-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
ludwa replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Smutno, choć mam nadzieję, że dziadzio na razie sobie nic z tego nie robi. I tak wygrał na loterii co najmniej 4 lata i to mnie cieszy w tej sytuacji, choc lubie charakterne zgredziki -
Opiekunki też są różne. W żłobku jest jakaś większa rozpiętość opieki. Chociaż na jedną Panią przypada oczywiście znacznie więcej dzieci niż na opiekunkę. Ale jak jedna pani nie zauważy czegoś, to druga zauważy. Cóż nasza opiekunka rysowała, czytała ale rytmiki nie robiła ani przedstawienia z okazji Dnia Matki:) Ani balu karnawałowego i teatrzyk nie przyjeżdżał... A infekcje na placu zabaw też są. Z mojego punktu widzenia, każde dziecko kiedyś musi nabrać odporności i nie jest to kwestia styczności z chorymi (my mieliśmy ospę przy 3 rzucie), tylko kwestia bardziej genetyki. Czyli jak dziecko jest chorowite, to czy w żłobku, czy przedszkolu, czy dopiero w szkole ale kiedyś musi odporności nabrać. Mniej traci chorując w żłobku, przedszkolu niż później, w szkole Z jednej strony zazdroszczę możliwości bycia z dzieckiem do czasu przedszkola czy szkoły, z drugiej dzieci nie są moją pasją i chociaż kocham swojego na zabój, to jednak mam potrzebę chodzenia do pracy (mamy czas zatęsknić za sobą)
-
A ja nie rozumiem, czemu wszyscy są tak przeciwni żłobkom? Nam się udało dostać. Początki były ciężkie, jak wszędzie. Ale potem już bez problemów. Zawiązują się znajomości, dziecko się rozwija w różnych kierunkach (a ja zupełnie nie plastyczna, więc to plus). Wg mnie w sumie babcia to super instytucja ale nie na stałe. Teraz jesteśmy w przedszkolu. Oczywiście pierwszy tydzień to katastrofa bo adaptacja ale już dzisiaj lepiej. Za to moje dziecko w sumie bez problemu. Radzi sobie samodzielnie bez najmniejszych problemów, nie beczy, ładnie się bawi, bez problemu zbiera do przedszkola... A przed przedszkolem grupki znerwicowanych rodziców, gdzie są przypadki, że dziecko jest odprowadzane przez mamusie i tatusia. I co się dziwić, że dziecko beczy, skoro rodzice przeżywają bardziej niż dziecko. Sama chodziłam do przedszkola i nie czuję się z tego powodu pokrzywdzona, napiętnowana, moje dziecko jak na razie podobnie. Fakt, my nie mieliśmy wyboru, bo opiekunka kosztowała duuużo a do pracy trzeba było wrócić. I prawdę mówiąc pomimo wygody (bo nie musiałam dziecka rano wozić ani pędzić odbierać), to stanowczo bardziej podobało mi się moje dziecko w żłobku niż z opiekunką. A z opiekunki naprawdę byłam zadowolona. Dziecko zupełnie inaczej rozwija się społecznie, w różnorodnym towarzystwie. I wcale nie chorował non-stop.
-
No podobno dokumenty zostały nawet uzupełnione na etapie, kiedy to już były w sądzie... Chyba zapału zabrakło, się samo zrobić nie chciało, za dużo obowiązków, Iwonie zaczęło zależeć na czasie i się zes.... Albo trzeba przyciszyć, bo taka burza nie będzie dobrze działała na przyszłą fundację....
-
Koko, Dżambo bardzo potrzebują ogłoszeń. Prosimy o pomoc
ludwa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
bo mnie też to zastanawia... -
Koko, Dżambo bardzo potrzebują ogłoszeń. Prosimy o pomoc
ludwa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Szarotka, ja Cię proszę, Ty mnie nie denerwuj.... -
a jaki miał być zakres działania fundacji? I czym mieli się Państwo zajmować? Bo wg mnie, największa, najcięższa i najtrudniejsza jest praca przy chorych zwierzętach Formalności to nie jest przyjemność ale przechodzi się je na początku a potem zależnie od następujących zmian. I z tego co wiem, Iwona rozmawiała o wsparciu medialnym z pewnymi osobami, jeśli chodzi o finansowanie to też poczyniła jakieś kroki, czyli akurat najważniejsze dla działań fundacji na rzecz zwierząt załatwiała Iwona.
-
Nie wiem co Państwo robią na rzecz zwierząt i w jakim zakresie ale niestety patrząc na wypowiedź o 50 zwierzętach oraz sposób załatwienia tej sprawy obawiam się, że zakres tej pomocy jest mocno ograniczony. Myślę, że gdyby rzeczywiście interesował Was dobrostan tych zwierząt, to by było powiedziane: ponieśliśmy takie i takie koszty, zwróć nam tyle do dnia... i wycofalibyście się w ten sposób z tej współpracy. Tym bardziej, pisząc teraz, że działania będą zawieszone. Czyli jak mniemam, te działania opierały się głównie na Iwonie. I to Jej zwierzętom utrudniliście życie.
-
Koko, Dżambo bardzo potrzebują ogłoszeń. Prosimy o pomoc
ludwa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
wciąż bezdomny...to mnie zastanawia -
To Państwo pod przymusem pojechali do złożyć wniosek w KRS? Nie sądzę, żeby Iwona wymusiła ten krok. Może trzeba było pomyśleć zawczasu, że takie kroki pododują podjecie działań bez względu na okoliczności przyrody, tym bardziej, że wiedzieli Państwo w jakiej sytuacji jest Iwona i ile zwierząt ma na utrzymaniu.
-
No....niech wezmą ci co ich stać... tylko oni w gównach babrać się nie chcą, więc niech psy i koty zdychają a my dalej miejmy czyste rączki i dobre samopoczucie, przecież kochamy zwierzątka. Dopóki to nie my sobie rączki i główki zaprzątamy... To ja jednak wolę tych kontrowersyjnych, nawet jak ich szybko ponosi. Przynajmniej wiem, że intenje mają szczere Przede wszystkim jednak wiem, co robią i że jak to robią to w pełni i z serca.
-
ale tutaj jakoś nikt nie jest zablokowany:) Iwona na pewno dyplomatą nie jest i nie każdy musi ją lubić, bywa kontrowersyjna... Ale nikt tutaj nie powie, że działa na szkodę zwierząt. A takie załatwienie przez was sprawy jest ewidentnie działalnością na ich szkodę. Ciekawe jakich byście użyli słów pod swoim adresem gdyby sytuacja była odwrotna. Gdyby od Iwony zależało Wasze być albo nie być i pieniądze na życie i utrzymanie zwierząt, które są na wszsym utrzymaniu? Może nie karmcie swoich zwierząt i siebie przez jakis czas. Taki drobny eksperyment...A ja któreś zachoruje, to...ups...trudno, niech sobie choruje, może mu się uda. A byliście kiedyś bez dachu nad głową?
-
FLORKA- OSTROWIANKA BEZ GROSZA PRZY DUSZY- pomóż szukać jej domu!!!!!
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Ale u Florki jakoś zupełnie nijak:( -
Koko, Dżambo bardzo potrzebują ogłoszeń. Prosimy o pomoc
ludwa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Koko ma jakieś 2,5 roku:) Może 3:) jest spokojna, nieśmiała. Troszkę wycofana na początku. Ale jak się daje jej czas, to się ładnie otwiera:) jest po prostu miłym, nie narzucającym się psiakiem:) -
ale on nie zaznacza, tylko leje i koniec...:(
-
ja też kombinuję, że to nerwy i kot, pomimo braku starć ale w chętnym domku też jest kot o ile nie dwa....
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
ludwa replied to jayo's topic in Już w nowym domu
No to dobrze (zależy dla kogo;)), że to wersja leniwa jedynie A Fafik bardzo miły, oczekuje jedynie bezruchu:) -
Luzaczek niestety ma problem i kiepsko to widzę....Luzaczek sika na tymczasie na potęgę. Żaden dom tego nie zniesie:(
-
Znaczy, że chłopak ma w sobie luz i szybko się odnajduje w nowych okolicznościach:)
-
Ufff, to Twiścik, zwinny chłopak ma szansę w tym starciu:)
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
ludwa replied to jayo's topic in Już w nowym domu
Ale wynoszony, bo nie ma sił, czy dlatego, że pociąg do kanapy jest silniejszy? -
Znaczy w tym dt? O matko, nikt mi o tym nie powiedział, bo bym się dłuuuugo zastanawiała....Przecież biedny Twiścik będzie zastraszony przez tego kota;) A to jakiś rasowy, czy po prostu wielki urósł? Bo moja kocica, jak ważyła 6 kg, to prawie jak piłeczka się toczyła:) Czyli mini-Twiścik na gościnnych występach u mega-kota:) A może to tygrysiątko jest?
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
ludwa replied to jayo's topic in Już w nowym domu
No to myślę, że już czas abyś poznała się bliżej z Fafikiem, będziesz mogła porównać:) -
niech wróci założycielka wątku i zaktualizuje informacje, wtedy zadecydujemy:)