Jump to content
Dogomania

szafirka

Members
  • Posts

    2714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Everything posted by szafirka

  1. Gabryś, jak to młody kawaler, zaczepia, podszczypuje, zachęca do zabawy :) Jest pełen energii i wszytko go cieszy. Dzięki temu, że jadąc po Hopcię i Gabrysia do anecik, wieźliśmy też Rambiego do DS, koszty transportu są mniejsze. Za podróż razem z opłaceniem bramek na A4 wyszło 174 zł. Po podzieleniu na 2 psiaki, transport wyniósł 87 zł.
  2. Dzięki temu, że jadąc po Hopcię i Gabrysia do anecik, wieźliśmy też Rambiego do DS, koszty transportu są mniejsze. Za podróż razem z opłaceniem bramek na A4 wyszło 174 zł. Po podzieleniu na 2 psiaki, transport wyniósł 87 zł.
  3. Anica, nic szczególnego nie przychodzi mi do głowy, Bezunią zauroczą się szybciutko :) Faktura za odrobaczenie, odpchlenie i szczepienie. 30 zł. zapłaci fundacja ZEA, 20 zł. zapłaciłam ja.
  4. Faktura za odrobaczenie, odpchlenie i szczepienie. 30 zł. zapłaci fundacja ZEA, 30 zł. zapłaciłam ja. Nie panuję nad pozycją pionową albo poziomą załączanego pliku, po prostu nie panuję :/
  5. Państwo zapłacili mi za transport Rambiego do Gliwic, w niedzielę przywieźli mi go z powrotem do samego domu - tyle dobrze. Dzisiaj albo jutro odbędzie się wizyta u rodziny apod Swarzędza, jetem jakoś dziwnie spokojna, ale wszystko się okaże.
  6. Faktura za odrobaczenie, odpchlenie i szczepienie. 30 zł. zapłaci fundacja ZEA, 30 zł. zapłaciłam ja.
  7. Dzisiaj dzwoniła p. Agnieszka. Po rozmowie ze mną i z Bogusik, P. Agnieszka zdecydowała, że Maszka będzie najprawdopodobniej zabrana z hoteliku podczas drogi powrotnej z Lubiąża do Niemiec. P. Agnieszka nie chce dokładać dodatkowego stresu Maszce, biorąc ją do rodzinnego domu, gdzie będzie sporo nieznanych ludzi, inne psiaki. Po takiej decyzji Maszka pozna tylko P. Agnieszkę i pojedzie prosto do swojego domu. Aby wystawić paszport, potrzebne jest szczepienie na wściekliznę, odrobaczenie i zachipowanie. Maszka ma to wszystko, więc wystawienie dokumentu potrwa chwilę.
  8. Wiosenny spacerek i przytulańce :)
  9. Podczas przekazywania psa do adopcji zawsze mam swoją regułkę i zawsze ją powtarzam, m. in. że pies (samiec) może obsikiwać przez pierwsze 2-3 dni, że najlepiej dać pieskowi spokój aby mógł się oswoić z miejscem, zapachami, zwyczajami, nowymi osobami - nie ingerować. Zawsze mówię, jaki jest pies - czy uległy, czy dominujący, na co zwrócić uwagę. Wszyscy zawsze mówią "tak, tak," "dobrze, dobrze", "rozumiemy", a w rezultacie wychodzi różnie :( ludzie dostają psa podanego na tacy, a nie umieją tego uszanować. Mam nadzieję, że domek, który ma być sprawdzany w czwartek, będzie odpowiedni i nikt się niczym nie zdziwi.
  10. Hopcia ma się bardzo dobrze, to typowy poduszkowy psiaczek, taka księżniczka :) Uwielbia wszystkich ludzi, moją córkę też, Najważniejsza dla niej jest bliskość człowieka.
  11. Rambi jest u nas od 13 lutego. Państwo przywieźli psiaka i podobno już nie ma potencjalnej biegunki (?!?) Idąc za Anulą chciałabym Wam przedstawić kolejną rodzinę dla Rambusia. Niedawno dzwonił Pan, który z żoną i studiującą córką mieszkają w domu jednorodzinnym z ogrodem. Państwo pracują, Rambi bywałby w domu sam ok 4-5 godzin. Pan powiedział, że poczytał sobie o tej rasie i zna cechy typowe dla spanieli. Na korzyść Rambiego jest to, że nie niszczy i nie wyje kiedy zostaje sam. Są zdecydowani na psiaka, czekają na wizytę i ... "to oczywiste, że przyjedziemy po niego do Pani". Paczkowo gm. Swarzędz.
  12. Więc tak - byłam w kontakcie telefonicznym z panią wczoraj i ona mi nic nie mówiła o biegunce. Wieczorem jakiś czas nie mogłam mieć telefonu przy sobie i potem patrzę - 15 nieodebranych połączeń, musieli być bardzo zdesperowani. Podobno Pan siedząc bawił się z Rambim i nagle Rambi rzucił się do pana z zębami z jawnym zamiarem gryzienia. Pani szybko podbiegła i chwyciła go za obrożę. Państwo są przerażeni, bo nie wybaczyliby sobie, gdyby wtedy to ich najmłodsze dziecko bawiło się z psem, a on by się tak zachował. Pan powiedział też, że pierwszego wieczoru Rambi powarkiwał, jak ten chciał mu założyć smycz, ale nie przejmował się tym zbytnio ponieważ tłumaczył takie zachowanie stresem psa. Dla jasności - u mnie Rambi nie przejawiał nigdy agresji wobec człowieka. Do niektórych psów jest szczekliwy i zaczepny, ale bójka z tego nie wynikała. Państwo są w drodze do mnie, za ok. 2 godz. powinni być na miejscu.
  13. Gabryś już w hoteliku. Razem ze swoją koleżanką jechali grzecznie i cichutko. Zostawiłam je w osobnym pomieszczeniu, aby mogły spać spokojnie. Zapewne stresowałyby się dodatkowo obwąchującymi je noskami. Jutro nastąpi zapoznanie i mam nadzieję wspólna zabawa :)
  14. Rambi został wyjątkowo przekazany przez mojego TZ i przeze mnie. Obydwoje bardzo pozytywnie odebraliśmy nowych właścicieli Rambusia. Godzinę temu dzwoniłam do Pani Adriany i wszyscy są nim zachwyceni, powiedziała, że na takiego psiaka czekali, że Rambi jest kochany i bardzo mądry. Mam nadzieję, że nasz spanielek będzie trzymał fason, a Państwo obdarzą jego miłością i prawidłową opieką.
  15. Trudna decyzja, nie możemy ręczyć za nikogo, że nie zamknie psa w kojcu, albo zimnym garażu (w przypadku ludzi, którzy nie mają kojca), ale trzeba mieć nadzieję. Podczas rozmowy telefonicznej pani zapewniała mnie, że Rambi będzie mieszkał absolutnie w domu. Kojec był postawiony kiedyś na wszelki wypadek, ale tamta sunia nie była w nim zamykana i też mieszkała w domu. Na korzyść Pani jest fakt, że dzwoniła do mnie codziennie lub pisała sms, z pytaniem czy wiadomo coś w/s wizyty. Rodzina czekała na nią jak na szpilkach, nie mogą doczekać się psiaka, zatem Rambi jest wyczekany. Nie szukali w międzyczasie innego psa, nastawieni są właśnie na niego.
  16. Wiem wiem Aniu doskonale, że ciężko, ale wolałam się przypomnieć. Myślę też, że lepiej porównać 2 domki, a skoro umówiona jest wizyta na piątek pod Wrześnią, to pewnie dzisiaj trudno byłoby zdecydować co dalej.
  17. Dobrze by było, aby ten domek w Bełsznicy był sprawdzony dzisiaj, bo jutro mój TZ rusza w drogę do anecik, a w przyszłym tygodniu nie będzie mógł jechać ze spanielem.
  18. Dzisiaj dzwonił do mnie Pan spod Wrześni, gm. Węgierki, który mieszka z rodzicami w domku na wsi. Pożegnali w styczniu psiaka, który bardzo chorował. Dużo pieniędzy wydali na operacje, lekarstwa, zabiegi, ale niestety odszedł. Rambi, tak jak poprzedni pies (ze schroniska), mieszkałby w domu, do dyspozycji miałby też spory ogród, który jest ogrodzony i brama zamykana. Pan pracuje, rodzice są na emeryturze. Bez pieska w ich domu jest pusto.
  19. Dodzwoniłam się do Pani Magdy dopiero niedawno, ponieważ pracuje do 19 i nie mogła odebrać telefonu. Też przekazała mi, że w tym tygodniu nie da rady przeprowadzić wizyty, ale powiedziała, że na fb na Wizyty przed i po adopcyjne są osoby z okolic Bełsznicy, które zapewne pomogą, więc można tam spróbować. Psiaki będą zaszczepione jutro, ponieważ nasza pani weterynarz urodziła w niedzielę dzieciątko i musiałam poczekać na późniejszy termin. Fajnie, że szczeniaczki mają szansę na szybki domek, trzymamy kciuki :)
  20. Fajnie, że już jest przytulana, przecież to małe dzieciątko. Czy Gabryś też ma kleszcze, czy to powtórka poprzedniej sytuacji - Funia miała pełno, a Tofik wcale.
×
×
  • Create New...