Dzodzo, a w schronie w Pabianicach nie da się sprawdzić tego czipa?
Nie mówię, żeby zaraz szukać właścicieli i oddawać im na siłę psa, ale trzeba wiedzieć czego się spodziewać. Tacy kiepscy właściciele, którzy zgubili psa i go nie szukają, są nie raz bardzo waleczni, trafią na psa gdzieś w necie za jakiś czas i będą sobie rościć wielkie prawa - bo to ICH przecież - co tam że ktoś znalazł, przygarnął i się zaopiekował.