-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by romenka
-
Oj tak Agatko widać na jej pysiu cierpienie :-( Dzisiaj już jest lepiej z Dianką :multi: Dostała ryżu z kurczakiem i marchewką więc od razu nabrała sił i teraz Dianka chodzi za Romka i ją co chwilkę próbuje zaczepiać :evil_lol: Kupsko Rano było już zbite :p i mam nadzieje że już biegunki nie będzie:roll:
-
Neris doktorem prowadzącym jest dr Jagielski i jego słucham co do leczenia Dianki jednak dr Jagielski przepisał Diance znów enkorton do podawania ja natomiast nie mogę jej podawać tego leku bo sami widzicie co się dzieje z jej żołądkiem :-( Ja nie dam rady tak jak wczoraj sprzątać co godzinę jej kupy a pies też nie d rady tak funkcjonować... Oczywiście zadzwonię do dr Jagielskiego i powiem mu o tym co było wczoraj i wytłumaczę moją decyzję co do enkortonu.
-
Noc była spokojna a dzisiaj Dianka już nie ma biegunki jak na razie :multi::multi::multi: Właśnie Diance robię kurczaczka z ryżem:loveu: bo karma niestety jej się skończyła,ale takie jedzenie dobrze jej zrobi póki nie będzie znów karmy. Biedna po wczorajszej głodówce dzisiaj ledwo siły ma stać ale ważne że nie boli i biegunka zahamowana. Oczywiście nie mogłam nie podać jej tramalu na samą noc ale myślę że dzisiaj już nie będzie takiej konieczności bo steryd raczej dzisiaj już działa. No dobrze ja idę sobie zrobić kawkę...
-
Aniu nie odpoczęłam bo ciągle sprzątałam Dianki sraczkę z łóżka,z dywanu, z kuchni...:-( Teraz najgorsze nie mam już nawet do podścielenia nic bo Dianka wszystko co było już zabrudziła a ja dzisiaj musiałam to poprać i wszytko mokre więc nie miałam wyjścia jak zabrać dywan który też Dianka zabrudziła bo nawet nie wiedziałam kiedy narobiła na niego i to leżąc. Teraz na szczęście śpi. Widać wymęczyło ją to wszystko...a w szczególności noc która była dla niej koszmarem :-( On nie zmrużyła oka nawet na 5 mion tak bardzo cierpiała. Chodziła i piszczała...Okropieństwo:placz: Dzisiaj byłam u weta i Diana dostała znów ten steryd który m się uwalniać 3 tygodnie. Mam nadzieje że pomoże. Zapłaciłam 22 zł za niego i musiałam iść do apteki kupić tramal jej i ranigast za który też zapłaciłam ponad 20 zł z czymś ale już teraz nie chce mi się szukać faktury. Mam nadzieje że ta noc dla nas wszystkich będzie lepsza od poprzedniej.
-
Aniu ja już sama nie wiem :-( ,mogła coś wyrwać tym bardziej że nie ma kagańca bo Roma na strzępy go porwała a co do leków to jej dzisiaj cały dzień podaje leki od biegunki-te które ciągle jej dawałam ostatnio. Mam nadzieje że jej się poprawi. Ja teraz muszę się położyć. Dzisiaj z tego zmęczenia nie byłam w stanie jechać do szkoły rodzenia :shake:
-
Madziu moja najdroższa, ja już kupiłam wózek ;) parę dni temu jak dobrze pamiętam to w piątek. Dzisiaj zrobię fotki mojego wózka to Wam pokażę a teraz wysyłam link skąd on ;) http://www.allegro.pl/item188347367_super_wozek_baby_lux_full_wyposazenie_w_wa_.html#photo (i koloru czerwonego nie kupiłam ale granatowy z niebiesim dla chłopaka) tyle że ja z allegro nie kupowałam tylko prosto z tego sklepu bo bardzo bliziutko miałam i nie żałuje bo faktycznie wózek full wypas ;) Ale Madziu Twój wózek też śliczny :loveu: i nie wiem jak mam Ci dziękować że pamiętasz o mnie tyle że ja nawet jakbym nie miała wózka nie mogłabym od Ciebie takiego prezentu przyjąć :shake: Bardzo jesteś kochana!!!!:buzi: Ach a noc była koszmarek dla Dianki i dla mnie :-( Nawet nie mam na co czekać tylko idę dzisiaj do weta po zastrzyk ze sterydem bo Dianka mi konała dzisiaj całą noc. Straszne to było a ja płakałam już razem z nią.Do tej pory jest bardzo źle.Ciągle piszczy :placz: Jednak teraz ja muszę lecieć do swojego lekarza i zaraz po nim z Dianką pobiegnę.
-
Kochani ja nie pisałam nic na dogo dlatego że zła jestem bo chodzi ono jakby chciało a nie mogło!!! Poza tym miałam gości od piątku do niedzieli i też nie miałam za bardzo jak.... Tak dzisiaj byłam z Dianka u doktora Jagielskiego. Za wszystko zapłaciłam 142 zł no i za taksówkę 40 zł :crazyeye: ale musiałam wziąć bo autobusem w tym stanie Dianki nie było możliwości przewieść poza tym nawet w drodze do kliniki miałam z ni9ą wielkie problemy :-( Dianka nie miała na sobie kagańca dzisiaj w autobusie bo Roma rozerwała go na strzępy :mad: a pech chciał że Dianka chapnęła faceta bo nadepnął jej na łapę :-( i zaczęła się awantura w autobusie!!! Nic złego nie wynikło ale nerwy były :roll: no i miałam w ogóle kłopoty by Diankę do autobusu wciągnąć :-( No ale na zdjęciach wyszło że żadnego nowotworzenia na kręgosłupie Dianka nie ma :multi: jednak jest proces postępującej spondylozy i to w bardzo zaawansowanym stadium :-( Czyli krótko mówiąc nie jest dobrze :-( Dinka ostatnio wcale nie schodzi i nie wchodzi po schodach. Jest z nią naprawdę kiepsko. Na dodatek złego winda u mnie nie działa!!! U MNIE!!!!Na wszystkie piętra jeździ tylko nie jeździ na pierwsze!!! Ja mam dopiero pecha!! Dzisiaj jednak już byłam tak wściekła za to że zadzwoniłam do nich i opieprzyłam równo tych monterów:angryy:!!! Teraz Dianka dochodzi cały czas do siebie.Ledwo stawia nóżki ale wyprostować się nie może bo zaraz leci z powrotem na ziemię. Nic może jej się poprawi... Ja teraz też muszę odpocząć bo umieram z bólu głowy.
-
Dianka już po raz kolejny dostałą tramal bo nie jest najlepiej z nią :placz: ale też nie jest tak tragicznie jak ostatnio. Dzisiaj Dianulka zrobiła kupsko w domku ale to nic... Dzisiaj rano jak byłam na spacerze Dianka bawiła się z sunią taka jedną :evil_lol: wiecie jak to ślicznie wyglądało :cool3: a mi aż serce całe sie radowało jak patrzyłam na to :loveu: Ona chce żyć tylko nie raz ból jej przeszkadza w tym :-( Już niedługo wizyta u dr Jagielskiego więc nie mogę się doczekać...Mam nadzieje że coś zaradzi?
-
Lozerko nie ma problemu ;) Ja jeszcze nie rodzę :evil_lol: Aniu nie ma co sobie nerwy szarpać bo nic tym nie wskórasz a tylko się zdenerwujesz.Może niedługo zacznie dogo chodzić jak należy. Aniu oczywiście postu nie widzę tego co napisałaś o Diance ,jej bólach i zachowaniu do dziecka ale mam na meilu.... Co do tego sterydu to ja mogę podać go Diance po raz kolejny tylko nie wiem jak zareaguje na to dr Jagielski :-( ale jeśli Dianie do jutra się nie poprawi to nie będę czekała tylko lecę z Dianka na zastrzyk... Dzisiaj oczywiście napiszę podziękowanie dla Pana Mariusza, ale wieczorem...Teraz tez wróciłam z Urzędu Miasta bo załatwiałam sprawy a teraz muszę gotować obiad bo wczoraj gościa nie było więc zapewne dzisiaj przyjedzie. A Aniu proszę podaj mi Twój meil bo jak formatowałam komp wszystko mi wcięło :-(
-
ach...Lozerko podaje mój e-meil : [email protected]
-
Lozerko kochana bardzo byłabym wdzięczna za skany z tej książki. DIance to po raz pierwszy się zdarzyło.Nie raz szłyśmy i były dzieci i nigdy tak nie zareagowała a tu nagle takie coś :crazyeye: Jeśli chodzi o wciągnięcie Dianki na górę:Ja jak zobaczyłam że Dina w pół schodów wykłada się i nie może iść dalej tylko leży na 3 schodach oczywiście ściągałam ją na dół i była następna próba która kończyła się tak samo czyli Dinka wykładała się znów w połowie schodów i dalej nie było szans.To było trzy razy z czwartym razem już poddałam się i musiałam ją wciągnąć na górę bo nic z tego by nie wyszło.Logiczne że lepiej mi ją z tych schodów ściągnąć niż wnieść ale wtedy próbowałam od nowa z nią na górę wchodzić i pomagałam jak mogłam jednak nic to nie dało i Dianka rozkładała się. Nie spodziewałam się czegoś takiego bo przecież ostatnio bardzo dobrze sobie radzi z schodzeniem i wchodzeniem a w tej chwili ma nawet problemy ze schodzeniem i leci bo nogi tylne jej się plączą :-( Dzisiaj tez tak samo kiepsko choć troszkę lepiej niż wczoraj. Ona ma bardzo naprężone te nóżki i widać że dla niej to problem samo chodzenie a co mówić schody. Moim zdaniem jest to spowodowane tym że steryd przestał działać. Kurcze zaraz napisze do Kory za tym bonharenem.Może on coś pomoże? Jejku muszę jeszcze napisać list z podziękowaniem dla pana Mariusza za bonharen...Nie moge jakoś się wziąć za to :-(
-
Nie Martuś.Dianka dostaje tramal 3 dzień z rzędu niestety. Dzisiaj w nocy tez dostała bo było źle w środku nocy z nią.Piszczała i nie mogła sobie miejsca znaleźć :-( aż w końcu musiałam jej podać... Biedna jest bardzo i nie wiem skąd to pogorszenie ale myślę sobie że może ten steryd co uwalniał się przez 3 tygodnie przestał działać na nią? Teraz leży ale nie śpi bo ma otwarte oczka. Bardzo mi jej żal :placz: Karusiap dziękuje że jesteś....
-
Aniu jak możesz tak dręczyć Szelkę :mad: Tak znudzonego psa to w życiu nie widziałam :-o ale widać że Szelka chciałaby dopisać się na dogo ale klawiaturę nasza Anulka za daleko odsunęła,to znęcanie się nad psem :razz: A jeśli chodzi o Fisię to zastanawiałabym się kto pisze te posty czy Pańcia czy jej kocik :evil_lol: bo widać łapki ma zgrabne :evil_lol: Sami zobaczcie: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/7213/dsc02754op2.jpg[/IMG][/URL]
-
Martuńka jak możesz to popytaj się bratowej,może będzie miała odsprzedać wózek bo nowe są strasznie drogie poza tym jeszcze może Ludek odstąpi mi swój wózek ale to jeszcze wielka niewiadoma. Kochani z Dianka jest dzisiaj tragicznie :placz: 3 razy wyłożyła mi się na schodach,nogi na dworze również odmówiły jej posłuszeństwa i na koniec na korytarzu :placz: Musiałam Diankę wnosić po schodach bo nie dała rady iść :placz: Bardzo ją boli.Przed chwilką dostała tramal i modlę się by jej po nim przeszło bo bardzo cierpi :placz: Kręci się w kółko,wchodzi do łazienki i wychodzi z niej po chwili,nie raz się tam kładzie nie raz tylko wykręca w niej by móc dalej robić kółka po mieszkaniu. Boże dlaczego?Czy to może przez pogodę??
-
Modlę się Martuś by tak było jak piszesz. Co do tego dzieciątka to ono nic nie robiło co by mogło Diane rozzłościć.Biegało sobie niezgrabnie i tyle a Diana jak to zobaczyła jakby wpadła w szał,cała się najeżyła jak hiena i szczekała w kagańcu i warczała ,tylko smycz ją trzymała by nie pobiec do dziecka :mad: Aniu czuje się dobrze.Dzieciątko kopie w żebra już kilka dni ale kopie,rusza się i jest cudownie jak czuje jego ruchy :loveu: Martuńka co to znaczy żółte strony:cool3:??
-
Agatko dziękuje za relacje z pobytu u mnie ;) Tylko szkoda że nie dodałaś jeszcze że robię się w ciąży bardzo złośliwa :placz: ale może mi to przejdzie :roll::oops: To prawda Agatka bardzo mi pomogła.Wychodziła całą sobotę z psami bo ja nie miałam nawet sił...To samo było w niedzielę... Martuś ta klinika na Nowoursynowskiej to SGGW??A z tym księdzem to jest tak że on przyjeżdża ze starej zmiany już do Polski i ma mi przywieść 100 $ za które mam kupić dzieciątku łóżeczko.... Wiecie wczoraj bardzo zaniepokoiło mnie Diany zachowanie :mad: Szłam z nią ale coś tknęło mnie by wziąć ją na smycz choć była w kagańcu i całe szczęście bo Dina najeżyła się do 2 letniego dzieciątka i tak na niego szczekała a gdyby nie smycz to rzuciłaby się na to dziecko :placz:Chciałam jeszcze sprawdzić czy na pewno Diana na dziecko tak zareagowała i odeszłam z nią a ta mimo to ciągle oglądał się i warczała na to dzieciątko :angryy: Skąd takie zachowanie u niej do dzieci:placz:??Boże by tylko do mojego dzieciątka tak się nie zachowywała :placz:
-
Aniu u nas dobrze.Ja tylko ciągle śpię.Teraz też niedawno wstałam ale muszę zaraz zbierać się do sklepu bo jutro będę miała gościa z Afganistanu (księdza) i muszę jakiś dobry obiad przygotować. Dianka również dobrze się czuje.Raniutko wyszłam z ni na dwór ale tylko się wysikała a teraz i kupe zrobiła-jestem w szoku ze do tej pory w domku nic nie zastałam :crazyeye: Kurcze mi brzuch rośnie w zastraszającym tempie :crazyeye: :oops: ale dziecko kopie i wczoraj pokopało mamcię a ja mu odpukiwałam :evil_lol: Romcia szczeka czy trza czy nie trza :mad: i będę musiała ją jakoś tego oduczyć bo jak będzie dziecko to nie może tak szczekać :shake: Zurdo ,Martuś ja nie dodzwoniłam sie do dr Jagielskiego :-( Zapytaj się Shirrrapeiry że dzwoniłam i na kom i do kliniki i po prostu -nikt nie odbierał tylko ciągle się na pocztę łapałam przez 2 dni.Dzisiaj będę dzwonić ale dopiero jak sobie konto uzupełnie bo nie mam nawet grosza w tej chwili ale jak będę wychodziła po zakupy to od razu zakupie kartę do telefonu.
-
Kochani już dobrze.Choróbsko na szczęście mija jak ręką odjął.Wczoraj rano myślałam że już umieram a dzisiaj prawie zdrowa.Gardełko tez przestaje boleć. Lekarz zbadał i powiedział że w płucach czysto tylko gardło bardzo zaczerwienione.Przepisał leki i na odblokowanie nosa krople i naprawdę pomogło,przynajmniej w nocy mogłam spać. Wczoraj mimo tego ze tak fatalnie było musiałam iść do szkoły bo test z polskiego miałam który po napisaniu na ocenę pozytywną dopuszcza do egzaminu.Myślę że poszło mi dobrze.A z WOS-u dzisiaj egzamin ale wczoraj ubłagałam faceta by mnie przepytał i zaliczyłam na 5 :evil_lol: więc dzisiaj mam wolne ;) Wczoraj wzięło mnie na zdjęcia moich zwierzaczków by Wam pokazać :loveu: i piękne,co nie??:loveu: Co do szynszylka to uciekł kiedy ja byłam w Tomaszowie a Darek nie zamknął balkonu no i skubaniec zwiał :-( a kicia została oddana do Darka córki ponieważ na Darka skakała z pazurami za każdym razem kiedy Darek zbliżał się koło niej i raz tak go podrapała że o mały włos a nie została by przez niego wyrzucona przez okno :mad: ale teraz ma jak w raju,duże mieszkanie i robi co chce no i toleruje tylko i wyłącznie Darka córkę .Ona była taka że wybierała sobie ludzi.W mieszkaniu kiedy była u nas kochała tylko mnie i Romę bo Romcia ją wychowała a kicia trafiła do mnie jak miała 3 tygodnie tylko.Roma nosiła ją jak swojego szczeniaka,myła,przenosiła z miejsca na miejsce... A szczeniaczki Romci pooddawane do domków nowych.Ale podobno bardzo mądre psiaki z nich.Ale co tu się dziwić skoro mamcia mądra :evil_lol: Kochani teraz jeszcze wklejam zdjęcia mojego Dżekusia z Tomaszowa który był bardzo agresywny i potrafił dobrze ugryźć nawet swoich.Ja go znalazłam kiedyś i przyprowadziłam do nas i tak został.Niestety widać że psiak był bity przez tych co kiedyś nazywali się jego właścicielami. Na każdy gwałtowny ruch gryzł.Nie dawał się dotknąć do obroży a nie daj Boże przypiąć go na smycz czy do łańcucha a był to psiak łańcuchowy -bo jak jeszcze mieszkałam w Tomaszowie nie miałam prawa trzymać żadnego psa w domu:placz:) no i kiedy wyjechałam do Warszawy moja matka go zatruła jakąś trutką od szczurów :placz: ,dlatego nie przepadam za nią a ona za mną :angryy: