aja się martwię o Kłodzię - Rózia ją zdominowała, zepchnęła z hamaczka. Kłódzia siedzi cały czas w domku, po jedzenie wychodzi tylko do połowy, a Rózia lezy rozwalona na hamaku (pozycje przybiera niesamowite, takie ludzkie). Nie biją się, nie gadają - mam nadzieje, ze się ułozy jakoś