Jump to content
Dogomania

Ulaa

Members
  • Posts

    11377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ulaa

  1. A nie może pojechać do tych ludzi, którzy ją chcą?
  2. [quote name='Doda_']Tak powiedział weterynarz że ma nowotwór, i że połowa suczek ma guza. I ze mamy się nie spieszyć z tą operacją. Jeśli oni nie chcą wziąc biedną Sarę, to nie muszą. Nie będę ich zmuszać siłą!! A może jednak to tylko zwykły guz?? Weterynarz nie zrobił badania, tylko tak powiedział że to nowotwór bo połowa suczek tak ma.[/quote] A wet powiedział to na jakiej podstawie? Ma rentgen w oczach??? Moje 3 suki też mają guzy w różnych miejscach, różnych wielkości. Robiłam im badania na to - NIE WOLNO ruszac tych guzów, bo moga się zezłośliwić. Jak można podjąć decyzję o operacji bez badań?? Co to za wet?? Pies z guzem może żyć normalnie, za to ingerencja chirurgiczna może zaszkodzić. A państwa nie trzeba zmuszać, chcią dać jej dom. W dalszym ciągu. Tylko chcą wiedzieć na czym stoją. [quote name='maggiejan']Po pierwsze: nowotwory nie zawsze są złośliwe, niektóre są nie groźne po operacji. Po drugie: co to za egoistyczne podejście - nie wezmą chorego psa bo boją się utraty go? A tego że umrze samotnie w jakimś schronie nie boją się?[/quote] Maggiejan, taka jest prawda o adopcjach i to jest normalne. Ludzie biorący psa w 99% chcą psiaka, z którym nie będą musieli co chwilę latać po wetach, chcą mieć fajnego przyjaciela. Zwłaszcza jeśli ktoś mieszka na wsi. Nie każdy musi być samarytaninem, co nie wyklucza miłości do zwierząt - i rozumiem to. [quote name='maggiejan']Dodo, jeśli poprosi sie dogomaniaków zrzuca sie na operacje i badania. A co do państwa, którzy boją sie bólu - według nich lepiej, żeby pies cierpiał, niż oni...?:shake:[/quote] Maggiejan państwo niedawno stracili suczkę, także przygarniętą. Proszę powstrzymaj się od oceniania, jeśli nie znasz całej sytuacji. [quote name='Doda_']Wiem, masz rację.. I własnie czuję nienawiść do tych ludzi, chorych zwierząt trzeba pomóc - wyjdą z tego czy nie, obojętnie ale pomóc trzeba... Zwierzęta w schronisku chore cierpią, potrzebują pomoc, proszą o to ludzi, a oni nie chcą brać chorego bo sami nie chcą cierpiec, Ty masz rację.. Ja od zawsze tak uważałam... Wiem że nie będzie łatwa, dlatego szukam ludzi którzy byliby przy Sarze w tej chwili. Najlepiej żeby teraz ją zabrali, to by się przywiązała do nich i po operacji Sara czułaby się bezpieczna pod ich opieką..[/quote] A możę zrobić jej badania?? Bo może okaże się, że to panikowanie jest niepotrzebne? Ale jeśli decyzję już podjęliście, że psinki nie wydacie - ok. Życzę znalezienia suni odpowiedniego domku.
  3. Wiecie co, ale numer :evil_lol: Wczoraj wysyłałam, jak co tydzień, ogłoszenia do Przełomu (taka nasza gazeta lokalna, mamy tam swoją rubrykę dla piesków). Wieczorkiem zadzwoniła pani z redakcji Przełomu, bo tak ją zachwycił maluszek, że chciała go zabrać zanim ukaże się w gazecie! Niestety nie dopisałam, że to piesek, a pani chciała sunię.... Ech Czesio, szkoda, że nie jesteś Czesią. JUż byś miał fajną rodzinkę i domek z ogródkiem :roll: Ale to dobrze wróży. Powinno być zainteresowanie.
  4. Nic mu nie jest. Chyba coś tam zeżarł śmieciarz jeden. Pewnie jakieś stare kości wygrzebał, bo dzisiaj trochę latał luzem. Paskuda :-x Szwy zdjęte, w akompaniamencie burczenia i gróźb. Ale w gruncie rzeczy bardzo ładnie się zachowywał, o wiele lepiej niż poprzednimi razami. Dostał nagrodę :p
  5. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej iż Sara będzie operowana. Niestety domek nie weźmie jej "z rakiem". Boi się szybkiej utraty suni i problemów. Skąd macie diagnozę, że 2-letnia suka ma raka???
  6. Domek się zdecydował. Może przyjąć sunię w każdej chwili. To bardzo dobry domek. Ma już pieska adoptowanego od nas z fundacji.:loveu:
  7. Jest szansa na domek. Trzymajcie kciuki.
  8. Sorbon dzisiaj wymiotuje i nie czuje się najlepiej. Idziemy zdjąć szwy z yayek to od razu sprawdzimy co z nim.
  9. [quote name='Lintie']Nie zaszkodzi. Trzeba tylko tym razem jeszcze wyraźniej zaznaczyć, że Kropciasty nie nadaje się do domu z dziećmi. U mnie na razie cisza w eterze. Nikt nie dzwoni. Okazało się, że w książeczce Kropciastego nie ma śladu po odrobaczeniu. Czy jest w związku z tym szansa dorwać się do zawartości tej butelki od miłego Pana z forum berneńczyków?[/quote] To nie wzięłaś? :crazyeye: Przecież mówiłaś, że weźmiesz dla niego. Teraz to nie wiem jak Ci ją podrzucę, auto u mechanika... Korek znów poszedł do Przelomu i wznawiam allegro.
  10. Oj taka malutka to ona nie jest... W tym tygodniu postaramy się o nowe fotki, żeby nowy domek miał dokładne rozeznanie.
  11. Mogę dodać te nowe fotki na stronkę?
  12. Dziękuję za założenie wątku malucha. W zasadzie nie mam nic do dodania, poza tym, że jest szczepiony, odrobaczony (porządnie, kilka razy, bo mial glisty). Mieszka w bloku z kotami i dziećmi, dobzre się z nimi dogaduje, tzn z dziećmi się bawi ładnie i bryka, a na koty nie zwraca większej uwagi. Śpi w łóżku. Jest bardzo usłuchanym i raczej spokojnym pieskiem, jak na szczeniaka w tym wieku. Ma silny tyłozgryz co dodaje mu autentycznej "czesiowatości" ;) Tytuł wątku ma po prostu straszny :evil_lol: ale zgodny z prawdą. Warto byłoby dopisać jeszcze, że to szczeniorek. Aha, dodam jeszcze, że do pieska będzie wyprawka.
  13. Czy wysłac go po raz kolejny do Przełomu?
  14. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Sunia nie doczekala domu.One tez maja ku temu ogromne "szanse" :-(dwa stare psy do supeinia szukaja tymczasow: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104394 Halo halo... Pomocy... ja niestety nie mam już możliwości przyjąc kolejnego tymczasa :-(
  15. Caroolcia dziękuję za relację :loveu::multi: Jesteś kochana, że poświęciłaś swój czas i trud na sprawdzenie domku. Nie mogłam się już doczekac relacji, bo szczerze mówiąc domki się obudziły i codziennie jest kilka pytań o sunię tutaj z okolic. No ale jeśli domek taki super i zdecydowany, to nie ma na co czekac :lol: Tylko transport potrzebny i malutka może zacząc nowe życie! A pytałaś może, czemu akurat ona wpadła im w oko? Przecież konkurencja szczeniąt jest ogromna. A Sarka jest takim dośc niepozornym stworzonkiem ;)
  16. Strasznie smutny wątek :-( niestety nie mogę pomóc tymczasem, nie mam juz miejsca :-(:-(:-( ale trzymam kciuki za powodzenie dla staruszków... mocno. Bardzo mocno!!!
  17. Tylko że jak na razie te osoby nie nadają się dla Zosi, a co dopiero dla Snopika. Bo z Dominiką ustaliłyśmy, że to faktycznie on... Jego adopcja będzie raczej trudna. Od początku był to potencjalnie problematyczny psiak, z racji tego, że nie miał rodzeństwa, a matka nie nauczyła go psich zachowań i nie był socjalizowany. Ludzie powinni wziąć ten obowiązek na siebie, tymczasem okazuje się, że olali sprawę i ze Snopika zrobił się mały potwór :shake: Co z tego, że mały i śliczny, jeśli załatwia się w domu i jest agresywny? Teraz wszedł dodatkowo w wiek dojrzewania... Jak ja nienawidzę takich ludzi i takiego podejścia. Wzięli szczenię, z którym mogli zrobić wszystko - tymczasem zepsuli je całkowicie i jedyne na co ich stać to oddanie psa :angryy: [B]I jeszcze tem tekst "gdyby to nie był pies z fundacji, to by na zbity pysk już dawno wyleciał, ale boje się, że mi jakąś karę dowalicie". [/B]Kur... mać, normalnie się tam chyba przejadę i pogadam sobie z palantami. A miało być tak pięknie. Następne durne zakute łby :angryy::angryy::angryy: [B]Normalnie słów brakuje i żyć się odechciewa. [/B]
  18. ale tłuściocha :evil_lol:
  19. [quote name='hanek']Dorixx, dlaczego nie reagujesz na niedolę Pączka? On jest alienowany, został odsunięty na boczny tor, faworyzowana jest Zosia, a Pączek na to wszystko musi patrzeć zza krat tymi swoimi przerażonymi oczkami.:-?[/quote] :roflt::roflt::roflt::roflt: umarłam po prostu, Hanek wymiata :-D:-D:-D Gdyby Pączek to przeczytał chyba nabawiłby się głębokiej depresji, bo na razie chyba nie do końca zdaje sobie sprawę ze swojego tragicznego położenia :evil_lol: A wracając do wątku Zosi. Nasza mała córunia jest wyjątkowo pojętnym stworzonkiem :loveu: Chodzi już ładnie na gazetki siku (i tylko czasem sobie nie trafi, a raczej trafi połowicznie ;)), a koopę już tylko na polku :multi: Tak jak wujek fankifank pisał, dostała od niego fajną nową zabawkę - kotlet na sznurze. Ale był szał radości :Cool!: Ogólnie rzecz biorąc, kiedy się nie bawi, albo nie przytula, śpi. Duuużo śpi. I z każdą chwilą wymagania co do nowego domku rosną :diabloti: aby przypadkiem nie zmarnował charakterku maleństwa:mad:
  20. Takze rozmawialam z pania wczoraj. Nie maja do nikogo zalu, brali Korka z pelna swiadomoscia "zagrozenia" i zaluja, ze musza go oddac, bo to wspanialy pies i swiata nie widzi poza babcia. Na wnuczke rzucil sie, gdy przechodzila. Nic mu nie robila. Zostalby, gdyby babcia nie musiala opiekowac sie wnuczka (11-letnia). Widocznie psiak ma zbyt silny uraz :-( i pani bardzo przykro, ze taki wspanialy psiak zostal skrzywdzony przez ludzi. Bo przeciez samo z siebie mu sie takie cos nie wzielo... Asia glowa do gory. Dominika kochana juz ma cos na oku dla Korasa. Glupek, taki fajny domek zmarnowal :mad: Może pani zechce przyjac innego psiaka?
  21. Ewa czy to prawda, że szczeniak Myszki jest zwrócony?
  22. COOOO :crazyeye: Czy dobrze widzę???? Kochana Koffi!!!!!! :multi::multi::multi::multi::multi:
  23. Dzwoniła przyszła pani Sorbonka (tzn jej synowa, czyli mama kolegi - ech ale namotane :roll: w każdym razie pani która oglądała i "zamówiła Sorbona). Przyjadą w odwiedziny w tym tygodniu, razem z teściową - która ma być nową panią Sorbona. Jej suczka staruszka zaczyna już bardzo cierpieć :-( i w tym tygodniu prawdopodobnie podejmą decyzję o eutanazji (chyba, że leki jeszcze na chwilę ją podniosą). Pojadę także ze 2 razy z Sorbonem tam, aby poznał miejsce.
  24. Zrobiłam bazarek na spłatę długu za sterylkę suni: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9324444#post9324444[/URL] zapraszam
  25. Wczoraj dzwoniłam do dziewuchy, byłej wł. Ponuraka, w spr. książeczki. Twierdzi, że wysłała i ma na to kwit. Nie wie czemu nadal nie doszła książeczka :angryy: Piszę, żeby nie umknęło. Pod koniec tygodnia znów będę dzwonić do tej *** choć najchętniej bym jej obiła ten durny łeb.
×
×
  • Create New...