Jump to content
Dogomania

Paulinkaa1

Members
  • Content Count

    124
  • Joined

  • Last visited

About Paulinkaa1

  • Rank
    Advanced Member

Recent Profile Visitors

527 profile views
  1. Paulinkaa1

    Norcia, kochana sunia

    Radku będzie dobrze, musi być! Ale z drugiej strony wiem jak się czujesz, ja też jestem przewrazliwona na punkcie moich psów, i codziennie przyglądam się im czy nie wykazują czegoś nienormalnego :( Psiak którego przygarnęła 1.5 meisaca temu miał na brzuchu guza, myślę super dopiero co straciłam Sarę a teraz on :( popłakałam się i martwiłam całe święta. Po świętach poszłam z nim do onkologa, okazało się, że to pępek ;) z lekką przepukliną. Serio miałam juz tyle psów ale żaden takiego pępka nie miał. Lekarz trochę się śmiał ze mnie, ale jak mu opowiedziałam co przeszłam z Sarą to zrozumiał mnie i powiedzial z usmiechem ,, jak Pani chce to wytniemy mu ten pępęk żeby się Pani nie martwiła" ;) Wyszły też lekkie szmery w serduszku, więc musimy isc na echo serca. Pies ma okolo 8lat, i po tych 7 latach spędzonych na ulicy w wykopanym dołku chce mu da jak najwięcej! Czasami łzy mi płyną po policzku ze jeszcze jakis czas temu spał w tym dołku, śnieg go zasypywał a on by taki dzielny. Teraz ma swój domek, swoje osobiste łożko, przyjaciela haskiego i swoje osobiste ręce człowieka ktore go głaszczą i mocno przytulają ;)
  2. Paulinkaa1

    Norcia, kochana sunia

    Radku będzie dobrze , Twoja psinka wyzdrowieje! A to dla Noraska
  3. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Szajbus wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Życzę Ci duuużo zdrówka, mam nadzieję że ten rok będzie dużo lepszy od poprzedniego.
  4. Paulinkaa1

    Norcia, kochana sunia

    Radku wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Masz racje, dobrze że jest takie miejsce jak to. Są tu wspaniali ludzie którzy pomagają przetrwać te trudne chwile, bez Was byłoby ciężko ;(
  5. Paulinkaa1

    Norcia, kochana sunia

    U nas tez brakuje tego żebractwa, i słodkich oczek. To nasze pierwsze święta bez Sary :(
  6. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    U Nas to pierwsze święta bez Sary, i przez to nie czuję tych świąt. Rok temu siedziała z nami przy stole , tak bardzo mi jej brakuje. Wspomnienia wciąz bolą.Mam aszczaka który jest taki kochany, ale oni byli parą idealną, uzupełniali się pod każdym kątem. Zarzekałam się , ze póki co nie chce żadnego psa i co, i stanął na mojej drodze pewien kundelek. Odwoziłam koleżanke z wesela i pod jej blokiem moje auto obszczeka pewien mały czarny piesek, koleżanka mi poiwedziała ze on od kilku miesiecy siedzi tu pod latarnią i czeka. Strasznie smutno mi sie zrobilo, pojechałam następnego dnia tam z puszka jedzenia, znowu tam byl - bardzo nie ufny . Dałam mu jedzonko i postanowiłam pomóc, nie bylo łatwo. cały tydzien tam jezdziłam i zdobywałam zaufanie. w tym czasie piesek zmienil miejsce ale tam tez go znalazłam ;) Jak go zabierałam wyszła pewna Pani która powiedziała , ze ten pies mieszka u niej pod płotem w wykopanym dołku od 7lat!!! Byłam przerażona, jak można patrzeć szczególnie zimą na stworzenie i mu nie pomóc. Zabrałam go do weta, nawiązałam kontakt z fundacją , i przygarnełam pod swój dach. jest bardzo przestraszony, sztywnieje na widok człowieka i próbuje uciec. Chce wrócic na swoje stare miejsce :( To strasznie smutne. Daliśmy mu ciepły kat, miskę pełną jedzenia i miłość, ale póki co to za mało- on chce być wolny . Wiem ze czeka nas długa droga , ale spróbujemy :) Jak wychodzę z nim na podwórko i widzi dołek (wykopany przez haszczaka) od razu się do niego kładzie - to było jego życie.
  7. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Dużo zdrówka! Mnie również długo nie było na forum, za każdym razem jak tu wchodzę to płaczę . ostatnio natknęłam się w internecie na Testament psa, i wiecie co tak mnie to strasznie poruszyło, ze zgłosiłam się do fundacji żeby zostać ,,domem tymczasowym" dla potrzebującego psa. Zostałam dzisiaj właśnie przyjęta w te szeregi :) Bardzo się cieszę, ale serce nadal bardzo boli. Moze choć trochę przyczynie się do szczęścia jakiegoś porzuconego psiaka.
  8. Paulinkaa1

    Dopadła nas choroba Cushinga

    Ja też dzieliłam swojej suni vetoryl, a kapsułki zamawiałam na allegro. Przez rok kortyzol był pięknie unormowany na dawce 20mg. Nie bój się dzielenia, pierwszy raz jest najtrudniejszy, później już idzie.
  9. Paulinkaa1

    Pustka, która boli

    Kolejna psinka odeszła, to bardzo przykre ;( Kolejne cierpienie własciciela .... Przytul mocno siostrę ;*
×