no ale nieporozumienie juz zostało rozjaśnione ;)
dokładnie to samo pomyślałam - nigdy nie wiemy kto kiedy będzie kogo potrzebował, dlatego nawet jeśli ktoś ma takie czy inne zdanie to tak już jest. ale trzeba być dla siebie miłym :) i tyle!
ja Wam powiem, że jak znalazłam domek dla Henia (staffik po amputacji łapki), to miał być tymczas właśnie ze względu na kota. to był kochany kot, po przejściach, mało tolerancyjny... a teraz? zyja razem i tyle :) także wszystko zależy...