Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. no, upały za nami - teraz będzie łysolkowi łatwiej :)
  2. też mi się wydaję, że jakaś mała zjebka by im sie przydała, bo pies był ewidentnie zaniedbany i to bardzo; ale od zwykłego człowieka to oni sie nie bardzo przejma pewnie, a jeszcze moga japę wydrzeć, ze to nie wasza sprawa, albo z pretensją wychechać, że ogolony; najlepiej by sie było podeprzeć jakąś fundacją; w sensie, że pies jest oddany do domu tymczasowego współpracującego np. z mikropsami, i wtedy na nich nasłać karolina_g_k, która juz im zrobi wykładzik ;)
  3. [quote name='Beatkaa']Czasu mało....i tak jak pisze ceris jeśli nie znajdziemy dt to lepszy schron niż ulica....tyle się tego ostatnio naczytałam co ludzie robią z psami,że włos mi się jeży na głowie,że któremuś z psiaków mogłoby się coś złego przytrafić.:([/QUOTE] jesli one sa nieufne w stosunku do obcych, to nikt im nic nie zrobi, a juz na pewno nie jakaś zapijaczona morda; co innego gdyby lgnęły do każdego człowieka - wtedy byłyby faktycznie w wielkim niebezpieczeństwie...
  4. mam pytanie - czy na tych wszystkich zdjęciach jest na pewno argus? bo jak je oglądałam to na początku miał lewe ucho całe, potem, na dwóch ostatnich z pierwszej strony (ze śniegiem), wyraźnie odgryzioną 1/4, a teraz znowu ma całe - coś mi tu nie pasuje...
  5. ciocia ewa mnie zaprosila, więc sie stawiam, ale na razie nie mogę pomóc - bardzo przepraszam; jedyna opcja, to jakby się znalazł jakiś dt na mazowszu w okolicach wawy, który by nie mógł jednego z psiaków wziąć pod dach, to mogę pożczyć porządną budę z ociepleniem; więcej nic nie wymyślę... :shake:
  6. urwala mi się historia - czekam na ciag dalszy ;) może komus uciekł do jakiejś suczki z cieczką, jak z niego taki kobieciarz :cool3: zabrali go na działkę, nie przypilnowali i nieszczęście gotowe...
  7. cos czuję, że juz nic z tego nie będzie, niestety
  8. oj, to dobrze, bo sie juz bałam tu zaglądać - takie upały, że zdrowe psy ledwie zipią... dużo zdrówka dla malenkiej :kiss_2:
  9. terra - moj wiciokrzew tez bardzo przemarzł, ale go nie ruszałam w sensie wycinki, bo mieliśmy zmieniać spróchniałą balustradę wokół której jest okręcony i jakoś popuszczał nowe pędy, a nawet obficie zakwitł; z drugiej strony widac jednak mnóstwo suchych badyli, za które sie będe w końcu musiała wziąć... terra - mówisz poważnie z ta firletką? bo ja usuwam przekwitłe kwiatostany, ale kilka mogę zachować przecież; i co się wtedy robi? kiedy wysiewa? długo się czeka zeby młoda roślinka zakwitła? co do frodzia - jeśli miałby sie obrazic, to chyba na mnie, bo to ja zaczęłam mu "zaśmiecac" wątek florą ;)
  10. oj, enia bo mi sie pomyliło - to jest szczawik purpurowy, a nie zajączek purpurowy - sorry :oops: i jeszcze firletka od ciebie :) [IMG]http://i47.tinypic.com/2c0iys.jpg[/IMG]
  11. [quote name='inga.mm']prawdopodobnie jest to dzwonecznik - Adenophora, piękny, ale ekspansywny, rozrasta się rozłogami, pozostawia po sobie kawałeczki rozłogów, nawet z najmniejszego wyrasta nowa roślina[/QUOTE] u mnie mu nie grozi ekspansja; wszystko co ma wiecej niz 5 cm idzie pod kosiarke; niestety; ten sie uchowal bo byl w jasminowcu; i tak ledwie uszedl z zyciem bo tz jak scinal odrosty od krzewow to chcial tez go ciachnac, ale nie pozwolilam; w naszym ogrodku espansywny jest wyłącznie bluszczyk kurdybanek, który sie płoży i dlatego jest bezpieczny (choc go szczerze nienawidze ptrawde mowiac)
  12. a tu mam pytanie: czy ktos wie co to za roślinka? wyrosła mi w jaśminowcu (przyciętym - odmładzamy go), ma lancetowate listki i okolo 30 cm wysokości [IMG]http://i46.tinypic.com/wix09.jpg[/IMG]
  13. a tu nasz ukochany frodzio :) u pani krysi na kolankach: [IMG]http://i49.tinypic.com/eere1.jpg[/IMG] i oczywiście na tarasie, czujny i mający oko na wszystko ;) [IMG]http://i50.tinypic.com/t5h9wx.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/16gawg.jpg[/IMG]
  14. no to jak nie znasz to masz: [IMG]http://i45.tinypic.com/9bf4w6.jpg[/IMG] a tu kwinące żurawki (choc na pierwszym planie funkie): [IMG]http://i49.tinypic.com/xf6ih5.jpg[/IMG] tu są dwie twaułki na skalniaku: [IMG]http://i50.tinypic.com/hvb9eu.jpg[/IMG] tu wiciokrzew na tarasie: [IMG]http://i50.tinypic.com/rt0v3q.jpg[/IMG]
  15. [quote name='BUDRYSEK']zbieramy deklaracje stałe...nie na pierwszy miesiac fryzjer na razie nie realny zdrowko ok jest w Zywcu[/QUOTE] dwa tygodnie mnie nie bylo, ale juz sie melduje u basterka :) szkoda, że on taki dzikulec... :roll:
  16. o matko - inge odbanowali :) welcome back! zdjecia wstawię jutro bo dzis sie przeprowadzałam do innego pokoju i mam sporo zaległości w pracy; a moze mi napiszecie co zrobic z przekwitłymi hortensjami ogrodowymi? jakos ucinać te kwiatostany? bo takie sie zrobiły brzydkie... enia - te twoje firletki to kwitna cudnie, urosły chyba na 50 cm, albo i wiecej, a kolor maja taki właśnie róż biskupi chyba, jak inga pisała - oczu nie można oderwać :)
  17. o rany tam sie pławi od razu ;) woda zimna jak nieszczęście była, ale psom, a szczególnie owczarkowi to wcale nie przeszkadzało :) jutro moze bede miała zdjecia; frodzio jak przyjechaliśmy to sie ucieszył dośc umiarkowanie - nic dziwnego, z pania krysia mial raj na ziemi, noszenie na rączkach, spanie na kolankach; byl sam jeden to i nie dziwota; dalie troche juz podrosły jak mnie nie bylo, ale lilie to prawdziwa masakra - praktycznie ani drgnęły, a o pąkach to nawet nie ma co marzyć :( o skrętniku nigdy nie słyszałam, ale za to próbuje kupic wiąz holenderski i nigdzie nie mogę trafić; same małe, a mnie potrzebny taki dwumetrowy... a znacie roślinke o nazwie zajączek purpurowy? to to dopiero cudnie rośnie i tez zimuje w piwnicy w ciemności, ucieta po samej ziemi; mozna trzymac całorocznie, ale wtedy nie jest takie okazale; jutro wam pokażę na zdjęciach :)
  18. było mi smutno po urlopie, ale takie wspaniałe wieści wyciągną z niejednego dołka :)
  19. wróciłam z wakacji, myślałam, że może coś się wyjaśniło, a tu nic... :shake:
  20. o kurczę jakie duze te dalie! moje w gruncie ledwo co wylazły; jakies takie marne są, nie wiem czemu; nie ma takich kępek tylko jakieś rachityczne wyrostki... moze za bardzo je podzieliłam? sliczne masz kwiatuszki i psiątka :) my jutro jedziemy na dwa tygodnie wakacje nad morze; frodzio zostaje ze swoją ukochaną pania krysia, ktora przyjezdza do niego z warszawy, więc bedzie mial wakacje zycia - pani krysia bardzo go kocha i nazywa swoim księciuniem; mam nadzieję, że go poznam jak wrócę, bo na pewno będzie jadł niedozwolone rzeczy i w sekunde przybierze na wadze ;) nie wiem czy bede miala tam dostep do sieci, wiec na dwa tygodnie sie z wami pozegnam na wszelki wypadek :)
  21. jotesko - szkoda prądu - nie dostaniesz iwanka... a szkoda, bo jeśli jest jak piszecie, że to choroba nieuleczalna/przewlekła, to ciężko będzie mu znaleźć dom stały; psiometry? jeśli pies jest wybiegany, a do domu przychodzi spać i jeść, to ich ilość naprawdę nie ma znaczenia; najmniejsze mieszkanie jest zazwyczaj większe od kojca; a te informacje typu: "robi sie agresywny" łatwo postraszyć dom takim przekazem, bo kazdy trzęsie sie o bezpieczeństwo swoich rezydentów; dlatego to maniupacja najłatwiejsza z możliwych, jeśli sie nie chce psa oddać;
  22. wczoraj odrobaczałam swoje potwory; dwa mikrusy (4,5 i 6 kg) połkneły tabletki w kielbasie i nawet nie zauważyły; natomiast wielka onka dokładnie rozgryzła plasterek, kielbaske zjadła, a tabletke elegancko wypluła - bestia; majowa - jeśli kolega koty odrobaczal tabletkami to powiedz mu, że są takie malutkie w ształcie chrupka podłuznego, o smaku wołowiny; mój kot połknął jak młody pelikan razem z sucha karmą - nawet nie zauważył; moge sprawdzic nazwę; jest troche droższy, ale chyba się opłaca, bo mniej kłopotów z aplikacją; a ten opis domku mnie przeraził nieźle, zanim sie zorientowałam, że to żart ;)
  23. zazdroszcze ci hartu ducha, naprawdę; na weekend zapowiadają jakieś duchoty i upały - trzeba wzmóc czujnośc, bo to niedobre prognozy dla sercowców...
  24. [quote name='paros'] Iwanek ma opiekunkę i ma swojego lekarza i nie zamierza tego zmienić. ok, czyli to iwanek podjął decyzje? czyli zostaje na stałe u joli? dobrze zrozumiałam? a co do tego leku - czy kava raz na zawsze nie moze sprawdzic na poczcie po numerze przesylki co sie z nim dzieje? niech poda ten numer tu na forum to sobie każdy sprawdzi w necie; byłby jeden zastępczy temat mniej :cool3: nie trzeba by było bawić się w wyszukiwanie kto, co i kiedy napisal;
×
×
  • Create New...