Był telefon o Birkę, niestety mnie nie było w domu, ktoś miał oddzwonić, ale nie oddzwonił:( To pierwsze zainteresowanie sunią odkąd jest u mnie. A z codzienności Bisia odmawia wychodzenia na dłuższy spacer, więc wychodzę oddzielnie, z nią na krótko, z Sonym na dłużej!