Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. No cóż... To wiadomo od początku...:loveu: . Jak tu się nie zakochać? Fredzik na spacerku ładnie się pilnuje. Wczoraj chodził bez smyczy i przychodzi na zawołanie. To psiak, którego właściwie nawet układać nie trzeba. Sam się układa, głównie w górze łóżka, na poduszce :eviltong: . Ostatnie tak Oporniczkowi wskoczył:evil_lol: a On biedak na początku myślał, że to Larwa, więc udawał, że śpi. No i spalibyśmy tak sobie dalej, gdyby nie sławetne stęki Alfredowe:grins: . Hihihi, biedny Oporniczek, tak się dać nabić w butelkę:errrr: . No i jeszcze ze smutkiem stwierdziłam, że fredzik nie za mną tęskni, tylko za swoją Larewką. Jak my (ludki) wychodzimy z domu, to jest oki, jak znika Imka (a czasami trzeba wyjść tylko z nią zde względu na jej rozkojarzenie) to zaczyna się rozpacz. Będzie dramat przy rozstaniu:placz: . Troszkę wojny było, ale na razie zażegnana. Więc dalej czekamy na super domek dla Fredzika. A swoją drogą, może ktoś ma metodę na oduczenie sikania w domku, bo Larewka na dworzu interesuje się wszystkim, poza głównym celem wyjścia, no chyba, że ją przyciśnie...:cool3:
  2. Niestety, a my na dodatek nie bardzo możemy się kłócić, bo ktoś może nam zrobić niepotrzebną przysługę..... Mamo kupo ma karabin :p
  3. Wiesz, przy takich sąsiadach to i hałas niepotrzebny. Każdego coś boli... Z sąsiadką z dolu akurat dszlam do porozumienia. Czepiają się dla sportu chyba. Finał jest taki, że akurat trafiają na Opornika i się zaczyna....E... szkoda gadać:angryy:
  4. W domku wojnna dzięki sąsiadom :angryy: a Fredzio jest tak kochany....
  5. Halo, halo. Alfredzik szuka domku coraz pilniej!!! Przywiązuje sie coraz bardziej, to jedno, a drugie, że sąsiedzi zaczynają się czepiać. Takie uroki mieszkania w emeryckim bloku. Nudzą się i wszędzie nos wsadzą i dziury szukają....:angryy:
  6. Oj, znowu dokuczacie... Nie wiem jak waga, moja zesputa (i dobrze, humoru mi nie psuje) ale Fredzik wcale nie wygląda grubo, ja nawet rzeknę, że żre tyle co Imka a jakoś nie widać. Chciałam wczoraj sprawdzić czy jest możliwość, żeby zostało coś w misce albo nie chciał jeść, ale wymiękłam. Przestraszyłam się że skretu kiszek dostanie a i tak bedzie jadł...:p . Chyba teraz w górę rusz a nie na boki. W sobotę zaserwowano draniom po uszku świńskim. Normalnie jakby psów nie było. Pół dnia spokoju....:evil_lol: . Poza tym wczorajszym papusiowym hitem był żwir z kociej kuwety, już się zastanawiałam czy nie rozsiąść się w przedpokoju żeby ganiać towarzystwo(hihihihi, teraz nie tylko Imka ma więcej ruchu). Jakby ktoś miał na zbyciu, to poproszę. Po co ja głupia tracę pół dnia na gotowanie??? Żywienie szczeniorów to taka prosta sprawa :eviltong:
  7. Oj. Wszystko oki, no prawie.... Szynka ściągnięta z blatu (to Imka raczej, ale chyba się podzieliła, tak ładnie pysie oblizywały, że dużo wysiłku kosztowało mnie przyjęcie groźnego tonu:lol:. Poza tym woda nadal limitowana...bo wiecie jayo co się dzieje...:mad: . Domku szukać fakt, trzeba ale takiego super na 100% i najlepiej jeszcze jakbym mogła stwora nawiedzić i przytulić (tak słodko pysia wtula w szyję nocą...:loveu: ) . A dzisiaj właściwie zaczęłam się zastanawiać, czy odgłosy przepychanek to zabawa, czy już walki psów:cool3: i nadmienie tu, że Fredzik też już niezły w te klocki. A no i ortodonta chyba potrzebny nie będzie. Pikne zęby chłopakowi rosną (może dlatego lepiej sobie z Larwą radzi:evil_lol: ). Na szczęście poza oczywiście podłogą do mycia nie było większych strat, zęby ostrzą sobie na sobie :diabloti: . Fredzik dostał większą miskę (bo podobno go głodzę...):angryy: . Ale to są pasibrzuchy dwa, łojojoj..... Ale prawdę mówiąc nie wiem co to bedzie jak trzeba go będzie oddać, już mi się wyć chce....
  8. [quote name='gemsi']Szarpał, szarpał :), nie często ale miał takie odpały, zazwyczaj jak był głodny, Ty go za mało karmisz po prostu :D No maleńki, do góry, szukamy domku bo Ludwa dostanie eksmisje...[/quote] No nie!!! Raz za dużo, raz za mało!!! I Wy przeciwko mnie???!!! Wystarczy, że te dwa głody ciągle w kuchni przesiadują i gały wlepiają w lodówkę i we mnie. Na zmianę....To ja tu chce być twardka jak Opornik w pracy i odchudzic trochę towarzystwo a tu ooo....:eviltong: . Jak dostaniemy eksmisję to razem. Tak łatwo się nie damy, Imka do nas sie przyłączy, w końcu zadowolona ma kogo tarmosić....:diabloti:
  9. ja już wiem dlaczego Imka tak rośnie. Ona będzie jak żyrafa chyba. Co uszłyszy szelest, to uszy na sztorc szyja do sufitu. Czujka w 100%. Hihihi. A Alfredzik jakoś chyba chudszy jest, chociaż ani Imka ani kotka mu nie wyjadają z miski, nie są takie szybkie w tych zawodach:diabloti: . Ciekawe co zastanę po powrocie z pracy.....????
  10. Złap mnie i z serca już nie wypuszczaj...
  11. Złap mnie i kochaj już zawsze...
  12. albo: Szukam ścieżki do Twego serca... a może to Ty mnie odnajdziesz? Łoj matulu, rzeczywićie nostalgia mnie dopada
  13. może: Już na zawsze chcę zostać w twoim sercu... Fin. Mało to wesołe ale i pogoda nostalgiczna
  14. Nie jestem przekonana. Coś wczoraj w niego wstąpiło jak się okazało że trudno określić okres tymczasu. Wojenka wybuchła. Nic to, na razie jest oki, ale ma trochę racji, dwa szczeniaki to sajgonik. Mnie co prawda cieszą rozkosze spania obu obok siebie i przepychanki, tym bardziej, że Alfredo coraz lepiej sobie z Larewką radzi. Chciaż chłopak zmienia się na gorsze chyba. Do tej pory za nogawki nie ciągał a mnie wczoraj potarmosił...:crazyeye: . Za to Imka złagodniała, wariactwo na Fredzika przechodzi chyba. Żeby Fredzik za łapy na schodach Imke ciągał.... No, no... Ciekawe do czego to zmierza:-o
  15. coś się dzisiaj towarzystwo rozszalało.... Mordercze instynkty we mnie ożyły. Ja nie wiedziałam, że tyle rzeczy można demolować w czasie rozruchu porannego:crazyeye: . Normalnmie na jutro kupie taką lage:mad: i będę ganiać!!! Opornik niestety postawił się zupełnie. Tymczas tak, byle nie za długi ale na stałe nie ma mowy. Tuli, na kolanach trzyma, ale rozsądek... :placz:
  16. tia??? To chętynie podrzucę na uroczy poranek szczekliwy... albo zapraszam....:lol:
  17. Opornik trochę w nieświadomości żyje. A Larwa to taka była. Ona na łóżku nie chowana... (sama teraz się pakuje i Opornikowi na nogach śpi:cool3: ale Opornik nie zawsze zgania, czasami udaje że nie czuje, nie widzi (hihihi, ciekawe.....) No a sławetny ogonek trzeba gdzieś ukryć, bo czasem i z łóżka jest brutalnie ściągana za owy odstawacz....
  18. :crazyeye: Ooooooo!!!!!! Ja sobie wypraszam!!!! To mnie tu już sumienie gryzie, że Larwekę trochę odsuwam i rozświetlonym spojrzeniem w Kłaka się wpatruję, i na łóżko wciągam, pod kołdrą przed larwą chowam, na poduszce tulę............... I to za małe uwielbienie:angryy: ????????? Toż koniec swiata chyba.....:shake:
  19. hmmm, Gryzia jakaś mniej "rozklapciana" jest:evil_lol: a uwielbienie to chyba na odleglość bije
  20. Okularki odpadają- Imka by zeżarła. No chyba że przykręcane albo przyszyte do uszu, ale znowu tozem by mnie straszyli..... a niech sobie ma to przyćpane spojrzenie, ono tylko uroku dodaje hihihihi, u niego wszystko takie jest fajowne.... Normalnie chyba mnie zaćmiło.....poraziło....albo co innego. Mam nadzieję, że to się leczy....
  21. może się zbiegną.... Ale wiesz... Przyćpany, czy nie i tak się zabujałam że hohoho:loveu:
  22. Hihihi, pozory niech sobie zachowuje, tylko niech to pozostaną pozory.... A Fredzik bardzo onkowaty to nie jest, trudno go do czegoś porównać. Będzie chyba nieduży (chociaż Imka też niewielka być miała...:mad: ), poza tym taki trochę niekształtny (chociaż przy larwie zwinności w unikach nabiera z każdą minutą, dzielny chłopak:lol: ). Poza tym jest psem kolankowym, przylepnym i wygląda na przyćpanego (ja tam nie wiem czy go karmili wcześniej, może teraz oczy mu się bardziej zbiegną:diabloti: jak ta "przyczyna przyćpania" z niego wyleci....:evil_lol: )
  23. No dobra, leszcz jestem:oops: . Ja kombinuję żeby tak zostało, tylko Opornik niby chce walczyć... Zobaczymy
  24. mikrym- 2 pokoje zastawione meblami (na łóżku pufy, no dobra, to akurat w ramach zabezpieczenia, coby się psiska nie wylegiwały), kwiatki i inne zielsko, dwa człowieki, jeden kot, dwa psy (jeden teoretytcznie na tymczasie:roll: . Ale to się zobaczy... Co prawda Oporniczek stwierdził, że szybko trezba domku Fredkowi szukać, ale wczoraj jak przyszedł, to najpierw "Kłaka" vel "Dżordżyka" a z nadania Alfreda witał.:loveu: Zobaczymy
  25. no ja nie wytrzymam. Bez takich. Jedna malutka psinka w domu wystarczy :angryy: . W TAKIM MIKRYM DOMU!!!! Przeca mnie chłop wyrzuci (a psy sobie zostawi :diabloti: ) Poza tym jednozęby Fredzio nie stęka podczas zabaw i przepychanek z larwą, tylko podczas snu... Czyżby sny miał takie meczące????:lol:
×
×
  • Create New...