Jump to content
Dogomania

amikat

Members
  • Posts

    3724
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by amikat

  1. Mamy opaski na rękę silikonowe. Myślę ze jako cegiełki mogą służyć Kto może zrobić taka aukcję? [URL=http://img193.imageshack.us/i/04082009178.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3071/04082009178.jpg[/IMG][/URL]
  2. A jak juz o Stefanie mowa - to przepraszając za OFFA: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1166/jak-mozna-sliczny-stefanek-chce-rodziny-143087/[/URL] i jeszcze prosze o pomoc w tym temacie... choć podnieście proszę - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1166/wydlubali-moje-oko-nie-ufalam-ludziom-chce-byc-czyjs-pirat-czeka-na-milosc-143696/[/URL] i jeszcze Liki czyli Tito [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1166/klebuszek-bolu-liki-bedzie-zyl-tylko-dzieki-skomplikowanej-operacji-miednicy-142469/[/url]
  3. Bede miała jutro. On jest taki wystraszony ze nie chciałam go męczyc
  4. [B][COLOR=Red]PIRAT -[/COLOR][/B] Ten biedak ma około 5 lat. Mieszkał kiedyś w domu, w mieszkaniu ale gdy nastała "nowa" pani w domu wyrzuciła go na ulicę choć jego Pan podobno tego nie chciał. Nie chciał ale pozwolił na wyrzucenie psa. Psiak trzymał się miejsca zamieszkania swojego pana, swojego "domu". Chodził za drobnymi pijaczkami, menelami bo oni przynajmniej go karmili. [B][COLOR=Red]Kiedy go zobaczyłam oka już nie miał. Tylko dziura . Krwawiąca i ropiejąca. I BÓL! Nikt mu nie pomógł, nikt nie leczył nikogo przecież nie interesował. Ot stary pies bez oka. Kogo to obchodzi???!!!![/COLOR][/B] Ania - dobra dusza przy pomocy karmicieli (meneli) zapakowała go do auta i przywiozła dni temu do kliniki na Brynów. Niestety Pirat jednym ruchem głowy uwolnił się z obrozy, smyczy i jak szalony pognał przed siebie. Goniła go Hania z Brynowa, Ania. NIC. Na widok kobie - uciekał jak szalony. CO KOBIETA MUSIAŁA MU ZROBIĆ ŻE BAŁ SIĘ AZ TAK???????????? [URL="http://img22.imageshack.us/i/snv327252.jpg/"][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/3797/snv327252.jpg[/IMG][/URL] Po kilku godzinach znalazłam go. Za bazyliką Panewniki, koczował w lesie niestety schemat ucieczek pojawiał się stale przez blisko tydzień. Jedzenia z Sedalinem nie chciał jeść. Potem zapadł sie pod ziemie! Szukałam go , jeździłam , chodziłam i nic. Nigdzie go nie było. W wtorek- zawoziłam syna na oś Witosa. Wracam, i nagle na ul. Gliwickiej widzę, że leży na chodniki pies@ Zatrzymałam sie podchodzę bliżej - TO ON!!!! Na mój widok - znowu uciekł. Okazało sie jednak ze chłopcy dresowcy, którzy tam stali (po -15-17 lat) znaja go i karmią od kilku dni. Powiedzieli ze on panicznie boi sie kobiet. Dostali ode mnie smycz i obroże . Poprosiłam aby go złapali i zadzwonili. Tak sie stało - w środę TELEFON!!!!!!! Mamy go powiedzieli. Pirat trząsł sie jak osika., bał sie ale pokornie wsiadł do mojego auta. Do kliniki też wszedł ale z ogromnymi oporami. Ten biedak ma około lat. Mieszkał kiedyś w domu, w mieszkaniu ale gdy nastała "nowa" pani w domu wyrzuciła go na ulicę choć jego Pan podobno tego nie chciał. Nie chciał ale pozwolił na wyrzucenie psa. Psiak trzymał się miejsca zamieszkania swojego pana, swojego "domu". Chodził za drobnymi pijaczkami, menelami bo oni przynajmniej go karmili. Kiedy go zobaczyłam oka już nie miał. Tylko dziura . Krwawiąca i ropiejąca. I BÓL! Nikt mu nie pomógł, nikt nie leczył nikogo przecież nie interesował. Ot stary pies bez oka. Kogo to obchodzi???!!!! Ania - dobra dusza przy pomocy karmicieli (meneli) zapakowała go do auta i przywiozła dni temu do kliniki na Brynów. Niestety Pirat jednym ruchem głowy uwolnił się z obrozy, smyczy i jak szalony pognał przed siebie. Goniła go Hania z Brynowa, Ania. NIC. Na widok kobie - uciekał jak szalony. CO KOBIETA MUSIAŁA MU ZROBIĆ ŻE BAŁ SIĘ AZ TAK???????????? [URL="http://img43.imageshack.us/i/snv32728.jpg/"][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8506/snv32728.jpg[/IMG][/URL] Po kilku godzinach znalazłam go. Za bazyliką Panewniki, koczował w lesie niestety schemat ucieczek pojawiał się stale przez blisko tydzień. Jedzenia z Sedalinem nie chciał jeść. Potem zapadł sie pod ziemie! Szukałam go , jeździłam , chodziłam i nic. Nigdzie go nie było. W wtorek- zawoziłam syna na oś Witosa. Wracam, i nagle na ul. Gliwickiej widze ze leży na chodniki pies@ Zatrzymałam sie podchodzę bliżej - TO ON!!!! Na mój widok - znowu uciekł. Okazało sie jednak ze chłopcy dresowcy którzy tam stali (po -15-17 lat) znaja go i karmią od kilku dni. Powiedzieli ze on panicznie boi sie kobiet. [URL="http://img12.imageshack.us/i/snv32724.jpg/"][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/6152/snv32724.jpg[/IMG][/URL] Dostali ode mnie smycz i obroże . Poprosiłam aby go złapali i zadzwonili. Tak sie stało - w środę TELEFON!!!!!!! Mamy go powiedzieli. Pirat trząsł się jak osika, bał sie ale pokornie wsiadł do mojego auta. Do kliniki też wszedł ale z ogromnymi oporami. Trafił do szpitala. Odpchliliśmy go bo pchły miał wszędzie. Doktor oglądał go w czwartek i stwierdził że oka nie ma a oczodół jest porozrywany jakby ktoś w nim dłubał ostrym narzędziem. Powieka z strzępach,, wywinięta do środka. Wszystko zaropiałe, krwawiące i bardzo bolesne. Podjęliśmy decyzje o operacji. W piątek 07.08.2009 r, Piracik przeszedł operacje oczyszczenia oczodołu i zszycia kosmetycznego oczodołu oraz korektę powieki. Dostaje do tej dziury która pozostała po oku specjalna maść i oczywiście dożylne antybiotyki. Jestem pewna że człowiek mu to zrobił. Rozerwał oko i rozerwał serce które teraz nikomu nie ufa. Błagam - pomóżcie znaleźć dla niego miejsce na resztę życia. Pomóżcie zebrać fundusze na operacje którą wykonaliśmy (360 zl) i leczenie które nie wiem ile będzie kosztowało. Konieczny jest tymczas! Ja mam 6 psów - siódmego nie mogę wziąć bez względu na to jak bardzo chcę. POMOCY, proszę.... i Pirat prosi..... Jest niewielki, waży 12 kg. Jest włochatym przerośniętym jamnikiem... tylko że grubszym Trafił do szpitala. Odpchliliśmy go bo pchły miał wszędzie. Doktor oglądał go w czwartek i stwierdził że oka nie ma a oczodół jest porozrywany jakby ktoś w nim dłubał ostrym narzędziem. Powieka z strzępach,, wywinięta do środka. Wszystko zaropiałe, krwawiące i bardzo bolesne. Podjęliśmy decyzje o operacji. W piątek 07.08.2009 r, Piracik przeszedł operacje oczyszczenia oczodołu i zszycia kosmetycznego oczodołu oraz korektę powieki. Dostaje do tej dziury która pozostała po oku specjalna maść i oczywiście dożylne antybiotyki. Tak to teraz wgląda - [URL="http://img18.imageshack.us/i/snv327232.jpg/"][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7121/snv327232.jpg[/IMG][/URL] Jestem pewna że człowiek mu to zrobił. Rozerwał oko i rozerwał serce które teraz nikomu nie ufa. Błagam - pomóżcie znaleźć dla niego miejsce na resze życia. Pomóżcie zebrac fundusze na operacje którą wykonaliśmy (360 zl) i leczenie które nie wiem ile będzie kosztowało. Konieczny jest tymczas! Ja mam 6 psów - siódmego nie mogę wziąć bez względu na to jak bardzo chcę. POMOCY, proszę.... i Pirat prosi..... Jest niewielki, waży 12 kg. Jest włochatym przerosnietym jamnikiem... tylko że grubszym
  5. Stoję na czterech nogach. Za mną piękny fotel pogryziony przez Franka. Ja tak nie robię, ja jestem grzeczny! [URL="http://img38.imageshack.us/i/dsc00804y.jpg/"][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7997/dsc00804y.jpg[/IMG][/URL]
  6. ta pupa z lewej jest moja: [URL="http://img14.imageshack.us/i/dsc00813xmj.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/7752/dsc00813xmj.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img190.imageshack.us/i/dsc00807zmk.jpg/][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3949/dsc00807zmk.jpg[/IMG][/URL]
  7. moja twarz na pierwszym planie: [URL=http://img31.imageshack.us/i/dsc00790k.jpg/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/942/dsc00790k.jpg[/IMG][/URL] Na tle fotela zjedzonego przez mojego kolegę Franka - [URL=http://img268.imageshack.us/i/dsc00803t.jpg/][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/2866/dsc00803t.jpg[/IMG][/URL] a moja mordeczka i zajefajne uchole: [URL=http://img7.imageshack.us/i/dsc00811zay.jpg/][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/3396/dsc00811zay.jpg[/IMG][/URL]
  8. Uczę się chodzić: [URL=http://img188.imageshack.us/i/dsc00785gef.jpg/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/4201/dsc00785gef.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img195.imageshack.us/i/dsc00786bht.jpg/][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1087/dsc00786bht.jpg[/IMG][/URL] ale wolę być noszony: [URL=http://img32.imageshack.us/i/dsc00787g.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/159/dsc00787g.jpg[/IMG][/URL]
  9. Wklejam fakturę zapłacona za leczenie Titka. STale przychodza pieniądze po 5 zł z allegro (dziekuje z a tą aukcje) . Janeczka podliczy ile pieniedzy na Totka wpłynęło. Stale dostaje ossopan , gotujemy galaretki itd zeby go wzmocnić. Mam prośbe poślijcie kochani - Ci którzy wpacili na Likusia Totusia pieniądze na mojego priwa adresy - chcę WAM POSŁAĆ NASZE FUNDACYJNE BRANSOLETKI SILIKONOWE. Przynajmniej tak moge podziękować! [URL=http://img16.imageshack.us/i/dsc00793l.jpg/][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/8876/dsc00793l.jpg[/IMG][/URL]
  10. Perełka siedzi juz w klinice. Wcale jej się nie podoba to nowe zamknięcie..... oj nie.... awanturowała sie trochę ale jak donosi zaprzyjaźniona obsługa kliniki juz drzemie. Odpuściła. Od jutra zaczynamy sprawdzanie co małej dolega. Nie chce specjalnie jeść... jak juz je to potem w postaci ciekłej papeczki wydala (stolce sie leją i śmierdzą). Od jutra zaczniemy robić badania - krwi , moczu, kału. Zrobimy też zeskrobiny na wszelki wypadek czy aby jakiś nużeniec się nie przyplątał. Stawiam na lambrie. Ona mi przypomina dobka który tak samo jak ona wyglądał. Oby to było to - to proste leczenie i pies zdrowy!!!! Jutro rodzinka przyjedzie wygłaskać i ukochać ale jeszcze perełki nie dostaną. Dopiero po badaniach jak juz będę PEWNA że zdrowy pies albo przynajmniej będący w konkretnym leczeniu . BARDZO było mi było poznać obsadę osobistej perełkowej taksówki. Stefkowi też było miło.... nawet bardzo ! Chciał dzidziusia zrobić kocykowi po perełce. ZBOK jeden mały. Mam nadzieję ze jeszcze nie raz spotkamy sie w naturze! Na naszej stronie jest zakładka "psia chata" . Mam nadzieję zę będę mogła niedługo juz zaprosić Was w to miejsce. Zdjęcia są robione 1/2 roku temu ale przynajmniej zobaczycie jak to wygląda Przy okazji Stefan pozdrawia serdecznie!
  11. nie odezwali sie ......... nie rozumiem . Widać na Titka nie zasłuzyli
  12. a ja czekam!!!!!! Juz za chwileczkę już za momencik! Czekam czekam czekam czekam!!!!!
  13. Będzie dobrze, zobaczysz! Odkulkowany Ortega !!!!!!!:cool3:
  14. Jakoś przez skórę czułam że na biciu piany ten wątek sie skończy. Umarło zanim sie zaczęło
  15. Pędźcie - ale ostrożnie..... dojedzcie cało.
  16. MIałam 4 telefony w sprawie adopcji - jeden wyłowiłam taki który dobrze rokuje. Mieszkanie w w bloku, 5 klasa dziecko. Rzeczowi fajni ludzie. Jadą na wakacje do Zakopca chcą Stefana zobaczyc. Są z elblaga jak dobrze zrozumiałam. Mnie niektóre tel drażnią...... jakby niebył taki sliczny to by nie dzownili. kochaja oczami - nie sercem
  17. AAA - dodam ze od wczoraj Titek nie siedzi w klatce. Chodzi po mieszkaniu i taki jest mądry ze sam wie ze za dużo nie należy. Kładzie się i z wysokości fotela jego magnificencja obserwuje toczące się na podłodze zycie.
  18. Ciesze sie ogromnie ze mała przyjedzie do mnie - BARDZO! Miejsce w klinice czeka. Ze sterylką zaczekamy aż sie dziewczyn podpasie. Niech sie wzmocni, zadomowi i wtedy. Adres kliniki : Klinika małych zwierząt albo klinika Brynów Dr Krzysztof Czogała ul. Brynowska 25 C - wjazd od ul. Połmińskiej. Katowice. Wstęnie rozumiem ze ok. 14:00 mozeie byc na miesjcu. Kiedy miniecie Gliwice - dzwońcie do mnie 0 722 394 982. Ja mam do kliniki 10 minut - tam sie spotkamy NIe dziekujcie. Nicenie wykorzystam WAS - kiedy mój / nasz pies będzie w potrzebie!!!!!
  19. Mały chodzi na 4 nogach!!!!!! Wczoraj był oglądany prze Doktora, ściągaliśmy szwy. Nie mogą wyjść z podziwu ze tak pięknie sie zagoił. Fakt: on jest lekki , drobny, sprawny i młody. To elementy bardzo pomagajace. Wczoraj też przyjechała rodzina na zapoznanie. Uczestniczyli we wszystkich zabiegach medycznych. Fajni - mama z synem + TZ ale BARDZO BARDZO sympatyczni, normalni. Rodzice mają okoł 30-35 lat. Dzieciakj ok 10 roczków. Mieli a raczej ona miała duze psy. Teraz mieszkaja w bloku, dziesko urosło - chcą mieś psiaka niewielkiego - towarzysza dzeiecka. Tito lubi jeździć autkiem co tylko jest dodatkowym atutem. POwieiedziałam że jeżeli sie zdecyduja to jeszcze wizyta przedadopcyjna u nich w domu musi nastąpić. Liki - Titek spodobał im sie bardzo! Oni jemu chyba też bo sie pieszczot domagał. Ostateczna decyzja będie dzisiaj!!!
  20. [quote name='Ada-jeje']A moze przez te pol roku zbierali dowody, przygotowywali teren, nie wierze ze spaly spokojnie wiedzac co sie tam dzieje. Wiemy wszyscy jak wyglada sprawa schronisk i tez nie mozna temu zardzic. Mamy watek o targowsku w Nowym targu i tez do konca ten proceder sie nie skonczyl, a nielegalny handel odbywa sie nadal. Troche wiecej wyobrazni i mniej emocji, bo wszyscy walczymy o jedno. To zlo rozwijalo sie latami, i niemozliwoscia jest naprawienie go w krotkim czasie, a jest nas ciagle za malo zeby tej walce nadac jeszcze wieksze tempo.[/quote] Dokładnie tak było. Rozmawiałam wczoraj z Aśką - szefową i założycielem FOR ANIMALS. Tak było!
  21. No to czekamy!!!!!! A domek wczoraj pisał tak (dodam ze miał do wyboru 3 psiaki): Dobry wieczór, Bardzo dziękuję za włożony trud w ten nasz w końcu problem. Jako rzecznik Ojca (tak wyszło) wydaje mi się, że to ta psina zasługuje przede wszystkim na poprawę swego losu. Kaja jest ślicznym psem, bardzo przypominającym Dafrę, jednak myślę,że ona bez trudu znajdzie właściciela.". Jeśli można to proszę tak na to patrzeć, jesteśmy zdecydowani na Perełkę i chętnie przyjedziemy po nią do Brynowa. Ona nas potrzebuje. Artur
  22. A ja jak się Laili przyglądam to wydaje mi się, że to siostra mojego Franka..... kolory te same, wzrost, sierść taka miękka itd. TO taki kochany pies. Ta kobieta to rzeczywiste prymityw. Najtańsza zabawka dla dziecka bo za darmo - pies! 1 x na dzień na podwórko i nie przeszkadzaj!
  23. No............... jest mięciutki i bardzo podobny do Obawy - Laily! Może to rodzeństwo???
×
×
  • Create New...