Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Napisał mi ,że to nie zależało od nich... W schronisku podał całą stronę powodów łącznie z agresją psa, alergią, brakowało tylko trzeciej wojny światowej. Joshi to miła łagodna sunia, wcześniej mieli bernardyna i jakoś nikt się nie uczulał. Tanie , podłe tłumaczenie. Odwidziało się i tyle:(
  2. Strasznie mi przykro:( Napisałam ,że Joshi cierpi,że oddali ją jak rzecz... Wstrętne tchórzostwo, wiedzieli ,że w razie problemów zawsze mają do mnie zadzwonić, woleli cichcem odwieźć sunię bo pewnie uważali ,że tak jest najprościej.
  3. Państwo naprawdę z pozoru uroczy, ciepli....ale jak widać mają dwie twarze:(
  4. Niestety nie wszyscy są nadzwyczajni. Joshi wróciła z adopcji.:( Nawet do mnie nie zadzwonili tylko odwieźli ją do schroniska. Wszystko było jak należy, ludzie sympatyczni, mieli wcześniej psy. Deklarowali wielką miłość do zwierząt. Napisałam dosadnego smsa a Pan mi odpisał ,że całą drogę płakał jak oddał Joshi.... Nie wierzę:( Wiedzieli ,że mają się ze mną skontaktować, dzwoniłam pytałam co słychać. Wszystko było w porządku a potem cichcem odwiezli sunię do schronu:(
  5. Pan Bandiego-Bariego rozczulił mnie do granic możliwości. Wziął dzisiaj na cito urlop do końca przyszłego tygodnia żeby mógł cały czas poświęcić psiakowi. Rano byli u weta, na śniadanie ugotował mu kurczaka z ryżem i warzywami a na obiadek udusił rybę w warzywach. Pani z pracy wysyła co chwilę smsy : jak Bari? No i jak nie kochać takich cudnych Ludzi:)
  6. Uciekinier Badi od wczoraj Bari już o 8 rano był u weta, Państwo strasznie się martwili bo wczoraj wymiotował igłami z choinki:( Wczoraj chcieli jechać ale pies potwornie się trząsł ze strachu i wet poinstruował przez telefon co mają mu podać . Nie chcieli dokładać stresu. Został przebadany ,zaczipowany. Wszystko w porządku. Spał jak zabity, jest potwornie wymęczony.
  7. To są dwa westy , sunie Czika i Dona. Suczki są domownikami. Dodatkowo na zdjęciach jest Luna , sunia po zapaleniu trzustki , która jest u mojej Koleżanki w bdt i wczoraj nam towarzyszyła.
  8. Elu od wczoraj Nana jest codziennie na klinice we Wrocawiu. Zabieg prawdopodobnie jutro. USG na szczęście nie pokazało nic złego ale ciągle jest gorączka:( Jest w dobrych rękach.
  9. Ewciu wszyscy , którzy pomagali przeżywali katusze. Państwo strasznie się martwili, Pan cały czas był w kontakcie z nami. Natychmiast przyjechał jak Badi się znalazł.
  10. Eliku posłałam zdjęcia Nany w dt. Dziękuję:)
  11. Nana dojechała do dt. Dom tymczasowy cudowny.Wyjechałyśmy oczarowane. Nana już jest we Wrocławiu na klinice. Ma 40st temperatury, jest pod kropłowką. Pobrano krew, będzie USG.. Wczoraj uciekł Panu Badi. Zaczął wymiotować , Pan otworzył bagażnik żeby powycierać i Badi z tylnego siedzenia przez bagażnik zwiał. Niestety Pan nie zapiął go właściwie i nieszczęście gotowe. Szukaliśmy wiele godzin. Była masa sygnałów ale uciekał. Dzisiaj od rana koleżanki jeździły szukając go bo ja wiozłam Nanę za Wrocław. Straszne nerwy i nagle cud. Telefon z psiego hoteliku, wiele kilometrów od miejsca ucieczki. Panie wyszły z psami a on leżał w trawie. Opadł z sił , dał się zapiąć i zaprowadzić w bezpieczne miejsce. Pan przyjechał po niego, zapięłam go na dwie smycze, szelki i obrożę i pojechali.. Ufffff:)
  12. Wiem Elu od Ewy:) Jak dobrze.
  13. Domek sprawdzony, Państwo mieli 15 lat pieska, spokojni, mili, wszystko pozytywne. Pan już jedzie po Badiego.
  14. Głowę mi rozwala od myślenia. Trzymajcie kciuki bo sprawdzam dom dla Badiego.
  15. Elu jeździmy raz w tygodniu prawie 40 km w jedną stronę- 3-4 osoby. Wyprowadzamy po kolei kojce , obcinamy paury, czeszemy, robimy zdjęcia. Pies siedział z innymi w kojcu, próbowałyśmy go wielokrotnie wyciągnąć. Nie można siedzieć w kojcu gdzie kilka psów rzuca się na siebie bo jest człowiek:( Teraz jest na kwarantannie gdzie nie mozemy same przebywać. Ile mozemy tyle próbujemy zrobić, siedziała tam ostatnio koleżanka ale nie mogła długo:(
  16. Elu a kto ma go tam oswajać:( Nie da się nawet wyprowadzić z kojca:( Ubłagałam żeby go dali osobno bo go inne psy zagryzą jak dostanie ataku. Na razie siedzi sam ale już to się nie podoba :(
  17. Mały Badi też leży smutny, przerażony:( Nora mama szczeniaczka siedzi zamknięta a to takie miłe cudo. Cieszę się Mają, Naną ale bolą te , którym nie umiem pomóc:(
  18. Elu tam jest mały psiaczek Gucio. Od szczenięcia w schronie, jest dziki i jeszcze dostał padczki. Tam jest bez szans:( Nie wiem jak mu pomóc:(
  19. Dzisiaj wieczorem ją przejmiemy , przenocuje u mojej koleżanki i rano wyruszamy samochodem do Wrocławia a właściwie za Wrocław. Myślałam o pociągu bo to dużo taniej ale nie chcę jej narażać na konieczność siedzenia w transporterze. Przecież przez ten guz nawet położyć się nie może. Jak by miała siedzieć w transporterze tyle czasu. Położymy ją na tylnym siedzeniu , przypniemy specjalnym pasem do szelek i będzie wygodnie jechała.
  20. Piękne fotki:) I Tofinka w całej okazałości:) Ogłoszenia bardzo dobre. Oby tylko kłopoty zdrowotne minęły.
×
×
  • Create New...