Jump to content
Dogomania

ajlii

Members
  • Posts

    3153
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ajlii

  1. Frania rozpuszczamy jak się da - smakołyki specjalnie dla Niego gotowane, miękkie ciasteczka z kurczaka...
  2. Baster jest cudowny, grzeczny i przytulaśny. Gwiazdka kręci Mu się pod łapami, nie bardzo wie co z Nią zrobić. Bawić się z Gwiazdką? Czy Gwiazdką? Do czego to małe piszczadełko służy...? Żadnych problemów nie sprawia :)
  3. Bea - dziękuję... W tej chwili najpilniejsze będą szczepienia. I szeleczki lub obróżka, bo Gwiazdka przerażona na dworze, nie chcę by zaszyła się znowu w krzakach. Jedzenie narazie mamy - Vitake Large. Ale jest tak głodna, że wielkość kulek nie ma znaczenia. Później pomyślę o karmie dostosowanej do potrzeb takie maleństwa. Dzisiejsza wizyta weterynarza była oczywiście bezpłatna - dr Soszyńska przyjechała do naszych zwierzaków, więc i mała się załapała na badanie.
  4. Iskrunia to pies tropiący... Wczoraj pomgała mi w szukaniu Gwiazdki, która przerażona i zziębnieta ukrywała się w krzakach... [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url]
  5. Razem z Basterkiem zapraszam na wątek Gwiazdki, która spadła wczoraj z nieba... wprost do mojego ogrodu... [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url]
  6. Fantika ma nową koleżankę... Zaproszam na wątek Gwiazdki, która spadła wczoraj z nieba... wprost do mojego ogrodu. [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url]
  7. Podrzucę i zaproszę na wątek Gwiazdki, która spadła wczoraj z nieba... wprost do mojego ogrodu. [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url]
  8. Mała ma już wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url]
  9. Pomóżcie proszę znaleźć domek - tak cudny jak Aresikowy - dla małej Gwiazdki... która spadła z nieba wprostu do mojego ogrodu... [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url]
  10. Też mnie zmatwił, bo mocz do dziś czysty. A Bochnar obstawiony suplementami i lekami na ten nieszczęsny układ moczowy :/ Już jest na antybiotyku + cyklonamina w zastrzyku. Plus urosept, urinovet... Gwiazdka ma już swój wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/219264-O-Gwiazdce-co-spadła-z-nieba...?p=18177561#post18177561[/url] Kiepski sobie moment wybrała na spadanie z nieba, ale trudno - widocznie nie dało się inaczej. Cieszę się że przynajmniej zdrowa i szybko doszła do siebie.
  11. ... a właściwie przeleciała przez prawie 2-metrowy płot. Pinczerkowaty szczeniaczek został wrzucony w nocy do ogrodu. Gdy ją znalazłam w krzakach była już zziębnięta, przerażona, głodna. Do rana by zamarzła... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Zg7bM_1xZ6U/TuNQVHiN5GI/AAAAAAAABU0/YySB6mykOtg/s640/DSC00419.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ivIQNgc5jr4/TuNQvRX2KeI/AAAAAAAABVE/tRFMUAF_7ew/s640/DSC00428.JPG[/IMG] Mała jest już ogrzana, nakarmiona i obejrzana przez lekarza weterynarii. Jest zdrowa, została odrobaczona od razu. Ma ok. 7 miesiecy, waży niecałe 6 kg. Nie wiele już urośnie. Taki malutka kanapowa królewna... Proszę o pomoc - w ogłoszeniach, szukaniu domku... Trzeba ją zaszczepić, kupić karmę dla małego psa. Nie mam nawet obroży czy szelek dla tak małej pchły... Miejsce sie znajdzie, nie odwiozę Jej przecież do schroniska ani nie wystawię za bramę. Ale nie dam rady utrzymać kolejnego psa, nie w tej chwili :( ****************************** Gwiazda przebywa u mnie na BDT. Opłacam karmę oraz benzynę na dojazdy do weterynarza, i tego nieszczęsnego DS z którego została zwrócona po dwóch dniach. Nie jestem w stanie zapewnić małej szczepień i sterylizacji - proszę o pomoc... [U]Gwiazdka ma już:[/U] - szczepienie p/c wirusówkom - chipa [U]Gwiazdka potrzebuje:[/U] - sterylki!!! przebywa w BDT, gdzie są niekastrowane ze względów zdrowotnych psy... - szczepienia p/c wściekliźnie [B]Finanse Gwiazdki - rozliczenie:[/B] Wpłaty: 50 zł - Bea100 52,67 - Magdyska25 (spadek po Jaśminku) Wydatki: 40 zł - chip 53 zł - szczepienia p/c wirusówkom Saldo: + 9,67 zł
  12. A Pan Pies sika krwią... Krwawienie jest najprawdopodobniej z polipów, możliwe też stan zapalny się dołączył. Bochnar już obejrzany przez weterynarza - jak dobrze że przyjechała nasza Pani Doktor dzisiaj. Leczenie już wdrażane. Sam Bochnar dostał w ramach pocieszenia masaż karku i podsypia teraz słodko rozluźniony... Gwiazdeczka doszła do siebie, dziś już wesoła i bardzo głodna...
  13. Gdyby Pan Pies nie zażądał nadprogramowego spaceru, to jutro bym miała w ogrodzie zwłoki szczeniaczka... Maleńka sunia została przerzucona przez płot :( Do rana by zamarzła.
  14. Jest poprawa w oddychaniu, chodzeniu i nie ma krwi w moczu. Ale Franuś nadal słaby, zmęczony i mizerny. I cała diagnostyka odwleka sie ze względu na Jego samopoczucie i ryzyko nawrotu duszności z powodu stresu :( Napewno nie może jeść większych porcji 2 razy dziennie, bo po posiłku ma cięższy oddech. Przeszliśmy na kilka mniejszych posiłków, co Frania średnio satysfakcjonuje bo choć porcje częściej, ale małe... KrystynaS - napewno zrobimy diagnostykę kardiologiczną u dr Korzeniowskiego. A dalsze leczenie (gdzie i jak) będzie uzależnione od tego co wyjdzie na badaniach serduszka Frania.
  15. Asiaf1... strasznie mi przykro... Napiszę do Ciebie jutro, ok? Przyjaciele Jasia - proszę Was o pomoc, wsparcie, radę... Właśnie wróciłam z ogrodu... ze szczeniakiem. Jakiś zwyrodnialec przerzucił przez płot ratlerowatą kilkumiesięczną sunieczkę. Cud że ją dzisiaj zobaczyłam - długo bawiłam się z psami w domu i obudzony Bochnar zażądał wyjścia na siku. Do rana by zamarzła... Jest przerażona i zziębnięta, uciekała po ogrodze i chowała się w krzakach. Już się ogrzewa, dostała pić i jedzenie.
  16. Dziwnie bez Jasia... smutno, pusto... W domu już gwarno i wesoło - psy się bawią. Dużo pracy, bo choruje Franuś. Ale gdzieś w środku siedzi żal i smutek. Nie ma już Jasia... tęsknię za Nim... Dziś uświadomiłam sobie, że tylu rzeczy nie zdążyłam zrobić. Nie zdążyłam wystawić bazarku gwiazdkowego. Nie zdążyłam uszyć anioła... Ale to wszystko nie ważne. Ważne że Jaś zdążył. Zdążył przejść pod płotem, co sprawiło Mu wielką radość. Zdążył wygrzać swoje kości na letnim słońcu. Poleżeć na trawie. Poznać smak wątróbkowych ciasteczek i kosteczek z dziczyzny. Pobawić się świerzym chlebkiem, ponosić gryzaki. Zdążył wyleżeć się na kanapie, fotelach, wyspać w łóżku... Mieliśmy mało czasu, o wiele za mało. Ale cieszę się że mieliśmy te kilka wspólnych miesięcy... że mogliśmy być z Jasiem, tak po prostu...
  17. Nie ma problemu - może być homeopatia :) Planować wyjazd do Meridianu? W weekend będziemy mieć wizytę naszej pani doktor, też porozmawiam o słuchu Bochnarka.
  18. 90 zł + spodziewane z bazarku gwiazdkowego 157 zł = HMB dla Bochnarka :)))))))))) Zaraz wypisze wszystkie Bochnarowe leki i suplementy. Wogóle to chłopak przygłuchy się robi... autentycznie traci już słuch. Ale wzrok ma nadal świetny! No i na dotyk reaguje fantastycznie. Ostatnio ma ksywę Mruczuś......
  19. Uszat pozdrawia i zaprasza na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/218734-Jaśminkowe-gwiazdki-aniołki-i-dzwoneczki!-Do-11-grudnia[/url]... Wszystkie ozdoby nowe, wykonane specjalnie na bazarek. Wspieramy odbudowę mięśni u Bochnarka - kolegi Uszata :)
  20. Byliśmy dziś na rozmowie-konsultacji z dr Korzeniowskim. Lekarz obejrzał zdjęcia rtg i wyniki Frania. Problemów z sercem raczej nie widzi. Były porównane zdjęcia na dwóch monitorach - lewy i prawy bok - i to zacienienie w okolicy sercowej nie jest oczywiste. Wyjaśni to usg klatki piersiowej. Dr podejrzewa raczej problem z krtanią, która może być uszkodzona mechanicznie (próba wieszana? duszenia) albo są częściowo porażone nerwy (kwestia neurologi?). Ale musi oczywiście obejrzeć Frania, to narazie luźne przypuszczenie. Może uda się Frania przestawić z encortonu na sterydy wziewne oraz poprawić Mu komfort oddychania inhalacjami. Narazie mamy taki plan na najbliższe dni. Jutro przyjedzie do nas weterynarz, która zostanie na weekend i poobserwuje Frania w warunkach domowych. Jesteśmi umówieni na telefon z dr Korzeniowskim po tej obserwacji. Franio ma odpocząć, ustabilizować się oddechowo - zostaje narazie na encortonie i theovencie. Gdyby powróciły duszności, mamy nagrywać zachowanie Frania i film będzie konsultowany z dr Niziołkiem, bo może sam sposób oddychania wskaże przyczynę. W przyszłym tygodniu, jeśli Franek będzie się dobrze czuł, pojedziemy na diagnostykę kardiologiczną. Napewno usg klatki piersiowej. Echo i ekg jeśli będzie potrzeba. Trzeba też zrobić elektrolity (ze względu na długi okres przyjmowania sterydu) i morfologię (Franio ma nietypowe wyniki krwi jak na psa problemami oddechowymi). I od wyników będzie uzależnione dalsze postępowanie. Dr powiedział też, że przy okazji usg klatki piersiowej spojrzy też na woreczek żółciowy i jądra Frania. Tylko tyle, bo specjalistą od usg nie jest i nie podejmie się oceny np. wątroby. Także usg u dr Marcińskiego i tak nas czeka, ale przynajmniej będzie już wiadomo czy coś tam się złego nie dzieje. Godzinna konsultacja była dla Frania bezpłatna :) A sam Franio oddycha całkiem ładnie. Tylko bardzo umęczony jest ostatnimi dniami. Chodzi używając wszystkich czterech łapek. Nie ma krwi w moczu. Mam wrażenie że idzie ku lepszemu... Dopiero teraz czuję ten stres ostatnich dni, bo naprawdę bardzo bałam się o Jego życie przy tych dusznościach. Jeszcze dziś posiedzę z Franiem w nocy, ale jeśli ta też minie spokojnie to już chyba nie trzeba będzie nad Nim czuwać cały czas.
  21. Jubu rozmawiał z dr Niziołkiem (kardiolog z Warszawy). Dr Niziołek polecił kontakt ze swoim uczniem - dr Korzeniowskim. Jesteśmy już po rozmowie telefonicznej. Jutro jadę z całą dokumentacją na rozmowę w sprawie tego zacienienia w okolicy przedsercowej. Franuś przez cały dzień oddychał spokojnie... Przyszły już odżywki NTS z Vetfooda - baaaardzo smakują :)
  22. [quote name='malibo57']A jak łapina?[/QUOTE] Utyka, ale chodzi na wszystkich czterech łapkach :)
  23. U nas trochę śniegu spadło, więc psy mają radochę. Własnie sobie patrzę przez okno na uganiającą się po ogrodzie dziką bandę, w składzie: Julka, Lenka, Baster i... Pimpek :) Zabawa!
  24. Fanta w końcu wywalczyła sobie miejsce na kanapie ;) A może to chłopaki ją w końcu wpuściły? Spała sobie w mniejszym pokoju z Falkiem, Pimpkiem i Kazanem. One na kanapie i fotelu, a Fantika na podłodze, obok poduszki leży... Pimpek kilka dni temu wywędrował do większego psiego pokoju, i tym samym zwolnił miejsce na kanapie... akurat dla Fanty. Tak więc drugi raz przyłapał trzy przytulone do siebie kłębki - Kazana, Falka i Fantikę - zgodnie i w porozumieniu śpiące na kanapie...
  25. Dzisiejsza noc minęła dużo spokojniej. Franuś do pierwszej w nocy spacerował po pokoju, ale bez dyszenia. Wypoczął przez cały dzień, to miał trochę więcej sił wieczorem. Usnął ok. pierwszej i do rana spał spokojnie :) Żadnych duszności, niepokoju. Rano wstał, otrząsnął się (!) i zaczął gadać, mruczeć i pojękiwać - zupełnie w Jego stylu. Teraz wyszedł na krótki spacer. Nie chcę zapeszać, ale mam wrażenie że problemy oddechowe stabilizują się...
×
×
  • Create New...