Jump to content
Dogomania

psiuroszczura

Members
  • Posts

    213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by psiuroszczura

  1. Nas nie będzie już w tym tygodniu, bo czas goni a sesja nie zamknięta... :/ Pozdrawiam psiarzy z gliwickiego lotniska... :)
  2. psiuroszczura

    Zabrze

    Jest ktoś z Rokity? :D Chętnie umówimy się z Maksem na spacerek z kimś z Rokitnicy...
  3. My w weekend nie piszemy się na spacery, bo muszę się do roboty zabrać i sesje zamknąć w końcu... :-(
  4. A na gliwickim znowu ani żywej duszy... :shake:
  5. No rozumiem, rozumiem... Ja sie wczoraj tłukłam dwoma autobusami z Maksem, żeby na lotnisko dojechać ale z powrotem to po nas Szofer przyjechał..:D Jeszcze zobaczymy, może wpadniemy na lepszy pomysł... :) Do niedzieli jeszcze trochę czasu mamy..:)
  6. Ja bym mogła przyjechać, ale trzeba sie przygotować na to że będzie troche ludzi i niewykluczone jakies zawody na lotnisku, jesli pogoda dopisze...
  7. Dzielny Maksiu, nie da sobie w kasze dmuchać!!! :D
  8. Dzisiaj zbiórka na lotnisku..! Punkt 16.00! :lol:
  9. Borys? A masz zdjęcie? Jest w sośnicy w schronisku?
  10. Ktoś będzie w środę na lotnisku ?? Ja będę z moim pożeraczem innych psów... :eviltong:
  11. Jak to nie idzie!!! Staramy się jak możemy... :cool1: Ale faktycznie, jeszcze nie miałam takiego doła jeśli chodzi o robienie zdjęć. Połowa zrobionych to jedynie ogon Maksa... :roll: Fatalnie, fatalnie... Nogi całe porysowane przez te pierońskie haszcze mam... :-( :placz:.
  12. U nas juz jest rewelacyjnie,:cool1::cool1::cool1: Maks został zresocjalizowany i już na spacerkach jest spokój, tzn nie jest już taki agresor. bez smyczy zachowuje sie spokojnie, a jak sa więksi dominanci to go temperują i jest spokój. Pisałam juz o poprawie zachowania Maksa w topiku o Gliwicach, tam też na str 70 i dalej są foty Maksa jak biega z innymi pieskami. Jeszcze tylko za pomoca smaczków i odwracania uwagi trzeba go uodpornić na jedną sukę, bokserkę, która go udziabała i będzie spokój i wtedy można by pomysleć o drugim piesku... :eviltong:
  13. Eeee... tylko tyle fot? Jutro wkleję swoje.. Spacerek udany. Maks jeszcze po powrocie został wykąpany i wyczesany i teraz taka kulka puszysta leży i wypoczywa, po bardzo czynnym popołudniu, trzęsimajtek jeden... :eviltong: Biedny był zastraszony przez Cekina i Czarka i szczekał falsetem, jak to kastrat... :cool1:. W samochodzie był "zdechł pies". I nie nabijać się proszę z mojego ślicznego Maksa, za jego szczekanie i pozorne tchórzostwo i brak odwagi... :angryy:..
  14. [quote name='diabelkowa']wrrr Przed wystawa psoow na kapielisku skalka jak zwykle sprzedawano szczeniaczki ( co raz wiecej rodowodowych ) no i ja uswiadamiam babke sprzedajaca ze kazdy moze brac jej psy za kundle bo formalnie nimi sa miala beagle buldozki francuskie i jamniki te ostatnie wygladaly maksymalnie na kundle chciala za nie 150 zl podchodzi matka z dzieckiem i z babcia ... mamo mamo kup mii tego (pokazujac na jamnika) babka bierze pierwszego lepszego z klatki pokazuje im i mowi ze to piesek matka sie godzi daje jej ta kase a babka jej ksiazeczke zdrowia.... normalnie rece opadaja dziewczyka miala z 6 lat i brata w podobnym wieku ... nie chce wiedziec co sie stanie z tym biednym szczeniaczkiem jak sie znudzi ....[/quote] Zwierzę traktowane jest jak przedmiot, dla takiego dzieciaka ma ta sama wartość co inne zabawki na półce sklepowej, tyle że zabawki nie gryza czasami, a pies tak i dlatego zabawki (w prawdziwym tego słowa znaczeniu) sa w domu dłuzej nic taki piesek z bazarku kupiony pod wpływem pozornej, krótkotrwałej miłości. Najprawdopodobniej zląduje w schronisku, albo przywiążą go do drzewa w lesie i nie wiem co jeszcze, bo tacy zdolni sa do rzeczy najgorszych i najpodlejszych , nie znaja słowa odpowiedzialność albo wydaje im sie że je znają. A tym sprzedającym to wlepiłabym taki mandat że by się do końca życia nie pozbierali.... :angryy: A takie dzieciaki nienauczone, nie wyedukowane w tej materii, psa podduszą na smyczy, nakarmią paskudztwami, powyrywają sierść, poszarpią za uszy, ogon, włożą palec do ucha/oka/nosa. Szczerze współczuję psiakowi... Ja uwazam, że ludzie krzywdzący zwierzęta, takze posrednio (tak jak nieodpowiedzialni rodzice kupujący psa dziecku) odpowiedzą za to po stokroć (czasem dopiero po śmierdzi, albo jak ktoś wierzy w kolejnym wcieleniu), bo zwierzę kocha bezwarunkowo i do końca, czasem bez słowa sprzeciwu... [B]Polecam książkę Graghama Mastertona "Dwa tygodnie strachu" i 5-6 stronnicowe opowiadanie "Erik Pasztet" to wam skóra ścierpnie i zwymiotujecie, ale na końcu jest świetne zdanie (i tu je zacytuję): "... (...)...jest się tym, co się je.Po raz pierwszy w życiu Eric pojał, jaki to grzech być drapieżcą, i błagał o przebaczenie, kiedy jeden szczur, a później drugi i jeszcze wiele następnych przemieniały jego ciało w ruchliwą, drżącą masę skrwawionej szczurzej sierści."[/B]
  15. Powiedzmy, że "wsiondziemy" w 197. Z pl. piastów leci (wg rozkładu kzkgop.pl) o 15.35, wiec chyba bedziemy w 25 minut na miejscu. Ma ktos blade pojęcie czy z pl.piastów dojedziemy w 25 minut na ostatni przystanek czyli oś. Żeromskiego? :roll:
  16. [quote name='JinnyAl'] Zobaczymy. Jeśli nic z tego nie wyjdzie, to wrócę sobie do domu :)[/quote] Noo, jak Maks nie dogada się z innymi psiakami to tez wrócimy do domu szybciej, ale jak nam tak dobrze idzie zaprzyjaźnianie się z pieskami to jestem pełna nadziei, że jednak będzie dobrze. Wczoraj spotkalismy na spacerze suczynkę młodziutka rasy Hovawart. Śliczna jest!!!:loveu: Pierwszy raz widziałam tą rasę! Ma rodowodzik i jest urrrocza. Zaprosiłam panią na dogo. :lol: Jinny, jakby co, to razem wrócimy z naszymi tchórzami... :eviltong:
  17. Marmara, a dużo będzie Twoich znajomych z psiakami?
  18. [URL]http://www.kzkgop.com.pl/rozklady/start.php?kat=197_20060301[/URL] Gdzie mam wysiąść? Czy jechać 32? [url]http://www.kzkgop.com.pl/rozklady/start.php?kat=032_20040707[/url]
  19. Mnie się nie chce tyłka ruszyć, bo kawał drogi dojeżdżam :roll:, ale postaramy się być. Kto jeszcze będzie? P.S. jakie autobusy tak dojeżdżają z pl. piastów?
  20. Taki rozmiar. to już ostatni raz, bo do wieczora nie mam programu do korekty zdjęć... :/ A chcę sie pochwalić moim pieskiem. :)
  21. Podaj mi adres mejlowy, to Ci wyślę. A co do Dżety (tej, która go udziabała) to nadal szczeka jak wariat. Ale, ale, poszlismy na spacer i Maks jest całkiem inym psem!! :cool1: Spotkalismy zaraz na początku (w ramach próby) kundelka i Maks nie zaszczekał a tylko chciał sie bawić i przyjaźnie merdał ogonem. Poluzowałam odpowiednio smycz, (żeby nie było :eviltong:) i pierwsze spotkanie po wczorajszej socjalizacji wypadło miodzio! spotkalismy jeszcze huskulka i tez było spokojnie. Gratulacje Maksiu! :multi: [IMG]http://i9.tinypic.com/47nmrd1.jpg[/IMG] "Jessssu, nareszcie do domu!"- Wymęczony, ale szczęśliwy!
  22. Spoczko, zaraz zmniejszę rozmiar. Tak na próbę wsadziłam, żeby sprawdzić czy działa... Ten Kudłaty to mój Maks, o którym już pisałam a teraz (nareszcie) pokazuje zdjątka. Marmara, kopiowałam z tinypic, ale żeby przenieść na posta, musiałam nacisnąć ctrl+v. I cala filozofia... :eviltong:
  23. [IMG]http://i7.tinypic.com/3yn2f4h.jpg[/IMG]
  24. Nooo... Pierwszy udany spacerek Maksia!!! :laola: A tak się bałam! Ale i towarzystwo miałam wyborowe, bo Cekin szybciutko poradził sobie z Maksem, który nadrabiał braki w posturze, głośnym szczekaniem. Zaraz powklejam foty, tylko dogadam się z tym moim gratem... DZIEKI BOGUSIU ZA SPACEREK... :calus:. Liczę na powtórkę...
×
×
  • Create New...