-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by romenka
-
Magduś to nie pierwsza nasza rozłąka na tak dlugo bo wcześniej Darek był w LIbanie na rok czasu. To jak opisałaś jego pewnie masz racje tyle że ja już nie umię ciągle wyciągać ręki bo chociaż żebym czuła się trosazkę winna,ale nie! Mógł mi wcze śniej powiedzieć, napisać że dla niego listy są ważne że pomimo rozmów na gg chce jeszcze coś ode mnie, nie wiem chociaż tych pare zdań tyle że ja naprawdę nie mam co pisać skoro już wszystko powiedziałam mu na gadu... Wczoraj rozmawiałam z jego matka i wszystko się pokomplikowało u mnie bo i z nią w spór weszłam przez Darka!!!!!! Ona każe mi pisać do oporu aż odczyta wiadomości ja znowu nie umię tak! Skoro był na internecie i wszystkie swoje wiadomości pokasował te niepotrzebne a moich nawet nie tkną mimo że widział że pisalam od tego momentu kiedy otrzymałm od niego list to ja się nie chcę więcej ośmieszać i prosić go by był ze mną :-( Trudno:placz: Jeśli nie zmądrzeje i nie przeprosi to ja pierwsza się nie odezwę! Wiem że mu cięzko tam i nie pojechał tam na wakacje ale mi też bez niego cięzko i razem powinniśmy sięjakoś wspierać a nie obrażać na siebie z byle powodu! Nie uwierzycie co się stało dzisiaj :crazyeye: Przyszłam z psami ze spaceru rano a tu nagle wielki huk w szybę:crazyeye: Patrzę a to wróbelek leży i nie może się podnieść :-( wziełam go na ręcę i nie wiedziałam co dalej. Myśłę zaraz Diana go zje :shake: trzeba go zabrać w takie miejsce gdzie będzie odizolowany od psów.No i wsadzilam go do kontenerka gdzie stoi wózek i wanienka.Nalazłam mu wody i dalam chleba. Nie wiem czemu ale on nie lata :-( Pójdę z nim do weterynarza dzisiaj niech sprawdzą czy z nim wszystko w porządku? Ale ja mam szczęście,nawet wróbelki dobijają się oknami by do mnie wejść :evil_lol: ;) Agatko trzymam mocno kciuki za Ciebie a najbardziej za wymarzoną pracę!!!!!Wiesz że sobie poradzisz!!!!!!!!Buziaki!!!
-
wyrzucona z sam.NIE ODDAM JEJ NIKOMU i żałujcie bo jest KOCHANA :P
romenka replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
[quote name='zurdo']Jeszcze zdążyłyśmy... Dwóm młodym dogomaniakom, ich dwóm starszym siostrom i starszemu bratu życzymy z okazji Ich święta - życia różami usłanego i samych wspaniałości :buzi:[/quote] O tak,tak :loveu: a ja się przylączam do zyczeń :loveu: -
Basiu gdyby na miejscu Fidelka stała Roma sytuacja byłaby identyczna!!!!:placz: Ona bronila tej skóry i widać to było ja tylko dziękuje Bogu że nie doszło do tragedii bo mogło się to inaczej skączyć!! Ona się zaczęła zachowywać jak nienormalna :crazyeye: takiej jej jeszcze nie widziałam :placz: i gdyby nie moje krzyki nadal by go gryzła bo nie miala zamiaru popóścić mu ale że Fidelek nie zareagował na to tylko skowyczał doszła chyba do wniosku że nic nie zdziała.Na początku nawet nie reagowała ze na nią wrzeszczę dopiero potem się cofnęła i kiedy ją wzięłam spowrotem na smycz ona za wszelką cenę chciała dostać się do tej zapleśniałej skóry :mad: U mnie w mieszkaniu też nie raz tak jest że próbuje coś Diana wymusić siłą i szczypie np Fidla jak Fidel stoi za blisko jedzenia ale nie gryzła :angryy: i reagowała na moje krzyki iedy tak się działo i odpuszczała a teraz było zupełnie inaczej :mad: :placz:
-
Diana dzisiaj zaatakowala Fidelka na dworze :angryy: Wściekłam się na nią co nie miara :angryy: Dostała ode mnie smyczą po łbie bo już niewytrzymałam!!! Ten psiak nic jej nie zrobił a ona poprostu go zaatakowala!!!Wyglądało to tak: Diana znazla jakąś starą skórę z boczku i zaczęła z nią biegać i nie dawać mi się złapać. Kiedy krzyknęłam na nią i pokazałam jej smycz (oznacza to że idę ją uwiązać na nią i ona to rozumie) to się zatrzymała wypluwając tą skórę ale kiedy próbowalam się z nia ruszyć to zawzięcie stala ciągle wpatrując się w skórę aż wycofała się w taki sposób że zdjęła sobie obrożę a pech chciał że Fidelek stał jej na drodze ale ze 3 metry od tej zasranej skóry :angryy: i to dalej od niej ta jednak zamiast biegnąć do niej pobiegła do Fidelka i zaczęła go gryźć :angryy: a Fidelek poprostu stał i piszczał,nawet się nie ruszył :placz: więc już nerwy mnie poniosły i złapałam ja za tą obrożę przeciwkleszczową i przytrzymująć ją założyłam jej obrożę ze smyczą po czy walnęłam ją samą smyczą po łbie krzycząc na nią a przerażonego Fidelka glaszcząc :placz: ta jednak dalej uparta i próbowala zrobić taki sam myk z obrożą :mad: więc tak mocno ja pociągnęłam że odechciało jej się kombinowań :mad: i tak zaprowadziłam ją do domu!!! W tej chwili wogóle nie zwracam na nią uwagi tylko na Fidla i Romę -mam nadzieje że coś z tego zrozumie:mad: Cholera jak sie wali to się wali wszystko :placz: :placz: :placz:
-
Dziękuje kochane. W tej chwili się wkurzyłam jak nie wiem co :angryy: Moja koleżnaka( jeśłi moge ją tak nazwać:razz: ) chciaa pieska ale jakoś mialam przeczucie by jej nie szukać psiaka na dogo i co się okazało: pojechała i kupiła sobie pekińczyka miniaturkę a dzisiaj dzwoni do mnie i mówi że "piesek mi uciekł" :angryy: i czy moge poszukać w internecie. Boże tak mnie to ruszyło że powiedziałam jej że miałam racje by jej nie szukać jakiegoś psiaka z dogo bo wiedziałam że tak się to skączy a ona na to że jej ukradli go a nie uciekł:angryy: :mad: No nie wytrzymałam!!!Szcseniaczek może 3 miesiące aa ona wyprowadza go bez smyczy i mówi że jej ukradli :mad: Nie wytrzymam chyba zaraz :angryy: Mam nadzieje że ktoś znalazł tego małego brzdąca i jest już bezpieczny :oops:
-
4-miesięczne szczenię Mafii znalazło swoje szczęście :)
romenka replied to kacha_wawa's topic in Już w nowym domu
Ja bym się bała dać aż do Garwolina.Tam jest bardzo ruchliwa trasa W-wa-Lublin i nie daj Boże by pies wybiegł na ulicę :placz: -
Nie wiem jak to dalej będzie ze mną :placz: Nie chcę już żadnych wiadomości od Niego i tak też mu napisałam. Ma córke niech do niej dzwoni i pisze bo co bym nie zrobiła to widze i tak jest źle ale to ja jestem w ciąży nie on i nie bedzie mnie nikt denerwował i dobijał mnie bo i tak nie jest mi łatwo. Przyzwyczaje się do tego że nie mam nikogo prócz swojego dzieciątka któro musi się urodzic zdrowe !!!!!!!!!!I tego chcę dopilnować. Nie będę się zadręczać!!! Mimo wszystko mam nadzieje że jakoś kiedyś się to uspokoi ale ja już pierwsza ręki nie wyciągnę!!!Ja nie czuje się teraz winna! Dianka: dobrze moja mała sie czuje choć są momenty że zaczyna chodzić i miejsca sobie nie może znaleść ale nie jest źle jak narazie. Dzisiaj idę z nia do weterynarza po zastrzyk z bonharenu a juz 6-stego do dr Jagielskiego jadę.
-
:loveu: :loveu: :loveu: Nawet nie wiesz jak mnie ta wadomość ucieszyła :loveu: Carki mam na całej skórze z radości i łzy mi płyną ze szczęścia:loveu: Noreczko kocham Cię ze przyszłaś do Neris :loveu: Neris,widzisz kochana,nie było co się martwić :loveu:
-
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
romenka replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Loleńko na pierwszą stronkę hooooopaj :multi: -
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
romenka replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Lolcia już coraz więcej cioteczek chce ci pomóc :multi: Nie martw się ,będzie dobrze!!! -
Martuś nie jest dobrze!!Dzisiaj cały dzień ryczałam,miałam już dość tego wszystkiego, tych zarzutów ,starania się na marne i tęsknoty ale już mam dość!! Nie będe ryczeć!!! Co mam być to będzie i tyle!!! Ciężko jest mi przez to co teraz się dzieje w moim życiu i odechciewa mi się wszystkiego!!!A to tylko wszystko przez Pana D. ale już koniec!! Tyle czasu i dalam sobie sama rade to i teraz dam i nikt mnie nie będzie gnębił psychicznie bo mam już dość a jeśli on nadal nie rozumie to trudno!! Cztery dni pisalam, przepraszałam a dzisiaj dostałam odpowiedź" niech wymieniają" bo na wszystkie moje listy które pisałam i prosiłam w nich by się odezwał on mi odpsiał na moją prośbę z zaworami które mają wymieniać w mieszkaniu a nie na moje listy w które włożyłam serce :placz: Mój telefon i moja poczta nie jest dostępna już do końca dla Darka!!!!!!!!!
-
LOLA-psychiczny właściciel chce mnie zastrzelić....
romenka replied to Marlena:)'s topic in Już w nowym domu
Trzeba malą koniecznie wyciągnąć!!!! Musi się udać a tego psychopate należałoby udupić :angryy: Marlenka jestes bardzo dzielna!!!! -
Daelej nic:-( ??
-
Aniu z Dianką dobrze :loveu: Nie boli ją nic,troszkę dłużej dzisiaj była na spacerku,jednak pogoda też lepsza niż ta gorącz co była,bo faktycznie nie dało sie wytzymać. Za to ze mną źle:angryy: i już powoli zaczynam mieć dosyć tego zasranego życia!!!!Ale spokojnie,wypłczę się i mi przejdzie:roll: MUszę tylko zastanowić się nad swoim życiem....
-
Chow Chow Kacper ... już ma wspaniały dom :)))))))))
romenka replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Jak bardzo się cieszę :loveu: :loveu: :loveu: Liczyłam na takie właśnie zakończenie :loveu: -
Cały czas trzymam mocno kciuki za Norkę!!!!! Noreczko gdzie Ty jesteś :placz: Wyjdź już z ukrycia,maleńka to nie czas na zabawę w chowanego!!!!!!!!
-
Chow Chow Kacper ... już ma wspaniały dom :)))))))))
romenka replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Czy Kacper był ogłaszany w necie?? -
AS - piękny WYŻEŁ NIEMIECKI MA SWÓJ NOWY UPRAGNIONY DOM!! :-)
romenka replied to BosiaB_86's topic in Już w nowym domu
Asku na górę po domek :multi: -
wyrzucona z sam.NIE ODDAM JEJ NIKOMU i żałujcie bo jest KOCHANA :P
romenka replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Aguś niesamowicie Cie podziwiam za To co robisz i za to że masz jeszcze siły do tego:loveu: Ja nie wiem jak sobie poradzę przy jednym dziecku a Ty masz dwójke i do tego cały zwierzyniec:crazyeye: a do tego zmartwień też masz co nie lada a mimo to nie załamujesz się i cieszysz się każdym dniem!!! Ale nie ukrywam że zazdroszczę też :eviltong: bo dzieciątka piękne i jak patrzę na zdjęcia jakie są relacje dzieci-psy to aż mi serce się raduje :loveu: -
Zasadzkas bardzo Ci dziękuje za poszewki a ja już się na spokojnie z Ronją skontaktuje i sobie odbiorę. Narazie Dianka tylko od czasu do czasu narobi w mieszkaniu ale to zdarza się od święta ;) jednak wole dmuchać na zimne;) Aniu bardzo się stęskniłam za Tobą. Martwiłam się że coś się mogło stac a Ty tylko sobie wczasy zasponsorowalaś :evil_lol: ;) Paros dziękuje za wskazówki,tak też robię i piszę jednak to bardziej skomplikowane i jeśli do dzisiaj nie będe miała odpowiedzi na moje meile to od jutra już nie napiszę,nie odbiorę telefonu aż do odwołania!!! A gwarantuje że będzie to okres dość długi. Też potrafie być wredna ;)
-
Chow Chow Kacper ... już ma wspaniały dom :)))))))))
romenka replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Myślę w tej chwili co można zrobić dla Kacperka? Żal mi go strasznie ale powiedzcie szczerze,czy on jest problemowy? Muka czy są szanse że wyciągniesz go ? Trzeba dobrze zbadać jego charakter a i jeszcze jedno!!Dobrze by było jakby psiakka zaczęto przystosowywać do czesania:roll: -
Żadnych pozytywnych wieści??
-
iść i się pochlastać :placz: :placz: :placz: Ze też czlowiek jest taki bezsilny :placz: