Jump to content
Dogomania

Paulinkaa1

Members
  • Content Count

    124
  • Joined

  • Last visited

About Paulinkaa1

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

551 profile views
  1. Paulinkaa1

    Norcia, kochana sunia

    U nas tez brakuje tego żebractwa, i słodkich oczek. To nasze pierwsze święta bez Sary :(
  2. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Wszystko będzie dobrze ,nie tylko psie Łapinki są zacisniete! Jesteś wspaniała osoba o wielkim serduchu. Bardzo mi przykro że musisz przez to wszystko przechodzić :( Ale jesteś twarda i dasz radę! Ucałuj Bambosza . Ja myślę nad adopcja ze schroniska huskiego, ponieważ mój haszczaka bardzo tęskni za Saruska . Zdecydowałam że takiego malego psiaka do domu już nie chce, nie jestem wciąż gotowa. Wyrzuty sumienia mnie dręczą, najgorsze są wieczory.
  3. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Jak zdrówko? Mam nadzieję, że już jest lepiej. Dużo zdrówka i siły! :*
  4. Paulinkaa1

    Norcia, kochana sunia

    Norcia
  5. Paulinkaa1

    Dopadła nas choroba Cushinga

    Cieszę się, że z pieskiem jest dobrze. Dużo zdrówka!
  6. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    To tylko pies, tak mówisz Tylko pies A ja Ci powiem Że pies to czasem więcej jest niż człowiek On nie ma duszy, mówisz Popatrz jeszcze raz Psia dusza większa jest od psa My mamy dusze kieszonkowe. Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. I kiedy się uśmiechasz do niej Ona się huśta na ogonie A kiedy się pożegnać trzeba I psu czas iść do psiego nieba To niedaleko pies wyrusza Przecież przy Tobie jest psie niebo Z Tobą zostaje jego dusza.
  7. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Przytulam mocno! U mnie też ciągle smutek, i to cholerne poczucie winy ciągnie się za mna każdego dnia. Wszystko mi się kojarzy z nią, bo wszystko robiłyśmy razem. Czasami mam uczucie jakby serce mi mialo pęknąć z tęsknoty :(
  8. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    To przykre, ze kolejny psiak odszedł. Kolejna tęsknota właścicieli :(
  9. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Oj ja też bardzo kocham zwierzęta, i wydaję mi sie ze jakiś psiak by z nami zostal do towarzystwa na haszczaka. Zresztą swojego haszczaka dostałam dzień po śmierci mojego owczarka niemieckiego, moja rozpacz była wielka ale inna niż za Saruśką. Z nią łączyła mnie zupełnie inna więź. Kiedy ona odeszła, czuję że odeszła jakaś cząstka mnie. Byłyśmy tak bardzo zżyte.
  10. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Bardzo przykre, ze Zuzia była przy śmierci Balbinki, zwierzęta czują śmierć drugiego. Całe szczęście, że Zuzi nic się nie stało. Faktycznie musieliście szybko dojść do siebie dla niej. Ona też teraz bardzo was potrzebuje. Ja mam jeszcze 2 letniego huskiego, taki młody wariat on aż tak bardzo nie odczuwa śmierci jamniczki bo ona cały czas była ze mną w domu na II piętrze, i pewnie myśli ze cały czas tam jest, my nie staramy się przy nim nawet wymieniać imienia naszej suni. On czuje, że ze mną dzieje się cos złego , bo on nie jest typem przytulaka a teraz przychodzi i obejmuje mnie za szyje jak człowiek człowieka i liże. Mi trochę pomógł wczorajszy sen, tłumaczę sobie , że to był znak od niej . Ale jak tylko o niej pomyślę to płaczę, mam nadzieję ze za jakiś czas bedę potrafiła o niej wspomniec bez płaczu. Na tą chwilę nawet nie oglądam zdjęć ;(
  11. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Przepraszam, że zaśmiecam Ci wątek . Na swój chyba nie jestem jeszcze gotowa. Ale wchodząc tu czuję sie trochę lepiej, bo wiem że jest ktoś kto też tak bardzo kochał swoje zwierzaki jak ja. Większość osób tego nie rozumie, oni mówią ,,to tylko pies" dla mnie to coś więcej, cząstka mnie! Masz rację, ten sen był wymowny,teraz jak pomyślę sobie o nim na spokojnie . Przypomniałam sobie, pani doktor powiedziała że musimy jak najszybciej ją uśpić bo w przeciwnym razie ,,ona się utopi" a najgorsza śmierć to ta przez uduszenie. W tym śnie właśnie leżała w kałuży i ciężko oddychała :( Może ta kałuża to moje łzy, którymi codziennie ją zalewam ;( Ona również miała rozpadającego się guza sutka w stanie zapalnym, tylko na zewnątrz i po wycięciu przerzuty były bardzo szybko. Ale nie mogłam tego guza zostawić bez usuniecia bo pękał i też cierpiała bo ją to bolało.
  12. Paulinkaa1

    Dopadła nas choroba Cushinga

    Ale kręcą tylko po co? Trzymam kciuki za zdrówko psiaka. z tego co wiem nie ma możliwości cofniecia cushinga. Może ona była źle zdiagnozowana? Ja dzisiaj znowu mam gorszy dzień, przyśniła mi się w sumie to tak dziwnie , najpierw ją widziałam jak leży w kałuży i ciżżko oddycha, a zaraz się poderwała i zaczęła świecić(jakby anioł) i radosna z podniesionym ogonkiem gdzieś pobiegła . To już tydzien a ja dalej w rozsypce ;(
×