-
Posts
11196 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pianka
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
Pianka replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Krecik, Simson, Rosi [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50120.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50119.jpg[/IMG] Rosi [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50125.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50124.jpg[/IMG] Simson [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50123.jpg[/IMG] -
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
Pianka replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Misiek [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50195.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50194.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50193.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50192.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50191.jpg[/IMG] -
Moje złote szczęście - cocker spanielka Ginger + przyjaciele
Pianka replied to Asia & Ginger's topic in Galeria
a czemu ona ma czerwone oczy? :D -
proś, proś tate :D Musi się zgodzić :D
-
Zmiksowana galeria czyli Ares, Maya, Milan, Maylo
Pianka replied to Marta_Ares's topic in Foto Blogi
[quote name='Marta_Ares'] W pracy na szczescie dzisiaj dostałam kase, ale podenerwowac sie i najezdzic musialam....:angryy:[/quote] To się ciesz, bo ja mimo umowy nie dostałam części. Trzymamy kciuki za Aresa i Maje:p -
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Pianka replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://i31.tinypic.com/jzdzc6.jpg to ani Bulik ani Syriusz, tylko jakiś duch ich zmarłej bliskiej osoby:evil_lol: przyszedł ich odwiedzić:evil_lol: -
[url]http://i180.photobucket.com/albums/x191/niufka/tn_P6180584.jpg[/url] Kreon od razu do sedna sprawy przechodzi:evil_lol:
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Pianka replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
haha biedny Baksik:lol: -
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Pianka replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://i31.tinypic.com/2d0c4g7.jpg a fe, kamienie sa niedobre :D -
MABEL przełamała paniczny strach. W HOTELU. JUŻ W NOWYM DOMKU!
Pianka replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysia_']co zrobić, żeby ktoś ją zauważył? Czy ona wyróżnione Allegro?[/quote] No właśnie ostatnio poświęciłam się i zrobiłam jej wyróżnione allegro. I teraz ma dwa wyróżnione- cegiełki i tą w której szuka domu. I nikogo nie ma:placz: Justynak dostałaś w ogóle numer konta? Wysłałam ci na PW. -
Czekamy na zdjęcia z nowego aparatu:lol:
-
[quote name='israel'] Czy amstafkę też wystawić czy czekać na koniec kwarantanny?[/quote] Możesz ogłosić, ale.... twoje allegro nic nie daje, więc proponuje inaczej to zrobić. W tej chwili masz wystawione 3 allegra dla nas, tak? To wstaw 3, ale każde na osobnego psa. Wybierz 3 psy i je wystaw. Tak mają większa szanse na dom.
-
Gratulacje. Zdolni jesteście :D
-
Na smyczy ładnie chodzi. Z tym, że jak sie czegoś wystraszy to zacznie się wyrywać, ale nie dlatego, że nie potrafi chodzić na smyczy, tylko dlatego, że się boi i szuka ucieczki. W pomieszczeniach- Simson przez nieudaną adopcje był u mnie pare dni. Nie broi, raz został sam w domu i był grzeczny. Chociaz w kuchni jak cos mu zapachniało to próbował grzebać na stole, ale pare razy został skarcony i był grzeczny. Zachowuje czystość w domu. Z tym, że na spacerku, trzeba z nim iść daleko w jakieś wysokie trawy, żeby sie załatwił. Mozesz im doradzić kupienie jakiejś linki lub tasmowej rozciaganej smyczy. Simsonek jest aniołkiem:loveu: Najgorszy jest ten jego strach. Jak moja mama szła po korytarzu, było ciemno, a tam Simson leżał i potknęła sie o niego. On strasznie się potem trząsł, nie szło go uspokoić. Wiec zostawiliśmy go, żeby sam sie uspokoił, to było najlepsze wyjście.
-
[quote name='kiwi']mama sprawdzic potencjalny dom dla simsona, poprosze o konkrety - jak sie pies zachowuje, jakie macie wobec niego obawy itp. jakie sa dotychczasowe wasze z nim doswiadczenia niesttey nie pzrebrne przez caly watek[/quote] A przebrniesz przez drugi post? Nie ma tam wszystkiego, ale..... zawsze dodaje tam jakieś info. To co ci pisałam na PW to jest pies strachliwy, będzie potrzebował dużo czasu na zaakceptowanie nowych warunków. Nowi właściciele muszą mieć dużo cierpliwości dla niego. Simson wymiotuje, a aucie/ pociągu/ autobusie - sprawdź czy to ich nie zrazi. Choć podejrzewam, że Simson reaguje tak na stres, a nie na chorobę lokomocyjną. Sprawdz czy jesli im coś nabroi to go nie wywala tylko np. poszukają szkoleniowca. No nie wiem co jeszcze pisać. Poprostu muszą być odpowiedzialni. Dzieki ci bardzo:loveu: Będziemy z niecierpliwością czekać na relacje:p
-
Sunia tak bardzo prosi... [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50177.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50181.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50182.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50186.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50189.jpg[/IMG]
-
Kiri pojechała dzisiaj do domciu:multi: Szukamy domku dla: [B]Amstaff Suka [/B]Ok. 3 letnia suka amstaffa wyrzucona pod sklepem jak ostatni śmieć. Prawdopodobnie służyła tylko do rozmnażania. Sunia jest przerażona schroniskiem, boi się ludzi. Jednak nie wykazuje agresji ani w stosunku do ludzi ani do innych psów. Jest albo po ciąży lub w trakcie, ale to jeszcze wet musi zobaczyć. Ale nie zostanie wydana przed sterylizacja. [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50151.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50155.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50164.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50176.jpg[/IMG] [IMG]http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/SSA50172.jpg[/IMG]
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Pianka replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
Coś za często on ziewa. Śmiem twierdzić, że jesteś nudna:evil_lol: -
Słuchajcie jest domek dla Simsona. NIE MÓŻMY ZMARNOWAĆ TEJ SZANSY. Bo inaczej sie załamie:shake: Domek w Krakowie. Pani mieszka w bloku z narzeczonym. Są tam łąki, pani mówiła, że nie jest to jakaś okolica w której są ciągłe hałasy. Miała kiedyś pieska ze schroniska, na którego zaufanie musieli pracować rok. Kto sprawdzi domek w Krakowie? prosimy...
-
})i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({
Pianka replied to Patikujek's topic in Foto Blogi
[URL]http://images32.fotosik.pl/288/846b467500aaf7b0.jpg[/URL] ale paszcza:evil_lol: -
Pięknej? No ja nie wiem, taka jakaś dziecinna:evil_lol: [SIZE=1][COLOR=Orange]żartowałam...[/COLOR][/SIZE]
-
Wiecie co? Aż mi ciśnienie dzisiaj podskoczyło:angryy: Szok co za ludzie na świecie chodzą:shake: [B] Proszę was jak ogłaszacie Simsona to nie podawajcie miejscowości. Gdyby ten ktoś znał miejscowość to ja nie wiem co by było. [/B]A było tak wczoraj o 23 dzwoni jakiś facet. Ja oczywiście już spałam. Ale dobra odbieram. To w sprawie Simsona. Facet daje swoją żona do słuchawki, bo mówi, że to jej pomysł. Ta mnie się pyta czy może przyjechać go zobaczyć, mówię, że może i zaczynam gatke, że to nie jest łatwy pies, że to pies po przejściach, a ona dalej o tym, że chce przyjechać. To mówię, że tak, ale jak ja będę w schronisku i mówię, że wtorek, a ona, że oni pracują i że w sobotę. No to ja ok i kończymy rozmowę. [B][jakie szczęście, że nie podałam miejscowości][/B] Dzisiaj dzwoni do mnie facet ponownie i ze on chce po niego pojechać. A ja mu, że on nie zostanie wydany przed kastracją ani przed wizyta przedadopcyjną. I zaczął sie ze mną kłócić, że na co to i po co to. Że co ma na celu sprawdzenie ta wizyta. Ja mu na spokojnie wszystko chce tłumaczyć, a on do mnie z nerwami. On mówi, że w takim razie mam przyjechać dzisiaj, a ja że to nie ma tak od razu bo ja tak blisko nie mieszkam i że Simson nie zostanie wydany przed kastracją. Potem na końcu mi mówi, że bardzo mu zależało na psie, ale skoro są trudności to on rezygnuje. A ja mu "no to dobra" i odkładam słuchawkę. Ale szok niesamowity. Jak dla mnie jakby mu naprawdę zależało to by zgodził się na każde warunki. Po godzinie znów ktoś dzwoni. Inny numer telefonu, wiec odbieram. To jego żona. Jak zaczęła mi krzyczeć do słuchawki:crazyeye: Aż mnie uszy zabolały. Ona do mnie z takim tekstem "to szczyt bezczelności, żeby nie wydać psa komuś kto chce dać mu miłość". To ja znów tłumacze, ale ta mi dojść do słowa nie daje. I do mnie, że co ta za cyrki są, że mąż przyjeżdża do schroniska a psa mu wydać nie chcą (z zaznaczeniem, że był tam gdzie nie trzeba, ale oni o tym nie wiedzą) ja taki szok:crazyeye:. Ona dalej mi nawija, że rozumie, że chcemy dobrze, ale że powinniśmy im dać psa i dopiero potem sprawdzić jak się ma. I jak jest coś nie tak to zabrać go z powrotem. Potem mówi, że wie co to mieć psa bo miała takiego, ale został przejechany. I że mamy nie przesadzać, bo robimy jakieś testy jak przy adopcji dziecka i że to jest pies a nie dziecko. I mamy ich nie porównywać, bo to TYLKO pies. Już nie wytrzymałam i zaczynam sama do niej się drzeć. Mówię jej, że on jest po nieudanej adopcji i ze się tak objechałam, że żaden pies nie pójdzie do adopcji bez sprawdzenia warunków. I ze to nie jest mebel, który można przestawiać i ze dla niego to jest większa krzywda jak wraca do schroniska niż jak tam siedzi dłużej A ona do mnie, że mam sie zastanowić i za 5 minut jej oddzwonić i dać odpowiedzieć, bo im zależy na psie. To jej mowie, że to nie jest kwestia 5 minut bo sprawdzenie warunków może trochę potrwać. A ona do mnie, że jej maż teraz sterczy pod schroniskiem i na darmo tam jechał i że mam jej dać odpowiedź czy może psa zabrać. A ja jej, żeby mąż tam nie czekał, bo pies nie zostanie wydany przed kastracją, bo tego się nie robi w 5 minut. I baba sie rozłączyła. :angryy: Powiem wam tylko tyle, że facet czekał nie pod tym schroniskiem co trzeba i dlatego psa mu nie wydali. Nawet nie wiedzieli o jakiego psa chodzi, bo w tamtym schronisku taki nie istniał. Dlatego tak wiele razy prosze o nie podawanie informacji gdzie pies przebywa. Gdyby facet pojechał do odpowiedniego schroniska, pewnie Simson zostałby wydany. A wtedy ja nawet nie wiedziałabym co z nim się dzieje.