Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. w końcu kolejna bariera pęknie jak bańka. Dostaje wiele oparcia i miłości więc może tylko trzeba poczekać. ;)
  2. Śliczności w dziczyźnie ;) Ale z tego co przeczytałam to już mniejszy z niej dzikusek niż na samym poczatku. Wiele Wandziu dla niej zrobiłaś. I nie watpię, że wiele jeszcze do zrobienia. ale sunia otrzymała szansę a to najważniejsze. Teraz tylko dobry domek znaleźć. :)
  3. Dopiero weszłam na watek. Sunia przesliczna :) i mam nadzieję, że znajdzie wspaniały kochający domek.
  4. Ja nie mieszkam już w Opolu. Skontaktuj się z Madziek. Ale najlepiej telefonicznie bo na kompie to nie ma czasu siedzieć. :)
  5. Matko, aż się włos na łowie jeży jak sobie pomyślę co Jazz musiał przechodzić.... AlinaS jesteś wielka. Pomagasz mu znów zaufać. Jak znajdzie swojego ludzia to go pokocha całym sercem. Tak mi się wydaje. I bedzie pilnował ludzia bo będzie wiedzieć że to jego przyjaciel a nie oprawca.
  6. Rozmawiałam z Magdą. King nadal dostaje ten lek. zapomniałam spytać o dawki. I do końca swojego życia bedzie musiał go przyjmować. Magda jak da rade to w weekend bedzie na dogo.
  7. Jeżeli potrzebna jest szybka odpowiedź to musisz zadzwonić do Madziek. Bo ona zabiegana, często do psiaków jeżdzi więc czasu na neta ma już niewiele.
  8. [quote name='Agmarek'][B]Franca81 [/B]współczuję Ci z całego serca :shake: Ja bym chyba oszalała :placz: Kiedy nasza sunia zaczęła meblować dom po swojemu byliśmy zmuszeni zamykać ją podczas naszej nieobecności w garażu z kagańcem na mordusi. Niektórzy dogomaniacy podpowiadali klatkę-kenel. Był to bardzo dobry pomysł, ale to jakoś tak kłóciło się z moimi przekonaniami :oops: Nie uznaję psa na łańcuchu i w klatce. Źle mi się to kojarzy. [B]Wandziu [/B]dawaj numer konta :mad: bo nie wiem gdzie mam wpłacić pieniądze :roll:[/QUOTE] To były ciężkie czasy ale do przeżycia. Gorsze było to, że wredna sąsiadka specjalnie psa wołała a on widząc ją przez okno zaczynał je obgryzać. Zwracałam uwagę ale ona mimo to przechodząc pod oknami gwizdała i cmokała... Pies był nadpobudliwy więc na klatkę się nie zdecydowałam bo by wraz z nią skakał po mieszkaniu. ;p Ale nauczyłam się wszystko co wartościowe chować. :) Był przecudownym psem więc mimo sajgonu w domu mój gniew trwał zwykle z 5 minut. Bardziej wkurzało mnie to ciągłe sprzątanie. ;) Borysku podrzucam wysoko !!!!
  9. Jenny jesteś wielka !!! A tekst.. no cóż chwycił za serce i to mocno. Przepięknie to wszystko napisane !!
  10. Może i się domek znajdzie... Bo king już tak długo czeka...
  11. Nadzieję ja też mam. Czy sunie mają jakieś ogłoszenia?
  12. Agmarku też masz rację. Ale tak jak napisałaś wiele zależy od człowieka. Ja jak tylko warunki mieszkaniowe mi pozwolą chcę mieć boksera i doskonale wiem co może mi w nowo urządzonym domu zrobić. Bo wiem jak za młodu niszczą (a musi być szczeniorem ze względu na psa Tżta rodziców). Jestem na to przygotowana. I powoli przygotowuję na to TŻta. Miałam już do czynienia z psem demolującym totalnie mieszkanie. Nie był z potrzeby co prawda. Ale chodzi mi o to, że jeden człowiek jest w stanie przetrzymać i szuka pomocy. A inni po dwóch dniach oddają z naprawdę błahych powodów. Bo myślą, że takie zalęknione istotki to tylko bedą skrywać się po kątach zanim się nie przyzwyczają. A tak często nie jest. Bo który człowiek jest w stanie przetrzymać takie coś? : 1. Wiele razy wracając ze studiów mieszkanie wyglądało tak jak w poniższym linku. Dodam, że części na fotce nie widać. Np obgryzionego mydła leżącego na kocu, itp. A jak widać pies miał klosz.... A bez klosza potrafił mieć jeszcze większą fantazję. [URL]http://img52.imageshack.us/img52/4482/dscn2408t.jpg[/URL] 2. Meble nagle wyglądały po powrocie tak: [URL]http://img242.imageshack.us/img242/1134/ak012025.jpg[/URL] i tak jak poniżej. [URL]http://img192.imageshack.us/img192/1448/dscn2902.jpg[/URL] 3. A ściany były w nie lepszym stanie. Dodam, że obgryzał również i okna... [URL]http://img704.imageshack.us/img704/9284/dscn3055e.jpg[/URL] To są przykładowe fotki bo pies zniszczył o wiele wiele więcej rzeczy (nawet nowe buty ze skóry). Wielu by tego nie przetrzymało. Wielu by psa oddało gdziekolwiek. Ja zaczęłam czytać, czytać i czytać. Podpytywałam na necie ludzi co robić. I dałam radę. Pies oduczył się niszczenia. Ale trzeba podjąć walkę ze złym zachowaniem psa. A sporo osób po prostu chce się jak najszybciej pozbyć psa. W ogłoszeniach powinny być wypisane psa wady, by przyszły właściciel zdawał sobie sprawę co go czeka. Agmarku Ty miałaś problem przy adoptowaniu psa ale zaczęłaś coś robić w tym kierunku. Szukałaś pomocy. Niestety przy wielu nieudanych adopcjach ludzie oddają psa od razu. Nawet nie pomyślą by z kimś pogadać o problemie. Zwłaszcza, że czasem te problemy są błahe (nie mam na myśli Twojego przypadku oczywiście). A trzeba brać pod uwagę, że może nie być możliwości by Borys znów wrócił do Wandy. I co wtedy?
  13. oooo jakieś zainteresowanie :D superowo
  14. [quote name='NusiaiJa']Ale on ma piękny pysk![/QUOTE] i intrygujące uszy.... od razu skojarzyły mi się z tymi wołowymi (?) dla psów do obgryzania :evil_lol:
  15. To mnie ciagle dziwi u adoptujących... ze nie rozumieją iż pies potrzebuje czasu....
  16. no ładnie a ja nic nie wiem ;p no to zawsze jakiś krok ku domkowi :D A bedzie watek boksiowatej? ;)
  17. nie zapominam o was.... gdybym tylko mogła... gdybym tylko miała gdzie.... nawet wymarzonego boksera odstawiłabym na dalszy plan marzeń....
×
×
  • Create New...