Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. Przecież nie widze żadnego problemu, czekamy na kontakt i trzymamy kciuki, żeby się udało :cool3: Dlatego nie chce na razie zbuy wiele pisac, żeby nie zapeszyc.
  2. Czyli wieści ogólne całkiem niezłe :multi: A co do nawiązywania kontaktu, jest taki fajny sposób :evil_lol: Bierze się do ust jakieś smakołyki (a najlepiej surowe mięso) i pluje nim, gdy pies spojrzy na człowieka :evil_lol: Gwarantowana skutecznośc, że psiak szybko załapie, że warto patrzec na człowieka, potem tylko krok od egzekwowania komend nawet wydawanych samą mimiką twarzy! O ile komuś uda się pokonac obrzydzenie do brania w usta róznych dziwnych rzeczy. Mnie się nie udało, z racji wegerianizmu, a ciastkami nie jest to zbyt wygodne. Nie polecam metody w publicznych miejscach :evil_lol::eviltong:
  3. [quote name='Ada-jeje']Konieczna jest rowniez wizyta na Slaskiej.[/quote] Tak, zdecydowanie. Ale tam już raczej na nogach z psami na spacer nie pójdziemy przez całe miasto. Chociaż... jak będzie fajna pogoda to czemu nie :cool3:
  4. Ada-jeje, a może zgłosimy do Przełomu temat Abi na artykuł? Po 1 ludzie dowiedzą się prawdy o schroniskach i o głupocie urzędników, a po 2 może jakis domek się znajdzie. I jak będę się umawiac z Magdą Hejdą, to też trzeba jej wspomniec o Abi, może sie załapie na wzmiankę w programie, a kundla przecież często oglądają ludzie chcący adoptowac psa.
  5. [quote name='Poker']kochana niunia jednak bezpieczniejsze są szelki,przekonałam się o tym nie raz[/quote] Zdecydowanie. Zwłaszcza kiedy psiak wpada w panikę, tak jak np w tej sytuacji. Ale DT nie ma szelek. Jutro jak pojade znów dac zastrzyk to jakieś zawiozę. [B]Domku pilnie szukamy!![/B]
  6. [quote name='Ada-jeje']Jak domek fajny z Pomorza to moze cosik sie wykombinuje, tam przeciez tez mozna jakis lamany transport zorganizowac. Zawsze to latwiej w poblizu.[/quote] Domek sam chce po sunię przyjechac!!! :cool3::cool3::cool3:
  7. a pierdział po drodze tak, że nam komorę gazową zrobił, czym go ten kołek nakarmił to lepiej nie myślec :angryy:
  8. Dziękujemy Anna :multi: Ponuraczek ma fanklub :loveu: Teraz to już muszą byc fotki koniecznie! Wyślę maila z prośbą o fotki albo przejdę się do Ponuraczka, w końcu nie mieszka daleko :p Hanek, nie wiem czy tu zaglądasz, ale może złożymy wizytę Ponurakowi? Pośmiga z Berysiem, a Ty porobisz fotki swoim wspaniałym aparatem? Teraz to jedyny sprzęcior :razz:
  9. [quote name='Poker']i co?pani nie oddzwoniła? :-([/quote] niestety :-(:-(:-( chyba jednak zdecydują się na pieska - chłopca rasowego, tak jak chciał syn pani... Ale nie tracimy nadziei. Przecież gdzieś musi byc jakiś domek. Dzisiaj sunia dostała zastrzyk z antybiotyku. Histeryzowała, a potem wywinęła się z obroży i uciekła pod klatkę (bo zastrzyk robiłam jej na chodniku, na prędce, z powodu morderczego astka w aucie Ady-jeje :evil_lol:). Ale sunia kochana i grzeczna, poczekała na swoją tymczasową pancię pod drzwiami.
  10. [quote name='Ada-jeje']Ja juz lepiej poczekam na zmiane tytulu watku, wtedy bede pewna.:angryy:[/quote] o tak, tytuł się zmieni po podpisaniu umowy a z sunią sprawa trudna. Domek z Pomorza fajny, ale daleki, a bliski domek nie taki fajny, tzn nie dla tej suni. Więc został namówiony na inną :diabloti:
  11. Epe, błotko nie grozi, jesli szwy są dobrze założone, poza tyn futrzaste "portki" wszystko błotko zatrzymują. Sorbon już 2 dnia po kastracji śmigał po ogródku a dzisiaj (czyli 3 noc po) śpi już normalnie w budzie. A ranką wogóle się nie interesuje. Zależy od psiaka, jeśli jest taka ciapa spokojna, to nawet nie zauważy, jesli taki shizol, jak dalmat, którego kiedyś miałam, wszędzie go pełno, to napewno będzie próbował skubac.
  12. Wiecie... co dowiedziałyśmy się od nowego pana Ramzesa :-( Straszne rzeczy dzieją się z kotami w hucie, w której chłopak pracuje... On chciał tym kotom pomóc i mało go nie wyrzucili przez to. Ale jak usłyszałam to, co mi powiedział, to aż się drzwi złapałam i powiedziałam, żeby już nie mówił bo wychodzę :placz::placz::placz: Piszę, żeby nie umknęło. To ważne, by ktoś się zajął sprawą kotów w hucie. [quote name='andzia69'][SIZE=4][COLOR=darkred][SIZE=2][COLOR=Black]szkoda, że ten właściciel nie obciął sobie jednego organu - może by mu mózg zaczął pracowac...:angryy:[/COLOR][/SIZE][/COLOR][/SIZE][/quote] Haha Andzia, dokładnie to samo tylko innymi słowami Ada-jeje powiedziała po odebraniu Ramzesa od debila :evil_lol: [quote name='dominik_a']Bardzo się cieszę, że się wszytsko udało :loveu::multi: A ja jednak chciałabym posłuchać na temat przekazania psa, ale chyba raczej bezpośrednio na żywo od Ada jeje - to musiało byc piękne heheheheh na samą myśl mi się ryjek śmieje heheheheheheheheh[/quote] No i słusznie, warto posłuchac :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale skąd Ty takiego *** wyczasłaś :mdleje: [quote name='Ada-jeje']Lubie Dominiko ten twoj dzwieczny smiech ale juz i tak sporo sie usmialas a mnie pozniej tylko wsyd pali przed wami :oops: bo za duzo z moich ust sie wymyka. [/quote] Oby tylko się pani czasem nie ograniczała :razz::p takiej wyrazistej i [I]szczerej[/I] expresji nawet w teatrze się nie spotyka :lol: Nie mogę doczekac się wieści od nowego pana Ramzesa!! Wierzę, że się nie podda i nauczy malucha ufac ludziom!
  13. [quote name='dominik_a'] jedynym rozwiązaniem dla niego jest dom z ogródkiem......[/quote] ...w dodatku u mądrych, choc trochę znających psychikę psów ludzi :razz: Korek pójdzie do następnego Przełomu. Nie zaszkodzi spróbowac znowu.
  14. W poniedziałek psinka będzie mieć wizytę. Niestety nie mogę dodzwonić się do sklepu, aby ją zamknęli w poniedziałek. Jeśli ten domek dojdzie do skutku, to koszt sterylki i szczepienia suni raczej niestety będzie możliwy do wyegzekwowania :shake: No ale innych domków w perspektywie nie ma....
  15. Jakie śliczne fotki! Teraz się może Epe napatrzyć na Hanka :multi: Super, że Wam tak gładko idzie. Nie chciałam nic mówić, ale "przestawianie" psa ze starych metod na nowe jest o wieeele trudniejsze niż uczenie psiaka "świeżego". Także głowa do góry :cool3:
  16. Tak, do walk byłby super. Jest bardzo pobudliwy i po prostu olbrzmi. Takiej łapy u astka jeszcze nie widziałam gdzie indziej niż na wystawach (a tam też rzadko).
  17. [quote name='Tengusia']Ulaa jak tak czytam twoja relacje to pierwsza moja mysl dlaczego wlasciciele chcieli oddac psa to brak wychowania co spowodowalo ze nie dawali sobie z nim rady :angryy: ale miejmy nadzieje ze nowy pan okielzna lobuziaka :razz:[/quote] To przez nich on jest taki. Nie dostał żadnego wychowania, to widać. Tylko bicie. A powód oddania jest tylko i wyłącznie głupota, wręcz imbecylstwo faceta. Ale o tym napisze Ada-jeje, chyba, że nie będzie chciała się więcej denerwować :angryy::angryy::angryy:
  18. Dzisiaj były 2 telefony w sprawie suni, w tym 1 bardzo miły aż z Pomorza :roll::p 3majcie kciuki!
  19. [quote name='Lintie']Wysłałam maile za zdjęciami Korka do dwóch krakowskich kół łowieckich, których adresy udało mi się znaleźć w necie. Dziś albo jutro postaram się wrzucić ogłoszenia w dwóch portalach myśliwskich. Odwiedził mnie dziś Bardzo Miły Pan i przywiózł dwie paczki styropianu, pięć balików słomy (wrzuciłam to wszystko na stryszek nad stajnią) i butelkę środka na robale - co mam z nią zrobić? Odrobaczyć Kropciastego?[/quote] To są dary dla fundacji od Forum Berneńczyków, a miłym panem był Irek (hodowla Aresibo). Fajnie, że już są te rzeczy :multi: Dziękujemy!! :multi: Korka oczywiście możesz odrobaczyć, jak nie był, przecież to psiak fundacyjny i mu się należy :cool3: Co do ogłoszeń, to może by spróbować wysłać do tego czasopisma Psy Myśliwskie?
  20. Wróciłyśmy. Nie będę pisać na temat przekazania psa, bo o tym napewno napisze Ada-jeje. Opowiem o podróży. Otóż Ramzes jest dziki całkiem. Urwał smycz i musiałyśmy pojechać do domu po mocniejszą a także do sklepu zoologicznego po kaaniec. Nie dało mu się ubrać i cyurk się odbyłw centrum handlowym, 3 osoby go trzymały, dopiero jak na nim całym ciężarem usiadłam, to się udało. Na parkingu przed centrum Ramzes dostał szału głupawki. Szarpał smycz, warczał i rzucał się. Uspokajanie i napinanie smyczy rozbydzało go jeszcze bardziej, jedynie nierychoma postawa i luźna smycz go uspokoiły. Był bity. Boi się nagłych ruchów i krzyku, reaguje szałem na to. Jest zamknięty w sobie i zablokowany. Nie reaguje na człowieka w żaden sposób, zero kontaktu. Nawet na parówki na zwraca uwagi :roll::-o Przez to wszystko spóźniłyśmy się do nowego domku duuużo, bo jeszcze trzeba było dać po drodze zastrzyk terierce (i wtedy Ramzes urwał smycz), ale warto było. Chłopak ma naprawdę świetne podejście. Ma już sunię boksię ze schronu, od razu się zgodziły. Nieco gorzej z kotkiem, choć do wypracowania. A nowy pan jest wieeelkim miłośnikiem zwierzaków, zawarłam nawet znajomość z wężycą :loveu: boa tęczowy młodziutką. Niesamowite stworzenie. Ramzes na dzień dobry 2 x obsikał fotel :mad: Ale gdy pozwiedzał, uwalil się grzecznie na dywanie. Będzie chodził na szkolenie :multi: Myślę, ze to udana adopcja i nowy pan zadba właściwie o socjalizację i wychowanie tego biednego głupola :p
  21. [quote name='epe']Ulaa! Widzę,że pilnie trzeba Ci kupić lustro!![/quote] Pilnie to Sorbonkowi domku potrzeba :razz:
  22. [quote name='epe']Opasujecie do siebie-Piekna i Bestia! [/quote] chyba Piękny - chciałas napisac bo bestia to wiadomo kto :razz::roll:
  23. Z powodów rodzinnych. To jeszcze nie jest pewne, ale tak na wszelki wypadek piszę już teraz.
  24. Ale czy ktoś jeszcze będzie umiał go pokochac? Traktowac jak normalnego psiaka, a nie bestię albo automat do poleceń, miziac po brzuszku i bawic się z nim? Znajdzie się ktoś taki? Kto pokocha jego uśmiechniętą mordkę na spacerach, ciekawskie i radosne oczka, kiedy się do niego przychodzi, podgryzanie rąk przy czesaniu i drapaniu, które uwielbia? Kto będzie dawał mu szprotki i Royal Canin Giant? Ech... Staruszku, po co stanęliśmy sobie na drodze? :-( Przykro mi to pisac, ale w lutym, nie wiem dokładnie którego, Sorbonek chyba będzie musiał już iśc ode mnie :-(:shake:
×
×
  • Create New...