-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szafirka
-
FUNIA czyli nasza krówka - szczeniaczek z Zamościa ma DOM.
szafirka replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
-
FUNIA czyli nasza krówka - szczeniaczek z Zamościa ma DOM.
szafirka replied to Anecik's topic in Już w nowym domu
Psiaczki już w hoteliku. Krówka jest urocza, też od początku tak o niej mówiłam, jak rozpatrywane było zabieranie psiaków ze schronu. Jest pełna energii, radosna i rozbawiona. Jest malusia, wg książeczki ma 3 miesiące. Jest bardzo brudna, jutro czeka ją kąpiel. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Zachowuje się jak typowo domowy pies, więc musiał mieszkać w domu jeszcze nie tak dawno. -
RAMBI-SPANIELEK,POJECHAŁ DO DOMKU W KRAKOWIE.
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Psiaki odpoczywają po podróży i po zwiedzaniu ogrodu. Rambi zachowuje się typowo jak spaniel, czyli wszędzie go pełno, ale obecnie zasnął w fotelu :) Jego sierść nie jest skołtuniona, więc zapewne wystarczy tylko kąpiel. -
Effi - teraz Masza - śliczna czarnulka-już w swoim wspaniałym DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
-
Effi - teraz Masza - śliczna czarnulka-już w swoim wspaniałym DS.
szafirka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Psiaki odpoczywają po podróży i zwiedzaniu ogrodu. Effi jest bardzo wdzięczną, jak na razie spokojną sunią, skacze na nas spragniona pieszczot, mimo, że dostała sporą porcję czochrania :) Wg książeczki ma 3 lata, jej sierść nie wygląda na skołtunioną, więc zapewne wystarczy jej kąpiel i wyczesanie. -
ABI-TERIERKOWATA SUNIA Z ZAMOŚCIA - JUŻ W SWOIM DOMKU!
szafirka replied to Bogusik's topic in Już w nowym domu
Pani Inki napisała: Inka się rozbrykała ;). Ma na koncie zjedzony kabel od laptopa, odgryzła ogon pluszowemu szczurkowi, podjadła atlas zwierząt... ;), musimy wszystko przed nią chować ;) Szczeka naprawdę oszczędnie. Niedawno ją kąpałam, ładnie dała się wykapać. Ogólnie bardzo wesołe psisko, uwielbia spacery, będzie moją towarzyszką joggingu :) Chodzę z nią czasami do miasta i szok jak ludzie reagują, co chwilę słyszę ale ładny piesek, a co to za rasa? -
Wczoraj Pankracy pojechał do swojego domu. Przyjechał po niego jego nowy pan i zanim wyjechali z Nowej Soli, pojechali do zoologicznego na zakupy. Pan postanowił kupić nowe szelki, obrożę, smycz, miski i smaczki na powitanie w domu. Pan powiedział, że traktuje psa jak człowieka, a w związku z tym, że Pan nie lubi nosić np. zaciasnych spodni, postanowił nie kupować szelek w ciemno, tylko dopasować do psiaka, aby nic go nie cisnęło :) Dojechali do domu wieczorem, Kracek spokojnie poznawał nowe kąty i witał się z sunią, która akurat tam jest. Może wieczorem coś więcej się dowiemy. Kracuś pokaż się z jak najlepszej strony, a będzie Ci dobrze.
-
Kracek toleruje inne psiaki, ale nie bawi się z nimi. Nie lubi też jak psy narzucają mu się, wtedy potrafi ostro odszczeknąć i odwarknąć. Powiedziałam o tym Państwu z Jastrzębia i Pani odpowiedziała, że nie powinno być z tym problemu, ponieważ sunia nie jest z tych narzucających się. Podczas rozmowy z panią z Wrocławia, powiedziała mi, że jeśli nie Kracek, to inny psiak, który nie ma domu, chociaż Krackiem się zauroczyły. Nie mówiła nic o typie kudłacza, no ale może potem przemyślały i dopowiedziały to Poker. Daszka jest bardzo puchata i potrzebuje odpowiedzialnego domu, więc może ona im się spodoba, jesli nie Kejla.
-
Dwie Panie mają zamiar spędzić ze sobą resztę życia. Jedna z pań powiedziała mi, że chcą adoptować jakiegoś psiaka i bardzo zauroczył ich Kracek. Myślę zatem, że nie obrażą się jeśli go nie dostaną tak jak np. państwo z Poznania i adoptują innego, ale czy spodoba im się któryś przez nas proponowanych, to nie wiem.
-
Rozmawiałam z marmosia i ona jest na feriach do przyszłej soboty, ale podała mi nr do brzośki - na razie nie odbiera, będę próbować. Dzwoniła niedawno do mnie Pani z Wrocławia, która razem z partnerką chce adoptować psiaka i zauroczyły się Krackiem. Ta z którą rozmawiałam pracuje i studiuje, ta druga pracuje. Zdecydowały się na adopcję psa i w związku z tym przeprowadzają się do innego mieszkania, którego własciciel zgadza się na posiadanie psa. Od 1 marca mogą tam mieszkać i tego dnia panie mogą przyjechać po niego do mnie. Jedna z pań ma babcię w Nowej Soli, więc niestraszna im droga, mają auto. Ta pani z którą rozmawiałam adoptowała już kiedyś bokserkę z fundacji, ale została u rodziców w domu. Obie mają doswiadczenie w posiadaniu zwierząt. Obecnie mieszkają w okolicach ul. Lwowskiej we Wrocławiu.
-
Zadzwoniłam dzisiaj do Pana, który dzwonił do mnie wczoraj. Okazało się, że Państwo mieszkają pod Namysłowem, a dokładnie w Jastrzębiu. Rodzina mieszka z córką 11-letnią w bloku w mieszkaniu 2-pokojowym. Podobno okolica jest piękna, dużo łąk i lasów i nawet bażanty przechadzają się uliczkami. Do niedawna mieli w domu pieska, ale starsza córka wyprowadzając się zabrała go ze sobą. Przekazałam Pani, że Kracek wrócił z adopcji przez wzgląd na małe dzieci, że może próbować zdominować ich córkę. Państwo są przekonani, że dziewczynka poradzi sobie, ponieważ jest bardzo dojrzała jak na swój wiek, świadoma co znaczy mieć psa, lubi spacerować, gdyż jest tego nauczona. Pani jest do 8 lutego na urlopie, natomiast mąż wyjeżdża w weekend w delegację, ale w kolejnym tygodniu przyjechałby po psiaka.
-
Ludzie nie czytają ogłoszeń, a ja dużo czasu potem tracę na zbędne dyskusje. Przed chwilą dzwoniła Pani z Lubina, która chce tego sznaucera miniaturę, czy jakiej to on jest rasy. Powiedziałam, że on jest obcięty tak jak tą rasę się obcina, ale jest to wielorasowy psiak. Na co Pani stwierdzila, że jednak poszuka jakiegoś rasowego za darmo, obojętnie jakaby to rasa była, byle mały. Ech... Ciekawe, czy oddzwonil Pan spod Wrocławia do Poker
-
Kracuś już troszkę zarósł :) Może zadzwonię do Pana z Głuchołaz i zapytam, czy wybrał jakiegoś psiaka, a jak nie, to zaproponuję Kracka? Dzwonił dzisiaj Pan z Wrocławia zainteresowany Krackiem. Ma córkę, co ma 11 lat. Poinformowałam go, że psiak jest mało delikatny i wrócił z adopcji, gdzie były dzieci na co odpowiedział, że skonsultuje się z żoną i zadzwoni. Zapytał, czy mamy ewentualnie inne psiaki, bo chcieliby dać miłość jakiemuś bezdomniakowi. Zabrzmiało nieźle.
-
Ja myslę, że ogłoszenie może gdzieś cały czas krążyć np. na olx. Zula ak biega swobodnie po ogrodzie, to przychodzi na zawołanie, otwieram drzwi i wskakuje do domu. Zasugerowałam ogród, by zmniejszyć bodźce stresowe w nowym domu, ale jak widać na przykładzie Irysa, może na przełomie czasu przywyknąć do tego, że nie biega swobodnie, tylko chodzi po parku na smyczy. Ważne, żeby ktoś ją zaakceptował i był cierpliwy.
-
Zula coraz lepiej chodzi na smyczy, natomiast ja bym sugerowała dom z ogrodem, aby ograniczyć jej możliwość ewentualnej ucieczki. Przed dotykiem nadal się broni. W sobotę do DS pojechał trójłapek Irys i do tej osoby ze spokojem dałabym też Zulę, a więc zdarzają się takie odpowiedzialne cierpliwe domki, tylko nie wypatrzyły one jeszcze naszej ślicznotki.
-
Przepraszam, nie pamiętałam, że faktury mają być na fundację. Mogę wystawić fakturę za hotelowanie Daszki na 60 zł., nie wiem tylko co z Abi, ponieważ już jest w DS i Anula rozliczyła się ze mną za jej pobyt u mnie. Elik, weterynarze dali termin 2 tygodnie na zapłatę i nigdy nie robią problemu, nawet jak opłacane są faktury z poślizgiem. Są to bardzo pomocni ludzie, z resztą zobaczcie jakie dają mi promocyjne ceny na wszystko. Troche dogomańskich psiaków już ich odwiedziło i zaoszczędziliśmy niemało :)