-
Posts
2714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
9
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szafirka
-
Kolia bardzo dobrze miewa się po sterylizacji, rana ładnie się goi. Dzisiaj zadzwoniła Pani zdecydowana na naszą ślicznotkę. Dzwoniła już przedwczoraj, ale musiała na spokojnie przegadać wszystko z rodziną i dzisiaj potwierdziła chęć adopcji. Wszystko przekazałam już Bogusik, Pani jest z Radomia i brzmi obiecująco.
-
Kolia nie próżnuje. Bawi się z innymi psiakami, co widać na filmikach, ale zaczyna też interesować się zabawkami. Dzisiaj postanowiła odgapić zachowanie Muffinki i pozaczepiać nas :) Nagroda jej się spodobała - głaskanie, skrobanie po brzuszku i za uszami, smaczki ... Mam nadzieję, że ten krok w przód zaowocował i już nie będzie się chciała cofnąć, bo i po co. Utrzymuje czystość w domu już w 90 % Wychodzi i wchodzi do domu bez strachu, schody też pokonuje bez zastanowienia. Sterylizacja umówiona na 9 kwietnia. Niestety :( Mogę podzwonić po innych zaufanych lecznicach (mam jeszcze 2) i popytać o ceny i terminy. Szkoda, żeby zabieg blokował adopcję, zwłaszcza, że Kolinka chce pracować.
-
Wg weta Kolia nie jest wysterylizowana, umawiać na sterylizację będziemy w przyszłym tygodniu, ponieważ Pani weterynarz jest ze swoją córką w szpitalu i trochę im się plany posypały. Miejmy nadzieję, że córka będzie miała się dobrze i niebawem wszystko wróci do normy. Kolia jest takim niespokojnym duchem, potrafi przechodzić w kółko po domu około pół godziny co jakiś czas - od drzwi do drzwi, od legowiska do legowiska, jakby szukała czegoś, jakby sama nie wiedziała czego chce. Boi się mopa, boi się klaśnięcia w dłonie, gwałtownych ruchów, głośniejszego mówienia. Reaguje wycofaniem nawet jak inne psy zaczynają szczekać. Kolia obawia się również przechodzenia przez drzwi. Toleruje psy, koty. Do nas podchodzi, ale nie usiądzie w pobliżu, raczej pójdzie gdzieś w kąt, żeby się położyć. Została oczywiście wykąpana, zniosła to w miarę spokojnie, ale wzrok miała taki, że obawiałam się, czy nie zastanawia się nad capnięciem mnie. Dredy wycięte, włosiska wyczesane. Zdjęcia oczywiście z kąta, ale wierzę, że z dnia na dzień będą swobodniejsze.