-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
Okropne!!!!!! :placz: Jak to mu się mogło stać? Przy okazji poczytałam o suwalskim obozie koncentracyjnym..... horror!!!! Kiedyś śniło mi się, że w suwałkach "psy żyją w ciemności" i umierają "potajemnie"... Uznałam, że to jakiś dziwny i głupawy sen. A teraz mi się przypomniał i aż gęsiej skórki dostałam :shake:
-
Rozsądni właściciele, super :cool2: Niech siedzi w tej budzie, przemyśli parę spraw :razz: A kastracja jak najszybciej!! Polepszy mu się zachowanie napewno! Niedawno miałam na tymczasie dalmata Fredzia i przed kastracją był z nim horror - pies mega ADHD, a ja cała podrapana i w siniakach. Nie sądziłam, że pies może być tak "niewdzięczny" ;) Po miesiącu gdy wyzdrowiał poszedł do kastracji - i już po 2 dniach... inny pies. Delikatny, spokojny. Szok normalnie! Do tego ustąpiły mu zmiany skórne, a razem z nimi drapanie, wygryzanie, lizanie. Z tym, że Fredziak byl młodszy, nie miał więcej niż 3 latka... Trzymam z całej siły kciuki za kropciusia i jego państwa :kciuki:
-
3 szczeniaczki uratowane od zabicia na wsi!! WSZYSTKIE MAJĄ JUŻ DOMKI :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Może tylko przełom. Z jeża się dużo "elementu" dobija, bo jest darmowy. Po co mają Ewie pijacy po nocach wydzwaniać... -
Lęk... Jest przerażony i broni się. Wszystko w nim w środku szaleje, wariuje ze strachu, on nie potrafi sobie poradzić z tym... Wszystko odbiera jako potencjalne zagrożenie. Przejdzie mu, tylko nie wolno z nim postępować nerwowo (krzyczeć, szarpać itd), bo jeszcze bardziej się zamknie w świecie swojego lęku i może być naprawdę niebezpieczny. Nie wolno też nazbyt ulegać i ustępować mu zbyt wyraźnie, bo nauczy się, że agresja przynosi efekt - ulgę (ulga = ustąpienie źródła nerwów/strachu np człowieka). Przepraszam, że może wtrącam się zanadto i nie chcecie moich rad, ale może przyda się... pierwszą rzeczą w tej sytuacji powinno być wprowadzenie rytuałów. Jakieś zasady, które są trwałe i zawsze. Np pory posiłków oraz przed jedzeniem np "siad" (nie wydajemy komendy, tylko czekamy aż pies sam usiądzie i dostaje miskę tylko wtedy gdy nie rzuca się na nią, dlatego stawiamy powoli, jeśli podrywa pupę, zabieramy i czekamy aż znów usiądzie, po jakimś czasie zezwalamy na jedzenie tylko po komendzie itd). Psy kochają zasady i rytuały. One dają im poczucie bezpieczeństwa - bo coś w otoczeniu jest stałe, niezmienne, mogą na tym polegać. Stałe godziny i trasy spacerów. Właściwie wszystko co nam przyjdzie do głowy, a ma związek z psem lub naszymi interakcjami z nim. Po pewnym czasie powinno się poprawić, jeśli nie będą stosowane żadne negatywne metody typu kolczatki, kary i takie tam. Dobrze poczytać na temat metody pozytywnego wzmocnienia (dzięki której pies uczy się innych metod "kontroli" otoczenia niż agresja :) ). Boże biedna psinka :-( Dobrze, że znalazł domek... Oby tylko właściciele okazali się wystarczająco cierpliwi... A czy on jest kastrowany? bo zapomniałam :roll:
-
[quote name='bea_m']A czy ja bym mogła prosić żeby jednego psiaka nazwać Piotrek? Piotrki w życiu szczęście mają i wyrastają na przystojnych facetów :razz: (wiem bo mam jednego w domu :evil_lol: - syna Piotra znaczy się :cool1:[/quote] no Bea teraz to pojechałaś po krawędzi mojemu TZ-towi :-D:mdrmed: przystojny i ma szczęście :evil_lol: mało ze stołka nie spadłam. oczuywiście zgadzam się z tą opinią :p w dodatku moje pierwsze w życiu zwierzątko - świnka, miała na imię Piotruś :loveu: ale on raczej szczęścia nie miał... świnka w rękach 3-latki...
-
3 szczeniaczki uratowane od zabicia na wsi!! WSZYSTKIE MAJĄ JUŻ DOMKI :)
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Nikt do malutkiej nie zagląda od ponad doby? :-( Zrobiłam jej plakacik [URL="http://www.chomikuj.pl/ullka/SZCZENIACZEK+DO+ADOPCJI.doc"][SIZE=4]DO POBRANIA TUTAJ[/SIZE][/URL] [URL="http://www.chomikuj.pl/ullka/SZCZENIACZEK+DO+ADOPCJI.doc"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/6518/oglszczdd5.jpg[/IMG][/URL] -
Czy on jest wykastrowany? Bo komuś może przyjść do głowy coś głupiego :shake:
-
Kumpel - zaniedbana pluszowa zabawka znalazł wymarzony dom i miłość u maat
Ulaa replied to lika's topic in Już w nowym domu
Ale super :crazyeye: -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
Ulaa replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ta "chrząstka rekina" to np wspomniany wyżej Arthroflex. Generalnie preparaty z glukozaminą i siarczanem chondroityny. Jeszcze raz przepraszam, że tak się wrącam, ale również mam starszą suczkę chorującą od lat na stawy (dysplazja, zwyrodnienia i dolegliwości z tym związane), więc temat jest mi aż nadto znany :-( Wszelkie arthro- działają jedynie wspomagająco, "nasmarowując" staw, czasem wspomagając odbudowę chrząstek. Warto je dawać, nie powodują jakichś tam szczególnych skutków ubocznych (może biegunka jak się przedawkuje). Ale dla psów są bardzo drogie, lepiej opłacają się ludzkie zamienniki (arthrotec, arthrostop itd). Natomiast jeśli stać Was, by trochę "zaszaleć" polecam Bonharen - kwas hialuronowy. Jakiś czas temu podawało się go w zastrzykach, efekty rewelacyjne, kuracja 300 zł. Teraz może coś się zmieniło względem dawkowania i ceny, bo zrobiło się bardziej popularne. Jest także fajny (chyba amerykański) preparacik CortaVet, ale nie wiem skąd go wziąć i ile kosztuje, bo niedawno dostałam od znajomej (resztka po jej suce). W płynie mocniejszy - dla koni - jako początek kuracji, a potem w proszku na podtrzymanie efektów. O skuteczności mogę powiedzieć niewiele, na razie Abra na razie kończy brać płyn - zrobiła się bardziej ruchliwa, weselsza. Jeśli chcecie, mogę spytać znajomej o szczegóły dostępności CortaVetu. A tak poza tym BARDZO POLECAM zupełnie bezpieczny homeopatyczny Zeel. Występuje w wersji płynnej (ampułki) i tabletki. Tabletki tańsze. Rozpuszcza się je w odrobince ciepłej wody i podaje do pyszczka 3 razy dziennie. Trochę kłopotliwe, ale bezpieczne i skuteczne. No i pływanie, jeśli lubi. Wzmacnia mięśnie, nie nadwyrężając stawów. Biedny staruszek... Ma szczęście, że trafił na ludzi, którzy o niego dbają. -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
Ulaa replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ponoć jest różnie dla każdego psa, w tym sęk... Jednym wystarczyło kilka dni, a inne męczyły się przez kilka miesięcy. Poszukam tej stronki gdzie opisane były przypadki zgonów. Trzeba obserwować psiaka, (przede wszystkim czy mu się apetyt nie zmniejszył i/lub czy nie zaczął nienormalnie dużo pić). A najlepiej dawać ten lek seriami, tylko wtedy gdy konieczne, a potem robić przerwę. I podczas podawania coś osłonowo nie zaszkodzi, Lakcid, Essentiale czy choćby jogurcik... -
Jeśli chcecie, to mam sporo opakowań czopków przeciwbólowych, które zostały mi po Abrze (na szczęście już ich nie potrzebuje, a szkoda, żeby straciły termin). Natomiast co do dra Stefanowicza.... Też mnie ostatnio zdenerwował :angryy: choć tyyyle osób go polecało. Ale ja już do niego nie pójdę (w związku z tym wkrótce zajdzie Sońce konieczność ponownego szukania okulisty ma terenie małopolski/śląska echhh). Czy reflektujecie na czopki? Zawsze to pare dych do przodu.
-
Wwa, Tobi- owczarkowaty, wychudzony- zostaje na stałe w DT:)))
Ulaa replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Czy byl u weta? Takiego chudzielca powinien obejrzeć -
15 letni Onek DINGUŚ nie żyje :(((((((
Ulaa replied to justynavege's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam, że się wtrącam, ale uważajcie na Rimadyl. To nie jest bezpieczny lek. Sporo psów po nim umarło, powoduje uszkodzenia wątroby, nerek, anemię, krwotoki wewnętrzne... Lepiej nie stosować go zbyt długo i tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Jako ciekawostka - Rimadyl kiedyś był też dla ludzi, ale krótko, właśnie z powodu skutków ubocznych... A szkoda, bo jest dość skuteczny, sama podawałam go nieraz mojej najstarszej suni (wylądowała pod kroplówką z niewydolnością wątroby, a ja wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego...). -
Nie lubię tv i rzadko oglądam, ale TŻ to nadrabia i w przelocie natrafił na reportaż o piesku. Zawołał mnie i obejrzeliśmy ze szczękami latającymi w kolanach.... Horror... Pomyślałam wtedy "napewno jest na dogo jego wątek ze 300 stron"... I ci ludzie mówiący "przygarniemy", "weźmiemy"... Byłam pewna, że "pieska z telewizji" każdy będzie chciał... Przekonana, że widzowie wpłacają na leczenie, a telefony urywają się od chętnych. Że zwyrodnialec został zidentyfikowany i poniesie karę... Byłam pewna tych kilku rzeczy dotyczących Maksia. A okazało się, że jego rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej :-( Jakiś czas temu też mieliśmy "u siebie" (w sensie miejsca) podobny przypadek: suczka oblana gorącą smołą. Sunia ma już domek cudowny - u dogomaniaków :loveu: może oni pomogą coś wymyśleć dla Maksia, spytam...
-
Są nowe wieści od Fredzia :multi: Dodatkowo wysłałam p Jurkowi w mailu różne dalmatysie biedne, z nadzieją, że może ma rodzinę czy znajomych o równie wielkim sercu... Niestety, jak widać, to zjawisko nie jest tak powszechne jak byśmy pragnęli. Ale list jak zwykle cudowny :loveu: [quote] Witam Panią bardzo gorąco Dziękuję za list i nie musi mnie Pani przepraszać . To bardzo smutne że tak cudowne psiaki znajduję się w schronisku :((((( serce się kraje jak cierpią . Wydrukowałe m zdjęcia z tymi psiakami , pytałe mswoich znajomych , cóz Ci którym warto by powierzyć takiego pieska to już mają zwierzęta :( a Ci co ewentualnie by chcieli to nie warto by sie znow męczył gdyż raczej to osoby które nie są czułe . Pozwoliłem sobie wydrukować zdjęcia porobiłem ksero i dzisiaj i jutro rozwieszę po okolicy , mam nadzieję że ktoś się znajdzie .Jak tylko otrzymam jakąs informację , sprawdzę czy miejsce by odpowiadalo jacy to są ludzie i czy zajmowali sie dużym pieskiem i zaraz dam Pani znać . Dziękuję za pozdrowienia dla Fredzia i dla mnie :) wszystkim jest mi miło z tego powodu bardzo. Fredzik ...czaseem nawet wołam naniego Krecik ..hihi gdyż jak zanurkuje pod kolderkę to tylko czubeczek ogonka mu wystaje ;))) ma sie coraz lepiej jest spokojniejszy zaczyna wkońcu kłaść sie brzuszkiem w górę troszkę mniej sie drapie , dostał szczepionkę przeciw kleszczom a do tego vitaminki na skorę by sie nie drapał..ale jest spryciarzem .. ucieka robić to po kryjomu do drugiego pokoju ale już o wiele mniej , mysle że troszkę robi to tez z przyzwyczajenia . Z uszkami już coraz lepiej aczkolwiek jeszcze zbiera mu sie ropka, ale już jak sie złpapie go za głowkę w okolicy uszek to nie piszczy , Jeść juz przestaje o 5 rano nie domaga się zazwyczaj wyleguje sie na wersalce do 8 rano i to właśnie jak pisałem pod kołderką. Codziennie chodzimy na spacery , raz dalej innym razem krotsze , no chyba że pada deszcz ..to wtedy za żadne skarby go na deszcz niewyciagnie , stoji w drzwiach i patrzy co za wariat chce w taki deszcz gdzieśiść , ale jak zaswieci słonko ..to pamięta o zaproszeniu i stoji pod furtką czekając na wyjście . To tyle Pani Ulu o Fredziowi ..jak już pisałem niebawem wyśle do Pani nowe fotki Fredzia .. mam nadzieję że Wszyscy go rozpoznacie :) Pozdrawiam goraco Wszystkich i dziękuję za wszystkie miłe słowa Jurek [/quote]
-
Sochaczew - LUDWICZEK pies kochający całym sercem JUŻ W DOMKU
Ulaa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
OK. Bez kpin, całkiem poważnie. Chyba mu pazurki przy wilczych paluchach przerosły :razz: -
Nie majtać mi tu Pitusiem :mad: Chociaż ja się tam nie upieram, żeby akurat jego zabierać na tymczas... wszystkie słodkie i w każdym się zakocham... niestety :-? no ale jak ciotki będą go wyginać, to zabieram Pitulka i ciotki wyrodne jeszcze po łapach dostaną :evil_lol: edit: jejku tak patrzę i nie mogę :loveu::loveu::loveu: te uszka spiczaste i wyraz twarzyczki taki zatroskany :loveu:
-
Łódź-Porzucony w Lesie Dalmatyńczyk- JUTRO JEDZIE DO NOWEGO DOMKU
Ulaa replied to bunia's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Nie no kurde!!! bardzo pocieszające :smhair2: A ja myślałam że tylko kropki pecha co do właścicieli mają ;([/quote] Oj niee :shake: U dobciów dużo gorzej, sam ich widok nie budzi tak pozytywnych skojarzeń jak dalmatów... Przykładem moja Sonia... też miał być tylko tymczas :roll::evil_lol::loveu: i Bunia też maczała w tym swoje paluszki.... (a tak na poważnie, to Sonia jest kolejnym psiakiem, który żyje dzięki Buni...)