Jump to content
Dogomania

elik

Members
  • Posts

    81008
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    312

Everything posted by elik

  1. [quote name='evita.']Dzisiaj wieczorem miałam telefon w sprawie Pimpula. Z głosu wywnioskowałam, że to jakiś starszy pan- początkowo wydawał się bardzo zainteresowany małym, zadał kilka pytań itp. a potem zapytał, gdzie obecnie znajduje się szczeniak. Odpowiedziałam, że w okolicach Warszawy i wtedy tylko usłyszałam "aha, to za daleko" i facet bez słowa, natychmiast się rozłączył :roll:...[/QUOTE] No i bardzo dobrze :) Starszy człek + młody psiak = poszukiwanie domku dla psiaka po śmierci pana i bywa, że schron :(
  2. Jeśli faktycznie przydałby się kubraczek, to mogę kupić i podesłać tylko wymiary psiaka potrzebne.
  3. Dobrze byłoby ją wysterylizować przed adopcją.
  4. [quote name='emilia2280']Elu, to jest drugi cud u Lunki! Wow, musialas naprawdé byc bardzo mila i przekonywujáca, na pewno mialas w tym udzial :ppp[/QUOTE] Dziękuję :oops: No przeca mnie znasz, w sprawie psiej to mi się jakieś dodatkowe zmysła uruchamiają, a resztę sama Lunka sprawiła i św. Franciszek :lol: [quote name='emilia2280']Co robimy z mlodym srakiem? Jak toto wyadoptowac takie niedobre i niewychowane?[/QUOTE] Nie bój żaaaaaby, damy sobie ze smarkulą radę. Jeśli mój TZ z nią wytrzyma (a trudno będzie, bo ostatnio wnerwiła go maksymalnie uwaliwszy piękną kupkę przy łożu z jego strony), to zamierzam ją przetrzymać do drugiego szczepienia p/wirusówkom. Czasu więc jeszcze trochu jest, żeby się sragwa mała naumiała co, gdzie się robi :)
  5. A dla mira145 już szykujemy w miejsc Luny kolejne schroniskowe biedy. Tym razem dwa na raz spanielki, które zostały oddane do schroniska przez własnego pana rzekomo z powodu wyjazdu. Wole tego nie komentować, bo ban pewny. Przyjadą, jak tylko załatwimy transport - tzn. jak Emilka go załatwi. Transport to Jej działka - ma chody :eviltong: To link do ich wątku [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219196-Przeurocza-parka-cocker-spanieli-%28piesek-i-sunia%29-pilnie-szuka-DT-KLEMB%C3%93W-k.Wo%C5%82omina?p=18270230#post18270230"]http://www.dogomania.pl/threads/219196-Przeurocza-parka-cocker-spanieli-%28piesek-i-sunia%29-pilnie-szuka-DT-KLEMB%C3%93W-k.Wo%C5%82omina?p=18270230#post18270230[/URL]
  6. [quote name='mira145']...Wczoraj łzy smutku dziś łzy radości:loveu:! Luneczko trzymam kciuki![/QUOTE] Ja miałam dokładnie tak samo. Pani Iwona - Pani Luny - czyta ten wątek i obiecała, że zarejestruje się na dogo i będzie w miarę wolnego czasu zdawać relacje z postępów Luneczki. Serdecznie Panią Iwonę pozdrawiam i gorąco namawiam na zarejestrowanie się na dogomanii. Właśnie przed chwila rozmawiałam z Emilką. Jest zaskoczona, ale szczęśliwa z decyzji Państwa o zatrzymaniu Luny. Jest poza domem i nie może zmienić tytułu, ale zrobi to jak tylko wróci do domu.
  7. [quote name='enia']wiem, czytam, bardzo się cieszę, to cudowni ludzie skoro podjęli się takiego trudu.....[/QUOTE] Tak, bardzo, ogromnie się z tego cieszę.
  8. [quote name='Soko']No aż serce rośnie jak się to czyta :)[/QUOTE] Tak, moje jest wielkie jak BALON :)
  9. [quote name='enia']ale..... nie oddasz jej???:lol:[/QUOTE] Nooo chciałabym, ale... muszę :( Musze to tu napisać, bo smędziłam na jej temat [CENTER][SIZE=4]Luna zostaje w swoim cudownym domku :multi::loveu: [/SIZE][/CENTER]
  10. [quote name='enia']ale Sonia narozrabiała......pewnie odgryzła kabelki netowe.......;)[/QUOTE] Gryzoń, szkaradek ciągle coś gryzie ! Ale przeczytaj to co nie widoczne :loveu: A kabelki to i netowe i od ładowarki telefonicznej i za kabelek zasilający do laptopa się zabrała, ale na szczęście w porę zauważyłam :shake: Sikulec, szkodnik, gryzoń i generalnie jak to określiła wellington, żeński potomek Dżingis Hana :angryy: Ale...
  11. [quote name='mira145']Myślę,że to co ma zły początek będzie mieć dobre zakończenie:pMy nauczyliśmy się żyć z Lunką chociaż to nie jest ławe:shake:ale ona też umie kochać.[/QUOTE] Miro, już nie tylko Wy kochacie Lunę. Ja byłam z tą sekutnica zaledwie kilka godzin, w dodatku ugryzła mnie w drodze do domu więc wydawać by się mogło, że nie mam powodów, aby ja polubić. A jednak było mi bardzo ciężko i beczałam, gdy dowiedziałam się co nawywijała i że będzie musiała opuścić ten cudowny domek, bo stanowi zbyt duże zagrożenie dla córki Państwa. Nie dziwię się więc, że Pani Iwona przez te kilka dni zdążyła tak pokochać Lunę, że stwierdziła, iż pomimo wszystko nie może się z nią rozstać. Nie wyobraża sobie tego, że jutro przyjdzie do domu i Luny nie będzie. Przed chwilą zadzwoniła do mnie z ta wiadomością, że nie odda Luny i.... pobeczałam się znowu. Tym razem ze szczęścia. Pani Iwona przez łzy mówiła, a ja przez łzy słuchałam :loveu: Tak więc mira145 ten początek będzie trwał nadal, Luna nie zawita jutro w hoteliku, Lolitka nadal może czuć sie panią na włościach. Bardzo dziękuję Państwu Luny, że pomimo uzasadnionych obaw postanowili jednak dać Lunie więcej czasu. Ja wierzę, że nie będzie to czas zmarnowany. Obiecałam, że Fundacja KASTOR będzie szukać pomocy - może behawiorysta podpowie sposób dotarcie do Luny, na przyspieszenie zdobycia jej zaufania, bo zapewne na tym polega jej problem. [CENTER]:iloveyou: :thumbs: :cunao: [/CENTER]
  12. [quote name='Romka']Milusia i jej duży kolega z boksu Karol: [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/9311/dsc00047c.jpg[/IMG][/QUOTE] Ale różnica, wyglądają jak Pat i Pataszon :) Macie fajne okolice do spacerów i latem nawet do kąpieli, super !
  13. [quote name='emilia2280']Panstwo byli z Wieliczki. Pewnie daliby jej spokój i czas na wyciszenie, ale ona chyba przez to ze obrala sobie dziecko za wroga, to coraz gorsza sié robila...[/QUOTE] Masz racje Emi :( [quote name='emilia2280']Elu, potrzeba cos kupic dla malej sraki? Jak jej pisianie? udaje sié na podklad?[/QUOTE] Dzięki Emilko, mała zołzetka ma wszystko co jej do szczęśliwego życia potrzeba, starsze schodzą jej z drogi, a ona dosłownie na nich jeździ :) Widać, że jest w swoim żywiole. Sikulec i gryzoń z niej niemożliwy. Kochana bestyjka :loveu: Siurać siura bedle gdzie, czyli gdzie popadnie. Kupalki sadzi na obrzeżach pokoi - jedna z firanek przysr... Chodzi z nami na spacerki oczywiście oglądając świat zza mojej pazuchy. Wyprowadzam ją na pole, żeby widywała także innych ludzi, żeby nie uciekała i nie wyła na ich widok jak na własnych giczołkach zacznie spacerować. Pieluszek nie ubywa, ale za to ręczniki papierowe, ten wielki rulon na ukończeniu. Chyba o tym nie pisałam, że kupiłam taki mały bucik z wysuszonej skóry - pożarła go w 2 godziny i piłeczkę z bardzo twardej gumy w nadziei, że zajmie się piłeczką i oszczędzi moje inne sprzęty :shake: Za bierzcie ją ode mnie[COLOR=wheat] - pierwszemu, który to zechce zrobić łapeczki poubijam[/COLOR] :mad:
  14. [quote name='Asia & Ginger']O kurczaki, ale się porobiło... :shake: To szukamy behawiorysty.[/QUOTE] Przypomniało mi się, że kiedyś mój chrześniak mówił, że jego znajoma jest behawiorystą. Jutro do niego zadzwonię.
  15. [quote name='Ania102']Tez bym się bała na ich miejscu. Zajrzałam na watek Luny. Spaniele to piękne psy ale charakterne i właśnie często ich uroda bez zagłębienia się w rasie wpływa na decyzje. Ciężko może być z Luną rzeczywiście, potrzebny odwazny dom bez jakichkolwiek dzieci lubiący wyzwania. Znajdzie się pewnie, tylko oby szybko bo Luna zbyt przyzwyczaja się do dt. Sońka daje w kość.[/QUOTE] Państwo mieli już spaniela. Dwa tygodnie temu, a właściwie teraz, to już trzy, odszedł po przegranej walce z rakiem. Też był charakterny i zaczął przejawiać chęć dominacji, ale pan Grzegorz podparł się specjalistyczną lekturą i psiak się podporządkował. Miał nadzieję, że z Luną też sobie poradzi. Niestety :( Sonia ??? To psi aniołeczek :) Rany, czy z niej też może wyrosnąć taka zołza ? Mam nadzieję, że nie ! Nie wierze, że Luna taka jest sama z siebie. Przecież Emi wiesz, że mnie też dziabnęła, jak wiozłam ja z hoteliku do DS, a ja tylko chciałam, żeby położyła się na siedzeniu, bo przednimi łapkami stała na moim udzie, co nie powiem, żeby było miłe - swoją wagę ma i łapkami wbijała misie w udo. Po tym już przyznam się miałam pietra, żeby coś od niej chcieć. Trudno sobie wyobrazić, żeby pies robił co chce, bo domownicy się go boją.
  16. [quote name='wellington']Przeczytalam o Lunie - zupelnie mnie scielo :([/QUOTE] Ja ledwo żyję :placz: bo jeśli oni chcą ją zwrócić, to kto ją przygarnie ? Facet faktycznie chciał dać jej dom. Pierwsze dni były do zniesienia. Kłapała, ale bez wielkiej agresji, ot tak jakby dla postraszenia. Ale było coraz gorzej. Teraz to jak kłapnie, to nie raz i koniec, ale cała seria :( Oni się jej po prostu boją i w tej sytuacji on już nic nie zdziała. Decyzję przypieczętował fakt, że "poluje" na dziecko. Boją się, że gdy będą musieli zostawić dziecko w domu z psem, może dojść do tragedii.
  17. [quote name='wellington']Co sie stalo z Luna ?[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/217712-Luna-ruda-spanielka-ze-schroniska-wraca-z-adopcji-szuka-dobrego-DS-bez-dzieci!!?p=18352167#post18352167[/url]
  18. [quote name='erka']... Przecież ci ludzie, od których wraca tez wiedzieli ,że ma takie zachowania, ale pewnie wydawało im się ,że sobie poradzą, ato nie jest prosta sprawa.[/QUOTE] Tak, Ci państwo byli poinformowani o tym, że Luna gryzie, ale nie mogli przypuszczać, ja z resztą także, że to TAKIE ataki agresji.
  19. Może Pani Mira coś wie na ten temat. Może zna takowego.
  20. Zapytałam o kurtkę i arjuna powiedziała, że kurtka już powinna być, jeśli jeszcze jej nie ma, to wina poczty. Faktycznie święta przysporzyły poczcie sporo pracy.
  21. [quote name='emilia2280']hehe, to nie chcemy mlodej od razu w traumé wpédzac takim korektorem. Chyba Eli kupié chusté dla matek do noszenia noworodków :p Elu, dynié masz?[/QUOTE] Emi, nawet nie mam czasu iść po nią na targ, a TZ też nie wychodzi, żemy mała sama w domu z psami nie została. Wiadomo to co bestie jej moga zrobić, jak będzie je tak napadać, jak przy nas. A teraz Luną jestem załamana :(
  22. Emilko byłam jak wiesz w hoteliku i to nie do końca jest tak jak piszesz. Luna mimo długiego pobytu tam, nie do końca zaufała, nadal nie pozwoliła nic przy sobie zrobić. Zaufanie Luny kończy się w momencie, gdy ktoś chce zrobić coś, czego ona się boi, a boi się każdej próby zrobienia przy niej czegokolwiek. Agresją reaguje także, gdy zabrania sie jej robić to, na co ma w danej chwili ochotę. Moim zdaniem nie obejdzie się bez porady specjalisty od psiej psychiki, a i to nie jest pewne czy on potrafi znaleźć sposób na obawę Luny przed bólem, bo tego zapewne się spodziewa gdy ktoś chce np zaglądnąć jej do ucha.
  23. Niestety Luna okazała się agresorką nie do opanowania, a nawet wręcz przeciwnie, jej ataki nasilają się. Pogryzła kilka razy panią, pana. Córeczki nie spuszcza z oczu, jak tylko pojawi się w pomieszczeniu, w którym ona się znajduje. Dziewczynka boi się jej. Luna nie da nic przy sobie zrobić. Pan chciał zobaczyć co ma na uszku, bo wyglądało tak, jakby zrobiła się jej jakaś ranka. Zanim zdążył cokolwiek zobaczyć, już był ugryziony. To samo było, gdy chciał jej wkropić kropelki p/pchłom. To samo, gdy chciał odebrać jej papierową chusteczkę, którą wyciągnęła z kosza. Pani miała w ręce zabawkę i chciała ją jej dać, ale zanim zdążyła, Luna złapała ją zębami za tą rękę, w której miała zabawkę. Można ja głaskać, byle nie zbliżać ręki w okolice bioder, Luna zastyga i cała jej uwaga jest skupiona na ręce. Luna jak już zaatakuje, to nie kończy się to jednym kłapnięciem, ale następuje cała seria. Przy próbie odebrania chusteczki wyglądało tak, jakby Luna wpadła w furię. Państwo są zdruzgotani, bo poza tym Luna jest super miłą sunią. Pan powiedział, że uznają to za własną porażkę :( Wygląda to tak, jakby była bardzo bita i to jakimś przedmiotem po pupie. Jest mi bardzo przykro, popłakałam się. Wiązałam z tą adopcją wielkie nadzieje dla Luny. Państwo zanim jeszcze poznali Lunę osobiście, już byli w niej zakochani. Miałam nadzieję, że Luna to wyczuje i zaufa. Niestety, widocznie przeżycia, jakie zafundował jej w przeszłości człowiek, wycisnęły tak głębokie piętno, że Lunie trudno jest na nowo obdarzyć człowieka zaufaniem. Znowu zawinił człowiek, a płaci pies :-( Myślę, że Lunę powinien zobaczyć behawiorysta. Może on znajdzie jakiś sposób na zmianę psychiki Luny.
  24. [quote name='Ginn']U Brunona wszystko OK. Czekamy tylko z niecierpliwością na ubranka...[/QUOTE] Nie wiem co powiedzieć. Wpłaciłam 24.12.ubr. naprawdę nie wiem czemu tak długo. Były święta, ale już dawno po :shake: Zapytałam na wątku.
  25. [quote name='wellington']Nie, Elu, na rekach albo na grzbiecie zaden pies Ci sie nie zsika . Wierz mi ![/QUOTE] Żaden pies, ale nie szczylek. A te sposoby to tak z własnych doświadczeń pochodzą :cool3:
×
×
  • Create New...