Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. trzy razy sprawdzałam, czy mnie dogo swoim zwyczajem nie wyrolowało z linku na inny wątek; jednak cuda się zdarzają; a muszę sie przyznać, ze wstydem, że powoli traciłam nadzieję :oops: na szczęście ta adresatka zmieniła wszystko; gdyby nie ona... strach pomyśleć; dropsiu, trzymaj sie chłopaku - teraz będzie już tylko lepiej :)
  2. dwa małe kulaski na spacerze; frodzio i tusia; właściwie juz wracamy do domu; droga asfaltowa, ale prawie nic po niej nie jeździ; to taka dojazdowa do działek; [IMG][URL="http://tinypic.com/r/30ro9zl/5"]View My Video[/URL][/IMG] chomik na dworze drze sie w niebogłosy, ale sąsiedzi mają pięć takich gryzoni, więc konkurencja powalająca ;)
  3. [quote name='ewunian']Niby Drops ma czip, ale czy ktoś odczyta i wysili się na tyle by poszukać po bazach lub nawet wklepać w głupie google? Przecież ostatnio czytałam o weście z hiszpańskim czipem... niby zastrzeżonym ale po wklepaniu numeru w googlach wyskakiwały info o zaginionym takim psie. Właściciele (Polacy) znalezieni ale psa odzyskać nie mogą - bo do dalszej adopcji (w Polsce) już poszedł... .[/QUOTE] jak to nie mogą? przeciez podobno do dwóch lat "rzecz" należy do właściciela o ile ten potrafi udowodnić, że to jego własność; pamiętacie historię pieska którego pokazali w programie o szczęśliwej adopcji ze schroniska? jakiś facet zobaczył go i poznał w nim swojego psa; pies był jakis czas w schronie, gośc go wcale nie szukał, ale jak zobaczył w tv to sie upomniał; nie ważne, że pies miał już swoja nową wspanialą rodzinę, a on innego psa; i postawił na swoim niestety; i był do tego tak wspaniałomyślny, że zaproponowal im tego swojego yorka w zamian, co dobitnie świadczyło o jego stosunku do psów, a co niestety na wyrok sądu nie miało żadnego wpływu...
  4. cieszę się, że wpadacie czasem :)
  5. bugisiu, ta magnolia pod którą śpisz, nie chce się obudzić na wiosnę...
  6. dopóki nie ma złych wiadomości, to jest nadzieja; ja chcę wierzyć, że nawet jeśli się nie znajdzie to jakoś sobie poradzi; może ktoś go oswoi, przygarnie...
  7. nie moge normalnie w edycji nic dodac, bo mi się dopisuje jako link, więc napisze w nowym poście, że przypomniało mi się, że dostałam kiedyś od koleżanki skingel po jej onku grafie; odkryłam to wczoraj na półce i smaruję nim tusi łapkę i okolice strupka na zmianę z maścią witaminową;
  8. skończył się mój mikrobazarek i będziemy mieli z niego 147 złotych dla chomika :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/242573-kocie-sprawy-(karma-RC-tunel-i-leżak-na-kaloryfer)-na-operację-tusi-do-28-04-20-00?p=20762947#post20762947"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242573-kocie-sprawy-(karma-RC-tunel-i-leżak-na-kaloryfer)-na-operację-tusi-do-28-04-20-00?p=20762947#post20762947 [/URL]
  9. pan ryszard dzwonił dziś do mnie; jest w bardzo trudnej sytuacji finansowej i został z dwoma psami całkiem sam; teraz, chociaż jest na emeryturze, musi dorabiać w ochronie; całymi dniami nie ma go w domu, wychodzi rano, wraca późnym wieczorem; pracuje po 14 godzin; psy w tym czasie zostają same w domu; kanis nie wytrzymuje tyle czasu i załatwia się w domu; wyobrażam sobie, że dla niego to prawdziwa męczarnia; tak samo jak dla pana ryszarda, który wraca do domu i musi wszystko sprzątać; człowiek jest w kiepskiej kondycji psychicznej i trzeba zabrać stamtąd kanisa; nie za bardzo tylko wiem gdzie...
  10. ja sie właśnie z jednym pożegnam; pan doktor kilka lat temu przy leczeniu kanałowym coś spieprzył i juz nie da się go naprawić... :( po panu doktorze też słych zaginął, zresztą nie będę go ścigać po 10 latach... :cool3:
  11. a, rozumiem, czyli w razie czego dzwonić do kliniki i na recepcji pytać o zapaleńców; dzięki za info;
  12. o tu widać dokładnie strupek i jeszcze trochę takie ma tusia łyse nad nim z tyłu nóżki, aż do kolanka... [IMG]http://i44.tinypic.com/4fwi92.jpg[/IMG]
  13. oj bo ciotka kakadu poleciała z rana do dentysty (cały weekend od piątku wieczorem mnie ząb bolał i nie pomagały proszki p. bólowe) ale teraz juz jestem i zaraz wstawię zdjęcie piętki; strupek jest juz ładniejszy, smaruję go dookoła maścią witaminową, żeby skórka troszkę zmiękła bo pewnie tusie tam nieźle ciągnie takie strupisko;
  14. kochani, może pamiętacie kanisa: [IMG]http://i42.tinypic.com/xdukv5.jpg[/IMG] proszę o wsparcie logistyczne dla niego; wypatrzyłam go w "moim" schronisku i na wariata wyciągnęłam; znalazł się dom na śląsku; przez ponad rok mieszkał w rudzie; teraz nie może tam dłużej zostać; tu jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/217371-KANIS-WRACA-DO-GRY-traci-dom-znowu-szukamy-DS/page43?[/URL]
  15. wątek przeniesiony; kanis na poważnie wraca do gry... juz wtedy było ciężko z domem; teraz jest dwa lata starszy...
  16. [quote name='egradska']cóż ludzie miewają swoje problemy, a psy w nich uczestniczą... czasami dla dobra czworonogów dom trzeba znaleźć inny. Dla Kaniska najlepiej bez schodów zbyt wielu. To przyjazny i kochany piesek, łapinka już wygojona. Po 4 maja spróbuję się umówić na spotkanie i może jakieś nowe fotki się uda zrobić[/QUOTE] tego nie kwestionuję; ale przyznasz, znając wszystkie szczegóły historii kanisa, że bywają szczęśliwsze adopcje... szczęście w nieszczęściu, że pan ryszard zwrócił się do nas; może znowu coś zaradzimy; zaraz napiszę do maupa4 prośbę o przeniesienie wątku do pwp na woj. śląskie, bo zgadzam się z tobą, że trzeba mu szukac domu gdzieś niedaleko, żeby go znowu nie wozić przez pół polski... boże, biedny pies...
  17. miejmy nadzieję :) teraz tusinka śpi po całym dniu łobuzowania na działce;
  18. wiadomo co się stało? no bo coś się musiało zadziać przecież...
  19. a tu opis wizyty: [IMG]http://i40.tinypic.com/14kbosi.jpg[/IMG]
  20. tu zdjęcia nóżki; niestety to na którym jest guz piętowy, wyszło niewyraźnie :cool3: dzis zrobię lepsze i wstawię; [IMG]http://i39.tinypic.com/aw2ck8.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/120jdxi.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2r3b9uf.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Poker']Czasem lekarze nie proponują czegoś , bo albo nie wiedzą o tym albo nie pamiętają albo im się wydaje ,ze pacjenta nie stać na wydatek. kakadu, jak się zdecydujesz, to smarowidło nałóż cienką warstwą ,a nie smaruj.Chodzi o to ,żebyś [B]NIE TARŁA.[/B][/QUOTE] dobrze, będę pamiętać; myślę, że dzis po południu posmaruję łapkę delikatnie maścią witaminową bo mam akurat w domu i pamiętam, że używałam jej, żeby ulżyć frodziowi po podobnej operacji; blizny szybciej znikały, a skóra była elastyczniejsza i nie "ciągnęła";
  22. prawda jest taka, że bez wszego wsparcia nie dalibyśmy rady... więc to ja w imieniu tusinki bardzo, bardzo dziękuję :iloveyou:
  23. bandaża tusia już nie ma, noga cieniutka i się majta, ale na szczęście w stawie; ja na rtg nic nie widziałam, ale pan doktor powiedział, że się zrasta; oby; ja też jestem realizdko/pezymizdka na wszelki wypadek; jutro wstawię skan opisu wizyty i zdjęcia (jak zrobię, bo jeszcze nie mam); dziś jestem w domu i nie dam rady, zresztą tż zabrał wszystko ze sobą do pracy; zrobiliśmy 2 zdjęcia rtg, jedno od przodu, a drugie zboku; podobno się zrasta; ale, jeśli dobrze zrozumiałam, na wyjęcie drutów trzeba czekać następne 3 miesiące... umówiliśmy się na następną wizytę na 22 maja; mamy też prikaz, żeby przyjeżdżać jak tylko nas coś zaniepokoi; dr. ava sawaszkiewicz jest w przychodni praktycznie codziennie, więc w razie czego będziemy do niej walić jak w dym; oczywiście zapomniałam zapytać o te smarowidła, ale doktor powiedział, że pod tym strupem wszystko powinno się goić jak trzeba, byle tylko tusia go nie zerwała; ta odleżyna z przodu wygląda na zabliźnioną, ale skórka na niej jest brzydka to może faktycznie tym kitem pszczelim by przetrzeć? myślę, że okolice strupa też można by posmarować, bo to wszystko jest takie nie za piękne... na razie tusi nie dokuczam zdjęciami bo to dla niej nowa sytuacja, w nóżkę pewnie zimno, wszystko ją swędzi i nie można polizać, ale jak się oswoi trochę to na pewno cyknę parę zdjęć, żebyście zobaczyły jak to wygląda; wizyta kosztowała okrągłe 100,00 zł, ale paragon na razie ma tż w portfelu ;) nasiedzieliśmy się wczoraj w przychodni bo były przed nami jakieś ciężkie przypadki i wyniknęło z tego spore opóźnienie, dlatego jak dzwoniłam do edka to nie byłam jakaś szczególnie wylewna, za co go teraz bardzo przepraszam, ale naprawdę cały dzień praktycznie nie jadłam, najpierw naczekałam się w szpitalu (miałam mały zabieg wypalania laserem czegoś w nosie) z rana, potem w tej lecznicy, do tego tz gnał jak szalony bo tv był jakiś bardzo ważny mecz, tak więc edek - wybacz, ale nastroju nie było ;)
×
×
  • Create New...