Nie ma już Dunaja. Rezonans potwierdził tylko nasze obawy, chwytałyśmy się nadziei, każdej najdrobniejszej szansy.
Mózg Dunaja to jeden wielki cieknący guz, właściwie całe wnętrze głowy zajęte.
Zadzwonili z Orzesza z takim strasznym wynikiem i powiedzieli ,że wybudzanie go to bestialstwo bo narazimy go na potworne umieranie.
Zasnął nasz kochany chłopczyk na zawsze.
Żegnaj pieseczku :(
Byłeś dla nas ważny. bardzo ważny.