Jump to content
Dogomania

BoUnTy

Members
  • Posts

    4029
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BoUnTy

  1. Nieee my bedzimey dzwonić ok. 13-14 tak jak nas poinstruowali jesli byśmy nie odebrały telefonu z Brynowa wcześniej ;) Wtedy bezie chirurg (sugeruje, ze p. Czogoła), a my będzimey wszytsko wiedzieć... Ja też już siedze jak na szpilkach, a wątek met mi wcale nie pomógł ograniczyć stres...
  2. [quote name='ARKA']Pewnie tak, skoro Dzek jest Twoj, ale to juz zostalo wyjasnione... Tam sa zdjecia jak trzymane sa psy:shake: jakies resztki szmat sluza za poslania:shake: smutny widok tego pomieszczenia jest. Nie mozecie jakis kolder, kurtek, tanich legowisk dostarczyc psom a najlepiej szukac intensywnie domow. Met nie panuje nad tym wszystkim. Jest sama, ma male dziecko i tyle zwierzat, nie da sie moim zdaniem, no nie da, zaopiekowac dobrze wszystkimi![/QUOTE] ARKO wlasnie czytam ten wątek i jestem w szoku - tyle razy pytałam met czy potrzebuje pomocy, powiedziała, ze potzebuje wolontariuszy i że 'jakos' sobie radzi... Do zdjec jeszcze nie doszlam i nie wiem czy chce... Kurcze, chyba długo się z szoku ne bede umiła otrząsnąć, moze to bedzie dziwne, ale pogadam z rodzicami i może się wybiorę do met - zobaczyć, pomóc jej chociaż troszkę ogarnąć... ale nie wiem jak przyjmie mój przyjazd Dżekitek, no i czy byłabym w stanie go tam zostawić... ;( Uhmmm... szokujące... Jestem na 3 stronie wątku - aż się boję co zastanę dalej...
  3. Na atku miau.pl, który podała ARKA znalazłam bardzo ładny tekst autorstwa cesicy: "Mówiąc krótko, trzeba się zacząć zachowywać jak osoba dorosła. W sumie każdy robi ze swoim życiem co chce, ale jeśli bierze na siebie odpowiedzialność za życie innych to niestety do czegoś się zobowiązuje." Bardzo ładne stwierdzenie myśle, że gdyby wiele osób brało je sobie na poważnie to nie byłoby niepotrzebnych spięć - to taka refleksja dotycząca Ani, mnie i kazdej innej osoby bioracej pod swój dach niechciane zwierzaki... I do nikogo tutaj nie pieje, zeby nie było xD Tyczy się to także w dużym stopniu MNIE, zeby nie było. Musze te zdanie sobie w jakimś widocznym miejscu przywiesić bo jest naprawdę świetne ;) A tak nawiasem, czy to nie jest aby pianie do mojego Dżekusia? : "Pies, który jest u met na kwarantannie w związku z podejrzeniem o wściekliznę, swobodnie chodzi po domu stykając się z innymi domownikami."
  4. Ja tez już siedze cała w nerwach i czekam na wiadomoć od Ani co z Dora...
  5. Zmaaazał się mój dłuugi post... ;| Ojjj napisze potem to wszysto co w nim napisałam xD Na poczatek tylko male sprostowanie Justynko, przepraszam, ale to nie było kierowanie personalnie do Ciebie! Ja napisałam ogólnikowo! Niestety osoby, które były w podobnej sytuacji (a s tutaj napewn takie) wiedza, ze presja otoczenia w sytuacjach kryzysowych bardzo dużo robi! Justynko co do Brynowa, nie pamietam tej rozowy, choć nie przecze, ze byłą , ale ja mam skleroze - powiedz mi chociaz czy była teleoniczna czy na gg, bo jesli na gg to mam archiwum i lookne. Pytanie - zapłaciłabyć ok. 200 zł za badanie krwi i USG? Epe - Ciebie to musze przeprosić podwójnie, bo wiem, że użycie tutaj kawałków poprzednich twoich stwierdzeń byłooo baaardzo nie fair z mojej strony, szczególnie, ze wszytsko sobie wyjaśnilysmy! Maciaszku dziękuje ;) A masz pomysł na temat? Co do wczorajszego zabiegu i wetek, który go przeprowadzay, to dzisiaj dopiero jak ochłonęłam (bo wczoraj tak mi się jakos spanikowało) musze przyznać, żeteraz i jak widze grube niedociągnieca - rozpisałam sie na ten temat w poście, który się zmazał - póxiej napisze o co dokłądnie mi chodzi ;) A co do Dżeka, to moje zdanie tez jest na watku Dżeka! A tak z pozytywnych wiadomosci - choroba lokomcyjna Dorki jest o wiele mniejsza w aucie niż busie xD Dora zwinęla sie w taksówce w kłębek i całą droge przespała - częściowo to wpływ jeszcze glupiego jasia, ale tez była bardzo spokojna - moja sunia na głupim to panikowała w samochodzie jak nienormalna xD
  6. Po pierwsze - dziwczyny wy jak zwykle panikujecie bardziej niż ja! Po drugie - wetek, ktore przeprowadzaly zabieg sie nie czepiać! One są bardzo dobrymi lekarzami, a zawinił wet od USG i badania krwii, który źle postawił diagnoze i wpis do książeczki zrobił na który TE WETKI sie powołaly - że to nie ropomacicze wyszło w trakcie wycinania, wtedy coo? Miały zostawić już naruszone organy?! Po trzecie - w klinice na Brynowie jedna to chyba stażystka, a druga to NAPEWNO wetka! Dały Dore na salę operacyjną (zaraz przy gabinecie) chyba po to, zeby miec ją cały czas na oku i po to, ze gdyby za godzinkę zastrzyki krwotoczne i przeciwgoraczkowe nie podziałały mogły szybko zareagować i zadzwonić po chiruga, bo powiedziały, ze moga nawet w środku nocy miec taką konicznośc i będą ciąć! Nie oceniajcie sytuacji po pozorach - to już mnie wkurza i bede szczera! Przez takie gadanie 'bo to, bo tamto, bo psa chce się zabić' Dora jest teraz w tym stanie jakim jest i powiem to z czystym sumieniem! Jak mówiłam idąc z nia do weta na USG i badanie krwii, ze to OSIOŁ to przy kolejnym psie usłyszałam, że chce psa zabić - poszłam do lecznicy, której nie lubiłam, bo na mnie szanowna Epe naskoczyłą, ze jak ja to nie umiałam szybciej (niż chyba za 2 dni) znaleźc lecznicy z USG, że chcę pa wykończyć i jakim prawem decyduje także o jej życiu :/ I wlasnie takie ocenianie sytuacji po pozorach spowodowało wybór złego weta do badań, co spowodowało dalsze następstwa. Tak wiec prosze niektorych o zastanowienie sie co mówią, bo po raz kolejny popełniłyśmy błąd przez własnie takie gadanie. (wysyłanie Dżeka do met to pierwszy)
  7. No to tak Na kacie Dorki było 107 zł. (dzisiaj przed wyjazdem): - za taxi: 100 zł. - za samo leczeie 82 zł. Saldo końcowe: [B][COLOR="Black"]- 75 zł[/COLOR][/B]
  8. [quote name='ATLANTYDA']:a ten guzek to tylko krwiak :roll:[/QUOTE] Szczerze to to 'coś' można było nazwac wieloma sposobami, ale nie 'guzkiem' - to miało srednicą ok. 10 cm x 5 cm, a jak wstała to było na całą jamę brzuszną... [COLOR="Red"]Pilna pomoc finansowa potrzeban - na tym wydatki się nie kończą, a my jestesmy na minusie ;( Nie wiem jak damy radę...[/COLOR]
  9. Juz wrociłam... Za taxi pan policzył ulgowo - płaciłam 100 zł., za wizytę (bez szpitaliku) - 82 zł. Nie mialam więcej dlatego zapłace przy odbiorze suni... Jesteśmy grubo na minusie - pieniazki pożyczyłąm od siostry, która mnie dzisiaj zaabije xD Co jest Doce - nie wiadomo, to, ze krwawi nie było bardzo niepokojące, bardziej wetki zaniepokiła gorączka i ten brzuch - moze to być reakcja (alergiczna???) na szfy, mogły się rozwalić podwiązania - czyli krwotok... nie wiadomo - powiedziały, ze moze być tak, ze beda musiały ciąc ponownie, ale powiem szczerze, ze martwi mnie to, ze dały Dorę nie do szpitaliku, a na sale operacyjną, ale moze to tak na wszelki wypadek...
  10. Ale ze wszytskich szczeniaków Baruś to największa przytulanka xD Taki pieszczoszek ;) Wlasnie przed chwilką Dorusia była na spacerze - dobrze się czuje, nie chce być noszona n rękach, jeszcze wymiotuje, no i chce się tulić xD Aaaa i siku trzymała normalnie - mimo tego, ze chciało jej się sikać to poczekała na wyjście na dwór - narazie dobrze to rokuje, ale nic nie mówie, zeby nie zapeszać ;)
  11. Noo ona własciwie nie miała przerwy miedzy prawidłowym 'czyszczeniem poporodowym', a 'cieczką', ale ja wierze tym wetka, bo one naprawde sie znają, poza tym na stole trudno, zeby nie rozpoznać co to było...
  12. Dobrze Atlantydo wydaj książeczke, bo my byśmy mogły podjechac najwcześciej w przyszły łikend. Nie napisałaś mi czy chcesz ta klatkę, prosiłam twojego syna, zeby przekazał xD Wetka która operowala Dorkę (a raczej 2) ma specjalizacje z chirurgi i to jest jej pasja - zna się na tym bardzo dobrze, ale osioł, który robił USG i badania krwii widocznie nie :/ Ale kto by sie spodziewał, że sunia dosłowne za raz po czyszczeniu dostanie cieczki? ;| Dla mnie to jest baaardzo dziwne ;|
  13. Można pomylić, tak stwierdziła inna wetka - bo podobnie wyglądają, ale sunia teraz moze się do kończa życia moczyć tzn. nie trzyać moczu, a to, ze tyle piła (i z powodu tego, ze wet nie oddał badań krwi na sprawdzenie wątroby i nerek), mogło wskazywac na problemy z nerkami, wątrobą lub cukrzyc, w poniedziałek robimy badanie krwi.... jesli to jest króteś z tego to narkozą dany organ dobiłyśmy :/ Czyli jednym słowem, moze być gorzej niż lepiej! OSIOŁ! Oby to nie było nic z tego... Narazie dostałą 2 kroplówki, chyba na szybkie wypłukanie specyfików które dostałą podczas zabiegu z tych organów, ale co to da....
  14. Juz po zabiegu... Z ania jestesmy zdenerwowane, wkuzone itp.- mówilam, ze ten wet co robil USG to osioł! Przez niego mozemy miec wiecej problemow niz mialysmy, ale napisze wiecej jak ochlone :/ za zabieg placilysmy 250 zł + 25 za ubranko ochronne + 20 zł taxi = 295 zł., ale na tym nasze problemy sie nie konczą i w najbliższych dniach czeka nas badanie krwi i póxniej kolejne badania :/ OSIOŁ! Mozna pomylić ropomacicze z cieczką...
  15. Jutro operacja - ale mamy stracha, mam nadzieję, że nie bedzie komplikacji...
  16. Wystawiam bazarek ;) Może się przyda, choć ostatnio jakoś AVOnu nikt nie chce (mam wystawiony katalog na Dżekusia, ale moze...) [SIZE="4"] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9365185#post9365185"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9365185#post9365185[/URL][/SIZE] Może to nie dużo, ale narazie tylko tyle mogę.... :(
  17. NEWS... Stan dory bardzo sie pogorszył, wczoraj bardzo brzuch ją bolał, piszczała, srom bardzo nabrzmiały. Od razu pszłyśmy do weta i umówiłyśmy ja na pierwszy wolny termin - sobotę; Zabieg to koszt ok. 300 zł (to zalezy od zużycia np. narkozy), no i do tego dochodzi koszt taksówki - 50 zł. :( Na koncie Dorki mamy 250 zł + niecałe 50 na bierzące wydatki, ale tego nie liczmy, bo musi cos jeść i trzeba miec coś w zapasie... Najpradopodoniej 100zł. spłynie na operacje z ogólnego konta katowickiego... Baruś na czas popoperacyjny wprowadzi sie do siostrzyczki, która przebya u Atlantyfy (serdecznie dziękujemy ;*) No i w stanie zczeniakowym nic sie nie zmieniło - nadal pozostały 2 xD Najspokojniejsze... W ostatnich dniaz z ogłoszeń 0 odzewu, no cóż... szukamy dalej...
  18. Witam ;) Mam pytanie do wszystkich osób, które wpłaciły pieniażki na katowickie schronisko. Obecnie jest u 'mnie' sunia na DT (z katowic oczywiście), która ma ropomacicze, dzisiaj jej stan bardzo się pogorszył, przez co nie zdarzyłyśmy nazbierać pełnej kwoty na sterylizację - musimy ciąc jak najszybciej się da, w sobote, niestety brakuje nam 100 zł. czy zgadzacie się, ze uszczknąć te pieniążki z konta katowickiego? Miałyśmy termin sterylizacji na przyszły czwartek, jednak dzisiaj sunie strasznie brzuch bolał, piszczała, srom powiększony jak cholera - wet powiedział, ze już nie mozemy dlużej czekac... Zgadzacie się na takie rozwiązanie?
  19. Możliwe, że parasol od Ani, aczkolwiek nie pamietam żeby takowy przy sobie miała ;) Super, że Shayen ma się dobrze ;) Prześlesz mi na PW numer telefonu do tych państwa - bm sie wtedy umowia na dostarczenie książeczki i wizyte poadopcyjną ;)
  20. Czyli pojechała Shayen ;) parason nie mój ;) Shila jest spokojniejsza ;P
  21. [quote name='ATLANTYDA']Suńka pojechała do Gliwic mam nadzieję że wtopy nie będzie i malutka ma domek na długie lata swojego życia ,pojechała Schera ( CZY TAK TO SIę PISZE ) ?W umowie nie wpisywałam imienia mogą je zmienić . BOunTy na pw podam telefon do właściciela żeby się umówić na dostarczenie ksiązeczki .Jak się bedziesz wybierać to daj znać może dam radę z Tobę podjechać do nich .Myślę że ten kojec od Ani nie będzie potrzebny[/QUOTE] Rozumiem, ze pojechała Shila xD Ciemniejsza? A ja własnie napisałam PW, to bede czekac na numer telefonu i wtedy na przyszły tydzien postaram się umówić (mglabym prosić Adrs i dane nowych włascicieli) ;) Czyli co, klateczki jutro nie przynosić, tak? ;)
  22. To ja z niecierpliwością czekam na jakies wiadomosci ;)
  23. Atlantydo! Nie dojechala, bo nie podalas pelnego adresu xD Przed chwilka obudzil mnie nachalny telefon (odsypialam szczeniaki xD) okazlo sie, ze dzowni ta pani i mowi, ze nie podalas jej numerku mieszkania i, ze nie umie sie do ciebie dodzwonic xD Czlowiek to juz w spokoju zasnac nie moze, zeby telefon go nie obudzil - przeklety wynalazek ludzkosci! xD
  24. 2 suczki własnie trafiły do Atlantydy (za co serdecznie dziękujemy ;*) - dzisiaj na ok. 16 przyjedzie zobaczyc je Pani z Gliwic, zobaczymy co z tego wyniknie...
×
×
  • Create New...