Jump to content
Dogomania

aneczka0106

Members
  • Posts

    714
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aneczka0106

  1. No i tak mnie ta Chocunia oczarowała, że jeszcze przejrzałam galeryjkę...oczywiście nie całą:lol:. Jest cudaczna:loveu: Pozdrawiam serdecznie:lol:
  2. Oj, do Księżniczki Choco z pewnością zajrzymy, już nie mogę się doczekać. Na dziś niestety moja przygoda z komputerem kończy się w tej chwili:-( Jeszcze trochę prac domowych i wędruję do pracy:hand: Dziękujemy za odwiedzinki, do zobaczenia:p
  3. To jeszcze moja księżniczka się przypomni-dawno nas tu nie było:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/15/f9fe9588541e5f71.jpg[/IMG][/URL] A ten czekoladowy lisek mnie oczarował/a:loveu::loveu::loveu:
  4. Tu kolejne zdjęcie z serii "Obszczekuję aparat"-tak śmiesznie to robiła: jeden szczek na 1-ną stronę, kolejny na 2-gą i merdała przy tym ogonkiem zachęcając do wspólnego szaleństwa:lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/15/18a2ac56f3e1a559.jpg[/IMG][/URL] Wobec tego pańcia wyłączyła wredną lampę....jednak czerwone światełko przed fotką nadal denerwowało księżniczkę: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/15/4a12362b9cbf7851.jpg[/IMG][/URL] W końcu ile mozna męczyć psinę...trzeba było ją wymiziać. Na fotce nie widać mojej ręki, ale tylko to ją uspokajało w trakcie sesji:lol: Niestety jakość nie specjalna bez lampy. Długo otwarta przesłona, ja szturchana przez Zulę i mamy efekt: śmiesznie poruszona, prześwitująca łapka:[U] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/15/cc3e38f8ef189c27.jpg[/IMG][/URL] [/U] A tu już dodatek, moja Julka tonąca w kulkowym basenie...muszę się postarać o jakieś wspólne fotki:oops: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/15/2f169eaceffdc281.jpg[/IMG][/URL]
  5. Nie ma to jak działać pod wpływem chwili. Planowanie często nic nie daje. Zaplanowałam na dziś sesję Zulci na spacerku......pogoda do kitu-zrobiłam jej kilka fotek w domu w końcu:cool1: Wczoraj też miałam więcej czasu dla psicy od rana, więc śmigała z badylkami pod górkę. To wręcz badyle były:evil_lol: Ogromniaste. Dopiero jak wymordowałam psicę, przypomniało mi się, że czegoś nie wzięłam na spacer...aparatu:eviltong: W sumie, to jak rzucam jej patyki, nie mam wolnej chwili na zdjęcia, bo Zulasta jest strasznie szybka i lada momencik wraca z pierwszym kijaszkiem po drugiego:lol: Do tego ręce mam czarne wówczas niesamowicie:lol: Wczoraj to nie było zwykłe rzucanie, mi wręcz brakuje już sił. Zuli nie wystarcza taka zwykła gonitwa za kijkami...może tak bardzo długo. Ja myślałam, że jestem w dość dobrej kondycji (ćwiczenia, to moja praca na co dzień)...głupia byłam- Zula mnie o stokroć przebija:diabloti: Tak więc z sunia napaloną na dwa, konkretne kijaszki poszłam na górkę i z niej rzucałam:razz:, a ona przynosiła dłużej, niż się spodziewałam:p:p:p Wymordowany pies poszedł spać, a ja udałam się do pracy odchudzać innych;) [B]Pierwsza fotka z serii domowych: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/15/6fc57eec60c636dd.jpg[/IMG][/URL] Zula wcale nie chciała się fotografować. Miziałam ją wcześniej na kolankach popijając kawkę, pogoda do d....y i smętnie się zrobiło:cool1: Gdy zmęczyła się ciągłym otwieraniem oczu od rażącej lampy postanowiła wykorzystać dłużej niepościelone łóżko. Pozwoliłam jej na to w zamian za sesję...nic z tego. Zdenerwowała się na czerwone światełko rażące w ślepia przed każdą fotką- po prostu już zapomniała jak to jest:oops: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/15/18e55e1132bde65b.jpg[/IMG][/URL] Moja żabcia obszczekująca aparat:lol::lol::lol: [/B]
  6. No cóż, miałam w planach nową sesję, ale cos na razie nie wypaliła:-(, nie biorę aparatu na spacerki, a komórka i tak by teraz rozmazała moja roczną błyskawicę. Moja mała wariatka Zula właśnie gania swój ogon, idę dać jej michę, bo i tak nie mam co nowego wstawić do galerii:-((
  7. Może macie więcej foteczek pana Edwarda?! [SIZE=1]P.S. Zula pomogła pańciowi pozbyć się starego portfela- rozgryzła go na strzępy. No cóż, w okresie "napięcia przedcieczkowego" nadrabia za cały rok jak pisałam wcześniej....niechże dostanie już tą @[/SIZE]
  8. :tort::tort::tort: :new-bday: z okazji wczorajszych urodzin glutków. Myslałam, że od wczorajszego dnia tu mnóstwo życzeń będzie, ale widocznie cioteczki potrzebujących mają dużo. Co wejdę na wątek, muszę przerwać pisanie, wreszcie mi się udało:lol: Nawet Zuliny watek ostatnio nie tknięty, ale muszę nadrobić jakoś te braki i nową sesję zrobić:cool3: [COLOR=Red][B]Mizianko dla wszystkich Zuzinych maluchów i samej mamuski, pozdrawiam.[/B][/COLOR]
  9. [quote name='Yarecky']Może wszystkie dzieci Zuzi mają wyjątkowo rozwinięty instynkt "cieciujący?". Ciekawe jak reszta dzieciaków, czy też mają jakieś hobby?.[/quote] Instynkt "cieciujący" to Zula ma tylko w stosunku do mnie:lol: Jednak nigdy niczego nie broni warkami-mozna jej zabrać najlepszą kość spod pyska...będzie się tylko starała jej nie oddawać trzymając, ale nigdy nie warknie. Także ten jej instynkt polega tylko na chęci pilnowania mnie wszędzie i zawsze-w łóżku gdy tylko pańcio wyjdzie, w WC- po prostu wszędzie;) Natomiast hobby, to patyki w każdej postaci. Ostatnio ma jeszcze inne-potworne psoty:placz: Pamietam, że w tamtym roku przed cieczką też broiła na akord.Teraz znów przez to przechodzimy. Przed cieczką potrafi zbroić 10x więcej, niż pomiędzy cieczkami. To chyba jakieś napięcie przedcieczkowe, którego Edzio pewnie nie ma:razz:
  10. Ale przystojniak z niego:-o:-o:-o jest przeuroczy:loveu:
  11. Halo, kochani...może ktoś z Was przyjezdza do Łodzi na wystawę psów 22-23.09 ??? BYłby taki mały pretekścik do spotkanka:cool3: Wystawa jak zwykle na Starcie. Akurat tam pracuję...:p:p:p
  12. Zulka coraz bardziej lubi aportowanko- gdy tylko mam czas od rana idę ją zmęczyć:lol: 2 konkretne patyki i po sprawie:evil_lol: Nie mam jeszcze tylko koncepcji jak to zrobić, aby przynosiła mi patyk nie widząc drugiego:roll:, ale niech na razie chociaż tak przynosi. Muszę pewnie jakąś komendę wymyśleć. Zauważyłam, że widząc patyk podsuwane pod pysk ciacho nie robi na niej wrażenia...potrafi je nawet wypluć aby tylko mordkę na kijek zwolnić:-o Dzisiaj znów zaliczyłyśmy bieganinę za patyczkami:lol:było sympatycznie...aż do upadłego:lol: Zulcia właśnie odsypia;)
  13. Zapomniałam jeszcze napisać, że wczorajszy dzień nie był taki słodki. Julcia zsiusiała się nam w nocy na łóżko....w dzień suszyliśmy je w pozycji niezłożonej i [B]Zula udekorowała cały pokój wygryziona gąbką:p[/B]
  14. U nas krótka mordka daje się we znaki-Zula po prostu ściąga opaskę z ryjka. Aby temu zapobiec trzeba ścisnąć bardzo za uszami, ale wtedy ma ją tuż pod oczami i też jest niewygodnie, więc nawet iść nie może bidulka tylko wciąż walczy. To silniejsze od niej. Widocznie naprawdę jej to przeszkadza, skoro w kagańcu chodzi już naprawdę ładnie, bez częstych prób ściągania. Ta opaska była tylko zbędnym wydatkiem i nie chciałabym, żeby tak samo halti leżało. Jego konstrukcja jest niemalże identyczna... [B]A dziś muszę moją półbulwę pochwalić:p:p:p: Mąż nie zdążył z nią wyjść po 6.00, więc niecierpliwie czekała na odprowadzenie Julci do przedszkola. O 8.00 wyszłam z "moimi dziećmi", piękne siusiu i koopalek od razu...:lol:. Ciągnęła do przedszkola jak najęta, jakby się cieszyła, że do ławki ją zaraz przypniemy. Tak bardzo uwielbia dzieci...nawet ich widok;) Gdy wyszłam jak zwykle ogromna radość Zuli, moje nerwy, bo tak się cieszy i skacze że odpiąć jej nie mogę. Koło przedszkola jest spory plac zieleni, górka, boisko (właśnie świeżo skosili trawkę:lol:). Tam też udałyśmy się poaportować patyki, żeby zmęczyć moje tryskające energią zwierzę. Zula pięknie przynosiła jeden paty, gdy ją wołałam i pokazywałam drugi. Obyło się tylko z dwoma patykami:-o:-o:-o. Miałam buty i nogawki w trawie, czarne ręce, ale to nic przy takim ładnym aportowaniu i zmęczonej, uśmiechnietej psicy u boku z patykiem-nagrodą w pycholu:lol: I jeszcze wracając było siusiu+koopalek=spisała się na medal:p [/B]
  15. To jeszcze my dokładamy kciuki, bo tak tylko czytamy i czytamy...:kciuki::kciuki::kciuki:
  16. [quote name='*Monia*'] Może trochę z łowcarka to on ma (ucho stojące :lol:). Ale alaskana niebardzo widzę ;).[/quote] Z pewnością z charakteru alaskan:lol:
  17. Myslałam o kantarku, ale jak próbowałam wcześniej Zulę uczyć chodzić w opasce a'la kaganiec, to strasznie się w tym męczyła i go nie znosiła. Teraz przyzwyczajam ja do plastikowego kagańca-jest całkiem dobrze, więc jak przywyknie do czegoś na śnupie, pomyslę znów o tym:lol: Ostatnio na pewno ilości "treningowych" spacerków brakuje, więc jeszcze muszę się ukłonić do nauki chodzenia blisko mnie...ech...praca, praca, ciężka praca. Nie ma tak łatwo;)
  18. Mój Zuziny dzieciak niesforny, ale jakże inteligentny. Jak trzymam przysmak z boku to idzie notorycznie upominając się o niego. Taki nachal mały:lol: Nie mogę się rozprostować, bo doskakuje do przysmaku, ale metoda warta poćwiczenia. Muszę kurka trochę czasu gospodarować dla niej, muszę i tyle:cool1: Ta mała bestyjka inaczej się zachowuje jak mam przy sobie przysmaki. Wtedy jestem w centrum uwagi-fajnie, ale robi się bardziej nerwowa, średnio chce się bawić z psami...jest tak podekscytowana, że aż nakręcona. Odnoszę wrażenie, że Zula czasami na spacerach po prostu się zapomina po co wyszła. Gdy prowadzę ją w "naszą" okolicę do koopali-zwę to naszą toaletą:evil_lol:, mam prawie pewniaka, że jak jej się chce to tam zrobi. Wywącha swoje, pokręci się i robi... Gdy idzie za jakimś psem, ciągnie do niego, wywęszy żarcie lub widzi znajome dziecko cieszące się na jej widok mogę zapomnieć o koopalu do czasu spaku emocji i odejścia w ustronne miejsce. Gdy tak zostaje niezałatwiona w domu, pewnie robi i sobie myśli:" Przecież i tak nikogo nie ma. Kto by ze mną teraz wyszedł"?! Teraz wychodzę częściej na same krótkie spacerki. Siusiu, koopka-laury, pochwały+smaczek i do domu. Może załapie:lol:
  19. Próbowałam drzewek oraz metody podobnej, z tym że z cofaniem się w tył dopóki smycz się nie poluzuje. Zula zawsze najbardziej ciągnęła na początku spacerku, jeszcze zanim się załatwi. Gdy się zatrzymywałam szlak ją trafiał, jeszcze bardziej się nakręcała i ciagnęła w drugą stronę; to samo w metodzie z cofaniem się. Pewnie brakuje mi umiejętności, ale naprawdę nie nadążałam, żeby ją uspokoić dać komendę do nieciągnięcia, a następnie pochwalić za poluznienie smyczy, bo Zula kolejny raz wyrywała do przodu. Co do robienia w domu, to nie bardzo rozumię, dlaczego Zula potrafi załatwić się w trakcie mojej 1-godzinnej nieobecności gdy przed wyjściem była na dworze i zrobiła tylko siusiu nie wykazując chęci na coś więcej. Tłumaczę to na razie "nieefektywnym spacerem" i staram się wydłużać jego czas dopóki zrobi koopala lub jestem w stanie jeszcze zostać na dworze. Coś wydaje mi się, że chyba zmarnowałam sporo czasu na częstych spacerkach wypełnionych zabawą...higiena została w tyle. Dziś Zula była na 1 spacerze o 6.30-zrobiła tylko siusiu (była z mężem). Przy szykowaniu się z Julą do przedszkola (o 8.00) domagała się znów wyjścia-często tak jest. Wtedy kosztem chwilowego lamentu przy przedszkolnej ławeczce (gdy idę rozebrać Julę) i odrobiny szarpania się z dzieckiem i psem mam stuprocentowego koopalka na dworze;) Dziś sytuacja się powtórzyła. Wróciłyśmy do domu ok. 8.30.Pracuję od 9.00 do 15. Ok. 15.25 wróciłam i zastałam w 2 miejscach zaschnięte siuśki. Niby 6h to długo, ale chyba rzadko który roczny pies nie potrafi tyle wytrzymać:roll:
  20. [quote name='Kati']chyba najwyższa pora zainwestować w nowe, większe legowisko. :evil_lol:[/quote] Tym bardziej, że Julce musimy teraz łóżeczko zmienić na bardziej "dorosłe":diabloti: Zula właśnie przed chwilą przytargała do domu patyczek-nagrodę. Nie chciała za nic oddać go przed domem. Teraz kijek leży schowany na balkonie, a Zula wciąż popiskuje, bo dostać się nie może:roll:
  21. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/407/9cd02d7663f044c2.jpg[/IMG][/URL] [B]Powyższa[/B] fotka obrazuje chyba rywalizację o legowisko. Jak widać Zula trzyma małolatę na dystans łapy:evil_lol: [B]Niżej [/B]natomiast dobrze jest Julce, Zuli chyba ciasno i wyraża swoje niezadowolenie rozdziawianiem paszczy, co oznacza: [U][I]Zaraz zacznę cię podszczypywać, lepiej się przesuń!!![/I][/U] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images13.fotosik.pl/75/60dded57e4806804.jpg[/IMG][/URL]
  22. Dzięki [B]Madziasto4;)[/B] Kaganiec przydał się jak znalazł:lol: Zulcia się w nim bardzo mnie pilnuje, nie muszę się z nią szarpać na smyczy, a dewockiego żarcia spod okien nie ma jak ruszyć:diabloti: Na szczęście coraz mniej myśli o próbach zdejmowania go, a zwiedzanie terenów wyłożonych żarciem nic jej nie daje-przez podwójną kratkę plastiku nawet polizać ciężko:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Muszę przyznać, że to był dla mnie akt desperacji, ale żałuję, że nie podjęłam go wcześniej. Wygląda na to, iż będę mogła zapomnieć o smyczy przed blokiem a to duży plus:lol: (pomijam cieczkę, która chyba niedługo nadejdzie:roll:) Jeszcze tylko trochę prób, ćwiczenia przywołania DO MNIE a nie KOŁO MNIE:razz: w parku z dobrymi smaczkami no i najważniejsze: muszę być pewna, że przy bloku będę w stanie ją odwołać gdyby nawet nie było czym odwrócić uwagi w razie spotkania z jakimś agresorem. Na razie jest sielsko...zobaczymy za jakiś czas:hmmmm:
  23. Moja Zulcia z córeczką Julcią:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/76/97dc2cdb2ba2d272.jpg[/IMG][/URL]
  24. A propos odświeżonego wątku Zuzi i dzieciaczków napadł mnie sentymentalny nastrój. Jeszcze chwilka, a dzieciorki roczek skończą:lol: A były takie malutkie, na dłoni się mieściły...Zuzi też kolejny roczek upłynął, na szczęście w ciepłym domku:lol: Podsumowałam dziś negatywnie i pozytywnie nasz roczek z Zulą i wcale za dobrze to nie wypadło:roll:, na pewno nie jestem jakimś idealnym właścicielem, ona ułożonym przeze mnie psem...ale cóż:roll: kochamy się, tworzymy rodzinę i tyle:lol: Nadal musimy z Zulą często wychodzić, wprowadzać ją w ulubione okolice do załatwiania się, bo zdarza jej się robić w domu w trakcie naszej nieobecności. Ona ma już prawie ROK. Dawno powinna przestać robić w domu, ale jeszcze czasem się to zdarza i wyczuwam tu jakieś nasze błędy:oops: Ponadto ciągnie jak parowóz:roll:. Resztę rzeczy podsumowałam na naszym blogu, nie będę się rozpisywać. Może wiecie jak [B]Claud [/B]oduczyła Zoykę robienia w domu? Ponadto Zula jest superowskim psem o oryginalnej urodzie i doskonale uzupełnia naszą rodzinkę. Pozdrawiamy cieplutko Zuzię, jej dzieciaki i właścicieli, prosimy o liczne fotki i relacje:lol: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/76/97dc2cdb2ba2d272.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...