Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Dotarło 65zł z bazarku Akrum :) Zapisaliśmy się z Maksiem na kontrolę na wtorek, niestety jedyna możliwa godzina to 20,30. Maksiula dzisiaj sobie spacerował po podwórku z przyjemnością po raz pierwszy od paru dni, bo wcześniej go tylko wystawiałam na siusiu i w podrygach wracał wkurzony pogodą. A dzisiaj u nas zimno ale pięknie. Na większe chłody mamy czerwone ubrano na futerku, ale nie wiem czy Maksio da to sobie założyć, to jest tak naprawdę prawdziwy CHŁOP z charakterem i zdecydowanymi poglądami.
  2. Solcoseryl dotarł, bardzo dziękuję. Nie ma w tej chwili ustalonego terminu zdjęcia ustrojstwa, będzie to zależeć od tego, czy kość "współpracuje" i narasta i w jakim tempie. Dotarły wpłaty: 231zł od Selengi 100 zł od Malibo57 Bardzo dziękujemy.
  3. Lola oczywiście została okołnierzowana. Teraz dwa moje wrocławskie "bliźniaki" chodzą w kołnierzach. Dzisiaj Maksio dostał od "mojej" Ani 3 puszeczki Royal Canine Recovery Dog i kilka saszetek Convalescence. Plakat ciągle nie dotarł do Zwierzuś, to dość zaskakujące. Paczka, którą wysłała do mnie koleżanka z Brzegu dotarła po 2 dniach.
  4. Lola zeżarła już 2 fartuszki, teraz chodzi w rozmiarze xxl związanym w kłąb na grzbiecie. Lata, kopie, szczeka, to naczelny mobber w moim domu, terroryzuje moją 30-kilową Billie nie pozwalając jej przechodzić obok. Wczoraj jakimś cudem w jej fartuszku znalazły się spore grudki ziemi, nie mam pojęcia JAK. A Maksio zjada kawałki kurczaka lekko pomazane pastą odżywczą, sam pije wodę z miski, chociaż jeszcze jest to dla niego trochę trudne. Dzisiaj mam zadzwonić po południu do pana doktora i ustalić termin kontroli, przy wizycie powinnam dostać "wypracowanie" na temat ostatnich czynności.
  5. A co chcesz, żeby najbardziej uratował? My wyciągamy po jednym psy od babiszona, ale wszystkie znane DT już zapchane więc stoimy. Są szpice miniaturowe, jamniki, pinczery miniaturowe, 3 goldeny.
  6. Dzisiaj dotarło 8zł od Kikou i 130zł od Stowarzyszenia. A chciałam tylko delikatnie powiedzieć, że chyba NIKT nie trzymał kciuków za Lolę, a tak ładnie prosiłam. Umówiony płatny transport nas olał i zostałam z psem na ulicy, szczerze mówiąc siedziałam na ławce i płakałam, było 14 stopni i bałam się że suka się wychłodzi. Na szczęście ulitowała się nad nami Margo5 i zawiozła nas do domu ciemną nocą.
  7. Ja Ci załatwię ile chcesz! Od pół roku szukałam domu dla rocznego, rodowodowego pinczera miniaturowego o wdzięcznym imieniu Pokemon, wreszcie jakiś narwaniec go adoptował. Ale jak chcesz to jeszcze każę oddać :):):):)
  8. Wiecie co ja ostatnio przeżyłam? Horror, który na końcu okazał się czarną komedią.. Około 19 wysiadłam w Pomiechówku z pociągu z Warszawy. Było już ciemnawo, ruszyłam do domu. Patrzę, a na wprost mnie jedzie facet na rowerze, a jakieś 10m za nim biegnie... MALIZNA! No to ja nie myśląc wiele zabrałam się za jej łapanie. Malizna postawiła uszy, szczeknęła i w długą... Krzyknęłam do pana rowerzysty "niech mi pan pomoże złapać tego psa!" i zaczęliśmy obławę. Malizna jak wiadomo jest z lekka autystyczna i za Chiny Ludowe nie podejdzie. Wcale więc mnie nie dziwiło, że pies niezbyt reaguje na moje wołanie. W końcu udało mi się go obejrzeć pod jakąś latarnią i okazało się, że posiada wyraźne oznaki męskości :oops: i w żaden sposób Malizną być nie może. Niestety prysnął gdzieś na łąki i po ciemku w ogóle nie byłam już w stanie go zlokalizować. Ale oczywiście w pierwszym momencie w ogóle się nie zastanowiłam, JAK 7-kilowy pies miałby sforsować 3 pary drzwi, 2-metrowe ogrodzenie i pokonać 4 kilometry do stacji... Malizna cała i zdrowa siedziała w domu czekając na mnie.
  9. Pan doktor powiedział, że policzy się ze mną "ryczałtem", cokolwiek by to nie miało znaczyć. W każdym razie za 2 zabiegi wziął ZERO, więc jestem dobrej myśli...
  10. [quote name='Basia1244']Już wszystko piszę - jamnisia jest jeszcze na jedynkach - czyli kwarantanna, ale jutro spiszę dane o niej i wszystkiego się dowiem - pstryknę fotkę, ale ja mam aparat ,jaki mam i fotka będzie do obejrzenia, ale nie do ogłoszeń. [/QUOTE] Zdjęcie wystarczy takie "do pokazania", państwo zadzwonili w sobotę chcąc adoptować naszą Ami, a ona akurat w piątek znalazła już dom. Byli niepocieszeni.
  11. Mam w Krakowie dom dla jamniczki długowłosej, małżeństwo w średnim wieku szuka suni kilkuletniej.
  12. Może sunia jest czyjaś i ktoś jej jednak szuka? Warto byłoby może porozwieszać ogłoszenia o jej znalezieniu. Odesłałam dzisiaj Akrum 400zł, mam nadzieję że szybko dojdzie.
  13. Dobra to ja obfocę mu "przód" i może to zdjęcie trzeba będzie dać jako tytułowe. Ktoś mi znikł Arunię z podpisu buuuu :(
  14. Jak już ratować, to u takich co UMIĄ :eviltong: Gagata była ze mną na jednej z wizyt i na niej pan doktor również zrobił pozytywne wrażenie. Odi, poprawiłam w zestawieniu wpłat, dziękuję za uwagę. Maksiula wsuwa kurczaka aż mu z uszu dymi. Ja mam pokancerowane paluchy, bo dziad jest tak łapczywy, że tymi nadpiłowanymi kłami łapie mnie za palce. Czy myślicie, że warto "jechać" dalej i zrobić powtórkę Allegro? Może wtedy dalibyśmy tam to zdjęcie z drutami...
  15. Tak, wygląda na to że w miarę opanowana. Maksio przyciągnął do siebie stado Aniołów, rzec by można hordę (nie wiem w jakich formacjach latają Anioły:lol:)
  16. Isadorko, byłam w piątek u Zwierzusia i nie doszły do niej jeszcze plakaty. Masz możliwość sprawdzenia, czy zostały wysłane?
  17. Usiadłam od rana do finansów, żeby to jakoś wyklarować, bo przypomniało mi się, że z poprzedniej zbiórki zabrakło ok. 100zł do kosztów operacji. Wpłaty na moje konto - to są tylko wpłaty za leczenie: 24-wrz Akrum 100 24-wrz Elżbieta i Sergiusz Protoklitow 700 14-wrz kikou 50 14-wrz kikou 1,73 13-wrz Liutosi 228,27 Abra 50 17-sie spaedk po kumplu 209 16-sie Liliana P. 100 16-sie Agata51 40 11-sie SUMMER78 300 09-sie skarpeta talcott 150 09-sie xmatrix 69 09-sie Bjuta 50 04-sie kundelkowa skarbonka 100 razem 2148 Wydatki: Operacja 1 - 1127 kontrola - 61 Operacja 2 - 768 Razem 1956 100zł od Akrum wpisałam jako to, czego nie musimy oddawać z tych pożyczonych 500 Wychodzi na to, że mam na koncie należące do Maksia 192zł. Oprócz tego 500zł Ani i 400zł Akrum.
  18. [quote name='Kociabanda2']Wow! No nieźle :) Pewnie bardzo się cieszył, że może kurczaka podjeść :) A ile on może mieć lat?[/QUOTE] W książeczce ma wpisany rok urodzenia 2002, ale nie wiem jaka jest prawda.
  19. Śniadanko też już zjedzone. Teraz tylko kłopot z piciem, bo przecież nie dam mu całej głowy wepchać do miski, a ze strzykawki Maksio sobie nie życzy. Razem z Maksiem przyjechała do mnie jamniczka Lola. Nie ma wątku, Ania wypatrzyła ją na jakimś zupełnie innym zdjęciu ze schroniska. Lola miała być 3 dni dopóki Ania nie znajdzie hoteliku, ale jakoś nie znalazła żadnego... Zaraz jedziemy z Lolą na operację, bo na całych listwach mlecznych ma guzy. Prosimy o kciuki za Lolę też.
  20. A pewnie jakaś zębologiczna to konferencja, bo pan doktor jest przewodniczącym sekcji stomatologicznej w POLSKIM STOWARZYSZENIU LEKARZY WETERYNARII MAŁYCH ZWIERZĄT. A Maksiula jest dzisiaj NIE-ZNOŚ-NA! Po odzyskaniu mobilności żuchwy używa jej do celów zupelnie innych niż przewidziano, a mianowicie piłuje japę niemiłosiernie! I żebrze jak stary wyjadacz. Dzisiaj posiekałam mu kurczaka na dość drobne kawałki i co? Podawałam z ręki umieszczając jak najstaranniej na języku i wszamał wszystko. Oby to się tylko zrosło, takie stare, kruche kości nie są zbyt chętne do regeneracji...
  21. Doszło 700zł wysłane przez Odi, bardzo dziękujemy. W tej chwili mam na koncie 1212zł należących do Maksia. 900zł jesteśmy winni Ani i Akrum, więc jest jakby 312zł Na PM odpowiadam wysyłając konto Kikou, mam nadzieję że coś tam się zbierze. Oprócz tego Allegro ruszyło, ale nie wiem jaki jest koszt wystawienia, prowizji itp., nie wiadomo więc ile z tego się zebrało...
  22. Wklejam kwitek za drugą operację: [IMG]http://images36.fotosik.pl/202/5bbac8b47a70fdc8med.jpg[/IMG] I link do zdjęcia bo ja go nie widzę jakoś: [url]http://images36.fotosik.pl/202/5bbac8b47a70fdc8med.jpg[/url] Przed operacją miałam na koncie na potrzeby Maksia 1280zł, operacja wyniosła 768 czyli jest na plusie 512zł. Podałam kilku osobom konto Kikou - między innymi osobie z Allegro, która chciała wpłacić bezpośrednio na konto. Prosiłam pana doktora o ponowne "wypracowanie" z przebiegu operacji i obiecał, że mi to wyśle, ale po powrocie z konferencji z Nicei. Dzisiaj wpadł rano, zabrał się za Maksia i od razu po zakończeniu zabiegu pojechał biegiem na lotnisko. Przyjechał do lecznicy tylko i wyłącznie dla nas, naprawdę nie wiem jak dam radę mu wyrazić wdzięczność za wszystko co robi. I to tej chwili już GRATIS. W związku z tym obrzękiem ślinianki Maksio stracił "obcego", czyli ten akryl wewnątrz buzi, który mu najbardziej przeszkadzał i ocierał się o wargi. Teraz może już wykonywać lekkie ruchy żuchwą, ale to niestety nie znaczy że ona się zrosła - po prostu ten zewnętrzny stelaż tak mocno usztywnia żuchwę, że nie ma już potrzeby dodatkowego unieruchamiania od wewnątrz. Przepraszam za brak nowych zdjęć, ale jeszcze tylko jutro będę paskudnie zaganiana, potem nadrobię. Odi, wiem że Darczyńcy chcą zobaczyć dowód wpłaty na konto, ale mam nadzieję że zgodzą się żeby z tych pieniędzy uregulować od razu dług u Akrum? Wtedy od razu po tym jak wpłyną mogłabym je odesłać.
  23. Maksiulowi zrobiła się żabka podjęzykowa, czyli jedna z 12 ślinianek napuchła, w czasie pierwszej operacji pan doktor mówił że coś takiego może powstać. Jutro o 10 rano będzie to ustrojstwo przecięte żeby znieść niewygodę, bo Maksiowi trudniej jest wachlować językiem kiedy ma to coś napuchnięte. Maksio się całował noskiem z panem doktorem, zdradziecki odmiennie-zorientowany pies :mad: Odi, wysyłam PM.
  24. [quote name='Mruczka']Mam praktycznie całą tubkę gojacego żelu stomatologicznego SOLCOSERYL. Gdyby mógł sie przydać do zagojenia czegoś w pyszczku Maksa, to dajcie znać, prześlę, gdzie trzeba.[/QUOTE] Za Solcoseryl będę bardzo wdzięczna, stosujemy go na "buzi" Maksia.
  25. Odi, 700zł to niewyobrażalna wręcz kwota, dziękujemy przeogromnie! Niesamowite jakich cudownych ludzi los stawia na drodze Maksiula... Może z tej kwoty moglibyśmy już uregulować dług u Akrum? Ania poczeka ile będzie trzeba. A Maksiunio od dzisiaj w kołnierzu bo przecież on uwielbia się tarzać w trawie, więc mógłby być może uszkodzić te akrylowe "cosie". Musiałam wyjść na 3 godziny i oczywiście powitał mnie całym Maksiowym jestestwem, z merdaniem ogonka, kwiczeniem i "dawaniem nosków". Wszystkie moje psy znają hasło "daj buziaka", ale Maksio ma przecież z tym kłopot więc daje nosa... Jutro mamy się pokazać ok. 16 u pana doktora, specjalnie dla nas przyjeżdża do lecznicy.
×
×
  • Create New...