Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. [quote name='Niki-lidka']takie wpadki sie zdarzaja...ja zawsze biore bezposredni kontakt do ludzi,ktorzy adoptuja psa...niewazne kto posredniczy, ja jestem odpwiedzilana za psa i ja mam bezposredni kontakt...a i tak sie pomylki zdarzaja:([/QUOTE] Tutaj był problem taki, że Państwo Ci tylko po niemiecku mówią, a my...no cóż... my po tym jezyku nie umiemy. ZuziaM miała nam dostarczać wieści, zobowiazała się do tego i echoo... (w zasadzie mnie z ta sprawą nie kojarzcie, bo ja tylko pomogłam Kruchne zaszczepić i nawiazywałam kontak w czasie transportu)
  2. No własnie, wybaczcie - przez te wszystkie adopcje już mi się w głowie miesza xD Tak Epe - rzeczywiście chodziło o ZuzieM - własnie przed chwilką to znalazłam (nie wie dlaczego w głowie światlo mi 'justyna')... Napisałam dzisiaj po raz kolejny, ale wątpie, ze dostane odpowiedź z jakimiś informacjami... :( Wątek Karusi jest na DGM...
  3. hmmm własnie szukam... ;P
  4. No własnie tutaj jest problem, boCi państwo to znajoma z pracy koleżanki justyny 'i ona kontaktu do nich nie ma", a jak prosimy, zeby się z koleżanką skontaktowała to twierzi, że 'nie wie kiedy pojedzie' :/ Myśmy juz próbowały. Mieła podpisac umowe adopcyjna i odesłać, po umowie też echo... ;(
  5. Ja znam zas adopcje za granice z innej strony :( W wakacje razem z Ania wyadoptowałyśmy Karuchne za granice, pośredniczyła pewna 'justyna' z forum, domek sprawdzony, wszytsko ładnie, pieknie, kontakt był - do pewnego czasu, teraz na nasze prośby kierowane do justyny w sprawie psiaka (chcemy wiedziec co u niej) dostajemy odpowiedź, że nie bedzie nowym włascicielom ciągle na głowie siedzieć.... kontak sie urwał i nic z tym nie umiemy zrobic, a miało być tak dobrze... Nie pisze tego, aby zniechęcić, ale najlepiej miec najwięcej informacji z różnych źródeł ;) Wiele psów trafiających za granicę traia świetnie!
  6. Zrobię takie 'prymitywne' rozliczenie z rachunków za karmę itp. Musze wysyłać zdjecia tych mniejszych rachunków? Powiem szczerze, ze nie bardzo mam czas - obecnie wszytskie maluchy sa u mnie i z czasem krucho... No nic, narazie przynajmniej wszytsko uwzględnie piesemnie: Konto Dorki (przed): [B]95,80[/B] "-": - chapi z warzywami 1 kg - 5 zł. - pokarma dla zwierząt (wybaczcie, ale nie wiem jaki - piszę to co jest na paragonie) - 6,40 - pokarm dla zwierząt - 4,15 - pokarm dla zwierząt - 4,90 - kurczak - porcja rosołowa (x5) - 15.72 - Darling puszka 400g - 2,60 - Chapi z wołowiną 400g - 3,30 - Darling 1200g (x2) - 13,80 ---------------------------------- [B]55,87 [/B](dobrze, ze nie licze swoich rachunków z ostatnich dni, bo byśmy były niexle na minusie...) "+" 50 zł - od Kasi na Dorkę ;* [COLOR="Red"] SALDO DOSTĘPNE: 83,93[/COLOR]
  7. Przepraszam, ze tak lakonicnznie, ale po porstu padałam z nóg - obecnie wzytskie maluchy sa u mnie ;) Po Boryska przyjechał pewnien Pan, który umawial się z nami od 3 dni ;) Zobaczył ogłoszenie w internecie (jednak nie aięta gdzie) i informacje o tym, ze may 2 tygodnie na znalezienie domu - okazało się, ze jego 14-letni psiak miał nowotwór kosci i musieli go po świętach uśpić i postanowili stworzyc dom jednemu z tych malców. Borysek już od pierwszego pogłaskania przypadł do gustu - no cóż... szczerze powiedziawszy Pan nawet nie spojrzał na Barusia - Brustu całkowicie go przyćmił xD Jakąś godzinkę temu miałam telefon czy psiak moze pić mleczko, bo nie wiedzą czy mu dac - a że u mnie też takowe pił i nic mu nie było, to powiedziałam, ze owszem, ale uprzedziłam o tym, ze moga pojawić się biegunki i mają nie przecholować ;) No i o ryż z kurczakiem sie pytali - o takim posiłku niejeden psiak moze pomarzyć... :( A mysmy głupie zapomniały ksiażeczki zdrowia wziąść (w zasadzie gdzies od Brutusa zapodziałyśmy) i jak znajdziemy podjedziemy do pana (oczywiscie wyraził zgodę, a i na umówie była o tym wzmianka) i skontrolujemy jak się maluch miewa ;)
  8. Brutusek dzisiaj pojechał do domQ ;) Czyli obecnie zostały 2 sunie i Bari ;P
  9. Halbinko, Atlantydo - te grzybki z Rudy już od paru dni mi po głowie chodza i nie wiedziałam jak mogłabym pomóc, teraz zresztą też nie wiem, bo same wiecie jaka jest u mnie sytuacja. Ciesze się, ze maluchy trafiły własnie na was (Atlantydo jak tylko wyprostuje sprawę moich maluchów, to jeśli byś potrzebowała pomocy to pisz ;))... Uhmm... stado, stado, stado, tylko troszkę za małe - dorosłe osobniki przeżywają skrajne przepełnienie i co tu zrobić...
  10. [quote name='ATLANTYDA']Wiem że to nie miejsce ale muszę to napisać bo jak nie napisze to mnie chyba Nie dalej jak w niedziele rano wyglądam przez okno i widzę pieski odbywające akt płciowy na łonie natury .sunia już nie pierwszej młodości i pies z kulawą nogą ( nie żebym coś miała do niepełnosprawnych zwierząt ). Pierwsze co mi przyszło do głowy to szczelać w nie z procy ,a w drugiej kolejności ze śrutu [IMG]http://yelims2.free.fr/Feu/Feu03.gif[/IMG]w właścicieli :mad::mad:.I tym sposobem przyznam że nasze działania to walka z wiatrakami .Jak do takich ludzi trafić i czy to w ogóle możliwe:???::???::niewiem::niewiem:[/QUOTE] Nie mzliwe - własnie o takim czymś pisalam na poprzedniej stronie. do takich ludzi to by chyba trafiły powazne kary pieniężne za rozmnożenie swoich zwierząt i pogłebianie bezdomności... :/
  11. [quote name='ATLANTYDA']Wierz mi że ja sama czasami tez wpakuje się w taki pasztet ze tylko siąść i płakać [B]ale kto z nas tego nie robi [/B]:razz:[/QUOTE] A no własnie, ale 'w stadzie siła' ;) W pojedynke niewiele mozemy zrobić, gdy cos się zaczyna walic, ale jak jest kilka takich 'wariatów/tek' to wtedy można o wiele więcej ;)
  12. [quote name='ATLANTYDA']No to można powiedzieć że pomalutku na prostą wychodzi sprawa szczeniaków ."Ach sąsiedzi jak bardzo kocham was" żeby się interesowali tym co trzeba :angryy: jak by Ania miała mało problemów to jeszcze się ludźmi musi stresować.M[B]oim zdaniem Ania po prostu ma za dobre serce i działa pod wpływem impulsu ,ale nie zawsze człowiek potrafi wszystko chłodno wykalkulować .J[/B]a dałam znać szwagierce żeby popytała w śród znajomych o szczeniaki .[/QUOTE] Dokladnie tak - ja dzisiaj tez przesadziłam psiocząc na nia, ale już mi nerwy puściły, w koncu ile czlowiek moze, a z nią rozmawiac to jak grochem o sciane xD No narazie sie prostuje - powolutku i powoli, ale się normuje, mam nadzieję, ze znowu się nie poskręca, bo ja juz mam naprawde dosyć...
  13. Jutro napisze gdie je ogłosiłam, bo musze się jeszcze kumpeli spytać gdzie tez zamieściła ogłoszenia ;) Ja ogłosilam na animali, serwisie BONO, allegro, autogiełdzie i na adopcje.org Jutro napisze więcej, dzisiaj juz jestem padnieta - znowu pól dnia spędziłąm sprzątająć z Anią jej mieszkanie (oczywiscie na wysoki połysk, zeby nikt nie mógł się do nieczego doczepić). W ogóle już wiemy o co chodzi - straż miejska nie przyszła, ale okazało się, ze to sąsiadka złośliwie zadzwoniła do schroiska, jakie zarzuty? Że ps siedzą same w domu, ze nikt od tygodni u nich nie był, ze są głodzone i nikt ich nie wyprowadza xD Inni sąsiedzi jednak poparli Anie, że jest codziennie i psy się źle nie mają... Ale niestety szczeniaki muszę gdzies się podziać, bo TZ jest wściekły...
  14. Mamy, ale o sterylce obowiązkowej u suczek, a o pilnowaniu lub kastarcji u psów ;) A co do psiaków BASTER znalazł dom! Przyjechało młode małżeństwo - bardzo mili, mimo tego, ze Basterek ma przepukline powiedzilei, ze ludzie potrafią być okrutni i że oni sobie poradzą z tym problemem i im to nie przeszkadza - to byłą miłośc od pierwszego wejrzenia (mam nadzieję, ze ak zostanie, narazie jeszcze się nie cieszę). Panstwo znają się na psiakach - mają swojego, ale niestety jest on już 'na ostatnich łapach', dlatego chcą od razu zapełnić pustke jaka w niedalekim czasie mogłaby zagościc w ich progi. Za dwa dni zadzwownią powiedzieć jak psiak się ma ;)
  15. Oczywiscie, ze tak - tutaj nie ma żadnej innej opcji! Umowa, albo psiaka nie wydajemy!
  16. Pieski są ogłoszone na ok. 10 portalach i jest odezw! Własnie u Ani jest osoba chcaca psiaka (jest bardzo zdeterminowana, musi na Anie pod jej kamienica ponad 40 minut czekac - i powiedziałą, ze poczeka bo jej zalezy), a jutro jestesmy umówione z kolejną, no i ktoś na maila prosi informacje o suniach ;) Zobaczymy co z tego wyjdzie... Psiaków jest 5 - ja moge jednego (lub max. 2) na DT wziąść, u Ani tez 1 zostać moze (da sobie rade, bo ona naprawde świetnie zajmuje sie zwierzetami, ale czasami jest lekkomyślna i za dużo na leb bierze) - zobaczymy co wyjdzie dzisiaj i jutro... Atlantydo serdecznie dziekuje za wszelką pomoc ;) Gdybyś wzięła psiaka na DT to ja oczywiscie pomoge tak jak pomagam Ani - czyli jetem u niej codziennie, ogłaszam i w zasadzie wszytsko robię za nią! Naprawde jak tylko będe potrzebna to jestem do dyspozycji - dałam sobie za punkt honoru, ze dociągne ta sprawę do końca... Napiszejutro co z tego wyniknie i się z tobą skontaktuje - namiary mam ;) Jeszcze raz baaardzo dziękuje ;*
  17. Dorze nic nie grozi, a juz napewno nie schron! Chodzi o maluchy - po prostu jest ich za duzo, a wiecie jak to z TOZem, straża miejską i kuratorem bywa- nie wiemy kto jeszcze sie napatoczy. Zaraz jade pomoc ani doprowadzić mieszkanie do błysku - moje 3 maluchy zostaja z rodzicam, czy ja aby napewno nie nadużywam ich cierpliwości?
  18. [FONT="Arial Black"][COLOR="Red"][SIZE="5"]Dziewczyny pilnie potrzebny tymczas dla 4 maluchów (I dorki)! NA JUŻ, NA ZARAZ! Dzisiaj na Anie nakapował jakis sąsiad - miała TOZ i straż miejską, ale nie wpuścila - wieczorem wrócą! WŁASCICIEL KAMIENICY SIĘ CZEPIA - ANI GROZI EKSMISJA! (jest to prywatna kamienica!)! WSZYTSKO SIE PIERNICZY - A ZACZĘŁO SIE UKŁADAC :/ NA SZCZĘSCIE JEDEN SĄSIAD POPARŁ, ZE PSY MAJĄ SIE DOBRZE I ANIA O NIE DBA, ALE JEST ICH ZA DUŻO! POMÓZCIE - jesli szybko czegoś nie zrobimy to maluchy trafią do schroniska w Bytomiu, a tam na 100% zostaną uśpione...[/SIZE][/COLOR][/FONT] JA NIE JESTEM ICH W STANIE DLUZEJ PRZETRZYMAC NIŻ DO PIĄTKU - WIECZORA! Choćby tylko dla maluchów się znalzł tymczas to już będzie coś... ;( PORYPANA SYTUACJA - MOGŁYŚMY JE PODDAĆ EUTANAZJI JAK BYŁY JESZCZE ŚLEPE - JUZ ZROZUMIAŁAM... JA OBIECUJE POMOC W OGŁASZANIU I SZUKANIU DOMÓW PIESKĄ PRZYSZŁYM DT! Ja już nie mam sił - do mnie szczeniaki wszytskie dzisiaj przyjadą (narazie mam 3), u mnie się nie mają do czego doczepić, bo mam spore mieszkanie (dobraa....rodzice mają), szczeniakai siedzą w ciepełku, mają czyściutkie poslanka, w domu nie smierdzi i nie jest brudno, ale u Ani jest troszeczke inaczej. Drugi raz tych samych błędów nie popełnie, najgorsze jest to, że człowiek musi coś odczuc na własnej skórze, zeby się czegoś nauczyć. wiem, ze terz na DGM będe skeślona - no cóż, przykro mi, czasu nie cofę, myślę, ze zrobiłam wszytsko co mogłam - a i teraz także bede sie starać doprowadzic sprawę Dorki i maluchów do samego końca i Hepi endu, ale potzrebuję sama pomocy - ja nie dam rady sama po tym jak ania mnie wystawła (a raczej zawliła sprawę...)
  19. [quote name='ARKA']Gdyby nie kastrowali konsekwetnie zwierzat, schroniska mieliby przepelnione-[B]eutanazja NIC nie pomoze!![/B][/QUOTE] Czy mi się zdaje czy własnie zaprzeczyłaś sama sobie? ALe dobra, zgadzam sie z tym, jednak i tak myślę, że "Dzien sterylizacji zwierząt" odnosi duuuży sukces, nawet u mnie - sama podjęłam decyzję o wysterylizowaniu swojej suni w ramach akcji, a teraz też informowałam już o akcji pare osób, które NA PEWNO też z niej skorzystają ;) Poza tym (bez listu) przez przypadk zapytałam sie weta od USG, "a Pan bierze udział w tej akcji, bo jakos nigdy tej lecznicy w internecie na spisie nie widziałam" , a on na to "Nooo yyy... tak, ale raczej w tym roku wezmę" ;) Czasami zwykła wzmianka skłania ludzi do myślenia, niestety nie wszystkich (wyżej przytoczony przeze mni przykład rozjechanej suni). Ja w zasadzie jestem za eutanazją ślepych miotów - ale HUMANITARNĄ, a nie jak ktos chce utpić, zamknąc w worku lub coś podobnego, to się nie godzi z mimi zasadami moralnymi, a o tych maluchach nie decydowałam ja (i tu się musze powtórzyć, żeby podkreślić) - i tylko przypadła mi najbrudniejsza robota...
  20. [quote name='ARKA']:shake::shake::shake:Wiem o tym. Gdyby wszyscy dali sie przekonac nie byloby psow w schroniskach i w schroniskach byla by lista spoleczna oczekujacych na psy. Ale np. w Niemczech poprzez edukacje udalo sie zdecydowanie, wiekszą czesc spoleczenstwa, opiekunow zwierzat, wyedukowac,ze nie ma przepelnionych schronisk, ze zwierzeta zyja w pieknych schroniskach a szczenieta z polski "rozchodza sie jak swieze buleczki" wiec sie da osiagnac tyle, by zwierzeta bezdomne zyly godnie i znajdowaly spokojnie domy.[/QUOTE] Tak, tylko ze w Niemcach w pewnych latach były psy masowo poddawne eutanazji, żeby zmniejszyć ich populacje (wiem to od osoby zasiedlającej od ponad 40 lat ten piękny kraj), a ludzie poświęcajac tamte psy zrobili miejsce 'naszym' , czy to jest sprawiedliwe? Poza tym zgadzam się z tym, ze bezdomnosc jest tam mniejsza, ale tam tez jest prawo bardziej rygorystyczne- psa nie możę ze schroniska wziąść byle kto, a i po wzięciu psa leko nie jest - nawet sasiedzi skarżą do urzędów, gdy ktoś ma psów za dużo i jest od razu kontrola... U nas moze sytuacja by się zmieniaa w momencie kiedy zmieniłoby się prawo, ale to i tak nie z dnia na dzien..
  21. Ale nie do wszystkich ludzi idzie dotrzeć ulotkami, akcjami itp. niestety znam takich i wiem, ze mimo wielu ulotek, materiałów itp. oni i tak sobie nic z tego nie robią... Oni tak długo nie wysterylizowali suni i topili młode, dopóty sunia nie wpadła pod auto i nie zginęła.... teraz mają pieska (mieszańca jakiegoś spaniela) :/ A chodziłam, umówiłam ich na termin sterylki, chciałam zapłacić itp. i co? Psikus - nie, bo to okaleczanie...
  22. Wiesz ARKO nie płacze się nad rozlanym mlekiem, moze to rzeczywiście był błąd, ze pozwliłysmy im przeżyć, ale co to terz zmieni? Teraz się trzeba skupic na tych maluchach - ja osobiście drugi raz takiego błędu chyba nie popelnie...
  23. Co to za selekcja? Wlasnie my mamy mniejszy popyt na sunie - uwierz mi, ze w Warszawie problem sterylizacji jest bardziej nagłośniony i ludzie wiedzą, ze to nie jest krzywdzenie zwierzaka - ja mieszkam na takim zadupiu (przepraszam), że jak wysterylizowałam swoją sunie to na mnie patrzyli jak na kosmitke i mi się dziwili, bo "jak ja mogłam swojego psa tak skrzywdzić". Teraz wiesz skąd ta selekcja? Więcej osób u mnie jest chętnych na pieski - bo brak cieczek i młodych, a sunia to kłopot (a jak wpsomnimy o obowiązku sterylizacji to jeszcze pretensje do nas mają, ze psa chcemy skrzywdzić ;|), poza tym psa łatwiej upilnowac - jak dla mnie gdyby własciciele samych suk zadbali o sterylki to psów w schroniskach byłoby znacznie mniej, bo gdyby nawet komuś pies się zerwał to nie zapłodni wyciętej suki... Niestety same Polski nie zmienimy, mozemy polepszyć troszkę stan zwierząt, uratowac tyle ile sie da (ale nie tylko MASY, ale także JEDNOSTKI), ale to i tak nie doprowadzi do zmainy ogólnego nastawienia ludzi do pewnych problemów... Nawet pani, która wzięła Bakusia podziwiała sunie i powidziałą: "No ale sunia to musi miec choc raz młode" i jak w XXI w. komuś takie zabobony ze łba wybić? Ja swoją suńcie wysterylizowałam zaraz po zakończeniu pierwszej cieczki i ma sie super... A co do bibli i katolicyzmu to ja też nie jestem osobą wierzącą i dla mnie to nie jest autorytet, ale nie jestem za usypianiem slepych miotów - dla mnie nie jest wytłumaczenie, 'bo inne" lub "bo zabieraja miejsce" - gdybym tymi schemiatami myślała, to teraz nie mialabym mojej kochanej suńci, którą mam od szczeniaka i dzięki, której moge sie zwierzętami zajmować (bo rodzice nigdyby sie nie zgodzili na psa dorosłego). Poza tym też nie można od razu skazac ich na niepowodzenie, podam przykład wielu szczeniaków - kazdy pies kiedyś był szczeniakiem, a niektóre czasami po przejściach, ale w końcu trafiły do wymarzonego domu... Nie kazdy człowiek jest potworem i nie kazdy pies niema szans na prawdziwy dom...
  24. Poza tym musze się przyznać, ze mysimy zaraz na pierwszej wizycie u weta (zaraz po przyjeździe ze schronu) chciały sunie (2) uśpić, no bo ślepe, no i moga miec młode, to wetka powiedziała, ze nie uspi i że nam pomoze znaleźć dom - narazie echo :/ (na wetke moge podac namiary jak ktoś nie wierzy ;))
×
×
  • Create New...