Jutro jadę po 4 psiaki.
Nie wiem jak sobie poradzę bo muszę dwa rano wykąpać,żeby je dostarczyć do Atao a Ona podrzuci na dworzec skąd zabierze je Ludka do Warszawy,
W tym czasie muszę jakoś spacyfikować szczeniaka Lando , który jest spory i szalony a do tego będzie jeszcze sunia z łapką.
Danyww dzisiaj miała operację i będę sama:(
Mam kocią klatkę bytówkę , nie wiem czy szczenior wysiedzi w niej godzinę i jej nie rozwali...
Rety za mało nas tu w Gliwicach...