-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
ŻYJE JAK ŚMIEĆ.... JUŻ NIE!!! Bestia pojechała do nowego domu!!! To CUD!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']piekne włosy[/quote] akurat, może na fotce [quote name='bea_m'] .... z innych powodów tez.[/quote] nie znam. -
Epe, to chyba nie chodzi o cieczkę. Wtedy by tak szybko nie wrócił, w dodatku do domu, w którym był tylko kilka godzin. Po prostu Pusio czuje się niepewny, ciągle zmienia domek i ludzi... On chciałby już mieć kogoś swojego i może myślał, że sam znajdzie.... To taki rezlolutny piesek. Już drugi raz dał na to przykład... Niechże ten domek znajdzie, niech do doceni, bo Pusio na to bardzo zasługuje :multi:
-
Miniaturowy,szorstkowłosy dalmatyńczyk! Już w nowym domu.
Ulaa replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Jakaś przydużawa wyszła ;) Mika ma niektóre takie fotki, że jakby ktoś szukał małego pieska to ona idealna, a jakby ktoś chciał większego to też pasuje. Taka wszechstronna sunia :) -
AMSTAFKA porzucona w lesie.... WRESZCIE W SWOIM WYMARZONYM DOMKU!!!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='hanek']Ulaa, Ty mi się nie pytaj czy ja wstanę tylko mi powiedz czy jutro czy też lepiej kiedy indziej:P[/quote] Jutro między 10:30 a 11:00 - tak ptaszki ćwierkają :cool3: -
Suczka rasy Rottweiler uratowana od śmierci-Już w nowym domu
Ulaa replied to Jade_Natalia's topic in Już w nowym domu
Wstawiam zaległy skan rachunku za żel do oczek kupiony w aptece: dla niedowidzących ;): data 15.11.07 Corneregel - 23,93 [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6431/rachunekqy4.jpg[/IMG] -
AMSTAFKA porzucona w lesie.... WRESZCIE W SWOIM WYMARZONYM DOMKU!!!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='hanek']Jej, ja wiem, że to egoistyczne, ale możemy się wprosić na spacerek? Dałoby radę, czy by my przeszkadzali bardziej?[/quote] A wstaniesz rano? :diabloti: -
COOOOOOOO??????!???!?!? :placz::placz::placz::placz: No to po Pusiu :placz: On kiedy jest przerażony, leci przed siebie na oślep. Mi też zwiał, biegał w szale po parku w mieście, ale na szczęście gdy się zapędził w kąt, postał, pomyślal i wrócił do mnie na rączki..... Jesli nie pójdzie za nim nikt, to on nie będzie umiał wrócić!!!!!! Gdzie pobiegł Pusio? Pojadę go szukać!!! :placz::placz::placz: Boże biedne maleńtswo :placz::placz::placz: Trzeba zrobić plakaty i szybko rozwiesić! Jezu czemu ten pieseczek ma takiego pecha :placz:
-
Co Ty mówisz Dominika :crazyeye::angryy: A to skur...czaki :mad::mad::mad: Chciałabym sobie z nimi osobiście pogadać!!!!!! To takich wypranych z uczuć zimnych egoistów nie mam szacunku ani litości!!!!!!! Kochana wetka, że się zgodziła. Warto byłoby zrobić jakiś bazarek na hotel dla biednego Koreczka. Poszukam czegoś. Będzie dobrze... Musi!!!
-
A czy ten kot nie mógłby dać po nosie Nikiemu? :mad: Raz a porządnie. Dzisiaj dostaliśmy propozycję pomocy dla charcika w postaci worka karmy Light :multi: Za co serdecznie dziękujemy!! Gdy tylko poznamy dane darczyńcy podziękujemy mu imiennie. Cioteczka z charciego forum poradziła także, by kupić mu preparat Fit Dog firmy Mikita (koszt 7-8 zł), powoduje skuteczniejsze chudnięcie. Lintie, rozejrzysz się, czy my mamy poszukać?
-
AMSTAFKA porzucona w lesie.... WRESZCIE W SWOIM WYMARZONYM DOMKU!!!!!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Ula a ta pani od Pitusia nie chce równowagi płciowej w łóżku?[/quote] Oni mają już suczkę malamutkę. -
ŻYJE JAK ŚMIEĆ.... JUŻ NIE!!! Bestia pojechała do nowego domu!!! To CUD!!!
Ulaa replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='bea_m']Ula nie daj się ! Jak ty byś bez głowy wygladała ? :roll:[/quote] Może i lepiej niż z.... [quote name='epe']Mnie najbardziej interesuje,czy ten facet co go zabrał ma jeszcze głowę?!!![/quote] Nie wiadomo :diabloti: Pojedziemy sprawdzić! -
Wróciliśmy już. Zacznę od początku. Atmosfera w lecznicy jest wspaniała, Brutusek został wymiziany, wychwalony i wycałowany :loveu: Pani pielęgniarka mówiła, że już dawno nie było u nich równie kochanego psa. Następnie dostał "głupiego jasia" po którym sobie heftnął ;) i poszliśmy do RTG. Po odwinięciu opatrunku okazało się, że kość przebiła już skórę, wokół której tworzyła się obumarła tkanka. Na prześwietleniu wyszło, że kości nieco bardziej się rozsunęły, a całe złamanie jest blisko nadgarstka i płytka nie wejdzie. Przy goleniu łapki, mimo głupiego jasia i środka przeciwbólowego i tak piszczał i ruszał się, gdy ruszano mu tym obolałym miejscem... Czas oczekiwania (ponad 4 h) spędziłyśmy u syna Ady-jeje (kiedy to zadzwonił Peter Beny właśnie). Wreszcie pojechałyśmy po Brutusika, który wyszedł na siku już o własnych siłach :lol: Jednak udało się założyć mu tą płytkę oraz 5 śrub. Przed psiakiem długi okres rehabilitacji, zastrzyków, smarowania... Zaraz zeskanuję zalecenia lekarza, byście wszyscy mogli zobaczyć. Brutus będzie w tym czasie u mnie, przeniosłam go z piwnicy do ganku, by mógł obserować podwórko przez szybę i nie będzie mu się tak nudziło jak w piwnicy. Teraz śpi rozwalony. Na noc dostanie Rimadyl. Bardzo miło było poznać kako80, niestety nie pogadałam za bardzo, bo byłam przejęta Brutusikiem ;)