Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Maksio nie jest odsuwany, moje jamniki wiele razy usiłowały go zachęcać do zabawy, ale on nie chce. Jedynie na spacerach biegnie z grupą jamników, ale nie doszukuję się w tym poczucia jedności ze stadem. Generalnie on ignoruje inne psy oprócz Pokera którego nie znosi i Nonia (Adasiuuu), którego uporczywie mobbuje, często staje nad śpiącym jamnikiem i warczy. Szczęśliwie moje jamniki są absolutnie pozbawione jakiejkolwiek agresji. Poker jest od Maksia izolowany ze względu na różnicę w wielkości, Maksio usiłuje go zaatakować jak tylko go widzi. Co to musiała być za zaraza jak był młody, nie wyobrażam sobie! Maksio nawet nie kładzie się z jamnikami na łóżku na drzemkę, woli spać na posłanku obok łóżka. A na widok jego unoszącej się nogi krzyczę oczywiście FE! i każę mu iść "do siebie". Maksio wędruje wtedy na posłanie, ale niestety często najpierw trochę jeszcze sika. Koce z łóżka piorę codziennie, dobrze że pogoda jest już dobra i polarkowe koce szybko schną. Doszła paczuszka od Kikou z obróżką dla Maksiuli, już mu założyłam. Dziękujemy :) Maksio jest wg mnie w bardzo dobrej formie, ale może są jakieś witaminy dla staruchów, które mógłby brać?
  2. Dziękuję za zaproszenie, niestety finansowo nie mogę w żaden sposób pomóc.
  3. Ja go kyszam, kyszam oczywiście. Ale za chwilę jedynym słowem będzie FE! Nalegałam na kastrację z racji na jego wieczne podnoszenie nogi, ale to wcale nie pomogło, znaczy nogi od stołu, kanapę i poduszki na łóżku.
  4. Mnie tam nie zechcą, chyba że mnie wieś jako odstraszacza wynajmie, tam to trzeba chociaż trochę urody na zachętę zaprezentować.
  5. Jak będziecie grzeczne, to pójdę wieczorem i zrobię zdjęcie podświetlonej lali :)
  6. Maksio przechodzi samego siebie. Moja jamniczka Iris jest po operacji, sporo śpi zawinięta w kocyk. Maksio wskakuje na łóżko i ją obsikuje :mad: i to nie raz dziennie. Nie wiem o o mu chodzi, ale jestem już zła. Dzisiaj mu obiecałam, że mu jutro kupię pampersy i założę, chociaż jakoś sobie tego nie wyobrażam...
  7. Ja takie domy modlitwy widziałam w Warszawie, jeden na Al. Krakowskiej, i to są ładne białe wille z dyskretnym szyldem "klub" czy coś. A tu z grubej rury :) Było zebranie wiejskie, ludziska krzyczały i załamywały ręce, ale jak na razie nie ma złamania prawa, nikt nikomu nie może zabronić powiesić sobie lalę na pomalowanym na różowo domu...
  8. Mamy we wsi nowy przybytek :multi: [IMG]http://images47.fotosik.pl/794/039c653500842142med.jpg[/IMG] Z takim ozdobnym elementem [IMG]http://images49.fotosik.pl/793/9711d9c6441b5572med.jpg[/IMG] RAJ ma napisane, ale kościół to to chyba nie jest?
  9. Aniu a Ty lubisz krówki takie cukierasy? Jeszcze mam jednego do galerii - pan zadzwonił i pyta jaka to rasa POKER, bo o takiej nie słyszał. No i od słowa do słowa, pan jest po udarze i mieszka sam, nie ma środków żadnych oprócz tego co z pomocy społecznej dostanie. W sumie to chce psa do 2,5kg, ale dzwoni po kolei po ogłoszeniach... Sęk w tym, że ja MAM psa który będzie tyle ważyć - to znaczy nie ja, ale sąsiad od Szarika sobie rozmnożył 3-kg sunieczkę, mix chihuahua. No ale nie zgodził się ani na sterylkę ani na uśpienie małych, więc ja mu nie chcę pomagać żeby więcej tych szkrabów nie naprodukował... poza tym z czego ten pan po udarze miałby utrzymać psa?
  10. Pan z gatunku fajnych, nie odebrał już wieczorem telefonu.
  11. Pokerek miał dwóch "chętnych" Jeden pan zadzwonił do mnie, nie sposób się było dogadać bo pan ewidentnie niedosłyszący. Szukał psa na działkę w podwarszawskich Włochach. Kiedy go pytałam o warunki mówił, że codziennie na tej działce "siedzi" a sam mieszka w bloku tuż obok. Kiedy powiedziałam, że pies nie może być sam wiele godzin powiedział, że w takim razie weźmie go do domu. Jakoś mi to dziwnie wyglądało. W rozmowie z inną dogomaniaczką powiedziałam o całej sprawie i okazało się, że pan już u niej też psa szukał, ta działka "w pobliżu" jest 5km od bloku w którym mieszka, jest to pokryty chaszczami, na 100% niezamieszkały kawał terenu. Na psa nie zgadza się żona. Poprzedniego psa państwo mieli z Palucha, ale że mąż nie dawał rady dochodzić codziennie te km to w końcu syn się w kurzył i psa wypuścił na drogę... Zadzwoniłam do pana, żeby go poinformować że Pokerka nie dostanie i usłyszałam, że już jakiś pan z ogłoszenia przywozi innego psa. I nie jest to żaden czubek co chce podpisywać jakieś umowy, tylko ktoś NORMALNY. Druga osoba to pan, który mieszka w Olsztynku, twierdzi że posesja jest ogrodzona, pies miałby mieszkać na podwórku. Pan jest zdecydowany bez oglądania psa. Jestem umówiona na telefon dziś wieczorem, może coś z tego wyjdzie.
  12. W sumie to ja Ci mogę pożyczyć Amelkę, ona jest bezwstydna i chce za przeproszeniem [COLOR=silver]dawać [COLOR=black]każdemu który się nawinie. To pierwsza moja taka jamniczka, wcześniejsze miały dumę, honor i umiały się zachować.[/COLOR][/COLOR]
  13. Usiadłam na łóżku, żeby podłączyć Fryci kroplówkę i proszę co się objawiło: Wejdę tam, wejdę, chociaż nie stamtąd wyszedłem... [IMG]http://images49.fotosik.pl/760/1fe6c83c6621bd71med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/743/c876aef36803a6ccmed.jpg[/IMG] Nigdzie nie powiedziano, że nie wolno jeść obiadu nosem. [IMG]http://images40.fotosik.pl/743/c820e0e536026286med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/715/676638e3324b6238med.jpg[/IMG]
  14. No właśnie ona go od wczoraj już CHCE. Na szczęście jest on dla niej zupełnie bezpieczny w ewentualnych kontaktach, strzela :2gunfire: ślepakami :sg168: Nie chciałabym Amelki zamykać oddzielnie w pokoju, ale chyba dzisiaj już to będzie konieczne.
  15. A tam koło Olisia rudy kot leży?
  16. Preventic podobno zawierał jakiś szkodliwy składnik? Nie pamiętam czy to na pewno Preventic, słyszałam że ma wrócić do sprzedaży w nowej wersji od czerwca. Na razie Maksio ma tę czarną obróżkę plus Fiprex. Mam dostać pocztą nową obrożę dla niego. Amitraza będzie dopiero w poniedziałek, ale opryskiwanie nią nie jest takie proste - trzeba roztworem spryskać połowę psa jednego dnia, połowę drugiego. Może więc jest to jakiś zajzajer? Maksio ciągle skacze na Amelkę w celach seksualnych, jest niezmordowany. Stary zgred a niereformowalny...:mad: Pani doktor powiedziała, że plemniki mogą po kastracji przeżyć w górnej części nasieniowodów do 6 tygodni, więc na 10000% tam już NIE MA żadnego. A chęci pozostały...
  17. Niestety ja na razie nie bardzo mogę się nigdzie na dłużej wybierać, przepraszam bardzo.
  18. Maksio jest zakropiony fiprexem, on jest malutki i ma miękką sierść, łatwo go przejrzeć. Poker jest wielki i ma czarne, niedźwiedzie futro. Na szczęście ja mam jakiegoś "nosa" i dostał leki zanim jeszcze doszło do poważnej infekcji, to był dopiero początek. Naprawdę cieszcie się, że tego g... nie ma we Wrocławiu, u nas w lecznicy codziennie widzę psy pod kroplówkami, ostatnio bokser z kreatyniną 18, nie wiem nawet czy wyszedł z tego. Dzisiaj jadę do lecznicy po amitrazę, którą nam zaproponowała pani doktor. Jakiś czas temu mówiła mi, że psy które leczyli roztworem amitrazy albo które nosiły obroże z amitrazą nigdy nie miały na sobie żywych kleszczy. Przypadkiem okazało się że jest jeszcze coś innego co morduje kleszcze.
  19. Wielkie tłumy u Pokerka, a on właśnie wyszedł z babeszjozy. Na szczęście szybko dostał leki i ładnie zareagował. Niestety co któryś kleszcz jest odporny na fipronil, nasza wetka zaproponowała opryskanie wszystkich psów roztworem amitrazy i chyba tego spróbujemy.
  20. Maksiula dobrze, niestety nie wiem jak go odwieść od zamiaru kopulowania z moją Amelką. Ciągle usiłuje ją posiąść. Amelka waży 3,8kg i nie bardzo wie o co w TYM chodzi. Maksio przyjechał do mnie z czarną obrożą przeciw insektom, Kikou czy to Ty mu ją kupiłaś na drogę czy miał ze schroniska? Wydaje mi się, że czas ważności tej obroży już minął. Może ktoś ma na zbyciu taką obróżkę dla Maksia albo mógłby ją zasponsorować? Ja wszystkie psy zakraplam fiprexem, niestety wydaje się to zbyt mało skuteczne bo Poker właśnie miał babeszjozę.
  21. [quote name='santino']chociaż opis mogę z pierwszego postu wziąć. a kasa idzie na konto fundacyjne czy prywatne? aha - i czy któras z Was jest na fb? to bym zrobiła kogoś jeszcze administratorem kto będzie mógł uaktualniać info na fb i odpowiadać na pytania.[/QUOTE] Ja mam konto na fb i mam Cię w znajomych, mogę dodawać zdjęcia Maksiuli i informacje. Niestety jak ja robię wydarzenie to nikt tam nie włazi za bardzo, widocznie mało jestem przebojowa. Przepraszam że tak mało teraz jestem na dogo ale umarła bliska mi osoba i wszystko się bardzo pokomplikowało.
  22. Paula 95, wiem że pisałaś do nas z prośbą o zamieszczenie małej na naszej stronie, ale bez zdjęć byłoby to niemożliwe. Dobrze że wysłałaś mi też wątek, zaraz skopiuję zdjęcia.
  23. Nie wiem czy Maksio ma aktualne ogłoszenia, pisałam już dość dawno że można by go ogłaszać bo jest już zdrowy i nie wymaga specjalistycznej opieki. Przepraszam ale mam tak fatalny net że nie mogę się podjąć wykonania ogłoszeń.
  24. Kikou tylko proszę Cię przejrzyj to po mnie, bo ja już raz się solidnie walnęłam w liczeniu. Napiszę do Santino czy zrobiła mu to wydarzenie na FB, coś trzeba działać. Ja w związku z rodzinną tragedią trochę teraz mniej na dogo, ale chyba się powoli wszystko rozplątuje.
  25. Nowe wieści od pani Anety: [COLOR=green]Brysia jest - zgodnie z tym co było w ogłoszeniu- psem idealnym ! Bardzo[/COLOR][COLOR=green] ją[/COLOR][COLOR=green] pokochaliśmy i ona pokochała nas. Jest bardzo radosna, przytulasta i[/COLOR] [COLOR=green]bardzo[/COLOR][COLOR=green] ale to bardzo posłuszna ! Od 4 grudnia kiedy jest z nami nie było ani razu[/COLOR][COLOR=green] potrzeby aby podnieść na nią głos. Wszystko rozumie, niemalże 'czyta w[/COLOR][COLOR=green] naszych myślach':) . Pozdrawiam serdecznie Aneta G. [IMG]http://images35.fotosik.pl/492/6cec08391549681cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/675/29d616961145b062med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/658/8ed2710206c12ecfmed.jpg[/IMG] [/COLOR]
×
×
  • Create New...