Jump to content
Dogomania

aneczka0106

Members
  • Posts

    714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aneczka0106

  1. Tak przeczytałam sobie moje refleksje ponownie i chyba jednak mam powody do radości, ale też do wytężonej pracy....tylko ten czas.... W sumie mam kochanego, nieagresywnego psiaka, który się mnie pilnuje i kocha ponad życie moją córcię:lol: Ponieważ do tej pory nie znalazłam środków zaradczych na część problemów musiałam skorzystać z niekoniecznie przyjemnych dla Zulci akcesoriów: [B]Kaganiec[/B] powoli staje się przyjacielem Zulci w wyjściach w "blokowe tereny", które dzięki niemu mogą się odbywać w większości bez smyczy Gdy wychodzę na spacer, stosuję na początku [B]łańcuszkową smycz[/B], której jakoś Zula pomimo usilnych prób wcale nie chce gryzć. Pracuję w ten sposób nad zniwelowaniem tego przyzwyczajenia do zera. Gdy wychodzę z Zulą i Julką, a psica ciągnie jak najęta zakładam ostatnie narzędzie zbrodni, które pozwala mi ją utrzymać-[B]obrożę łańcuszkową[/B]. Nie jest to z pewnością metoda na ciągnięcie, ale ogranicza je nieco w takich trudnych chwilach. Sprawa ciągnięcia wydaje mi się najpoważniejszym problemem i z tym chyba muszę się zgłosić do jakiegoś łódzkiego specjalisty. Obawiam się tylko jego sposobów, od koleżanek słyszałam, że u nas przeważnie na kolczatkach pracują:shake: No cóż, może kogoś znajdę i będzie mnie stać na profesjonalne nauki;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/407/e5464f25aa43f4f4.jpg[/IMG][/URL]
  2. Hmmm, wakacje się skończyły:-( Nie lubię słoty i zimna...przyszedł czas na refleksje i zadumę. Zulcia jakoś tego nie odczuwa, nadal jest szaloną panienką z buldożkowym charakterkiem i temperamentem;) Tak sobie właśnie myślę, że lada chwila Zulcia skończy roczek, a wcale nie jest dobrze ułożonym psem:roll:. Pomimo starań czas upłynął szybko, a nie wytrenowane szczenięce nauki szybko idą w niepamięć. Postanowiłam zrobić [B]wstępne podsumowanie negatywów:[/B] -moja sunia ciągnie jak szalona i jak na razie nie znalazłam na to metody -gdy okazuje radość z wyjścia na spacerek szarpie smycz i nie potrafię jej uspokoić dopóki w zasięgu nie ma patyczka -nie potrafię nad nią zapanować gdy jest pełna euforii i aktywnie domaga się pieszczot (ale to akurat nie jest strasznym problemem;)) -zdarza jej się jeszcze narobić w domku gdy nas nie ma, a przed wyjściem nie załatwiła się na spacerku -nie nauczyłam jej zbyt wielu komend, koncentrowałam się wciąż na przywołaniu, SIAD i NA MIEJSCE;efekt-wraca do mnie, a właściwie w moim kierunku prawie zawsze, wyjątek stanowi sytuacja gdy coś smacznego znajdzie i próbuje dokończyć konsumpcję, wtedy powrót się wydłuża, ale przestała siadać przy mnie. Po prostu przybiega. Siada już nie tak szybko, coś mało ćwiczyłyśmy ostatnio, na miejsce czasami pójdzie, ale nie od razu:roll: -nadal nie oddaje mi zdobyczy (patyczka), chyba, że mam do rzucenie drugi -wciąż chciałaby wcinać [I]pyszności[/I] wyrzucane notorycznie przez sąsiadki dla kotków i gołąbków Nie wiem czy się załamywać, czy cieszyć, że nie jest gorzej. Włożyłam w jej nauki naprawdę sporo pracy, ale chyba zabrakło [U]systematyczności no i wiedzy[/U] oczywiście. [B] Podsumowanie pozytywne:[/B] -nauki przywołania jednak na tyle poskutkowały, że od małego Zulcia pilnuje się mnie i często szuka wzrokiem na spacerkach, biegnie do mnie jak najukochańszy pies wyścigowy, czy robi niesamowite wrażenie na innych użytkownikach parku -potrafię już w 98% odwrócić uwagę Zuli od dzieci i innych psów ( z czym było najtrudniej), od ludzi w zasadzie w 99,9% -Zulcia już nie boi się tak bardzo ciemności, nie szczeka na cienie podczas wieczornych spacerków -ładniej załatwia się na spacerkach (choć jeszcze jest z tym problem, bo już dawno nie powinna robić w domku) -nie szczeka szaleńczo na koty, udało się nam spotkać kota przyzwyczajonego do psów, który nie uciekał, czym wprawił Zulę w osłupienie i postanowiła namawiać go do zabawy -Zula jest niesamowicie zgrana z moją córcią, nigdy nie zaprotestowała przy odbieraniu kości lub czegokolwiek; co najwyżej po odebraniu zabawki próbuje ją znów złapać i nie od razu grzecznie czeka, aż Julcia jej rzuci -potrafi się opędzić od nachalnej czasem Julki nie dając krzywdzić siebie, ani nie krzywdząc Julki -pójdzie za moją córcią w ogień -jest przekochanym psiakiem:loveu::loveu::loveu: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/76/97dc2cdb2ba2d272.jpg[/IMG][/URL]
  3. Dziś na porannym spacerku Zula była grzeczniutka. Oddawała pierwszego patyczka, abym rzuciła jej drugi. Obyło się bez worka patyków, wystarczyły dwa:lol: Po południu już nie tak różowiutko. Nie mam sposobu na nią, gdy na widok drugiego patyka porzuca w połowie drogi pierwszy:roll: W tej sytuacji właściwie nie powinnam jej nagradzać...no ale do mnie przyszła, w sumie ją wołałam:roll: Hm, cóż tu zrobić:roll::roll::roll: Ciąg dalszy foteczek z wyjazdu: Głęboko zanurzona Zulcia: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/42/7b5a93b42973db0d.jpg[/IMG][/URL] Zula niosąca SOBIE patyczek: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/42/c7c96e905562fc6b.jpg[/IMG][/URL] Zmęczona marzycielka ostatkiem sił pozuje:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/42/2ce1ef086c027427.jpg[/IMG][/URL] Już nie ma siły pozować...trzeba pomiziać brzuszek, aby bateryjki się naładowały:loveu::loveu::loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/42/09b001a2cc3925e2.jpg[/IMG][/URL]
  4. Błogi galop:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/42/115cecda3d1721d2.jpg[/IMG][/URL] A tu już odpoczywanko: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/3d005ef089567bce.jpg[/IMG][/URL] I bliżej: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/d4a2f686a3731caf.jpg[/IMG][/URL] Inaczej: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/42/8f72f89ed1fee651.jpg[/IMG][/URL] Mój słodki pycholek:loveu: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/24165214453f4f10.jpg[/IMG][/URL]
  5. Dziś dzień był bardzo patyczkowy:razz: Mogłabym zatytułować ten dzień "Im większy, tym lepszy, uniesie się..." Zula nosiła ogromne kije i gałęzie. Aparat był rozładowany, ale jakieś 2 fotki komórką zrobiłam. Wkleję jutro, jeśli coś wyszło. Zrobiliśmy mały piknik na Lublinku, Zulcia właśnie śpi padnięta. Nawet na żebry nie miała już ochoty. W samochodzie oczy zamykały jej się na siedząco...i kolejny raz jechała bez Aviomarinu i bez rzyganka się obyło:multi::multi::multi: tylko ślinotok niesamowity;) Na razie rekordem była godzinna jazda autkiem w drodze powrotnej z urlopu. Tylko ślinotok...bez Aviomarinu:lol: Ja już też idę spać, bo piszę od rzeczy:hand:
  6. Właśnie tak robię:lol: Najgorsze, że wtedy dużo patyków potrzebuję:roll: powinnam z takim workiem chodzić:evil_lol:
  7. Oooo, witaj:lol: Patyki to cały świat mojej Zulinki-tylko na nie udało mi się ją nakręcić. Świata poza nimi nie widzi...tylko nie przynosi. Aby przyszła z pierwszym muszę jej pokazać drugi, atrakcyjny na oko "towar":razz:
  8. Hm, coś nikt nas nie odwiedza:roll: a tu takie ładne foteczki:cool3: Po wstępnej kapieli i małym spacerku wzdłuż zalewu przyszła kolej na ponowne umoczenie pycholka:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/61076b2b4651514a.jpg[/IMG][/URL] Z drugiej strony dla równości:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/2e260243e5a4975e.jpg[/IMG][/URL] Biegła z tym patykiem do mnie nonszalancko mnie mijając, następnia układała swoje ciałko w bezpiecznej odległości i tak smakowicie go obgryzała, że aż sama ochotę miałam:diabloti: Nawet nie miała czasu się otrzepać z wody...jakoś z patykiem jej nie wychodzi, ale za to potrafi na dwóch przednich łapkach biegać:cool3: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/b4fa3ab0c2d70a21.jpg[/IMG][/URL] Oooops, pańcia odchodzi!!!! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/6f83be1002fdfa36.jpg[/IMG][/URL] Patyczek, czy pańcia?:nerwy: Patyczek, czy pańcia?:look3: :scared::scared::scared::scared::scared: Pańcia!!! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/42/b810b6b627c42094.jpg[/IMG][/URL]
  9. Tu sprawdzała, czy przypadkiem jej nie uciekłam: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/f384f199f873896e.jpg[/IMG][/URL] Poszukiwaczka rzuconej szyszki:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/42/d95dad3a09d11a9b.jpg[/IMG][/URL] Oooo, jest!!!:multi: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/42/0c99b63eb18fbce1.jpg[/IMG][/URL] To teraz z gracją po patyczek:razz: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/0cb93b82db3c6a4c.jpg[/IMG][/URL] Konsumpcja zdobyczy:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/42/d0a3bac82861588b.jpg[/IMG][/URL] Z Zulci zrobiła się prawdziwa patyczkowa dama, uwielbia po nie biegać (bo aport toż to nie jest:cool1:), a nastepnie z zacięciem rozgryzać:evil_lol: Oczywiście moja dama nie mogła otrzepać się za daleko od nas:evil_lol: w końcu to wytresowany pies i trzyma się blisko pańci:loveu:
  10. Ależ masz dzikusa:lol: Fajna ta wasza galeryjka;)
  11. Ktoś prosił o więcej fotek? Proszę bardzo;) Mój domowy duecik:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/42/05f4e86a00014b95.jpg[/IMG][/URL] Wodne susy po patyczek: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/7024b0355da94080.jpg[/IMG][/URL] I wstęp do nurkowania...kurcze, szkoda, że 2 sek pózniej tego nie uchwyciłam:placz:bo całą głowę schowała [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/6d3acdbbc1f021fb.jpg[/IMG][/URL]
  12. My też pourlopowo zaglądamy i nadrabiamy braki:hand:
  13. Jakże się cieszę, że postów wciąż tu przybywa...:lol: Dyzio mnie powalił na kolana:loveu:
  14. Oto moje dziewczynki w trakcie zabawy [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/42/85d11afd3741481f.jpg[/IMG][/URL] Moja Zula kosztem przebywania w łóżku z Julką nawet nie protestowała;)
  15. Zulcia się nieco popluskała:lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/42/7848f70bb76247c9.jpg[/IMG][/URL] Prawdziwa z niej pływaczka: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/f5b2e37b93d78b34.jpg[/IMG][/URL] Zadziwiła mnie jej pasja do nurkowania:-o [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/42/6d3acdbbc1f021fb.jpg[/IMG][/URL] c.d.n.;)
  16. Mój prawdziwy urlop zaczął się dzień przed przywiezieniem Zuli do Tresty. Wtedy bowiem zakończyłam swoje praktyki w pobliskiej Spale...spędziłam całe 5 dni bez niej i strasznie tęskniłam. Zulcia została u mojej mamy. Nasze przywitanie było bardzo gorące...a tak właśnie do mnie biegła: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/42/fb9faba05300fd9f.jpg[/IMG][/URL] I wreszcie byłyśmy juz razem:loveu: Julcia od razu oprowadziła Zulę po okolicznych domkach, a sąsiedzi dowiedzieli się jak wygląda to moje drugie dziecko, które ma dojechać:diabloti: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/42/13fa5fbbce5823e1.jpg[/IMG][/URL] Pózniej było już tylko fajnie lub super fajnie:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/42/7024b0355da94080.jpg[/IMG][/URL] c.d.n;)
  17. Konik polny u nas w domu... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images23.fotosik.pl/33/b1c7cfa361248115.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/33/13eb2f454b11d8d3.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/33/cf975758f88eb6da.jpg[/IMG][/URL]
  18. Czekamy na patyczek: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/31/b3b7a7b3fa9227aa.jpg[/IMG][/URL] I tutaj też: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/30/de3a2c28bce9ce72.jpg[/IMG][/URL]
  19. A co do przeprosin psa, to przecież one obie uczą się życia. Julka musi nas przepraszać za złe zachowanie, więc najłatwiej jest wymagać tego samego na psie:lol: Poza tym Zula przyzwyczaiła się dzięki temu, że Julcia<dziecko> nachyla się do niej twarzą i przyjemnie to kojarzy. Z tego zachowania to chyba jakiś sygnał uspokojający dla niej się zrobił...przypadkowo, bo nie jestem dobra w wychowaniu psa. Na domiar złego moi domownicy sukcesywnie starają się wszystko psuć-->Julcia stoi z żarciem i gada SIAD 5 razy, mąż nie może się powstrzymać od drażnienia:shake: a na domiar złego po przerwaniu takiej złej zabawy jeszcze ją głaszcze...super:angryy: No, ale ogólnie warto tyle wysiłku wkładać i mieć taką pełną rodzinkę;) [B]Aniu[/B], życzę Twojemu mężowi jak najszybszego powrotu do zdrowia, a Tobie dużo sił i zaparcia do ćwiczeń z nim gdy przyjdzie na to pora. Gdyby Ci było ciężko-pisz w każdej chwili. Służę radami z zakresu rehabilitacji;)
  20. [quote name='Claud'] Hej Aneczko, miło, że pytasz:loveu: Zoyka już od jakiegoś czasu w nowym, stałym domku z zakochanymi w Niej ludźmi. Napisałam na tamtym szukającym wątku, że Zoyka już ma domek, ale skoro nikt o nic nie pytał, postanowiłam się z informacjami nie narzucać:) Jeśli pomożesz mi wkleić fotki, to chetnie Zoykę pokażemy szerszemu gronu, bo piękna z Niej pannica. Dobrego wieczoru[/quote] Ten wątek mam w subskrybowanych, więc by mi się wyświetliło, gdybyś napisała nowego posta, a Ty edytowałaś posta ostatniego-dlatego nic nie wiedziałam;)strasznie się cieszę:multi::multi::multi: Przesyłaj mi fotki i wklejam;) Pozdrawiam
  21. Pomimo chwilowych napadów Julki, Zula prawie codziennie słyszy wyznanie miłości. Nie ma natomiast dnia, w którym najpierw Jula przywitałaby się z kimś innym...zawsze stawia ją na początku kolejki. Najfajniej wyglądają wspólne spacery z moimi dziewczynkami:evil_lol:. Sąsiadki czatujące za firankami aż zapominają się dobrze zakamuflować:diabloti: A tu znów uśmiechnieta gęba Zulci...uwielbia biegać za patykami: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/31/b3b7a7b3fa9227aa.jpg[/IMG]Tu oczywiście czeka na swojego badylka. [/URL]
  22. Ostatnio duet Zula+Jula troszkę nawala. Julka dostaje jakiegoś świra i natarczywie zachowuje się wobec Zuli. Zulka natomiast złości się i przegania Julkę jak siostrę z psiego stada. Niby radzą sobie bez ingerencji, ale nie mogę pozwolić, aby Julka zadawała Zuli ból. Rozdzielam towarzystwo i każę Julce przeprosić Zulę. A ta jakby rozumiała, że przeprosiny są delikatne i subtelne z cmoknięciem w pychol, bo już się od niej nie opędza, nie protestuje. Chyba przyjmuje przeprosiny:lol: Dobrze, że moje sąsiadki tego nie widzą, bo by już mnie za kompletnego świra obwieściły:roll::evil_lol:. A tak to tylko jestem niepoważna, bo wg nich(tzn mam 2 takie "egzemplarze" w klatce:evil_lol:) nie powinno się trzymać małego dziecka, w szczególności dziewczynki z psem:roll:. One słyszały nawet o śmiertelnych przypadkach wśród małych dzieci, które zmarły np. z nagromadzenia sierści w brzuchu...no cóż....jeden lubi pić, inny palić, trzeci cały dzień szpieguje sąsiadów przez okno, a ja uwielbiam mojego psa wychowywanego przy dziecku (odwrotnie też:lol:). Jedna myśl tylko psuje mi dobry humor w tym wątku- Zoyka szukająca stałego domku:roll: [B]Claud[/B], co tam u Was, jakiś domek na horyzoncie? Ja wypytuję w Łodzi, ale skutki mizerne:cool1:
  23. Fajnie widzieć znów Zuzię i Edka, proszę o więcej :lol: A oto Zulcia w oczekiwaniu na rzucenie patyka: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/30/de3a2c28bce9ce72.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...