-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Szaki - nasz kochany wilczek odszedł [*]
Neris replied to Witokret's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ależ on jest wielki!!! Dlaczego myślałam, że to piesek do kolanka? -
Dziękuję Arlene, już sobie wklejam! Neigh, wklejaj też, pókim dobra!
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mnie tylko trochę przeszkadzają pozbawione głów mysie truchła przynoszone do domu, a myszy pojawiły się w ogrodzie, pewnie chcą i do domu zawitać na zimę... Ta Malinka to MALYNA, jeśli akurat mnie wybrała na dom i dążyła do tego żeby tu wrócić to ją zabiję. :mad: -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żabulec wraca na zawołanie, wyszła rano do ogrodu z jamnikami, pomaga im dzielnie kopać dziurę pod świerkiem. Kucnęłam i zawołałam ją - przybiegła, wskoczyła mi na kolana, wycałowała. Ładna jest, zgrabiutka, jamniki nauczą ją kopania nor, łapania myszy i obgryzania im głów, tego się trochę boję... -
E tam, Miałek nie jest głupi żeby się dać złapać, bier dzikunkę, przed Miałkiem zdążysz hihi...
-
Miała problemy z uszami i gruczołami okołoodbytowymi, zadbano o nie. Na wszelki wypadek dostaje też Zylexis - dzisiaj był drugi zastrzyk. Jej braciszek miał niedorozwój medniczek nerkowych, obrzęk płuc- weci mimo to stawiają na atak jakiegoś wirusa, więc mała jest zabezpieczana. Ale generalnie wygląda na zdrową i bardzo zdrowo syczy...
-
Dzika kotka okociła się na działkach w okolicy Jabłonny. Kiedy kocięta zaczęły się pokazywać, zawiadomiono wolontariuszy schroniska, było jednak wiadomo że schronisko dla kociąt to śmierć... Dzięki Tajdzi i Aleksandrze59 kocięta zostały złapane i znalazły tymczasowy azyl w warszawskiej klinice. Mamy nie udało się złapać - widziana ostatnio była poraniona, prawdopodobnie przez psa, sądzimy że też jej już nie ma... Kociąt była dwójka. Niestety Chomiczek odszedł po 2 dniach, została jego siostrzyczka Jabłonka. Oto ona: [IMG]http://images32.fotosik.pl/349/9d6fc89d836c6a3dmed.jpg[/IMG] Może ktoś ma wolny kącik i doświadczenie w oswajaniu dzikawych kociąt? Bardzo prosimy o pomoc. Jabłonka ma około 2 miesięcy.
-
Może zróbmy zrzutkę na kastrację, co?
-
mogę tylko podnieść...
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Możliwe. Pani doktor kazała też dać salotannal, on dobrze normuje wszelkie trawienne sprawy. Biega teraz po ogrodzie. Nemo był ną żywo zainteresowany, ale chyba poznał że kobity to już z niej nie będzie i dał spokój. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biegunki niet. Dałam jej pierś z kurczaka z ryżem i dodałam rozrobiony enterogelan, może pomogło. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze słowo a przywiozę TOBIE. Wiem gdzie mieszkasz :diabloti: -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taka myśl też przeszła mi przez głowę. Jednak nie do końca mogę to zrozumieć - tu, jakby na to nie patrzeć, to tylko "przechowalnia", a w nowym domu miała prawdziwe życie - panią dla siebie, kolegę do zabwa, długie spacery. Nie rozumiem tego. NIGDY nie mogłam zapewnić jej takich warunków jak miała u Merzet... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tylko nie krzyczmy bo łeb mi dzisiaj pęka ;) W nocy nie było kupki nigdzie, obejrzałam podłogę i nic nie znalazłam. Mogą być dwa powody - enterogelan zadziałał albo Malizna uznała, że wróciła do domu i już. Jak weszłam rano do pokoju wskoczyła mi z rozpędu na kolana, wymyła dokładnie całą twarz, teraz piłuje japę na koty które na wszelki wypadek zasiadły na akwarium. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem, zobaczę czy enterogelan podziała, w nocy do weta i tak nie ma jak, jutro zobaczymy jak to będzie wyglądać. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żabulec już u mnie. Zostawiłam ją w przedpokoju w otwartej wiklinowej budce. Załatwia się krwawym glutem, rozrabiam enterogelan i zaraz jej dam. -
Podniosę maluszkę...