Jump to content
Dogomania

tula

Members
  • Posts

    3626
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tula

  1. witajcie, jestem nowa na forum, ale z red znamy sie dobrze bo pomagamy w tym samym schronie. Nie było mnie kilka dni i miałam kiepski dostęp do netu, wracam, odwiedzam wątek Pino którego zawozilismy z męże do ipsi, cieszę się że coraz lepiej sie aklimatyzuje w nowym domku a tu dostaje wiadomość od Doroty że Neruś- dziadziuś został uśpiony. To po prostu straszne, jeszcze w sobotę chodziłam z nim po schronie i naprawdę ładnie spacerował na smyczy, powarkiwał nawet na inne podbiegające do niego pieski,. Był starutki to fakt ale sama w zeszłym roku znalazłam starutką, okropnie chudą, chorą na padaczkę sunie, która teraz szczęśliwie żyje z nami i czuje się całkiem dobrze. On był takim uroczym psiakiem, a teraz go nie ma, a ja siedzę i ryczę.
  2. witaj ipsi, właśnie wróciliśmy do domu, czytam i widzę że coraz bardziej się zaprzyjaźniacie z Floydem i sunia już się nie stresuj, bardzo sie cieszymy. Najwazniejsze że z raną ok bo o to bałam sie najbardziej. Aha, bardzo fajne zdjęcia, psina naprawdę fotogeniczna.
  3. Chyba pisałyśmy w tym samym czasie, dzieciaki mają sie pojawić pod koniec sierpnia, już mamy stresa, ale się cieszymy. Faktycznie bardzo przykro jest patrzeć na te wszystkie biedaki w schronie, ale zawsze jesteśmy szczęśliwe jak możemy któremuś pomóc, tak jak Floydowi dzięki Tobie. Niestety muszę kończyć bo wyjeżdżamy. Postaram się odezwać wieczorem. Pa
  4. Niestety nie mam pojęcia czy on lubi się kąpać, będziesz musiała spróbować bo faktycznie trochę śmierdziodkuje, ale może poczekaj kilka dni bo miał w sobote zapuszczane krople przeci pchłom to chyba trzeba z tydzień po tym z kąpaniem poczekać. Co do skakania to on to chyba lubi, bo na nas też skakał jak sie cieszył, ale to młody psiak ma wiele energii, której nie mógł spaliś w schronie to teraz nadrabia. Pozdrawiam.
  5. No hej red, najprawdopodobnie dzisiaj wracam, więc jak bedziecie na dniach jechać do schronu to dajcie znać też sie wybiorę. Czytałam że jamniczka i foksia jutro jadą, to po prostu super.Pozdrawiam Ipsi sorry że tak Ci zawracam głowę z tym wetem, ale ja też się tak jak Ty wszystkim przejmuję nawet na wyrost a poza tym chciałabym żeby Floyd był zdrowy no i nie miał możliwości zrobienia kolejnych szczeniaczków waszej suni w przyszłości. Gdyby się okazało że potrzebny jest kolejny zbieg to jeśli bedzie potrzeba mogę uczestniczyć w kosztach.A tak poza tym to szkoda mi Cię że musisz siedzieć cały dzień bez męża wiem co to znaczy bo mój też wraca późno i często wyjeżdża, dobrze że masz córcię no i teraz już dwoje psich towarzyszy, ja też za parę miesięcy poznam co to uroki macierzyństwa i to podwójnie więc również nudzić się nie będę. Pozdrowienia dla całej rodzinki.
  6. Cześć właśnie się zarejestrowałam, to ja Ci ipsi przywoziłam z mężem Pina-Floyda, nadal jestem w Olsztynie ale mam chwilowy dostęp do netu i włśnie sobie siedzę i czytam jak sobie radzicie z tym łobuzem i wdze że jest coraz lepiej, to super. Mam pytanie był może ten wet, widział ranę? Co na to że zostało usunięte tylko jedno jądro?Aha, uściskaj od nas psinki.
×
×
  • Create New...