabym wpisać odrobaczanie.
-
[quote name='majqa']Ło matko, 3mam teraz kciuki, by to nie była podpucha a realna wizja. :-)[/QUOTE] Trzymaj, trzymaj za metamorfozę pana :)
-
Och, och, och chyba cos drgnęło w ... no adresówkach. Wczoraj kole połednia dostałam emaila od Allegro, żeby dać im znać, gdyby do 22.08. sprawa adresówek nie była załatwiona, czyli gdybym do tego czasu ich nie dostała. Późnym popołedniem dostałam meila od wiadomego pana, że przesyłka została wysłana i najmocniej przeprasza za całą nieprzyjemną sytuację i na koniec pozdrawia. No, to mi pasi :) Mam nadzieję, że dotrą dzisiaj i jutro pojadę do Misia :multi:
-
[quote name='wellington']Tak, ale sa bardzo rozsadne dziewczyny na miejscu. [B]Wierze ze Klaudus podejmie jedyna mozliwa decyzje ![/B] Jesli by nie bylo jasne : uspienie miotu.[/QUOTE] Też tak myślę :)
-
[quote name='emilia2280']...Mogé zrobic im zakupy w animalii, co najlepij brac? suche? witaminy? pchly?...[/QUOTE] Emi, ja za Tobą, jak za mama, choć tak po prawdzie wiekowo, to na odwyrtkę być powinno :) Myślę, że tym bidusiom to najbardziej papu by się przydało i coś na robale i pchły - te potrafią życie uprzykrzyć :mad:
-
Miło mi, że mnie popieracie :) Ciekawa jestem kiedy adresówki wreszcie do mnie dotrą. Oczywiście zaraz dam znać na wątku.
-
[quote name='majqa']Moja jedyna rada Eluś. Przyjmiesz ją lub nie. ;-) W korespondencji z panem nie piekl się, w znaczeniu nie daj mu odczuć, że masz nerwy jak ta lala. Czemu? Twoje zdenerwowanie daje mu najwyraźniej satysfakcję, jest dla niego pożywką. Punktuj na zimno, podaj wszelkie dane i już. Zawsze przecież pozostaje zgłoszenie sprawy do odpowiednich instytucji poza allegro i tu już zaczynają się schody i to schody zdecydowanie dla tego pana. Chce się potknąć o banał, dąży do tego? Co najwyżej mu to umożliwisz. ;-)[/QUOTE] Podpisuję sie pod tym obiema rencami :) Ja tylko tu się pieklę, daje upust swojej frustracji z powodu takiego załatwiania sprawy. W korespondencji z chłopkiem dokładnie jak radzisz, spoko punktuję. On zrozumiał, że nie ze mnę te numery i na koniec grzecznie poprosił o ponowne podanie danych do adresówek. Ponowne podanie, czyli przyznał, że już je otrzymał, a o to właśnie mi chodziło, żeby nie udało mu się "zwalić" winy na mnie. Myślę, że to co ja piszę, mogę ujawnić. To treść mojego wczorajszego emaila, po którym otrzymałam prośbę o ponowne przesłanie danych do adresówek. [SIZE=2][COLOR=purple]Szanowny Panie Nie mam ani czasu, ani ochoty na żarty. O jakie informacje do zawieszek Panu chodzi ? Wszelkie dane otrzymał Pan w dniu zapłaty za towar tj. 11.07.br. oraz w dniu następnym. Jeśli brakowało jeszcze jakichkolwiek informacji, to chyba było na tyle czasu żeby o nie zapytać. Obecne Pana wybiegi, to tylko nieudolne usiłowanie oddalenia od siebie zarzutów o nieuczciwość. 8.08.br. na moje zapytanie o termin dostawy adresówek otrzymałam od Pana informację, cytuję: [SIZE=3]"Witam. Najpóźniej jutro wyślemy przesyłkę. Najmocniej przepraszam za to opóźnienie. Pozdrawiam." [/SIZE]Nie wykasowałam tej informacji. 8.08. miał Pan wszystkie informacje potrzebne do zrobienia i wysłania adresówek, a teraz coś Panu brakuje ? Dopiero po mojej interwencji w Allegro nagle stwierdził Pan, że nie może wykonać adresówek z mojego powodu - nie podałam Panu potrzebnych informacji. Rozmawiałam z Panem wieloktornie w dniu dokonania zapłaty, jak i w dniach nastepnych. Uzgadnialiśmy kształt adresówek i napisy. Pytałam czy podany tekst się zmieści - nie stwierdzał Pan braku czegokolwiek. Adres dostawy także był podany łącznie z numerem telefonu. W ostatniej korespondencji do Pana napisałam: "Dziękuję, proszę pamiętać o podaniu numeru telefonu 501 5...., celem uzgodnienia terminu dostawy - dokładnego pokierowania kurietra. Pozdrawiam." Jest Pan w posiadaniu wszelkich informacji jakie potrzebne są do wykonania i wysłania adresówek. Proszę zatem o niezwłoczne wywiązanie się z umowy. Jeśli jednak potrzebuje Pan jakichś dodatkowych informacji, choć nie domyślam się, czego mogłyby dotyczyć, proszę określić o jakie informacje Panu chodzi. [/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='majqa']Elu, zaraz Ci podam te namiary telefoniczne.[/QUOTE] Ok czekam :) Edit: Już zapisałam, zaraz mu poślę.
-
Wyobraźcie sobie, że facet po mojej interwencji w Allegro rżnie głupa. Dostał od Allegro 7 dni na wyjaśnienie i po tym on napisał, żebym podała mu "poprawne informacje do zawieszek". Na moje zapytanie o jakie poprawne informacje chodzi, bo właściwe i wszelkie informacje podałam w dniu zapłaty za adresówki tj. 8.07. odpisał pytając: Poda Pani czy chce się Pani droczyć. Bezczelność graniczące z chamstwem :angryy: Wywaliłam chłopu co o tym myślę, podając równocześnie po kolei wszystkie fakty jak i co, bo widzę, że gnojek chciał zwalić winę na mnie, że niby nie mógł wywiązać się, bo ja nie podałam mu odpowiednich danych. Po mojej korespondencji grzecznie poprosił o PONOWNE podanie tekstu adresówek i wzorów. Podałam mu w dniu dzisiejszym. [SIZE=4]Nie podałam numerów telefonów na adresówce dla Misia, bo nie znam - [SIZE=2]po podaniu w zamówieniu wykasowałam PW z tą informacją[/SIZE]. [/SIZE] [SIZE=4]Napisałam, że jest to najważniejsza adresówka, ale nie dla mojego psiaka i nie znam numerów tel. ale dostarczę je jeszcze dzisiaj.[/SIZE] Pamiętam, że był to nr tel. Marysi i synowej pana. Kurtka, co za historia. Dawno nie uczestniczyłam w takim zdarzeniu. Mam nadzieję, że teraz nareszcie dostanę te adresówki. Nie wiem co chłop sobie myślał, że ja odpuszczę ?
-
Wolontariusze Promyka coś nie za bardzo zależy Wam na małej. Czy już nie potrzebuje pomocy ?
-
[quote name='Marycha35']Ojj, tak, te rozkręcane to moja sunia też już zaliczyła w liczbie 4 !!! Bardzo dobrze Elu, że nie odpuszczasz, jak się coś obiecuje to słowa trzeba dotrzymać, zwłaszcza po zainkasowaniu...[/QUOTE] Szkoda tylko, że odwleka się wizyta u Misia. Gdyby nie to, nie denerwowałabym się tak. Lece w wyrko, bo padam na pysk :) Na razie nic więcej nie mogę zrobić. Czekam na odpowiedź z allegro.
-
[quote name='Marycha35']Obawiam się Elu, że dużo ludzi odpuszcza jednak...Ale się kolesina naciął:)[/QUOTE] Możliwe, kwota niewielka, to nie chce się im użerać. Ale na te adresówki czekają cztery psiaki więc tak łatwo mu nie przejdzie. Wprawdzie moje na razie mają, ale często gubią - mają takie rozkręcane z karteczką w środku. Myślę, że takie przyszywane do szelek będą miały dłużej :)