Zosiu na pocieszenie mój mędzi od 19.00 - w zimie to jeszcze jakoś można zrozumieć ale w lecie - przecież nie wypada iść do łóżka o tej godzinie bo biedny piesio sie nie wyśpi ;) aczkolwiek dla świętego spokoju czasem mu sie ścieli no bo inaczej jest tak głeboko nieszczęśliwy , traca nosem , podbija rece przy klawiaturze no ma cały zestaw pomrukiwań , jęków ,wzdychan ze trzeba by być z kamienia żeby dalej męczyć biedne zwierze :evil_lol: