no to czekamy, aż Pani się grypska pozbędzie, ale faktycznie ostatnio to jakaś plaga te zaziębienia. U mnie też już wszyscy chorowali, oprócz mojego TZ, któremy regularnie bańki stawiam ( te próżniowe oczywiście), on w to wierzy i nie choruje. A wcześniej jak w firmie przez kilka lat się szczepił na grypę to i tak potem kilka razy w ciągu zimy chorował.