Jump to content
Dogomania

Bębenek

Members
  • Posts

    529
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bębenek

  1. Kilka rzeczy na bazarek też chętnie dołożę, w sumie zdałam sobie sprawę że jednak trochę zbędnych u mnie fantów leży .. może być na następne, jak na te za późno
  2. Słodkie te niezdarki :) można jeszcze komuś przesłać kilka rzeczy na bazarek, czy za późno już ?
  3. Dostarczą bankowo, tylko wkurza mnie to niesamowicie. DHL już był tam i nie było żadnego opóźnienia. Wkurza mnie, bo miałam paczki do mnie, dla zwierzaków którym pomagam, dla mamy i tam plus kuriera z leclerca, kolejki na poczcie żeby coś co chciałam jako list puścić nadać...kilka razy dziennie po kilka różnych paczek w różnych firmach wklepuje i sprawdzam.. odnosnie tej paczki - po prostu dla mnie jak kurier ma 48 h na wykonanie usługi to ma max 48 h i tyle.. jak maila dostałam że na następny dzień po odebraniu paczki przez firmę będzie ona u odbiorcy, a potem sprawdzam że odebrana, jedna i druga sortownia zaliczona, znaczy że będzie. Że dzień opóźnienia, no ok, ale nie tyle. Wściekam się, bo jakbym sama tak pracowała, że bralabym coś do zrobienia, a potem zleceniodawca by dostawał powiadomienie że sobie sam może dokończyć, to bym pod mostem spała i nie wyrabiała na sucharki...musiałam ochłonąć żeby się ze sklepem skontaktować, czy oni to będą ogarniać czy ja...jestem uczulona na takie sytuacje, naprawdę ciśnienie mi podnoszą... Bankowo nigdzie nie będą jechać, nic dźwigać, dopilnuję że paczka dojedzie, tylko ręki sobie nie dam uciąć kiedy.. to nie do dźwigania dla starszych ludzi. To ok 70 kg plus 80l żwirku plus opakowanie
  4. Kurczę, ja myślę że jak już ktoś znajdzie takie dziwne schronisko, które się nie ogłasza samo z adopcjami, do tego jest w stanie podjechać na zadupie trochę, zarezerwować wcześniej, to ma dobre zamiary wobec zwierzaka.. Tą suńkę z klapniętym uszkiem co się biedulka w ścianę wbija tak próbowałam też "wymierzyć" na podstawie zdjęcia przy człowieku który kuca, czy ew jej bym nie zmieściła, ale to też bez szans. Może komuś z podwórka zawinęli i jak tam trafiła to taka przerażona :( I żeby nie uciekło - dane do przelewu na szczylki poproszę, jeden miał jechać do mnie to niech te co są chociaż coś dostaną..
  5. Czasami mam takie nawiedzone pomysły, jakiś czas temu pisałam na olx-ie po ludziach z propozycją że wezmę na sterylke, stąd pytałam :) ale poza podkarpackie się nigdy nie rozpedzalam :) zobaczę, jak się rozwinie sytuacja u zwierzaków, do których się dokładam, adopcje drgnęły, więc jak będzie iść dobrze, to z karmą pomogę. Ale na teraz obiecać nie mogę..
  6. Ha :) wiedziałam że gdzieś widziałam :) jeszcze powiedz, że to podkarpackie i jakaś nawiedzona baba jakiś czas temu pisała, że mamę może wziąć na sterylke jak skończy karmić :))
  7. Dostałam wątek, to zaglądam. Wcześniej śledziłam inną akcje i usiłowałam pracować..do tego bardzo niepodzielną uwagę mam.. mam wrażenie, że gdzieś widziałam zdjęcia - mają olx-a?
  8. Jakiś taki żal mam do siebie że nic nie wymyśliłam.. ja po prostu wiedziałam, czułam że mam tego psa brać, rezerwować, ma jechać dziś i już..mimo że się bałam, że duży, że nie znam się, że totalnie nie wiem jak on się będzie mieścił w mojej łazience to już wczoraj wiedziałam że to ten, któremu się uda, dla którego się coś znajdzie.. Trzymam kciuki żeby za tydzień się udało wszystko jak dziś tym pieskom. Albo żeby do tego czasu znalazł się jakiś dobry człowiek który go weźmie na stałe stamtąd. Gdzie można wpłacić coś chociaż symbolicznie? Jak nic specjalnej troski mi w tej dziwnie pustej łazience nie wyląduje, co będę wiedziała że temu się uda, to na pewno będę pamiętać o Radysach, że tu potrzebujące psiaczki są. Naczytałam się przez te dwa dni o tym miejscu naprawdę dużo.. trafiałam na różne zdjęcia zwierząt, liczyłam ile jest w klatce na zdjęciu i próbowałam sobie wyobrazić ile takich klatek by musiało stać koło siebie żeby to ponad 3 tysiące psów było..
  9. Ehhh...to magia słowa pisanego, w rozmowie takie nieporozumienia nie wychodzą.. to nie tak że mi się odechciało, czy zmieniłam zdanie... dokładnie było to tak, że mogłam przejąć maleństwo w Krakowie które bym dała radę przewieźć w transporterze trasą Kraków - Rzeszów. O Pajączku od razu mówiłam, że nie mam jak przewieźć, takiego bym mogła odebrać w Rzeszowie. Do samego końca czekałam i odświeżalam stronę żeby linii nie blokować dzwoniąc. Miałam nadzieję że ktoś coś wymyślił, coś się urodziło, trafilo i uda się go przywieźć do Rzeszowa. O PKP też myślałam, ale on nie ma książeczki, szczepień itd więc mogą z pociągu wywalić w szczerym polu na stacji. Może być bardzo chory, mógł przyjechać ze złamaną łapką.. a jak z nim nie dojadę to co w połowie drogi.. Większość przewoźników prywatnych nie bierze ze zwierzakami. Biorą zazwyczaj PKS y. Temat podróży naprawdę już przerabiałam z mniejszymi zwierzętami. Dzwoniłam gdzie się dalo, jedna osoba nawet znalazła jakąś petycję w sprawie Radys i podpisała, na tyle się zainteresował co i skąd chcę wieźć i czemu mi tak zależy, ale pojechać nie mógł i chłopak - ds mojego szkraba jak sprawdził o co chodzi sam szukał, bo musiał na popołudnie do pracy..inni ludzie mieli kaca, plany, coś w aucie nie tak itp itd, ale ja już naprawdę nie mam więcej ludzi u których mogę wymęczyć przewóz zwierzaka. Nawet kupując coś dla zwierzyńca typu terrarium załatwiam dowóz ze sprzedającym, bo na "moje wymysły" to czasu szkoda, jeśli chodzi o cokolwiek dla zwierzaka. To naprawdę nie tak że mi się odwidzialo. Chociaż smutno mi, bo się okazało że nawet by do mnie nie dojechał, a miałby już miejsce.. O koty się postaram podpytać...zadzwonię na ten numer schroniskowy. Dobrze że te dwa szczylki dojechały, są bezpieczne i nie jest z nimi tak źle. Też myślałam, czy żaden nie zniknął, czy nie pomylili czegoś, albo się od wczoraj nie rozchorował i nie przestał być adopcyjny...
  10. Też miałam jakieś dziwne przeczucie, że tego szczeniaka brać.. po prostu wiedziałam, że brać.. śniły mi się zwierzaki nawet... jeszcze wczoraj oglądałam różne zdjęcia i czytałam o Radysach.. na bramie jest tabliczka schroniska https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRhsvcUMUxIadeFko8Op6msD28bDnjTEwf4AeKNeZeNQ9oiCaIuzg - czy to znaczy że tam są koty ?????? Małe, duże, chore, zdrowe, niekastrowane, domowe, wolnozyjace, kotki z kociakami i tak wszystko zmieszane, wrzucane na kupę???? /i już znikam, nie będę spamować na wątku, bo w sumie to wątek dwóch szczeniaczków którym się udało wyjechać, a wszelakich zwierząt w tym schronisku /
  11. https://m.facebook.com/pg/psyzradys/photos/?tab=album&album_id=939934646193751 Tam kontakt jest Patrycja
  12. To trzeba dzwonić już do schroniska - może jeszcze dziewczyna jest na miejscu Wrocław jest na planowanej trasie
  13. Dzwoniłam już nawet do właściciela mieszkania, które wynajmuję tutaj...jeszcze ds mojego chomiczego tymczasika nie odebrał, on jak coś pomoga, ale jak w nocy pracuje to nie ma szans że przed południem odbierze... A reszta ludzi, to typowe podejście wschodnie, czyli po co ci to / zmarnujesz pieniądze na psa i to nie swojego / znowu chcesz wyrzucać pieniądze / ale to mi może nasikać czy narzygac w aucie.. niestety, ale większość ciężkich czy dużych rzeczy, to prędzej mi sprzedający z olxa przywiózł niż ktoś znajomy.. Jest 10.05.. :( / Oddzwonił i też dziś nie..
  14. Tak, jak jest jak to lepiej mu będzie u mnie niż w tym schronie. Tylko tymczasowo - awaryjnie, na czas kwarantanny, podleczenia, żeby miał szansę już dalej pojechać z książeczką zdrowia. Deklaracje widzę miał jakieś, ja (o ile coś naprawdę mega kosztownego nie wyjdzie) powinnam ogarnąć jedzenie, szczepienie, smycze, itd. jeśli będzie potrzebował naprawdę kosztownego / ciężko dostępnego leczenia, to myślę że też większe szanse będzie miał jak już będzie poza schronem. Jak się znajdzie ktoś z doświadczeniem, kto się nim lepiej zaopiekuje, to przekaże :) po prostu wydaję mi się że lepiej żeby przeczekał u mnie niż tam. Nic go nie pogryzie, pójdzie do weta, zje coś solidnego.. Zaraznr na PW puszcze jak jest jakiś pomysł.
  15. Chyba Warszawa, na pewno Kraków, na pewno Bielsko, potem chyba Katowice, Wrocław, Zgorzelec.. /to co chyba napisałam - to info z netu, to co na pewno, to dziś rozmawiałam/
  16. Coś mi się nie zgadza Jest informacja, że 20 szczeniaków.. Na zdjęciu są te aktualne - razem z zarezerwowanymi - 11 W komentarzach są informacje które są adoptowane już. Zaliczyłam i wychodzi 10 (o ile "cudo z niebieskimi oczami" nie dotyczy któregoś, którego nr już wcześniej bądź później był podany). Z tego by wynikało że albo wszystkie, albo wszystkie + 1 zostały zabrane, będą jutro, bądź są nadal do adopcji. To by znaczyło że żadna tragedia się nie wydarzyła, żaden psiak nie zmarł.
  17. Tak, mówiła że bardzo wieczór i to raczej późniejszy.. Jest firma, hauki- miauki - jakbym misiala zostawic na dluzej to mam kontakt, w razie bym swój zwierzyniec na dluzej musiała zostawić i nikogo pod ręką to się zapotrzylam i rozmawiałam wstępnie. Moja wetka też w razie co by pomogła. Była już u mnie z zastrzykami, chyba nie ma usługi hotelowania, ale od "stałych klientów" wiem że przyjmuje. Takie sprawy techniczne przemyslalam na wszelki wypadek :) nawet dziś maty dla psa kupiłam.. legowiska mam kocie nieużywane, mięso zamrożone, sklep z karmami specjalistycznymi u najbliższego weta (w soboty czynny), jakby leczenie przekroczyło moje możliwości to też czasami się po rozliczalam a nie przy kazdej wizycie, bo tak było wygodniej, więc i z tym by się dało dogadać. Wet 24h też jest u mnie.. Zdarzają mi się czasem jakieś spontany, ale to takie raczej przemyślane spontany :)
  18. O to właśnie chodzi że szczenior by musiał udawać kota i by jechał w transporterze niby dla psów i kotów.. Kraków - Rzeszów Neobusy, marcele i pewnie masa innych odpada bo w ogóle nie można. Znaczy można spróbować z transportem w dużą torbę i jak każe torbę do bagażnika to pomęczyć że torba żyje, ale jest cicho.. typu pks Kraków / Bydgoszcz/ .. zazwyczaj zgadzają się na zwierzęta. Nie wejdzie Pajączek w ten transporter, to bankowo. Te co mają zdjęcia na rękach by się dało. Z tego co widzę, to kilku osobom zależało na wyciągnięciu tego psiaka właśnie, więc pomyślałam że jak transport może przez Rzeszów jechać to wezmę. Jakbym małe któreś wzięła, to bym w czasie kwarantanny żebrała o tymczas i zameczala pytaniami.. grubo się biłam z myślami nad klapouchą sunią, ale no...nie wejdzie
  19. Zerkałam co jakiś czas i czekałam na wieści, czy się coś nie zmieniło. Do schroniska też dzwoniłam za dwie 16 żeby się dowiedzieć czy ktoś nie zrezygnował z któregoś malucha, który chociaż na wejściu do autobusu by udawał kota, a najlepiej by udawał że go tam nie ma.. Szkoda ich strasznie... wiadomo chociaż czy te, które planowalyscie wziąć to ktoś zarezerwował, czy zostały bo są już chore i niby je leczyć będą? Wiadomo o której transport ruszą? Jeszcze rano bym spróbowała przekręcić. W tym kierunku następny transport planowany 21.09 o ile dobrze pamiętam
  20. Wrrrrr.... Tego jeszcze nie było.. 13.09.2018 09:59 Tychy Przesyłka dotarła do oddziału DHL Parcel Tychy. Doręczenie jej do Odbiorcy planowane jest w dniu 14-09-2018. Dziś można odebrać ją osobiście w naszym oddziale: Tychy: ul. Turyńska 80 43-100 Tychy Godziny otwarcia: pn - pt: so: /Się naumialam coś chociaż.. wystarczy formatowanie wyłączyć i wkleja się w normalnym rozmiarze/ I znowu.. dziś 14.09 a na stronie ze śledzeniem taka sama informacja tylko z tą różnicą że transport na 17.09 .. noszzz... Sklep już interweniował w tej sprawie
  21. Jakby któraś z 4, 5, 12, 13 się zwolniła, to zgarniam w Krakowie. Transport nie może jechać przez Rzeszów, w marcelach i neobusach nie biorą zwierząt, do auta już się nie zmieści większy piesek. Dałam znać w schronisku, że jak małe któreś się zwolni to biorę. I dałam znać dziewczynie, które się transportem zajmuje, że jak będę miała coś do wzięcia to dam znać. W różnych innych źródłach poczytałam informacje o tym schronisku, jakoś z pracą trzeba będzie ogarnąć w razie co...nic nie wiem o szczeniakach, ale będę męczyć i głupio pytać jeśli coś do mnie przyjedzie.. Pewne jest, że szczylek by miał u mnie lepiej niż tam, a moja wetka jak czegoś nie wie to kieruje do specjalistycznych przychodni, nawet w innych miastach. Chociaż myślę, że od psów to i kogoś u siebie znajdę
  22. Już nie pilnie - znalazłam nr i dałam znać :)
  23. Pilne !!! Jak dobrze rozumiem bierzecie pieska nr 2 (?) Dzwoniłam przed chwilą i piesek 2 jest wpisany jako wolny - bez rezerwacji (2, 3, 16, 17) Może coś ktoś pomylił, żeby się nie okazało , że go nie będzie skoro ma już miejsce zaklepane
  24. Dalej też już zmniejszyć nie potrafię... O biedronkowej, to tak pomyślałam właśnie, że w razie jakbyś jechała i można by się było zabrać, a do tego byłaby w promocji.. inaczej z wysyłką, pakowaniem, dźwiganiem się nie opłaca.. W sumie spadek po moim Benku, więc chyba rozdysponowalam najlepiej jak się dało.. zdaję sobie sprawę, że w jakiś małych sklepikach nawet spożywka jest droższa, nie mówiąc o karmie.. a im się ma mniej tym drożej wszystko wychodzi.. telefon mój maja, ale się nie będę przypominać :) kiedyś jak wysyłalam pocztą kobieta była nadgorliwa i kazała wpisać :) i to tylko na najbliższej poczcie, na innych przy żadnej innej paczce jakoś nie był potrzebny :)
  25. A no tak...rano patrzyłam że ostatnia sortownia, to myślałam, że dojedzie. Ale nie kwestia tego że kurier zabłądził czy cos, bo w ogóle nie mam informacji, że w doręczeniu. Dobrze wyszło, bo to ciężkie wszystko, na raz ciężko rozpakować. Takie coś mam (oczywiście zmniejszyć tego nie potrafię, tylko skopiować): 12.09.2018 03:36 Zabrze Przesyłka jest obsługiwana w Centrum Sortowania 12.09.2018 11:05 Zabrze Przesyłka dotarła do oddziału DHL Parcel Zabrze. 12.09.2018 15:10 Zabrze Przesyłka jest obsługiwana w Centrum Sortowania
×
×
  • Create New...