Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. superasne wieści !!!! Moze w dobrej kondycji przytulakę ktoś zechce przygarnąć !!!!
  2. superowo Madziu ze sie odezwalas :) vzy Emir ma watek? jak tak to poprosze o linka :)
  3. [quote name='Alicja']a ja myślałam ze on już dupke w domku grzeje :shake:[/QUOTE] Niestety nie grzeje... :( A kilka postów wyżej Magda jeszcze pisze, ze nawet zainteresowania nie ma.... Bo kto by chciał astka z chorym serduchem... ehhhh
  4. Czyli jak rozumiem z fantastycznego opisu Borys jest dość karnym psem. To ułatwi jego naukę. Szkoda tylko, że ta karność wynika prawdopodobnie z krzywdy jaką mu wyrządzono zanim trafił do Wandy....
  5. Scoobie biedaku.... zobaczysz, że w końcu natrafisz na swój prawdziwy dom !!!
  6. Jak znajde czas i fotki to pokarzę jak demolował mieszkanie (mimo, ze miał na głowie klosz - kołnierz). :D Może milczy bo jest weekend i pies nie jest sam więc nie ma większych problemów. Przyjdzie poniedziałek, praca może wtedy się odezwie jak po pracy siku znajdzie... Ciekawa jestem jakby zareagowała jakby (odpukać) weszła do domu i zobaczyła to co kiedyś ja. Obrzygane całe mieszkanie (kilkanaście plam) i do tego koopy wodne... Smród nie do opisania.... A sprzątania jeszcze wiecej bo wszędzie był dywan i wykładzina dywanowa.... Bo piesek sie najadł kłaków z legowiska i mu osiadły we wnętrzu brzucha... Na szczęście wyszły sobie bo już była wizja operacji. Ja się załamałam jak to zobaczyłam... ale załamanie bardziej wynikało z obawy, ze z psiakiem jest źle. No a dywan po wyczyszczeniu nigdy nie był chyba tak czysty jak po tej sytuacji. ;)
  7. Jazz wskakujemy na pierwszą !!!!!! Madziu odezwij się i napisz co tam u Jazza :)
  8. [quote name='Kinia1984'][url]http://www.konin.lm.pl/aktualnosci/i...yjecia:angryy:[/url] wklejam bo moze ktos skojarzy cokolwiek zeby kanalie ukarac...[/QUOTE] Strona nie działa....
  9. Jestem bardzo ciekawa co córka napisze. Mam nadzieję, że pozytywy same. ;)
  10. [quote name='Laura1108']Ta Pani jest naprawdę bardzo chwiejna emocjonalnie , jestem bardzo rozczarowana ponieważ byłam na wizycie razem z TZ i wydawała się być taka spoko kobitka obeznana w relacjach ze zwierzakami albo już sama nie wiem może ja miałam złudzenia :( W każdym razie Pani opwoiadała o tym iż zawsze w jej domu rodzinnym były psy i wie co znacyz mieć psa . Na wizycie starłam się poinformować o wszystkim a zwłaszcza kładłam nacisk na relacje z kotami , infromowałam Panią , że ich stosunki moga być przyjacielskie ale nie muszą , mogą razem spać na posłania a równie dobrze mogę się nie tolerować przez długi czas , mogą się z czasem zaakcpetować ale nigdy przyjaźnić ... po za tym informowałam o tym , że Scooby to młody psiak i moga zdarzyć mu się wpadki . Jak widać informacje były chyba jakoś źle przekazane przeze mnie albo mało wiarygodnie sama już nie wiem :shake: Praktycznie od drugiego dnia pobytu Scoobiego w Ds mam jakieś sygnały , że : koty nie tolerują psa , siedzą za meblami itp , Scooby rozwalił kocią kuwetę , zrobił siku , Scooby bardzo chce się spotkac z kotami a one nie bardzo tego chcą . Jak dla mnie to wszystko nie jest jakimś szczególnym problemem by poddawać się ale tak po prawdzie to półtorej tygodnia po wyadoptowaniu Scoobiego domyśliłam się , że będzie chciała go oddać jednak kiedy wypaliłam prosto z mostu ile mamy czasu na szukanie domku to Pani mi odpowiedziała , że nie jest tak niedopwiedzialna by oddawać psa itp a jak sie okazuje to co chwilę zmienia zdanie raz pisze , że chce go oddać za kilka godzin , że nie może się z nim rozstać a następnego dnia o 6 rano otrzymuję historię złożoną z siedmiu sms , że Scooby jednak musi szukać domku bo w nocy ganiał koty ( w celu pobawienia się z nimi ) i potłukli doniczki . W związku z poyższym nie chcę sobie wyobrażać co by było gdyby Scooby zjadł jakiś mebel wówczas musiałabym pewnie zwrócić jeszcze kasę za poniesione szkody :angryy: Aha i Pani jeszcze mi pisała , że ja tez straciłabym cierpliwość ... no i to już pozostawiłam bez komentarza bo chyba nie ma kobieta pojęcia ile mam cierpliwości dla zwierząt i dzieci ( bo dla dorosłych ludzi niestety nie posiadam nawet odrobiny wyrozumiałości i cierpliwości ) . Jak zwykle nasmarowałam tyle , że czytać się nie chce. Scoooby z całym przekonaniem szuka domu ponieważ mam poważne obawy czy Pani nie zechce go teraz zatrzymac a za pół roku znowu stwierdzi , że jednak nie może go mieć . Ja potrzebuje zając się też innymi psami a nie martwić się wciąż o Scoobiego czy nie wróci z adopcji.[/QUOTE] Ehhhh. No i rece opadają. Laura zrobiłaś wszystko co się dało. Ta Pani po prostu miała widocznie swoją własną wizję adopcji. Weźmie psa i od pierwszego spojrzenia zwierzaki się pokochają.... Z tego co wyczytałam to koty reagują normalnie, Scooby też. Po prostu potrzeba czasu i cierpliwości. Skoro Scooby ganiał w nocy koty to można bło je chyba rozdzielić na czas snu.... A to że sika... no cóż... szczeniaki też początkowo sikaja w domu. Mój staruszek też posikiwał często ale to nie był powód by oddać psa. Że doniczki stłukły? Dla mnie nie rzeczy są wazniejsze a zwierze. A przechodziłam przez dorastanie psa - zniszczył wszystko (drzwi, fotele, papier ksero, słuchawki do kompa, obgryzł ściany działowe na 2 cm głębokości, obgryzł okna, dywan, swoje cztery legowiska, buty ze skóry, itd. Był mega niszczycielem. Nawet krem nivea zjadł cały (i nic mu nie było) mydła obgryzał. Ale widząc tajfun jaki przeszedł przez mieszkanie nie przyszło na myśl by oddać psa. Mój obecny kot często wywala z kuwety żwir - nie ma dnia by nie wywalił poza kuwetę. Czasem i grubsze rzeczy zdarzy mu się wywalić. Jest długowłosy więc zdazyło mu się nawet na tyłku donieść kupona do wyrka i tam odpadł... Jest mega upierdliwy i ma charakter. Obecnie wypadają mu kłaki (zimowe), które w domu są wszędzie, odkurzać najlepiej codziennie. Tez lubi czasem podgryzać różne rzeczy. Ale nie oddam go przenigdy. Bo dla mnie jest najważniejszy. Te problemy co opisuje ta Pani to dla mnie nic. Bo to nie są problemy, których nie da się rozwiązać. Ta Pani nic nie robi by było dobrze tylko ma wymagania by pies się wychował sam. A niestety tak się nie da. Szkoda tylko, że nie zastanowiła się jak to może wpłynąć na psa ta ciągła zmiana ludzi i mieszkań.... Ale nie ma co sie zastanawiac i zabierać Scoobiego od niej. Lauro zrobiłaś co się dało. Niestety Pani nie była całkowicie szczera.... I nie mierzyła sił na zamiary....
  11. No to przed snem jeszcze na ... :painting:
×
×
  • Create New...