Elu wysłałam Ci maila. Przepraszam,że trochę to trwało ale wnuk ma 40 stopni gorączki i córka pojechała do lekarza a wnuczka cały czas płakała.
Musiałam się nią zajmować, Normalnie o tej porze śpi ale czuła ,że coś się dzieje i ciągle budziła.
Nic cisza:( Prosiłam Szafirkę o nowe fotki ale z tym jest problem bo sunia jest mega ruchliwa. Zaczynam się strasznie martwić, to młodziutki pies , jej najlepszy czas na adopcję mija:(
Pojechała też Sońka .
Adopcja ze schroniska, przyjechali trzej Panowie i ją wybrali. Mama się bała przyjechać do schroniska.Mam nadzięję ,że będą ją kochać i szanować.
Wydawali się sympatyczni .