No ja już powolutku dobijam do 30 (jeszcze rok). Więc to już nie będzie "naście" i nie będzie to też "dzieścia" a będzie "dzieści" ... Okropnie to brzmi... No ale zawsze lepiej niż "dziesiąt"....
A dzieciaków (szkodników) się jeszcze nie dorobiłam ani psowatych też nie (bo Kacper i Sato już za TM) :( Całe szczęście że kot mi został. Ale i on się sypie (na szczęście sierść "zimowa").