Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Myślę, że spokojnie je można ogłaszać ze starymi zdjęciami, osobom zgłaszającym się można powiedzieć że maluchy nieco podrosły i już. Z drugiej strony wydaje mi się, że oglądalność innych serwisów jest stosunkowo niewielka, "moje" psy nigdy nie znalazły domu ze stron innych niż allegro, alegratka, gumtree albo adopcje.org
  2. Chyba kończy mi się cierpliwość do ludzi, bo na maile typu "chcę zaadoptować szczeniaczka, czy one są odrobaczone i zaszczepione i czy je dowieziecie" zaczynam reagować bardzo źle :oops:
  3. Jakaś pani z Warszawy zainteresowana adopcją Susi dzwoniła do xmatrix i zanikła, miała dzwonić do Ani ale niestety chyba zrezygnowała...
  4. Nie wiem czy te papki dla niemowląt mają skład odpowiadający potrzebom psów. Skoro już kupiłam tę "stópkę" będę Maksiowi miksować mięso, dodaję troszkę oleju. Kontrolę mamy wyznaczoną na 7 września na 18.
  5. To będzie bezzębny pies, więc zapewne tak... Prawie pod każdym zębem były ropnie zżerające kość żuchwy, trzeba było pousuwać.
  6. Ja też mam jednego maila o maluchy. Oprócz tego ktoś zalicytował jednego szczeniaka na Allegro- było to dziecko z Kutna :razz: Wzięłam dzisiaj aparat, ale nie udało się sfotografować dzieci, niestety.
  7. Byliśmy dzisiaj na kontroli. Niestety rewelacji nie ma, bo "naciągnięte" dziąsło nie przyjęło się i na razie akryl jest na wierzchu. Ale nie jest bardzo źle, bo jest jeszcze szansa że jeszcze narośnie. Mamy receptę na metronidazol - żel stomatologiczny, niestety nigdzie go dzisiaj nie dostałam. Jedna znana nam pani doktor spróbuje go znaleźć. Oprócz tego pokazałam panu doktorowi kark Maksia, który w miejscu podawania leków był jakby zgrubiały. Okazało się, że to zaczynał się tworzyć ropień, według pana doktora jest to reakcja alergiczna na któryś z leków. Wyszła tej wydzieliny cała strzykawa, mamy obserwować i w razie czego ponownie oczyścić. Kolejna kontrola ok.3 września, oprócz tej nowej maści ciągle mamy pędzlować braunolem. Kupiłam dzisiaj blender, faktycznie po ugotowaniu kurczaka bardzo łatwo robi się pulpę, która dość obrzydliwie wygląda, ale Maksiowi smakuje. A on to pies bezproblemowy i bez kompleksów. I mądry nad wyraz. Widząc, że podchodzę ze strzykawkami z żarciem unosi dzioba do góry i grzecznie czeka na podanie. Nauczył się tego, jak ma jeść, ja też się tego nauczyłam, teraz tylko żeby te dziąsła ładnie urosły. Nowe wpłaty 70zł - Kikou 200zł - Kikou Wydatki: kontrola - 61zł
  8. Ja mogę wziąć aparat jutro, to jakoś może podjedziemy????
  9. [quote name='Weronika1995']na 10m lince nie mam nad nią wogóle kontroli, podlatuje wtedy do ludzi, rowerów i szczeka. Prosto ci powiedzieć. Umówiłam się już z jedną osobą(nie pamiętam niku coś na K chyba..)i z nią ma przyjść jeszcze jedna osoba z forum(Magda?) ale to dopiero za ponad tydzień. Jeśli ktoś jest chętny wcześniej proszę.[/QUOTE] To mogłoby chodzić o Koperka i Ulv, zapytam je czy się wybierają ;)
  10. Summer78, nie wiem jak Ci dziękować, to ogromna pomoc! Wczoraj wieczorem udało mi się jeszcze podać Maksiowi 2 strzykawy jogurtu, bardzo mu smakowało, aż wyciągał język i usiłował oblizać sobie nochala :loveu: Rozmawiałam jeszcze o nim ze Zwierzuś, dopero teraz puszcza mi adrenalina po całej tej szalonej akcji. Zwierzuś to mój głos rozsądku i jak tylko zobaczyła Maksia była nastawiona sceptycznie, ale Bogu dzięki okazało się, że można mu pomóc, a w nim jest coś takiego... [I]"Widzisz psa, poznajesz go i widzisz że właśnie temu psu, właśnie jemu chcesz pomóc"[/I]
  11. Ależ skąd, to było do Abry :)
  12. A to ja Pokera poproszę też wywiesić w komunikacji, tak!
  13. Nie zdjął kołnierza, powitał mnie szczekaniem i krzykami. Karmienie nie idzie nam tak jak powinno, wydaje mi się że słyszę że ta żuchwa gruchocze! Dopoiłam go podskórnie. Muszę jutro go pokazać lekarzowi, chyba nie mogę czekać do piątku. Muszę też kupić taki mini-mikserek "nóżkę", nie wiem jak się to fachowo nazywa. Maksio bardzo się pobudza na zapach kurczaka, ja to usiłuję pomiędlić nożem i łyżką, ale ciągle za grubo mi wychodzi żeby przeszło przez strzykawkę. Obcięłam koniec od strzykawki, ale wtedy za dużo wyłazi na raz. Doszło dzisiaj 300zł, nie ma opisu za co, błagam o dopisywanie tytułu przelewów. Oczywiście już wyłączyłam stronę banku i nie spisałam od kogo...
  14. Widziałam, że próbujecie wysłać do mnie PM więc sobie znalazłam wątek :) Ja nie przyjmuję już w zasadzie psów z dogo na DT, ostatnio tylko zrobiłam jeden wyjątek. Jeśli szukacie płatnego DT to polecam Kikou, ona ma sama suczkę z cukrzycą więc ma doświadczenie z takimi przypadkami. Nie wiem czy ma miejsca, ale zapytać nie zaszkodzi.
  15. Na Allegro prawie tysiąc wyświetleń. Jutro 2 psiaki jadą do nowych domów, ale nie wiem dokładnie które.
  16. 15-minutowy atak to naprawdę długo, nie spotkałam się dotychczas z takim u Malizny. Z tego co mi tłumaczył nasz neurolog Luminal nie wycisza bezpośrednio ataku, dlatego w czasie "ciągu" podajemy dodatkowo Relanium - albo doodbytniczo albo domięśniowo. W Elwecie przyjmuje pani doktor Dagmara Astachow, to może ona Was prowadzi?
  17. No ja tu od początku siedzę wszak :oops: U Malizny akurat serie ataków mają miejsce podczas dużych zmian pogody oraz przesilenia wiosennego i jesiennego. Moja wetka mówi, że wiosną to się zdarza u większości psów padaczkowych. I przeczekujemy to dodając do luminalu relsed i już...
  18. A może właściciel oddał Zosię do schroniska właśnie z powodu padaczki? Ludzie to gnidy czasami...:oops: Akurat właśnie kiedy Zosia miała serię ataków również Malizna przeszła "trzydniówkę".
  19. Ja niestety nie mogę się do niczego dorzucić, przykro mi. Moim wkładem musi zostać allegro :oops: Abra, dasz radę sama je poszczepić?
  20. Na razie nie mam jak podjechać do małej po nowe zdjęcia, sama jestem ciekawa jak wygląda, czy rzeczywiście różnica jest taka widoczna... Trochę się tylko martwię tym, że Dosia wyglądała całkiem dobrze a pani Ela uważała ją za wysuszoną chudzinkę, żeby nie zaczęła jej tuczyć bo dopiero będzie :)
  21. Maksio całkiem nieźle. Jednak nie sądziłam że to karmienie strzykawką jest takie trudne. Wkładanie mu do buzi kawałków mija się z celem, bo nie daje rady ich popchać językiem. Rozrobiona papka wchodzi lepiej, chociaż też nie rewelacyjnie. Po 2 strzykawkach Maksio wyrywa się i każe się odstawić na podłogę. Boję się, że niestety schudnie przez czas terapii... Wczoraj kiedy słyszał że stukam w kuchni miskami szczekał i był wyraźnie podniecony, widziałam że jest głodny. Jednak moje psy jedzą surowe mięso, co w jego przypadku byłoby trudne do podania, więc jest na razie skazany na papkę. Siusia ładnie na podwórku, już się przyzwyczaił do kołnierza. Daje też sobie pędzlować "obcego" braunolem, nie jest zachwycony ale i nie wyrywa się. Zastrzyki też ok. Chyba jutro już mu wyjmę wenflon. Doszła wpłata 50zł od Bjuty, dziekujemy!
  22. Melduję kolejne wpłaty: 150zł - Magdalena S - tytuł przelewu "a" 69zł - MARTA K.
  23. Kikou, ja podałam swoje konto bo za całe leczenie zapłaciłam, więc mam nadzieję że mi wybaczysz. Są już jakieś deklaracje więc mam nadzieję, że chociaż dam radę spłacić kartę kredytową, to teraz najpilniejsze. Istotą operacji nie było w sumie to "pętelkowanie" tylko odbudowa części żuchwy z jakiegoś polimeru czy akrylu. Jest dwóch lekarzy w Warszawie którzy w ogóle potrafią to robić.
  24. No i super. Początki są trudne, ale potem będzie z górki i tego trzymać się trzeba!
×
×
  • Create New...