Jump to content
Dogomania

krzemi

Members
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About krzemi

  • Rank
    Member

Profile Information

  • Gender
    Female
  • Interests
    Psy, terrarystyka i akwarystyka :)

Recent Profile Visitors

585 profile views
  1. Coś wynajde, całe wakacje to i będę robić wycieczki :)
  2. W sumie też racja, w mojej okolicy tylko zwykły las, mało jakichkolwiek atrakcji dla psa, ewentualnie w pobliżu mamy małe jeziorka, w których nie ma zakazów wprowadzania psów
  3. Któregoś dnia wybiorę się autobusem może do Warszawy, ale najpierw musze kaganiec kupić
  4. Właśnie bałam się, że mogą nie wpuścić, bo słyszałam takie historie, że kierowca mówił, że psa nie weźmie i koniec
  5. Moje są raczej zdane na spacery, ewentualnie suczka ładnie biega przy rowerze, ale raz zabrałam Aresa i mało nie wpadliśmy pod samochód, także z nim tylko spacery
  6. Pewnie byłoby miło, ale też nasze psy nigdy nie jeździły dalej niż na wycieczke nad rzekę, albo do weta i pewnie taka podróż bardzo by je zestresowała
  7. U mnie nie wszyscy aż tak kochają psy, lubią je, ale panią jestem ja i tylko ja je ćwicze, zabieram na spacery, karmie itd. Chyba, że mnie nie ma, to ktoś z domu. Także na wakacje zostają z dziadkami
  8. Szkoda, że ja swoich nie mogę zabrać, ale poza wyjazdami wakacje to czas dla nich Pozdrawiam :)
  9. https://m.fotosik.pl/zdjecie/afaf1e0e2d224e3d mam nadzieje, że działa u innych ten link..Ares to taki niby TTB, ma dłuższą sierść, ale przypomina swoją postawą i troche pyskiem takiego, ludzie na ulicy czasem widząc, że idę w ich stronę przechodzą na inny chodnik. W każdym razie przed chwilą byliśmy na szybkich ćwiczeniach i z linką przy obroży to nie myśli o uciekaniu, ale uczyłam go komendy "wróć' kiedy już zbliżał się do otwartej furtki i kiedy wrócił do mnie dałam mu garść smacznych kąsków i teraz na groźne wróć biegnie do mnoe merdając ogonem, ale boję się spróbować bez smyczy, nwet serce
  10. Moja suczka jest zdecydowanie pełna entuzjazmu! Jest też bardzo delikatna a Ares nie zdawał sobie sprawy ze swoich gabarytów i mało jej nie zagniutł i ona się go bała i go karciła, ale teraz nie mogą bez siebie żyć. Mika jest odwoływalna w każdej sytuacji, wystarczy głośniej krzyknąć. Jak on zwiewa to ona ciapa albo zostaje na drugiej części, albo jak były oba przy gfurtkach to stoi i na niego piszczy, ale nawet nie myśli, żeby pobiec za nim. Nie mogę wstawić zdjęcia, wychodzi jakiś błąd :/
  11. Za każdym razem przed wyjściem przed którąkolwiek brame każe mu siedzieć, ja wychodzę, potem mówie mu, żeby wyszedł i idziemy, ćwiczymy z klikerem. ćwiczyłam z nim nawet przy otwartej furtce, długa smycz przypięta do obroży leżała na ziemi a ja kazałam mu wykonywać różne polecenia przy samej otwartej furtce. W pewnym momencie właśnie jakby poczuł, że on chce wybiec, ale zdąrzyłam przygnieść nogą smycz i nie uciekł. Nie wiem w ogóle, czy to ćwiczenie jest przydatne. Moja suczka też ma jedną wadę, jest bardzo rozemocjonowana, ale jakoś nad tymi psami panuję kiedy są razem i zwykle ćwiczymy na po
  12. Wprowadzam go do pokoju, gdzie jest schowane coś dobrego i mowie szukaj, albo sadzam go i rzucam za nas przysmak w trawe i wtedy sie odwracamy i szuka. To takie tylko zabawy, nic wyszukanego, zostań z nim troche też ćwicze, ale nie ma opanowane, bo zwykle przeszkadza nam na podwórku nasza suczka a jak ją zabieram to skomli z innego miejsca i już w ogóle ciężko ćwiczyć. Mam zamiar kupić smycz jakieś 5/6 metrów i może wtedy ćwiczyć przywołanie, bo to jakby był prawie bez smyczy, nie czuł by, że mam nad nim taką kontrole. Zawsze też do ćwiczeń z przywołania używam jakiś super mięsnych, śmierdzący
  13. Zostań jeszcze nie umie, mam fajne bramki do skoków i nawet lubi skakać przez to, robimy zabawy węchowe czasem, uczę go chodzenie na luźnej smyczy i "chodź" żeby skręcił i szedł w jedną strone ze mną. Z tym treserem będe musiała jeszcze poczekać po wyjazdach. Dziękuje za rade :)
  14. Okolice Piaseczna, przywołania nie ćwiczymy bez liny poza podwórkiem, no z wiadomych powodów, dlatego też faktycznie nie jest to skuteczne jak sie wywinie. Z moich obserwacji wynika, że to może nie tyle nuda, co raczej impuls, wyuczone juz kiedyś, że widzi otwarcie to biegnie. Już w schronisku uciekał i teraz pomimo, że dużo mu poświęcam czasu i wiele rzeczy, jak np. Atakowanie szczekających psów, czy gryzienie rąk w zabawie jest już opanowane i tego nie robi to zostaje ten jeden aspekt :( Choć teraz jest już poprawione odgrodzenie na jego części i nie ma możliwości przejścia to i tak chc
  15. Troche pomyslenia nie szkodzi, samopas mam na myśli, że jak wybiegnie to nie stwierdzamy, że niech pobiega i wróci tylko od razu go łapiemy. Nigdy nigdzie go nie spuszczam ze smyczy poza podwórkiem. Po prostu wiem, że wtedy kończy sie kontrola nad nim. Zadałam tu pytanie, aby może ktoś kto miał taki problem i go usunął mi coś podpowiedział. Nie aby być atakowana. Piszę jak sytuacja wygląda. Wiem doskonale, że taki pies może wzbudzać strach i dlatego między innymi gonie za nim nie ważne od okoliczności. Bou nie wiem czemu ma służyć atakujący styl twojej wypowiedzi, ale pomińmy ten fakt. Masz do
×
×
  • Create New...