Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Coco pod kroplówką. Ma 37,6:(
  2. Mam bardzo złe wieści. Wczoraj wieczorem zadzwoniłam do Pani Joli od Coco żeby spytać co u nich. Dowiedziałam się,że Coco strasznie wymiotowała przez cały dzień. Pani Jola zaniosła kupkę do badania i wyszły jakieś pasożyty. Niestety z powodu złego samopoczucia Coco Pani nie poszła z nią do lecznicy tylko dała tą kupkę. Pani nie chciała Coco stresować, sądziła ,że to z nerwów. Nie zadzwoniła do mnie żeby mi nie przeszkadzać!!! Zawsze mówię,że do mnie jak się coś dzieje można dzwonić o każdej porze dnia i nocy. Przerażona spytałam czy zrobiono test na parwo. Pani nie wiedziała , mówiła o jakiś pasożytach. Zadzwoniłam natychmiast do lecznicy. Pani doktor już zamykała. Spytałam czy był zrobiony test. Dowiedziałam się,że nie bo Pani dała kupkę w celu zbadania na pasożyty. Pani Jola mówiła lekarce o wymiotach ale skoro nie przyszła to nikt się nie przejął badaniem na parwo. Ubłagałam żeby nie zamykała tylko zrobiła z kupki , którą ma test. Okazało się,że Coco ma parwowirozę!!! Natychmiast pojechałanm do Pani Joli z surowicą w lodzie. Lekarka czekała . Coco dostała kroplówkę, surowicę, antybiotyki. Siedziałam z nimi do północy. Rano dzwoniłam, Coco śpi, na razie nie wymiotuje (tfu, tfu). Powiadomiłam Poker. Żabcia dobrze się czuje i oby tak zostało. Najgorsze jest to ,że biała Jagódka i jeszcze dwa pieski były z Coco w kojcu. Wczoraj Kasia zabrała do siebie Jagódkę i małego yorka. Chciała żeby już były bezpieczne. Jak się dowiedziała, że mogły złapać parwo natychmiast uruchomiła złatwianie surowicy.Ja mam w lodówce jedną fiolkę, wczoraj jedną dałam Coco ale ta druga też będzie potrzebna Coco. Musimy kupić kilka fiolek. Jedna kosztuje 95zł i jeszcze trzeba po nie jechać do Krakowa. Szukamy możliwości kupienia w Czechach, tam wychodzi 70 zł za fiolkę. Czy możecie zrobić jakiś bazarek na surowicę? Proszę o pomoc. My już nie dajemy rady:( Musimy mieć surowicę bo to jest życie. Teraz walczymy o Coco.
  3. 50 zł od Isiak dla kotka dotarło. Dziękuję:) Kotek już bezpieczny, wczoraj go zabrałam i zawiozłam do dt. Jeszcze raz dziękuję Weronice i Gabi79 za pomoc dla bidusia.
  4. Ona nie wie ,że jest Lucynką:) Może się nazywać zupełnie inaczej.
  5. Niczego nie zaśmiecasz:) Rzeczywiście okropna sytuacja:(
  6. Maks jest piękny, taki dostojny. Przecież musi gdzieś być jego dom.
  7. Ewciu to przekleństwo wakacji. My szczeniaki to dopiero teraz wyadoptowujemy. Ja ogłaszam Kolę, mamę Pepsi . Siedzi u mnie i też mnie martwi kompletna cisza.
  8. :) MALWA dziękuję:)
  9. Spróbujcie zrobić pułapkę w okienku piwnicznym. Trzeba wtedy pilnować żeby natychmiast kotka zabrać. Nie wiem jaka tam jest sytucja ale warto to rozpatrzyć.
  10. Poker jutro około 10 wyruszamy do Wrocławia. Zadzwonię wieczorem i się umówimy. Co z suniami to wszystko się dzisiaj okaże , dokąd , która pojedzie.
  11. Miałyśmy taką dużą sieć, podbierak jak na ryby. Duż, mocny, na długim kiju. Jak kotek przycupnął to Madzia narzuciła ten podbierak i go zmknęła w siatce. Strasznie trudno było wyciągnąć je z tej siatki i włożyć do kontenerków. Udało się w rękawicach ale jedna osoba tego nie zrobi. Trzy osoby, minimum dwie są potrzebne.
  12. Sunia jest do kolan. Ma wysokie łapki ale jest potwornie chuda.
  13. Dziękuję Elu.
  14. Kolejny dramat w schronisku:( Mała, bardzo chuda, młodziusieńka , przerażona sunia. Posłałam elik.
  15. Dziękuj Wam za dobre słowa.
  16. Dziękuję Wam Wszystkim. Niestety dzisiaj, kiedy lekarz rozciął kotkę do sterylizacji okazało się ,że węzły chłonne mają po parę centymetrów, są zmiany na śledzionie i innych narządach. Weterynarz stwierdził ,że na 99 % koteczka ma chłoniaka stąd jej stan:( Zadzwonił do mnie i zapytał czy może ją uśpić. Powiedział ,że jeśli mam wątpliwości wyśle mi zdjęcia powiększonych narządów.To była potworna decyzja ale musiałam ją podjąć. Czuję się z tym strasznie bo łapałam je żeby je uratować a nie zawieźć na śmierć. Nie wiedziałam ,że każą mi je wypuścić. Kiedy przyszła pomoc od Znajomej Gabi79 byłam przeszczęśliwa , niestety krótko. Kotek został wykastrowany i zakropiony. Cały był we wszołach. W poniedziałek go zaszczepię i odwiozę do dt. Kupię karmę i co potrzeba , wezmę paragony.
  17. A masz ich numer?
  18. Kotka weci chcieli dzisiaj wypuścić ale ubłagałam ,że ja je razem wypuszczę. One mają tylko siebie.
  19. Tak mi powiedzieli. Jestem przerażona, nie wiem co robić.One się dadzą oswoić , to takie wolno żyjące ale podchodzące do człowieka , którego znają kotki.
  20. Ludziom , których znają tak.
  21. Na razie strasznie się boi wyjścia na dwór.
  22. Gabrysiu mam czas do poniedziałku. Jestem załamana. One są bardzo małe, dorosłe ale malutkie. Kotek waży 2,8 kg, kotka podobnie.
  23. Dzisiaj łapałam z Madzią dwa wolno żyjące bardzo wyniszczone kotki. Są na wpół dzikie. Zawiozłyśmy je do lecznicy, schronisko opłaci leczenie i sterylki. Potem mamy je wypuścić. Błagałam wszystkie "kociary" ale nikt nie ma teraz możliwości żeby im pomóc. Strasznie się martwię tym,że musimy je wypuścić.
  24. Ona jest mała, trochę za gruba . Duzo mniejsza od Pysi. nie umiem tak na oko ocenić wagi ale myślę,że 6-7 kg.
×
×
  • Create New...