Jump to content
Dogomania

Rybc!a

Members
  • Posts

    11041
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rybc!a

  1. Trzymajcie kciuki cioteczki !
  2. Belula- KOCHAM CIĘ ! :loveu: :evil_lol: Swoją drogą, bardzo ładne białe kozaczki, proszę pani, bardzo ładne. Tylko czy odpowiednie przy tak ciężkiej pracy? :crazyeye:
  3. Ciemny niedźwiadek został prawdopodobnie zaadoptowany, jasny nadal czeka .
  4. Zgłosiła się do mnie wczoraj chętna na adopcję Maji pani, ale.. 1 ) na którymś z Allegro wyczytała, że Maja jest z Wrocławia- przeraziła ją odległość , 2 ) pracuje 8-10 godzin dziennie i na początku Maja zostawałaby w ogrodzie ( buda ) . Mi się to nie podoba, odesłałam Panią do wrocławskiego schroniska. Myślę, że to odpowiedzialna osoba, ale z Mają trzeba będzie pracować, pracować i jeszcze raz pracować , a nie zostawiać na 10 godzin dziennie samiusieńką w ogrodzie. Podejrzewam, że po prostu by uciekła, a przecież na łańcuch też się nie zgodzę . No cóż, czekamy dalej .
  5. Co za pecha ma ta sunia ! Sylwia, pieniądze nie doszły. Postaram się na nowo ogłosić Dabi, nie dziś, nie jutro- ale w sobotę OBIECUJĘ !
  6. W takim razie, chyba wszystko dograne . Jutro też ruszamy w trasę : do Ostrowii Mazowieckiej i Olsztyna, potem z powrotem do Elbląga. Po dzisiejszych akcjach schroniskowych mam dość kierowniczki i jeżdżenia tam, ale nie poddam się, nie pokażę jej, że mnie zniechęciła. Bardzo się cieszę, że i tej suni będziemy mogli pomóc. Wiem, że koszty transportu są naprawdę duże, ale to strasznie daleko- ponad 900km . A dziś dodatkowo zepsuło nam się auto, jechaliśmy .. BEZ HAMULCÓW. Za naprawdę tato zapłacił 450zł .. i rodzice się załamali .
  7. Co jest z tą durną Dogomanią ? Napisałam post po Charly, a jest przed nią. Nic z tego nie rozumiem . Dzisiaj mam 9.907 postów, a wczoraj miałam ponad 9.800 Ale dziwne to . :mdleje:
  8. Proszę poczytać: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/husia-husky-alaskan-urodzila-w-schronisku-co-z-nia-bedzie-pomocy-122939/index7.html#post11326319[/URL] Pozdrawiam pani kierownik, pozdrawiam, bo przecież jest pani na bieżąco w sprawach Dogomanii bardziej niż ja! :bye:
  9. Posty skaczą- mój jest 3 wyżej, poczytajcie .
  10. Naprawdę, porażka totalna z tej kobiety. Wyskoczyła dziś do mnie w białych , modnych kozakach, długiej białej spódnicy, sweterku i biżuterii . Tak właśnie wygląda u nas kierownictwo schroniska, które jest zarazem weterynarzem. Weterynarzem, uznającym, że to, iż szyby w samochodzie nie są przyciemnione, może spowodować, iż suka się zestresuje i .. odrzuci od siebie szczenięta. :mdleje: A , no i pół ślepe szczenięta mają 3 tygodnie . :mdleje: Jestem 3 razy młodsza od tej baby, a momentami wydaje mi się, że 3 razy mądrzejsza..
  11. O maj gad. Nawet mi się nie chce o tym pisać, wiecie? Najpierw może od czegoś miłego zacznę. Tak więc: HUSIA Z DWÓJKĄ SZCZENIĄT OPUŚCIŁY DZIŚ SCHRONISKO i w tej chwili jadą do wspaniałego hotelu koło Gorzowa, który sponsoruje fundacja na rzecz bezdomnych malamutów . :loveu: No ale nie było tak pięknie . Gdyby wszystko było tak, jak to sobie wcześniej zaplanowaliśmy, teraz pewnie wracałabym do domu, a ja siedzę od 4 godzin w Elblągu . Punkt 12:00 byliśmy w schronisku, z samochodem przygotowanym na glancik , kocyki, poduszki , wszystko wyprane i czyściutkie . Samochód mamy jeden- Volkswagen Passat Combi. To jest [URL="http://www.autokomis.org.pl/photos/WV%20niebieski%20002_387927.jpg"]TAKIE[/URL] auto . Tył samochodu, czyli duży bagażnik jest przeznaczony dla psów- cały. Zrobiliśmy specjalną ściankę , tylko w celu transportu, by psy nie przechodziły na siedzenia, ale byśmy mogli na nie spoglądać . No więc jesteśmy w schronisku, brama otwarta, wjeżdżamy. Rozglądamy się , chodzimy po boksach. Pracownicy kończą sprzątać boksy, podchodzimy do jednego z nich , przedstawiamy sytuację. - Musimy czekać na kierowniczkę, my nie wiemy, czy możemy ją wydać ze szczeniakami . Dobrze, czekamy. Gdzie jest kierowniczka? Na spotkaniu. Kiedy wróci ? Nie wiadomo, powinna być za godzinę . Świetnie. Transport opóźnia się o godzinę. Idziemy przejść się po schronisku, zobaczyć kwarantannę, odwiedzamy kociarnię. Godzina ok. 12:40 . Wjeżdża samochód schroniskowy, nowy, duży, żółty . W środku kierowniczka i jej syn . Po jakiś 10 minutach łaskawie doczekaliśmy się, by kierowniczka wyszła do nas. NIE POZWALA NA ADOPCJĘ. Słucham? Dlaczego? Środek transportu nie jest odpowiedni dla suki ze szczeniakami . Uświadamiamy kierowniczce, że robi nam na złość, kłócimy się. Kierowniczka stwierdziła, że suka w naszym samochodzie nie może godnie zajmować się małymi, nie będzie w nim szczęśliwą matką. CO ? ! Więc pytam: Uważa pani, że w schroniskowym boksie, w nieogrzewanej budzie, gdzie stresują ją suki z boksów obok jest szczęśliwszą matką, niż przez 3 godziny w naszym aucie, gdzie później będzie bezpieczna? NIE BĘDĘ Z TOBĄ DYSKUTOWAĆ- dostałam odpowiedź . No cóż . Co nie pasuje w naszym samochodzie ? Jest za mało miejsca. Kierowniczka wskazuje palcem dokąd miałoby być. Tata mówi : dobrze, zrobię więcej miejsca, złożę tylnie siedzenia. Jest za jasno , szyby nie są przyciemnione . Tata mówi : dobrze, przyciemnię szyby . Jest za nisko, suka nie może wstać - stwierdziła bez przymiarki suki do naszego auta . Koniec, ona psa nie wyda. Co robić ? Dzwonię do Basi, do Charly, do pani z adopcji malamutów. Chce wojny? Będzie ją miała. W ciągu 10 minut w schronisku mogli być redaktorzy z Elbląga. Jednak czy to coś da? Czy kobieta mająca plecy w UM i wyżej boi się czego kolwiek z naszej strony ? ! Tata idzie do biura. Czy problem tkwi tylko w aucie ? Tak, dostaje odpowiedź . Dobrze, załatwiamy duży dostawczy samochód, kładziemy w środek koce . Kierowniczka bardzo niezadowolona, pyta, czy .. samochód jest ogrzewany. NIE, NIE JEST. JEST TAKI JAKI PANI ZALECIŁA. Dobrze, łaskawie uzyskaliśmy zgodę / po 3 godzinach / na adopcję . Zapakowaliśmy suczkę i małe, poszliśmy podpisywać papiery . Prosimy o wskazanie jakiejkolwiek ustawy o tym, w jakich warunkach powinny jeździć psy, tj. na jaki wzorst psa przypada ile m2 . Nie musi się nam tłumaczyć . Szkoda. Kierowniczka spisała nr rejestracyjny samochodu dostawczego . :lol: Strasznie się przestraszyliśmy . :lol: Pojechaliśmy oddać auto, wpakowaliśmy sunię i małe do naszego ' nieodpowiedniego środka transportu ' ( przed czym zrobiliśmy przymiarkę, w której braliśmy pod uwagę to, iż sunia jest z małymi - w schronisku nie było o tym mowy ) . Przymiarka skończona. Sunia może siedzieć z wyprostowaną głową, przemieszczać się i leżeć w naszym DUŻYM bagażniku. Wkładamy małe na MIĘKKI I ŚWIEŻO WYPRANY tylko dla psów KOC . Zamykamy nieodpowiedni środek transportu i ruszamy. Wyjeżdżamy z Elbląga, mijamy pobliskie wioski . Zaczyna nam migać światełko sygnalizujące nieprawidłowe działanie hamulców. Jedziemy dalej, myślimy, że to tylko zwarcie . Światełko całkowicie się zapala . Przed nami wypadek samochodowy. Tir przewożący mleko wpadł w rów, pełno policji, ogromny korek. NASZE HAMULCE NIE DZIAŁAJĄ ! ! :angryy: Stajemy na poboczu, włączamy światła awaryjne. Tata się gorączkuje, dzwoni . Ja wychodzę z siebie . Wracamy do Gronowa Górnego, aż za Elbląg. BEZ HAMULCÓW ! ! ( jedynie ręczny) . Coś nie tak w przewodach - świetnie . Transport opóźniony o kolejne godziny. 4 warszaty odmówiły nam pomocy. 5 się zgodził , ale nie miał odpowiednich części . Godzina 16:30. Jacyś ludzie jadą po części, za 30 minut wracają. Robią auto, wyprowadziłam Husię, nic nie zrobiła, trochę przekąsiła suchej karmy, dałam jej pić . Jest zdenerwowana, mimo wszystko bardzo kochana, domaga się pieszczot . Władowałam ją do auta. Czekamy czekamy . Po godzinie zrobione. Uff . Teraz najgorsze. Trzeba płacić. [SIZE=4][B]Naprawa kosztowała.. 450zł .[/B][/SIZE] Masakra- rodzice się załamali totalnie . Było tak późno, dlatego ja zostałam w Elblągu . Tata wróci pewnie około 3 nad ranem, a ja muszę jutro wstać do szkoły. A mój tata ? Jest niesamowity. Wróci nad ranem, a o wpółdo 11 znowu wyrusza w podróż, tym razem do Ostrowii Mazowieckiej . W sobotę czeka go kolejna podróż. Z Elbląga do Wrocławia. 900km. Najwspanialszy tata na świecie, prawda?:loveu: Zdjęcia dodam jutro. Mam nadzieję, że tato zrobi jakieś oprócz tych moich, dokumentujących to, że wcale tak mało miejsca Husia w moim samochodzie nie miała. :lol:
  12. O kurczę . To jest przeszło 900 km licząc trasę Elbląg-Pasłęk-Wrocław-Elbląg. Czyli jakieś 400zł !:eek2:
  13. W sumie tato mógłby zawieźć sunię do samego Wrocławia, ale to będą ogromne koszty.
  14. Dawaaaać fotkii ! :niedowia: :cool3:
  15. Dokąd szukacie transportu ? Gdyby co, mój tato może pomóc za zwrotem kosztów paliwa. Sam się domaga, bym mu transportów szukała, chyba mu się nudzi !
  16. Gdybyście potrzebowali pomocy z transportem- możemy przewieźć sunię za zwrotem kosztów paliwa w dowolne miejsce ... Jest piękna i bardzo, bardzo w moim typie.
  17. Śliczna i z całą pewnością szczęśliwa :loveu:
  18. Nowofundland :smile: Taki w wersji 13-14 kilogramowej . A oczy chore, jak zwykle zero pomocy i zero możliwości pomocy ..
  19. Wszystko po staremu, sunia czuje się dosyć dobrze, jest lekko wychudzona, ma na własność cały boks, na razie jest sama .
  20. [quote name='hop!']Profilek Joko... ;) [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/1087/tosia996hx8.jpg[/IMG][/QUOTE] Ok, lecę poczytać .
  21. Charly, dawaj nowe zdjęcia do 1 postu .
  22. Koss, odpisałam Ci na PW . Nie wiem co jest przyczyną widocznego przyboru masy u Majki .
  23. Ja podejrzewam, że coś około 3 .
  24. Hop, ja Cię podziwiam ! Skąd Tinka ?
  25. Dziękuję Koss ! :multi: A klocek to naprawdę klocek ! Roztyła się jak nie wiem, siostry trzymają linie, a ona? Tak samo te dwie śliczne siostry , też mają wątek - ciemniejsza jest MAAAAASAAAAKRYYYCZNIEEE gruba!
×
×
  • Create New...