-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Nowotwór i marskość wątroby...
-
a jak na szelkach z tym podduszaniem?
-
[h=6]Dobra. Idziemy pod prąd. Zdecydowalyśmy o pójściu w stronę komórek macierzystych. Dzisiaj o 13:30 w lecznicy będzie właściciel banku, który jest żywo zainteresowany przypadkiem Roja i widzi szanse pomocy mu w swojej dziedzinie. Ma wybrać metodę najlepszą dla Rojskiego:) Skoro Roj chce, to nie odmówimy mu chyba pomocy w dalszym życiu? Ale w zwiazku z tym zwracam się po raz kolejny z prośbą o wsparcie finansowe. Własnie odebrałam z lecznicy rachunki na ok 2 tys. Czyli na leczenie do chili obecnej poszło już ok 5 tys. Komórki macierzyste, to droga sprawa. Ten pies będzie potrzebował długofalowego wsparcia, żeby go postawić choćby na wózku. Bardzo proszę osoby, którym bardzo zależy na jego losie o kolejną pomoc w tym zakresie. [/h]
-
Z Iwoną zgodnie doszłyśmy dzisiaj do wniosku, że ROj jest typowym przedstawicielem swojej płci: niezdecydowany (nie wie czy chce tu zostać, czy odpocząć) a na dokładkę chyba mu się podoba jak wokół niego skaczą....;) Iwona ma ciężki orzech do zgryzienia. Z chodzeniem coraz gorzej, w znaczeniu, że coraz mniejsze szanse chyba. Wewnętrzenie: trzeba będzie sprawdzić obraz krwi ale gorączki nie ma. Jak mnie zobaczył, to ośmielam się twierdzić, że się nawet ucieszył:), w każdym razie był ożywiony. Że nie wspomnę, że pacnął ogonem (chociaż podobno nie ma z tyłu czucia) jak wróciła Iwona. Trudno to nazwać machaniem ale ewidentnie ogon się uniósł i opadł:) Wcina aż miło popatrzeć. Iwona zmusza go do ruchu wabiąc świeżą wołowinką:) Wołowinka jest pyyycha. Suche żarcie, namoczone z lekka też jest super. Zresztą zobaczycie sami. Naprawdę nie wiem co z nim począć, mógłby się chłop określić, zanim wykończy Iwonę nerwowo i fizycznie
-
lecę wrzucić:) pewnie pojedynczo:)
-
Viva chciałaby a boi się. No i zdecydowanie gorzej reaguje na facetów. Chociaż i na mnie w ośrodku naszczekała, chcąc nastraszyć. Tylko, że ja mam sucz w jej typie, tylko dwa razy większą i nie przewidziała, że lubuję się w szczypawkach:) Zdecydowanie mój typ:) Ale faktycznie, bezpieczniejsza by chyba była na podwórku niż w mieście
-
a tak wpierdykam papu[URL="http://youtu.be/4JFkf4DUGVo"] http://youtu.be/4JFkf4DUGVo[/URL] [URL]http://youtu.be/0qkRM35tCwU[/URL]
-
a bardzo proszę ROjownika jednego:) [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/2521/dsc0140pc.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/9809/dsc0139qv.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/1748/dsc0137uz.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/5929/dsc0146e.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/9817/dsc0153od.jpg[/IMG]
-
Twist jest słodziak:) Ja nie mówiłam że dziwny, tylko, że brzydki ale kochany bardzo:)
-
jak będą jakieś potrzeby, to jutro wpiszę. Większość chyba zakupiona ale zobaczę na miejscu
-
dzisiaj kupiłam 9 kg proszku ale sadzę, że przy zuzyciu Iwony, kolejne 9 nie zaszkodzi. Kupiłam trochę chemii, to co chciała Iwona. Podkłady też już kupiłam, Iwona miała w gabinecie zamówić wetmedin. Czekam na liste pozostałych zakupów;) A jak nie, to i tak jutro jadę, to na żywo może w końcu będzie więcej czasu na omówienie niektórych kwestii:)
-
Selenga- dziękuję kakadu, Tata najwaniejszy Słuchajcie, to nie chodzi o samą pałeczkę. Organizm robi sie niewydolny, krew znika, leukocyty rosną- rozwija sie stan zapalny... Gdyby to była walka tylko z pałeczką. Ale ogólnie jest już źle.
-
Niestety, szanse Roja są znikome. Dostanie dwie dawki antybiotyku ale jest bardzo mała szansa na to, ze mu się uda. Ta pałeczka jest rozmnożona w całym organiźmie. Jeśli w ciągu najbliższych 48 godz.nie stanie się cud, Iwona pozwoli Rojowi odejść. I niestety potrzeba już tylko prawdziwego cudu.
-
Ja wymiękam powoli. Ten pies to chodzący kufer chorobowych niespodzianek.... Dzisiaj na karku wielki ropień... W pęcherzu pałeczka ropy błękitnej...
-
[quote name='DONnka'][B]Ludwa[/B], nie strasz ludzi wpisami po nocy :mad: :eviltong: Wystraszyłam się jak zobaczyłam w subskrypcjach, że się o tej porze odezwałaś na wątku :mdleje:[/QUOTE] o losie, to juz se nawet pogadać nie mogę ;) [quote name='Ekiana']Oki, jutro ponowię ogłoszenia. Tez jestem zdziwiona brakiem odzewu. Hmm...[/QUOTE] dziękuję
-
Ekiana, ponowisz ogłoszenie na tablicy i gumtree? Nie wiem, moze okolica wyludniona albo co? Z ogłoszeń na Międzylesie było trochę zgłoszeń aż byłam zdziwiona. Na sobotę się piszę oczywiście ale to za mało przecież
-
Oj...mnie też cieszy, bardzo, tylko się boję:(
-
Niestety beka ma rację, nie popadajmy w zbytni entuzjazm, chociaż nie powiem, sama się ciszę jak wariat jak widzę goo żwawszego i niezadowolonego jak go Iwona przestawia;) Ale nie wiemy co przyniesie jutro
-
To zerknijcie na zdjęcia:) Mówią wiele Osocze na razie przyjmuje się ładnie. Pod koniec tyg zrobimy bad.krwi, żeby porównać i zobaczyć co się dzieje. Padło podejrzenie nowotworu płuc ew. zapalenia wielomięśniowego. Będziemy dalej badać, żeby mieć pewność co mu dolega
-
dlatego dostanie Vivę na pocieszenie:)
-
Roj przeżył noc:) Apetyt wciąż mu dopisuje i zainteresowanie tym, co dzieje się wokół również:)
-
Nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi na razie. Jedna hipoteza, to nowotwór, druga- zapalenie mięśni. Jest powiększone serce