mama_Dorota
Members-
Posts
653 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mama_Dorota
-
Do góry słodziaki- niech was dojrzy domek! :loveu:
-
KWAZIMIERZ W DOMU!!! W końcu rodzinne Święta pięknego jęzora!
mama_Dorota replied to szmaja's topic in Już w nowym domu
Do góry śliczny Dumbo! :loveu: -
Misiek za szybko odszedł...za TM
mama_Dorota replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poda, poda! :razz: :evil_lol: -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
mama_Dorota replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Skoro zdecydowała się na adopcję wiedząc, że jest to pies po przejściach i teraz każe Wam go zabierać jak najszybciej, to wg mnie jest to chore ( i nie mam na myśli psa :angryy: ) Dzieci się zniechęciły- biedne dzieciątka, maleństwa 18 i 13-letnie :diabloti: Jak chcą zabaweczkę to niech sobie maskotkę kupią!!! :angryy: A ta baaardzo odpowiedzialna mamusia właśnie nauczyła swoje dzieci, że jak są problemy, to trzeba "umyć rączki" i się problemu pozbyć! Mam nadzieję, że będzie miała kiedyś Alzheimera lub coś równie kłopotliwego i dzieci tak wychowane jej się też pozbędą- oddadzą do "ludzkiego schroniska" i oby trafiła do tego najgorszego!!! :angryy: :angryy: :angryy: A skoro nie wywiązuje się z umowy- powinna przetrzymać psa dopóki nie znajdzie się domek- a żadnej innej oprócz psiej tragedii tam nie widzę, to jej zasr...m obowiązkim jest psa do Was przywieźć lub zapłacić za przewiezienie go! Postraszcie ją sądem, w końcu są na to też jakieś paragrafy, a na dogo też mamy prawników, którzy chętnie Wam je podrzucą :diabloti: :diabloti: :diabloti: W końcu mając 18 i 13-letnie dzieci to 15-latką nie jest i powinna odpowiadać za swoje postępowanie! Chyba, że nie może odpowiadać za swoje postępowanie- :cool3: -to dzieci chyba tez nie może wychowywać? :evil_lol: I to się nadaje do sądu rodzinnego :diabloti: I nie dopuśćcie do tego, żeby trafił do nich jakiś następny psiak, bo po tygodniu "lizania mordy" dzieciątka :megagrin: moga się zniechęcić- bo zbyt przytulaśny lub coś w tym rodzaju!!! Nieodpowiedzialna gów....eria! :angryy: -
Umierająca młoda boksereczka w krakowskim schronisku
mama_Dorota replied to Faro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To niesprawiedliwe, nie tak miało być :placz: Biegaj z moim Lordziem za TM :placz: :placz: :placz: Maleńka (*) Dlaczego nie mogę zrobić więcej ... :-( -
Zagłodzony pies!!Już w nowym domku!!!!!!!!!!
mama_Dorota replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Przeczytajcie w tym wątku [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32417&page=3[/url] na str.3 :placz: :placz: :placz: -
Zagłodzony pies!!Już w nowym domku!!!!!!!!!!
mama_Dorota replied to Seaside's topic in Już w nowym domu
Chudzino miałeś szczęście! Wczoraj był "dzień sprzątania" w Jeleniej! :angryy: :angryy: :angryy: :placz: :placz: :placz: -
Próba miłości-Ajka zostala w swoim domu !szczegóły str.10
mama_Dorota replied to Iza i Fidel's topic in Już w nowym domu
Ja bym ją uśpiła :angryy: :angryy: :angryy: Pilne! Chociaż tymczas najlepiej u miłośnika rasy :placz: :placz: :placz: -
*** DOG NIEMIECKI -ma w końcu upragniony DOM!!!***
mama_Dorota replied to Pokahontas's topic in Już w nowym domu
Constancjo, aż mi się słabo zrobiło jak zaczęłam czytać! :mdleje: Przez cały dzień nie mogłam wejść na tę stronę, na poprzednie tak a na 25 nie! Chyba Opatrzność nade mną czuwała, bo chyba bym odjechała czekając na dalsze wiadomości. :grab: Udało mi się dopiero teraz, chyba tylko po to żebym padla do łóżka a nie siedziała po nocy. :diabloti: Sami, maleństwo moje ukochane, co ty wyprawiasz? Czy chcesz połowę dogomaniaków wyprawić na tamten świat? Nie strasz nas już więcej- kto będzie wtedy pomagać pozostałym nieszczęśnikom? Constancjo :modla: :modla: :modla: :Rose: :Rose: :Rose: I b. Ci współczuję- mnie jest słabo od samego czytania, Ty to przeżywałaś razem z nim i jeszcze musiałaś go ratować, działać! :kiss_2: :calus: :Rose: A od czego mu się to stało? Czy wet. powiedział, a może sama się domyślasz? Magoral napisala, że zastanawiacie się nad zabiegiem przyszycia żołądka do ściany brzuszka (a może by tak niby niechcący przy okazji poddać go kastracji? Żeby nie musiał powtórnie mieć narkozy) A co ten zabieg daje oprócz zapobiegania skrętowi? Czy gdyby odpukać w puste ten skręt się powtórzył czy to nie będzie mu później przeszkadzać? 3maj się cioteczko ciepło i ty moje słońce również, i nie rób juź więcej głupstw. :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: -
Tylko przypadkiem nie obcinajcie! Jaki cudny mop! :loveu: Kąpanko, czesanko, kokardka na główce, podusia pod główką :loveu:
-
Maleństwo jesteś taki śliczny. Musisz znaleźć domek!