-
Posts
11377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ulaa
-
[quote name='Monia70']Ale Ty jesteś częścią Brutusa :loveu: więc z przyjemnością czytam o wszystkim co was dotyczy :loveu:. Jutro wysle paczuszkę a jak dojdzie to Ula da znać , ze już jest.Bo cos słyszałam , ze nasza poczta szwankuje.:roll: Wyslę jutro po 8 rano, priorytetem. Więc Ulcia, nie rób zbytnich zapasów:oops:;)[/quote] Nie mam zapasów. Wszystko na bieżąco idzie... Jasne, że dam znać, bo poczta faktycznie leci w kulki ostatnio :angryy: [quote name='maggiejan']Ulaa, Brutusik miał dużo szczęścia w tym nieszczęściu, że trafił na Ciebie. Ile osób tak troskliwie zajęło by się psem, do tego cudzym.[/quote] Cudzy nie cudzy... Każdy jest tak samo kochany. A poza tym Brutusek nie jest cudzy, tylko Dogomanii :lol: To przecież od Was dostaje wszystko.
-
O jak miło, że cioteczki odwiedziły. A ja nie mam dobrych wieści :placz: Nie ma dla Ponuraka żadnego tymczasu nawet na chwilę, a [B]dzisiaj[/B] trzeba ją zabrać. Dziewucha nagadała, że wyjeżdżają nad morze, co jest oczywiście totalną bzdurą, bo ich na to nie stać - no ale dla dobra psiny nie będę dyskutować. Za to gdy sunia będzie już bezpieczna, to tak ją zje.... bo to jej wina :angryy: Ona krzyczała na Ponuraka i nie lubiła jej :angryy: Co robić co robić... To są ludzie jak się okazuje, nieobliczalni. Po prostu mogą ją wywieźć :-(
-
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
Ulaa replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Ludzie sorry ale przestańcie zachwycać sie kolczatkami :-o Sati widać, że jest szczęśliwym psem i super, trafiła, ale proszę uważajcie na to co wypisujecie!! Kolczatka nie jest do użytku codziennego! Nie nadaje się na spacery! Została stworzona na potrzeby szkolenia psów obronnych w celu utrzymania ich w stanie napięcia i gotowości. Nie do oduczania ciągnięcia! U niektórych psów używanie kolczatek doprowadza do tzw. agresji smyczowej oraz zmiejsza chęć do współpracy, podburza zaufanie... Dodatkowo - kolczatki kupione w sklepach zoo to tanie podróby!! Są źle wyprofilowane, źle dobierane rozmiarowo, nieumiejętnie używane. Profesjonalna kolczatka kosztuje ok 70 zł i np niemożliwe jest, aby się zacięła tak ja te sklepowe. W niektórych krajach to urządzenie zostało zakazane w normalnej sprzedaży i pozostało w zakresie TYLKO odpowiednich służb szkolących psy użytkowe! To nie jest gadżet do oduczania ciągnięcia i czemu w Polsce się tego nie rozumie?? Do oduczania ciągnięcia jest nauka skupiania uwagi, a ćwiczenie posłuszeństwa na zasadzie współpracy - nie podporządkowania i bodźców negatywnych. Dla ciągącyh psów dobry jest halti. Nie dość, że całkowicie uniemożliwia ciągnięcie, to jeszcze uspokaja psa poprzez obejmowanie kufy (tak jak robi to matka szczeniętom). Kolczatka nie uniemożliwia ciągnięcia i jak pies chce szarpnąć to i tak to robi, a do tego rujnuje (niektórym psom) psychikę.... Proszę, nie propagujcie tego dziadostwa.... Nie warto... -
Coś okropnego :shake: A jednocześnie dobrego... Zacznę od początku. Latem zabrałam ze schr. w Katowicach pieska (który okazał się suczką) Sznaucerka Olbrzymka. Pocieszne stworzenie wyglądające wg mojej siostry jak Ponurak z Harrego Pottera :evil_lol: Miała wtedy ok 8 m-cy. Suczka poszła do ludzi - jak się wydawało - lubiących zwierzęta. Gdy przyszli, mieli pudełko z małymi kaczuszkami, które wzięli z targu wycieńczone upałem. Warunki życia u nich są dość ciężkie, ale nie będę się o tym rozpisywać. Wydawało się, że sunia ma nienajgorzej i jest szczęśliwa. Do czasu, gdy okazało się, że dziewucha jest w ciąży. Saba została wywalona do sieni, całe dnie spędzała pod stołem, zastraszana. Wypuszczali ją tylko za drzwi a ponieważ nie ma ogrodzenia, latała samopas (na szczęście tylko po łąkach wokół domu, bo to kochany pies). W końcu ludziska oświadczyli, że już jej nie chcą. Bo się znudziła. Bo przeszkadza. Bo jest niepotrzebna. No i mają jej całkiem dość. A kaczuszki urosły i z 8 zostały tylko 3... ciekawe jak długo :-( :placz::angryy: Ponurak (żadna tam Saba, za pospolite imię dla tego cuda) jest niesamowita!!!! Wiecznie wesoła, uśmiechnięta, bawi się i rzuca sobie patyczki sama - bo oni się z nią nie bawili :-( Łagodna - nawet kur i kaczek nie goni, tylko chodzi razem z nimi po podwórku, wylizuje małego kotka... Posłuszna - wystarczy jedno słowo. Mądra - wręcz prosi się o szkolenie, o poświęcanie jej czasu... WSPANIAŁY PIES O JAKIM SAMA ZAWSZE MARZYŁAM!!! I ten jej wygląd!! W połączeniu z zachowaniem - Nie sposób się nie śmiać :loveu::loveu: Dobrze, że ją oddają, bo nie umieli jej docenić i zmarnowałaby się u nich, ale szkoda, że tak nagle!! Bo nie mamy czasu znaleźć jej nawet DT! [B]A ONI JEJ NIE CHCĄ I MAMY ZABRAĆ JĄ DO WIECZORA :placz: NIE MAMY GDZIE!!!!!! [/B]:placz:[B][COLOR=Red] [SIZE=3] POMOCY...... [/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=Red][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=Black] [B]Ponurak latem[/B] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3364/ponuraknv6.jpg[/IMG] [IMG]http://img478.imageshack.us/img478/9413/sunia1gi0.jpg[/IMG] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/8923/sunia2wl0.jpg[/IMG] [B]jesienią[/B] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/5559/pon1np3.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR][COLOR=Red][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=Black][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/9529/pon2xa5.jpg[/IMG][/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR] [COLOR=Red][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=Black] [B]i teraz (zaniedbana - brudna, skołtuniona, nietrymowana)[/B] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR][COLOR=Red][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=Black] [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/4066/sabad2ar6.jpg[/IMG] [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/9175/sabad1ca3.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/COLOR]
-
Dobra dość tej prywaty. To wątek Brutuska, który jutro ma dostać kolejny zastrzyk z Betamoxu, ale już nie będę go wiozła tylko pojadę go zabrać z lecznicy bo łapka wygląda ślicznie i nikt nie musi jej oglądać ;) Próbuje już ją ustawiać w normalnej pozycji (nie na czubkach palców, wygiętą), ale na razie tylko kiedy je - bo je w ten sposób że ja mu trzymam miskę na wysokości szyi, aby nie musiał się schylać, bo wtedy źle układa łapkę.
-
Sprostuję :lol::evil_lol: [quote name='Ada-jeje']Ach ta twoja mama psy pomaga ci pielegnowac i to nie tylko swoje[/quote] Ze swoich to pielęgnuje tylko Sonie. Berneńczyki są moje :diabloti: a mama pielęgnuje szkody w ogródku przez nie wyrządzone :eviltong::roll: [quote name='Ada-jeje'] ale takze te ktore sa na DT,[/quote] tylko wybrańców :evil_lol: [quote name='Ada-jeje']szkole ci zalatwia,[/quote] nie, tylko znalazła w internecie :roll: [quote name='Ada-jeje'] z salatka za toba goni, [/quote] noo to było kochane faktycznie :loveu: [quote name='Ada-jeje']gdzie ty tak dobrze bedziesz miec jak u mamy.[/quote] jestem u mamy tylko w połowie :razz:
-
Pusio jest od południa u p. Basi :lol: Zapakowałam mu porządną wyprawkę: podusię i kocyk od Taks, miseczkę (wykradzioną mojej Soni), karmę w puszce, 2 rodzaje suchej i suszone płucka (czy coś w tym rodzaju). Po Waszych opowieściach spodziewałam się zobaczyć znerwicowany, rzucający się w panice i popłochu, strzępek psa. Natomiast przywitał mnie tak samo radosny i słodki piesek jakim od początku był Pusio :loveu: i to przywitał razem z Irysem w absolutnej zgodzie. Do pani Basi wszedł wesoło, powitał ją i pobiegł zwiedzać dom :roll: A potem wrócił i poszedł do wieeelkiego Leonbergera oddzielonego w drugiej części ogrodu. Wszedł do niego dołem i od razu się zaprzyjaźnili! Nie zauważyłam, by Pusio okazał jakikolwiek lęk - choć Uran jest z pewnością największym psem jakiego widział w swoim życiu. Bardzo spodobał się pani Basi i jej mężowi. Stwierdzili, że jeśli mu się tam spodoba, to może zostać. Gdyby jednak byli jacyś fajny chętni, to go oddadzą, bo mają zamówionego westa. Jednak ten west się jeszcze nie narodził :roll: a Pusio jest już i to taki podobny do ich poprzedniego pieska :cool3: Gdy szłyśmy z mamą do auta, Pusio tylko chwilkę za nami patrzył, a potem zdecydowanie chętnie poszedł do domu z p Basią. Bądźmy dobrej myśli. Może w końcu.......... :roll:
-
Słodkie Szczeniaczki Z Libiąża - do oddania!-Koniec, mają domy!
Ulaa replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Nieważne kto zrobi. Ważne, żeby było zrobione. One powinny być odrobaczone jak najszybciej to możliwe. -
[quote name='hanek']Ja robię plakat Korkowi właśnie, bardzo się miło robi, nawet mnie to od snu odpędziło;) Ulaa, w jakim programie robisz plakaciki? Ja jeszcze tylko te zrywanki zrobię i prześlę Ci do akceptacji. I niech dobra passa Lintie trwa, oby Korek nie zabawił u niej długo![/quote] Robię w wordzie i w paincie :p Chcesz na meila logo Fundacji? Czy masz? Aha i wiesz, że Twoje rozwieszone plakaciki są bardzo skuteczne? :cool3: Dużo osób o różne psiaki a jak pytam skąd wiedzą o psie to okazuje się że z plakacików, które rozwiesiłaś :lol: i dzięki temu nawet mały Bernuś znalazł domek (ten na stronce naszej) i będzie mieszkał parę metrów od Ciebie! :loveu::multi:
-
[quote name='hanek']Brutus zostanie u Ulii dopóki nie wydobrzeje i nie będzie wyszykowany do kochającej rodziny.[/quote] Dokładnie. Nigdy w życiu nie oddałabym go w takim stanie. On wymaga 3 razy dziennie zmiany opatrunku, smarowania łapki różnymi rzeczami, podawania leków. Jeszcze 2 razy trzeba dać mu zastrzyk a za 10 dni do Katowic na kontrolę. Codziennie tzreba zmieniać mu posłanie, by miał czysto i nie zakaził rany. Musi dostawać przygotowane jedzonko, żeby łatwo było mu się wypróżnić (z tyłu też oberwał i boli go gdy się napina). Wyprowadzać kilka razy dziennie (i nie może być śliskich powierzchni ani schodów). Dodatko mama go naświetla lampą bioptron, dzięki czemu rana szybciej się goi (jutro wstawię fotkę, to sobie porównacie :) ) Gdybym go komuś dała, jaka by była gwarancja, że to wszystko jest robione? ŻADNEJ. I nie mogłabym spać myśląc o tym.... Także nie szukajcie Brutuskowi żadnego DT, bo u mnie będzie tyle ile trzeba :cool3:
-
Słodkie Szczeniaczki Z Libiąża - do oddania!-Koniec, mają domy!
Ulaa replied to dominik_a's topic in Już w nowym domu
Dominika je trzeba odrobaczyć i zaszczepić...... -
Ojejku Monia dziękujemy :loveu::loveu::loveu: Urszula Sołtysik ul. Kraszewskiego 6 32-500 Chrzanów A tak poza tym to zapraszam wszystkie cioteczki w odwiedziny do Brutuska :p On jest bardzo towarzyski i ciągle mu mało miziania, a leżąc cały dzień (z małymi przerwami na siku i koopę oraz jedzonko) dzieją się same niefajne rzeczy - nuda albo grzebanie przy łapce :roll:
-
[quote name='Ada-jeje']Ulka jak potrzebujesz pieniazkow to wpadnij jutro albo daj znac to ja po drodze ci podrzuce.[/quote] Na razie nie. Póki co, zbieram rachunki (zresztą wszystko jest na wątku). Aha, dzisiaj w lecznicy za zastrzyk było kilka zł (nie pamiętam ile, ale kazałam otworzyć mu "linię kredytową" ;) )